Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyńskim

12.04.08, 11:50
Z ciekawości zadaję pytanie, bo mnie to czeka już niebawem...

Jak to jest w przypadku urodzenia dziecka przez CC? O ile wiem, po każdej
operacji przysługuje jakiś tam okres rekonwalescencji, w zależności od stanu
ogólnego przebywa się na zwolnieniu tydzień-dwa-trzy tygodnie... A od którego
momentu przysługuje urlop macierzyński? Czy liczy się go od dnia porodu,
niezależnie od tego, w jaki sposób ten poród nastąpił, czy też zaczyna się
następnego dnia po zakończeniu L4? Jak długo (w zwyczajnych przypadkach, nie
skomplikowanych) trwa L4 po CC? Doinformujcie mnie, laika... smile)
    • brydzia100 Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 12:11
      mcierzyński liczony jest od dniaporodu. Nawet jeśłijesteś w trakcie
      (np. w środku) L4 i miałaś cc, to oddnia porodu liczy się już
      macierzyński, a L4 nie jest kontynuowane.
      • pillow-book Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 13:40
        A nie jest tak, że jak się było na L4 przed porodem to te dwa ostatnie tygodnie
        są liczone już jako urlop macierzyński a nie L4? Wiem, że tak było 8 lat temu
        gdy rodziłam pierwszego syna.

        A po cc przy dobrej motywacji człowiek szybko staje na nogi (zazwyczaj). Ja
        wyszłam ze szpitala na początku 3 doby, w 5 byłam już na spacerze, w 6 poszłam
        sama do sklepu... Hormony czynią cuda smile

        Czego wszystkim pociętym życzę wink
        • slonko1335 Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 20:14
          pillow-book napisała:

          > A nie jest tak, że jak się było na L4 przed porodem to te dwa
          ostatnie tygodnie
          > są liczone już jako urlop macierzyński a nie L4? Wiem, że tak było
          8 lat temu
          > gdy rodziłam pierwszego syna.

          Nie tak nie jest jeżeli masz L-4 to macierzyńskie jest liczone od
          dnia porodu.
    • de_la_hoya Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 13:03
      Macierzyński jak sama nazwa wskazuje (i teoria przyznawania też) zaczyna się w
      dniu porodu.
      • robatchek Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 13:08
        Eeee, to chyba jednak trochę niesprawiedliwe. W końcu stan po operacji bez
        żadnej łaski powinien być traktowany jak po chorobie, tak myślę. Wiadomo, że się
        podporządkuję, ale nie powiem, żebym była tym zachwycona...

        Dzięki za info! smile
        • yoku Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 20:21
          jak najbardziej sprawiedliwe, porody bywają różne a niektóre kobiety
          po ciężkim porodzie naturalnym dłużej dochodzą do siebie niż te po
          cesarce
        • slonko1335 Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 20:25
          Zawsze mąz może iść na zwolnienie na opiekę nad Tobą jak będzie taka
          konieczność i będziesz źle się czuła. A swoją drogą miałam cc i
          nawert nie wpadłam na to, że w jakimś stopniu jestem "poszkodowana"
          tą niedołęznością przez kilka dni, ot takie zasady, mi się wydaje że
          całkiem sprawiedliwe w końcu jak koleżanka wyżej napisała czasami po
          sn można dłużej do siebie dochodzić, nie ma reguły.
          • enigmatic2 Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 20:37
            miałam 2 c.c. i nawet przez myśl mi nie przeszło, że powinni je traktować jak
            normalne operacje... i dać mi więcej wolnego na rekonwalescencje. bez sensu. nie
            dzielmy się, na te co przez sn i na te co przez c.c. poród to poród. ja
            zaczynałam rodzić naturalnie, a że się tak skończyło...
            • alicja0 Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 12.04.08, 23:36
              Przecież autorce wątku nie chodzi o to, że po cc jest "biedna i
              cierpiąca", ale o to, żeby wydłużyć jak najbardziej czas z
              dzieckiem - bo wpierw L4 na cc, a przez to później zaczynałby się
              macierzyński. Czy nie tak? smile
              Miałam cc, ale też i u mnie macierzyński liczono od dnia porodu.
              Ten urlop jest sam w sobie z jednej strony dla "bycia z dzieckiem",
              ale i z drugiej strony na "dojście do siebie matki".
              Po normalnej operacji dają zwykle 2 tyg L4 - tu macierzyński jest
              dłuższy.
              Skoro cc jest nazywane porodem, to macierzyński jest liczony od tej
              daty. Natomiast w ogóle jakiekolwiek chorobowe L4 podczas
              macierzyńskiego chyba nie istnieje - sprostujcie jeśli się mylę:
              gdyby matka zachorowała podczas urlopu macierzyńskiego (podobnie i u
              wychowawczego), to urlop nie jest przerywany na czas choroby, ale
              choruje się podczas tego urlopu.
              W takim przypadku to oczywiste, że i cc nie uprawnia do przerwania
              macierzyńskiego (czy jego przesunięcia) na czas dochodzenia do
              siebie.
              • robatchek Re: Jeszcze dwa słowa o L4 i urlopie macierzyński 14.04.08, 17:01
                O to to, dokładnie smile Alicjo, jako jedyna zrozumiałaś moje intencje smile
                Oczywiście nie ujmuję niczego kobietom rodzącym naturalnie, wiem, jak fatalne w
                skutkach mogą być porody siłami natury i wiem, że często po cięciu cesarskim
                można szybciej dojść do siebie (jestem tego najlepszym przykładem, choć po
                pierwszej ciąży nie korzystałam z żadnego urlopu). W ogóle uważam, że porody
                bardzo wyczerpują organizm kobiety i zwykłe zwolnienie lekarskie na to, aby
                powrócić do pełni sił byłoby z pewnością uczciwe i nie naciągane (ludzie na
                jedno kichnięcie siedzą w domu tygodniami). Nie rozumiem kobiet, które na siłę
                chcą zgrywać bohaterki i udawać, że przez całą ciążę i poród przeszły ze śpiewem
                na ustach. A już cc zupełnie wyczerpuje organizm, osłabia jego system
                odpornościowy - w końcu to jest operacja, jakby nie było. Dlatego właśnie opcja
                L4 po porodzie nie wydaje mi się niczym niewłaściwym - dwa tygodnie na
                rekonwalescencję, wyjęcie szwów etc, po to, żeby potem przez 16-20 tygodni
                cieszyć się z macierzyństwa - nic innego jak polityka prorodzinna, tak promowana
                przez poprzednie władze, czyż nie? smile

                Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja