arioso1
31.08.08, 17:52
Byli dziś u nas znajomi i ich sytuacja wydaje mi się dziwna-tzn
myśle iz zostali wprowadzeni w błąd przez urzedników.
I tak-
Jest małzeństwo z dzieckiem-rozstaja się-matka wychowuje dziecko i
otrzymuje alimenty-nie ma rozwodu.Poznaje faceta-zachodzi w ciazę-
wnosi o rozwód--rozwód otrzymuja a głównym powodem jest ciaża z
innym mezczyzna.
Kobieta mieszka z męzczyzna bez slubu, ma rozwód, rodzi sie dziecko
i biologiczny ojciec chce uznac dziecko w USC-dostaja odmowe-
dziecko ma nosic nazwisko byłego męza który to jest równiez wpisany
w akcie urodzenia jako ojciec.Dziwi mnie ten fakt ponieważ ojcem
dziecka jest konkubent dziewczyny i on bardzo chce aby jego dziecko
miał jego nazwisko-a w urzedzie powiedzieli że musi wniesc sprawe
do sądu o usytalenie ojcostwa-czyli tamten poprzedni maz ma sie
zrzec ojcostwa a ten ma uznac dziecko przed sądem-dlaczego nie w
USC? PO CO SĄD W TYM PRZYPADKU- MNIE SIE WYDAJE ŻE POWINIEN PRZED
KIEROWNIKIEM usc UZNAC DZIECKO I DAC MU SWOJE NAZWISKO A TUTAJ
NIESTETY NIE-
Czy oni zostali zle poinformowani czy tak naprawdę jest ? kto się
upora z tym dylematem i pomoze nam (im ) rozwiązac to tak aby
dziecko nosiło nazwisko ojca biologocznego?