Pytanie- Co wy byście zrobiły??

28.08.08, 08:53
Do końca września mam umowe na okres próbny, jestem teraz w 14
tygodniu ciąży. Nie mówiłam jeszcze pracodawcy o moim stanie. Wiem
od zaprzyjażnionej kadrowej, że od pażdziernika mają mi przedłużyć
umowę na czas nieokreślony. Co waszym zdaniem powinnam zrobić :
Uprzedzić pracodawce zanim podpisze ze mna umowe, czy poczekac aż
zostanie podpisana? Czy więcej praw przysługiwać mi bedzie na umowie
na czas nieokreślony?
    • schaapje Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 09:03
      trudno powiedziec

      nie mowiąc, ryzykujesz, ze pracodawca poczuje sie oszukany i po
      powrocie z macierzynskiego/wychowawczego i tak moze Cie zwolnic

      mowiac, ryzykujesz, ze nie podpisze umowy, bo po co mu kobieta w
      ciazy, ktora moze za chwile isc na zwolnienie (nie wiem, co mowia
      przepisy i czy ma mozliwosc nie przedluzyc umowy)

      jako pracodawca/przelozony docenilabym szczerosc
      ale nie jestem Twoim pracodawca
      w swojej pracy poinformowalam o ciazy ryzykujac awans
      i go nie dostalam (wraz z tekstem 'co sie odwlecze...') wiec jestem
      dosc sceptycznie nastawiona do podawania takich informacji za
      wczesnie...
    • zadomowienie Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 09:24
      Witaj,

      Ja bym nie mówiła pracodawcy. Wiem,ze nie jest to może uczciwe
      postawienie przed nim sprawy. Jako kobieta zatrudniona na czas
      nieokreślony masz ubezpieczenie! A to bardzo ważne w okresie ciąży.
      Niestety pracodawca słysząc "ciąża" bardzo czesto nie chce
      przedłuzyc umowy. A może w ciaży bedziesz na tyle dobrze się
      czuła ,że będziesz mogła pracować. Przeciw Tobie przemawia krótki
      okres pracy u tego pracodawcy. Z drugiej strony skoro chce
      przedłuzyć umowę to musiał byc zadowolony z Twojej pracy. Nie znam
      człowieka i trudno mi powiedzieć co zrobi. Może jesli masz kogoś
      zaufanego podpytaj jak było (jeśli taka sytuacja miała miejsce). W
      tej chwili najważniejsza jestes Ty i Twoja dzidzia. Ja sama miałam
      trudna sytuacje w pracy, pełno watpliwości co zrobić żeby pracodawca
      sie nie obrażił i nie poczuł źle, ale stwierdziłam,że ważne jest
      teraz dla mnie moje dziecko. Bez świadczeń jest ciężko. A prace
      zawsze znajdziesz później inną.
      • pingwinek13 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 09:28
        Ja bym poczekała! Chyba że znasz na tyle swojego pracodawcę że masz
        pewnośc że Ci przedłuży. Niestety większość pracodawców w naszym
        kraju postępuje inaczejsad
    • olik1980 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 09:40
      Jak jesteś już w 14 tygodniu to i tak muszą Ci przedłużyć umowę do dnia porodu
      czy tego chcą czy nie. Jeśli teraz powiesz, to istnieje niebezpieczeństwo, że po
      macierzyńskim nie będziesz miała do czego wracać. Jak nie powiesz i będziesz
      miała umowę na czas nieokreślony to i tak jak wrócisz mogą Cię zwolnić. Jednego
      możesz być pewna: w obu wyjściach masz zapewnioną pracę do porodu i będziesz
      dostawała macierzyński.
      • schaapje Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 09:52
        skoro takie sa przepisy, to moze lepiej powiedziec?
        w koncu za chwile i tak sie dowiedza, a przynajmniej bedzie to
        wygladalo uczciwie...
        • arabela27 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 10:00
          co ma być to będzie ale wg mnie szczerość chyba lepiej sie opłaca niż chowanie
          po kątach a tydzień po podpisaniu umowy mówienie o ciąży - decyzja należy do
          Ciebie ale jak zareaguje szef trudno powiedzieć ja zareagowałabym pozytywnie a
          on.....popytaj innych w pracy może Ci coś doradzą, w końcu dłużej tam pracuja.
      • basiula30 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 29.08.08, 12:31
        olik1980 napisała:

        > Jak jesteś już w 14 tygodniu to i tak muszą Ci przedłużyć umowę do
        dnia porodu
        > czy tego chcą czy nie. Jeśli teraz powiesz, to istnieje
        niebezpieczeństwo, że p
        > o
        > macierzyńskim nie będziesz miała do czego wracać. Jak nie powiesz
        i będziesz
        > miała umowę na czas nieokreślony to i tak jak wrócisz mogą Cię
        zwolnić. Jednego
        > możesz być pewna: w obu wyjściach masz zapewnioną pracę do porodu
        i będziesz
        > dostawała macierzyński.



        Jeśli umowa jest na okres próbny to nie przedłuża się do dnia
        porodu. Ta zasada obowiązuje tylko przy umowie na czas określony.
    • bedatka23 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 09:58
      Gdyby nie to że jestem w ciąży sama bym zrezygnowała z pracy i
      szukała czegoś innego. Przyznam szczerze że boje sie jej reakcji.
      Pracodawca a dokładniej szefowa jest po prostu straszna. Większość
      pracowników wytrzymuje u niej max rok czasu. Zatrudnia ponad 10 osób
      i żadna z nich nie pracuje dłużej niz rok, dodam że działalność
      prowadzi ok 8 lat.
      • lilith76 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 10:06
        Jesteś pewna, że w ciągu miesiąca ciąża nie stanie się widoczna? To będzie 18-19 tydzień. Co zrobisz jeśli we wrześniu, ktoś otwarcie zapyta cię o ciążę?
        • bedatka23 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 10:12
          Od 1 września bedzę miała umowę. Szefowa odwiedza mój punkt nie
          cześciej niż 1 raz w tygodniu. A w pracy nosze obszerny fartuch,
          więc z ukryciem nie mam problemów, gorzej z sumieniem smile
          • lilith76 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 11:49
            Wcześniej pisałaś o październiku dlatego pytałam.
    • alicja0000 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 10:15
      tak czy siak pracodawca musi Ci przedłużyć umowe do dnia porodu. Nie może Cię
      zwolnić-to Ci przysługuje na pewno. Ja bym powiedziała, ze jestem w ciąży.
    • maciejka_majowa Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 10:19
      Ma dwie znajomw, które dowiedziały się o ciąży w czasie okresu
      próbnego w pracy. Obie zdecydowały się powiedzieć swojemu pracodawcy
      o swoim stanie. Umowa została z nimi przedłuzona na czas
      nieokreślony. Jedna z nich juz wróciła do pracy po maciezyńskim i
      jest wszystko ok, druga lada dzień będzie rodziła. Cały czas
      pracowały, bo ich stan, samopoczucie na to pozwalały. Pracodawca
      powiedział, że docenia ich szczerość i lojalnośc. Nie wiem czy
      wszyscy tacy są.
    • lubie_gazete Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 10:19
      Albo będziesz uczciwa,albo nie.Za uczciwość się przeważnie płaci.Twój
      wybór.Możesz dodatkowo sobie zwizualizować,że Ty jesteś owym szefem
      i laska ukrywa przed Tobą ciążę.Jakbyś Ty jako szef się czuła?
    • memphis90 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 10:24
      Ja bym poczekała, aż umowa wyląduje na stole i wtedy powiedziała "ok, ale muszą
      państwo wiedzieć, że jestem w ciąży, zamierzam pracować jak długo się da " itd.
      Wcześniej nie masz żadnego obowiązku informowania pracodawcy o ciąży i nie ma to
      nic wspólnego z uczciwością czy jej brakiem- ja rodziny też nie informowałam
      ledwo po zobaczeniu dwóch kresek, tylko po pierwszym, najbardziej niebezpiecznym
      trymestrze. Niektórzy tu traktują zajśćie w ciążę na równi z pracą dla
      konkurencji albo sprzedawaniem patentów...
      • lubie_gazete Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 10:30
        Tak,ale dla Twojej rodziny Twoja ciąża nie ma konsekwencji finansowych
        i organizacyjnych.Dla pracodawcy ma.Obowiązku faktycznie nie ma.Zresztą nigdy
        nie było obowiązku zachowania się fair wobec pracodawcy.Dziewczyna może
        spokojnie i zgodnie z przepisami nic nie mówić,ale czy to jest fair?Chyba nawet
        dla niej samej nie do końca skoro ma wątpliwości.
        • mutemuja Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 28.08.08, 12:11
          Nie masz obowiązku informować pracodawcy o ciąży, ale dopóki nie informujesz, to musisz liczyć sie z konsekwencjami, np. może Ci nie przedłużyć umowy na okres próbny. Skoro jesteś pewna, ze jednak to zrobi, to myślę podobnie do memphis, dostaniesz umowę - przed podpisaniem uczciwie powiedz o swoim stanie. Ja bym tak zrobiła, fatalnie czuję się na myśl o MOJEJ nieuczciwości.
          Co zrobi szefowa? Nie wie nikt. Jeśli z Ciebie zrezygnuje, to znaczy, że nie zasługuje na takiego pracownika, a Ty będziesz miała szczęście wcześniej przekonać sie, że masz bezkompromisowego szefa.
          Oczywiście będąc w ciąży i na umowie na czas nieokreślony masz zagwarantowanych wiecej/na dłuzej świadczeń.
          • mutemuja jeszcze jedno wyjscie. 28.08.08, 12:24
            Zapomniałam, masz jeszcze jedno wyjście: pójść do szefowej, powiedzieć lojalnie
            o ciąży i ..., że teraz decyzja należy do niej. Poproś o możliwie szybką
            decyzję, cobyś wiedziała na czym stoisz smile
            Ona wie, że poinformowana o ciaży zwolnić Cię teraz nie może, a do tego możesz
            nie mieć sentymentów i iść na zwolnienie. Nie dość, że odpadnie jej pracownik,
            to jeszcze przez 33 dni będzie musiała płacić 100% pensji, a feee...
        • memphis90 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 29.08.08, 18:32
          A jakie to konsekwencje finansowe? Jeśli nie jest jedną z tych, które planują od
          razu bryknąć na zwolnienie i przez pół ciąży leżeć do góry brzuchem, to ciąża
          nie wiąże się z żadnymi obciążeniami dla pracodawcy. Tak pojmując "uczciwość"
          powinnyśmy przed zajściem w ciążę zapytać o zgodę i ewentualnie dać pracodawcy
          czas na wręczenie zwolnienia, jeśli mu nasze plany prokreacyjne nie pasują. Bo w
          końcu jaka jest różnica między osobą, która podpisuje umowę o pracę będąc w
          ciąży, a osobą, która zachodzi w ciążę zaraz po podpisaniu?
    • basiula30 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 29.08.08, 12:28
      Raczej nic nie mów do czasu podpisania umowy. Zbyt duże ryzyko moim
      zdaniem. Po pierwsze nie masz obowiązku informować kogokolwiek o
      swoim odmiennym stanie, a po drugie jako pracownik zatrudniony na
      czas nieokreślony jesteś chroniona nie tylko w czasie ciąży ale i po
      porodzie. Gdyby pracodawca się na Ciebie "obraził" za to ze mu nie
      powiedziałaś przed podpisaniem umowy wcale nie musisz wracać do
      pracy po macierzyńskim. Możesz sobie wziąć urlop wychowawczy. Umowa
      na czas nie określony daje dużo możliwości. Pozdrawiamsmile
    • basiula30 Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 29.08.08, 12:46
      Aha i jeszcze najważniejszesmile Tylko umowa na czas określony
      przedłuża się do dnia porodu. A ty pisałaś że masz umowę na okres
      próbny. To jest bardzo istotna różnica. Umowa na okres próbny ulega
      rozwiązaniu z upływem czasu na jaki została zawarta - bez znaczenia
      czy jesteś w ciaży czy nie. Sprawdź jak pisze na umowie.
    • missfreud Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 29.08.08, 14:08
      Ja siedzialabym cicho, dopoki nie mialabym umowy w lapkach. Z tego,
      co sie orientuje, w Polsce nie mozna kobiecie w ciazy nie przedluzyc
      umowy, ktora byla na czas okreslony (ale czy umowa probna sie pod to
      kwalifikuje- nie jestem pewna). Ja mieszkam w Anglii (niby
      cywilizowany, zachodnioeuropejski kraj) i tez wiedzialam, ze planuja
      mi przedluzyc umowe (ktora mialam na czas okreslony). Niestety, na
      wiadomosc o ciazy zareagowali nie przedluzeniem (oczywiscie
      wymyslili mi na to jakies bzdetne powody, zeby uniknac sadu). Takze,
      nauczona doswiadczeniem, radze siedziec cicho!
    • papryczka.chili Re: Pytanie- Co wy byście zrobiły?? 29.08.08, 14:10
      ja bym uprzedziła , zwolnic Cie nie moze
    • corkaswejmamy ja bym powiedziała 29.08.08, 18:36
      i ie dlatego, że jestem jakaś mega uczciwa, ale:
      1. I tak muszą Ci przedłużyć umowę do dnia porodu.
      2. Jeśli nie powiesz ryzykujesz, że po macierzyńskim nie będziesz miała gdzie
      wrócić.
      3. Jesli powiesz, a oni nie będą Cię chcieli otrzymasz umowe (jw) do dnia
      porodu, potem zaś, jesli masz prawo do zasiłku otrzymasz zasiłek
      macierzyński(zus), a następnie najwyżej pójdziesz na zasiłek dla bezrobotnych.
      • kanga_roo a ja bym... 29.08.08, 21:51
        a ja bym sprawdziła w kodeksie pracy, zanim zaczęłabym radzić komuś
        na forum. bo zdaje mi się, że basiula ma rację twierdząc, że
        przedłużeniu ulega umowa na czas określony, a nie na okres próbny.
        sprawdź, dziewczyno, w kodeksie, i jeśli rzeczywiście tak jest, to
        raczej poczekaj, aż będziesz miała papierek. nie rozumiem, dlaczego
        pracodawca miałby się czuć oszukany - przecież do porodu jeszcze 26
        tygodni, pracownik mu nie zniknie z dnia na dzień. zresztą, ja
        informowałam wszystkich, w tym rodzinę, dopiero na początku drugiego
        trymestru. co w tym dziwnego?
        • yaga.f Re: a ja bym... 30.08.08, 22:35
          Atr. 177 par 3 Kodeksu Pracy " Umowa o pracę zawarta na czas
          określony lub na czas określonej pracy albo na okres próbny
          przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie
          trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu"

