deela
29.07.08, 11:52
siadl mi kregoslup,od paru lat mam z nim problemy mniejsze lub wieksze a ze
jestem idiotka nidy tego nie leczylam, w koncu zaczelo mnie pobolewac i (co
podobno jest gorsze) zaczela mi dretwiec prawa noga jak dlugo siedze, a prace
mam zasadniczo siedzaca
poszlam do doktora obejrzal popytal skierowal na przeswietlenie dal leki
przeciwbolowe wyslal na dwa tyg zwolnienia kazal lezac albo spacereowac albo
plywac, ogolnie to nic mi koszmarnego na razie nie jest (oprocz
prawdopodobienstwa ze od paru lat laze z przesunietym kregiem i jakas tkanka
wokol tego sie nabudowala - ale nic nowotworowego)
dzwoni do mnie kierowniczka ze prezes dostal bialej goraczki na wiesc o tak
dlugim (sic!) zwolnieniu ze nic nie bedzie zrobione (pracuje tam 7 m-cy i od 7
m-cy moje projekty przy odrobinie szczescia laduja w szufladzie, wiekszosc w
koszu bo prezio zmienia zdanie i ma inna idee, udalo mi sie wdrozyc pare
drobiazgow o zenujaco niskim stopniu istotnosci - wszystkie przewalczone jak
lew) - suma sumarum firma beze mnie rpzez te dwa tygodnie nie runie i nie
rozciagnie sie przed nia wizja bankructwa,
no wiec kierowniczka zadzwonila ze ona nie wie czy ma mnie bronic przed
prezesem czy mam juz ta prace w d.. (w d.. to ja mam od 6,5 m-ca, bardzo sie
nia rozczarowalam, co nie przeszkadzalo mi pracowac nawet jak bylam na
zwolnieniach na dziecko - w sumie trzy azy po pare dni - ta praca zdalna to
byl moj tragiczny jak sie okazalo blad, ale zawsze tak jest jak czlowiek chce
dobrze, szczegolnie w tej firmie), i ze mam zrobic projekty zaplanowane na ten
tydzien (spoooro siedzenia przy komputerze) bo jak nie to.... (mam sie
spodziewac ze mnie spotka wypowiedzenie po powrocie - w domysle)
i teraz siedze i sie zastanawiam co mam z tym zrobic, przeciez NIE MOGA MNIE
ZMUSIC DO PRACY NA ZWOLNIENIU,
moze zrobic co mam zrobic i zawlec ich do sadu? tylko ze naprawde siedzenie mi
nie sluzy, ale mozna pracowac na lezaco nie?
dorzucilabym jeszcze mobbing ktorego ofiara jestem od dobrych 5 m-cy (od czasu
jak jest nowa kierowniczka)