NIEDOJRZAŁOŚC A ROZWÓD

15.09.03, 23:13
czy można przy składaniu wniosku o rozwód z orzeczeniem winy powołać sie na
niedojrzałośc małżonka? czy to w ogóle można podac jako powód rozpadu
małzeństwa? oczywiscie opisac co to w danym małżeństwie znaczyło.
    • mikawi Re: NIEDOJRZAŁOŚC A ROZWÓD 16.09.03, 14:30
      w pozwie mozna napisać wszystko i podać powody jakie ci się podobają, a to czy
      sąd je uwzględni i orzeknie winę męża to inna bajka. A swoją drogą - nie
      prościej jest się rozwieść bez orzekania o winie? I szybciej i taniej.
      • olkamaz Re: NIEDOJRZAŁOŚC A ROZWÓD 16.09.03, 20:40
        dzieki za poradę ale chyba sie to nie uda ,bo mąż przetrzymuje moje rzeczy i
        nic sobie nie robi z moich prośb oddanie moich rzeczy a tak apropo rzeczy ,
        krore zabrałam z rodzinnego domu po ślubie np krzesła z kuchni moich rodziców,
        stary dywan itp... to też jest do podziału ? bo narazie wygłąda na to ,że mąż
        chce mnie okraść!!!nie wiem jak wpłynąć na niego żeby się rozliczył więc
        traktuje to jako niedojrzałość zwłaszcza ,że w czasie trwania związku mąż w
        ogole o mnie nie dbał zostawial mnie samą nawet w czasie choroby trudno go było
        uprosić aby poszedł do apteki ,nigdy nie przychodził na czas nawet nie probował
        sie wytłumaczyć , biorę więc pod uwagę niedojrzalosc /23/ lata dwa lata po
        ślubie.
        • chalsia Re: NIEDOJRZAŁOŚC A ROZWÓD 16.09.03, 21:31
          Przepraszam, ale co ma rozwód z orzekaniem o winie do kwestii rzeczy osobistych
          czy mebli (= majątku ruchomego)???
          Jeśli chcesz z rozwodu z orzekaniem o winie zrobić straszaka na niego by Ci
          oddał rzeczy, to gdybym była na jego miejscu, to bym powiedziała - proszę
          bardzo, dowiedź w sądzie mojej winy.
          Tym bardziej, że wyrok rozwodowy nie rozstrzyga o podziale majątku.

          Albo ja czegoś w Twoich postach nie zrozumiałam ???

          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • olkamaz Re: NIEDOJRZAŁOŚC A ROZWÓD 16.09.03, 21:59
            sugerujesz ,że mam mu wszystko zostawic/ a było tego dużo/ i odejsć tak jak
            stoję , jeszcze bez orzeczenia o winie? jedna strona wszystko a druga nic?
            dodam ,że mieszkalismy w domu jego ojca/ nie byłam tam zameldowana!/ on nie
            jest zainteresowany rozwodem , w ogole niczym by się dogadac , co mam robic nie
            mam grosza , bo wszystkie pieniądze zainwestowałam w ten zwiazek całkowicie
            przekonana o tym ,że w przypadku rozwodu mąż mój podzieli nasze dobra a tu
            nic!!!!10-razy go prosiłam o moje rzeczy , nie mam nawet jesiennych butów!!! a
            on sie nie odzywa.
            • mikawi Re: NIEDOJRZAŁOŚC A ROZWÓD 17.09.03, 10:09
              Po pierwsze: aby orzec winę męża musisz jej dowieść podczas sprawy, co wiąże
              się z przedstawieniem dowodów, iż to że się rozwodzicie jest winą męża. Tak jak
              pisałam - możesz jako powód podac niedojrzałość, ale szczerze wątpię, że sąd
              uzna to jako wystarczający powód aby orzez jego winę. Ponadto sprawy z
              orzeczeniem winy ciągną się dośc długo i kosztują. A jak się okaże że po tych
              korowaodach przesłuchań świadków itp. wina i tak nie zostanie orzeczona - te
              dośc duże koszty zostaną podzielone między was. Więc nie wiem czy upieranie się
              na rozwód z winy męża jest w tej sytuacji którą opisałaś dobrym rozwiązaniem.

              Druga sprawa: podział majątku możecie zrobić przed rozwodem na zasadzie ugody
              sporządzonej u notariusza, a jeśli mąż jest daleki do ugody w pozwie o rozwód
              możesz wnieśc o orzeczenie przez sąd korzystania z waszego wspólnego majątku, a
              po rozwodzie natychmiast wnieść o podział majatku. Sąd go podzieli po rowno jak
              siekierą niezależnie od tego czy rozwód był z winy czy bez winy. Chyba że
              wykażesz że mąż nie przyczynił się do powstania tego majątku, wtedy sąd może
              orzec nierowne udziały (np. ty bierzesz 70%, mąż 30%)

              pozdrawiam
              • chalsia Re: NIEDOJRZAŁOŚC A ROZWÓD 17.09.03, 21:01
                Ufff, Mikawi, dzięki, że rzeczowo odpowiedziałaś, bo mi ręce opadły.
                Pozdrawiam,
                Chalsia
                • olkamaz Re: NIEDOJRZAŁOŚC A ROZWÓD 18.09.03, 09:31
                  bardzo wam dziekuję!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja