p.dylan
28.07.08, 20:19
Złożyłam podanie do Zakładu pracy z prośbą o
udzielenie urlopu wychowawczego. Mam umowę na
czas nieokreślony.
A tu dzisiaj dzwoni pani kadrowa i mówi,iż mam
rozważyć propozycję rozwiązania umowy o pracę za
porozumieniem stron, ponieważ jest likwidowane
moje stanowisko pracy i urlop mi nie przysługuje.
Mnie osobiście nikt nie informował ani ustnie ani
pisemnie o likwidacji mojego stanowiska i o tym
iż mam otrzymać wypowiedzenie.
W przeciwnym wypadku zostanie mi przydzielony
urlop tylko na okres 3 miesięcy.Jeszcze mówiła iż
postara mi się udowodnic iż nie sprawuję
osobistej opieki nad dzieckiem i zwolni mnie w
trakcie wychowawczego. Co wy na to.