uciążliwe sąsiadki!!!co moge zrobic?

08.06.08, 15:28
Planujemy kupic mieszkanie ktore obecnie wynajmujemy (od miesiąca)
Przez sasiedztwo zostalismy uprzedzeni,ze panie ktore mieszkaja pod
nami sa czepliwe i na pewno nie dadza nam spokojnie żyć
no i stało sie...
dzien w dzien zwracanie uwagi,że tv za glośno,że muzyka,że za
głosno chodzimy,ze woda w ubikaccji spłukujemy za pózno
wszystko jest żle
Nie ma u nas imprez,awantur,glosnej muzyki
żyjemy normalnie jak kazada rodzina
10 letni syn boi sie nawet zamykac drzwi do pokoju zeby nie bylo za
glosno...
ja jestem w ciąży i niestety wstaje wiele razy w nocy do ubikacji
lub chodze po mieszkaniu gdy ból nóg nie daje mi spać
jestemy zestresowani cala ta sytuacja.Nasłaly juz na nas policje to
juz byl szczyt!Ja powinnam unikac stresow a te stare panny narazaja
mnie na stres na okrąglo,mnie i moja rodzine!
Inni sąsiedzi tez sa nachodzeni przez te panie
co robic?One czuja sie jak wlascicielki budynku a my lokatorzy mamy
grac pod ich dyktando!
Dzieci boja sie biegac pod ich oknami...cyrk
niech ktos cos doradzi
    • minerallna Re: uciążliwe sąsiadki!!!co moge zrobic? 08.06.08, 18:02
      Na Twoim miejscu umieściłabym tego posta na forum emama,Kobieta i może jeszcze Społeczeństwo.Tam jest duży ruch więc i szanse na odpowiedz większe.Wprawdzie z emamy mogą Cię szybko przenieść,ale warto spróbować.
    • annajustyna Re: uciążliwe sąsiadki!!!co moge zrobic? 08.06.08, 18:28
      Zrezygnowalabym z tego mieszkaniasad
    • iziula1 Re: uciążliwe sąsiadki!!!co moge zrobic? 08.06.08, 19:43


      Radzę - Żyć normalnie.
      Czyli korzystać bez ograniczeń z toalety, drzwi w domu itp.
      Cisza nocna obowiazuje od 22 do 7 rano w tym czasie masz prawo
      umilac tym paniom życie aż do bólu smile))) Możesz stukac, pukac,
      puszczać kuleczki po podłodze z której usuniesz wcześniej dywan itp.
      Obydwie sąsiadki dyktuja wam jak żyć bo im na to pozwalacie.

      Pozdrawiam
      Iza
    • babcia47 Re: uciążliwe sąsiadki!!!co moge zrobic? 09.06.08, 15:57
      KODEKS CYWILNY Art. 144 w jednoznaczny sposób określa ten stan
      rzeczy i tak:
      Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa
      powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z
      nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze
      społeczno – gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków
      miejscowych.W paragrafie tym ustawodawca używając sformułowania „
      wykorzystaniu swego prawa „ ma na myśli to, że właściciel
      nieruchomości może z niej swobodnie korzystać..
      Tak więc, od godziny 22 do godziny 6 rano trwa okres, w którym nie
      wolno wykonywać żadnych czynności, które są zabronione w cytowanym
      paragrafie.
      - jak rozumiem spuszczanie wody w kibelku lub normalne poruszanie
      sie po mieszkaniu wchodzi w zakres swobodnego korzystania z
      mieszkania..olej te "miłe" panie..ewentualnie gdyby im sie zdarzyła
      impreza rodzinna wykraczająca poza godzine 22-gą..w ramach retorsji
      i nauczki jak sie czują sąsiedzi.. wezwałabym policję..A przy okazju
      uprzedziłabym panie przy spotkaniu na gruncie neutralnym, że
      spodziewasz sie dziecka..i jego nocny płacz również będzie należał
      do swobodnego korzystania z mieszkania..niech sie pomartwią na
      zapas..Jeżeli tak im przeszkadzaja odgłosy dobiegajace z zewnątrz
      powinny albo postarac sie o wyciszenie swojego mieszkania..albo o
      porade psychiatryczna, bo niestety takie może byc podłoze ich
      problemów..pozatym radzę sprzymierzyc sie z innymi, dreczonymi przez
      nie sąsiadami..Do mnie przyszedł interweniujacy policjant wezwany
      przez sasiadkę do innego sąsiada..po moich wyjaśnieniach, ze zgodnie
      z prawdą impreza była zapowiedziana, niekłopotliwa i nie
      przeciągneła się poza godzine 24-tą (sobota) zeznałam, że sąsiadka
      często podejmuje rodzinę(bez zapowiedzenia) do wczesnych godzin
      rannych z "plumkaniem" na pianinie, chóralnymi spiewami, hałasami
      itd. a ja jednak nie wzywam policji na interwencje rozumiejąc, ze
      każdy czasem ma potrzebe i prawo..sasiadka sie uspokoiła..
Pełna wersja