          Twoja umowa będzie więc tak czy inaczej przedłużona- kwestia tylko o
          ile? Czy do dnia porodu czy na czas nie określony. Ale tego nikt
          poza Twoją szefową nie powie, bo jej nie znamy- nie wiemy jakim jest
          człowiekiem.
    • kasiak123 Re: ja zrobiłam tak... 31.08.08, 02:07
      zaszłam w ciąże na początku grudnia majac umowe na czas okreslony i
      czekałam na podpisanie dłuzszej umowy. Też wiedziałam że ją otrzymam
      i bałam sie powiedziec szefowej. Nic nie mówiłam do czasu podpisania
      umowy na czas nieokreslony koniec marca!!! - bałam sie stracic pracę
      bo w tym czasie mąż stracił pracę.
      Dzieki temu miałam macierzyński i częściowo płatny wychowawczy.
      szefowej oczywiscie powiedziałam że jestem równie zaskoczona jak ona
      bo myślałam że mam zaburzenia hormonalne smile
      Trochę się podąsała ale pogratulowała mi że będę mamą.

      Oczywiscie musisz rozważyć sama w jakiej jestes sytuacji i co będzie
      najlepsze dla Ciebie no i oczywiście jaka jest Twoja szefowa.

      pozdrawiam i życze powodzenia
Pełna wersja