konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem

01.09.08, 13:57
Witam.

"Kawaler mieszkający z konkubiną, który wychowuje dzieci, może rozliczać się z
podatku dochodowego od osób fizycznych na zasadach określonych dla osób
samotnie wychowujących dzieci – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w
Warszawie."

Nie wiem czy to pierwszy tego typu wyrok sądu, ale mamy precedens smile
Dla wszystkich niezdecydowanych i sceptycznych - ku pokrzepieniu serc smile

podatki.pl/artykuly/12_3849.htm
Pozdrawiam
Ola
    • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 01.09.08, 14:25
      Po prostu swietnie. A panstwo ma stac na strazy malzenstw (rozumianych tez
      wspolczesnie jako zwiazki nieformalne). rewelacja po prostu...
      • ib_k Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 01.09.08, 18:43
        Nie rozumien, tzn ona może rozliczyć się jako samotnie wychowująca i
        on jako samotnie wychowujący TO SAMO DZIECKO?
        • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 01.09.08, 20:09
          Wlasnie, to absurd przeciezsad
          • teq3 Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 01.09.08, 20:52
            Nie, przeczytajcie uważnie.
            Może się rozliczać tylko jedno z rodziców, nie ma znaczenia, ojciec czy matka.
            To jest w uzasadnieniu wyroku sądu.
            Dałam namiar na ten artykuł, ponieważ wiele z mam pozostających w konkubinatach
            ma wątpliwości, czy w ogóle mogą się rozliczać na preferencyjnych warunkach.
            Otóż mogą i nie ma znaczenia, że pozostają z drugim rodzicem we wspólnym
            gospodarstwie domowym.
            • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 09:06
              Aha, czyli jest to wyrok ewidentnie niezgodny z konstytucja, ktora gwarantuje
              ochrone rodziny (uprzywilejowanie wolnych wziazkow w stosunku do malzenskich).
              Podwazenie go bedzie b. latwe, wystarczy, ze jakas mama-mezatka badz tata-zonkos
              wystapi ze skarga. I mam nadzieje, ze zrobi to jak najszybciej!
              • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 09:09
                Ps. W PL na szczescie nie ma czegos takiego jak prawo precedensu. I nie
                rozumiem uwagi o pokrzepieniu serc. Albo sie jest samotnym rodzicem i potrzebuje
                sie ewent. wsparcia od panstwa, albo sie je dostaje od partnera (niewazne, czy
                malzonka, czy konkubenta). Jak pisalam - przed Trybunalem Konstytucyjnym nie ma
                sie najmniejszych szans.
    • soniaaa Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 11:38
      Nie rozumiem w czym problem. Skoro nie moge sie rozliczac wspolnie z
      konkubentem, bo nie jest moim mezem, to chyba logiczne, ze moge sie
      rozliczac wspolnie z dzieckiem, skoro tego meza nie posiadam.
      Osoba samotnie wychowujaca dziecko, to osoba SAMOTNIE wychowujaca
      dziecko, nie bierze sie tu pod uwage pomocy dziadkow, babc,
      kochanka, czy konkubenta. Nie bierze sie nawet pod uwage alimentow
      otrzymywanych na dziecko.
      O co wiec tyle krzyku? Chyba nie rozumiem waszego zacietrzewiania...
      • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 12:13
        Osoba samotnie wychowujaca dziecko nie pozostaje w zwiazku z dzieckiem badz
        opiekunem dziecka, ani tym bardziej nie prowadzi z nim wspolnego gospodarstwa
        domowego.
        • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 12:13
          w zwiazku z ojcem dziecka (nie dzieckiem) mialo byc.
          • soniaaa Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 12:28
            No tak, zalozylam ze konkubent nie jest ojcem dzieckasmile
            • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 12:53
              Jesli nie jest ojcem i nie jest jego prawnym opiekunem, to co innego. Ale to
              przypadek szczegolny, a nie zasada ogolna dot. kazdego konkubinatu. Niestety
              link do wyroku nie dziala (przynajmniej u mnie) i nie moglam sie zaglebic w stan
              faktyczny, moze o to wlasnie sadowi chodzilo?
        • kammik Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 13:00
          Według kodeksu rodzinnego. Ustawa o podatku dochodowym nie wnika w
          to, kto z kim sypia, jak często oraz czy w łazience stoją dwie
          szczoteczki do zębów.
          • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 13:40
            Staly zwiazek to nie sypianie ze soba. To wspolne wychowywanie dziecka (czesem
            poprzez alimetacje) i czesto wspolne prowadzenie gospodarstwa.
            • kammik Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 13:45
              Dobrze, ze mnie uświadomiłaś big_grin W ustawie o podatku doch. jest cokolwiek o
              stałych związkach i wspólnym prowadzeniu gospodarstwa?
              • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 13:57
                POjecie samotnego rodzicielstwa jest okresleniem ogolniejszym niz szczegolowe
                przepisy podatkowe.
    • otoja69 Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 13:03
      Nie bardzo wiem jak czytałeś ten artykuł bo ja zrozumiałam zupełnie co innego
      cytuję :
      "Naczelnik urzędu skarbowego uznał stanowisko podatnika za nieprawidłowe" i
      dalej : Zdaniem naczelnika urzędu skarbowego podatnik jako kawaler mieści się we
      wskazanym wyżej katalogu osób samotnie wychowujących dzieci. Mieszka on jednak z
      matką dzieci (co do której brakuje informacji o ograniczeniu władzy
      rodzicielskiej), która również, z uwagi na to, że jest panną, może zostać uznana
      za osobę samotnie wychowującą dzieci. Tym samym oboje rodzice wspólnie wykonują
      władzę rodzicielską nad dziećmi, wspólnie je wychowują. Dlatego też brakuje
      podstaw do stwierdzenia, że którykolwiek z rodziców samotnie wychowuje ich
      wspólne dzieci."
      Pozdr
      • kammik Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 13:44
        Tak jest, i te wlasnie decyzje zaskarzyl wzmiankowany podatnik do WSA, ktory
        przyznal mu rację.
        • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 13:58
          Jak juz pisalam, nie mamy systemu precedensow + istnieje cos takiego jak
          konstytucja, z ktora ten wyrok nie jest zgodny.
          • meg0814 Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 14:10
            Dla mnie jest to oczywiste, że skoro przepisy nie dają mi prawa rozliczyć się
            wspólnie z ojcem mojego dziecka, z którym mieszkam i prowadzę wspólne
            gospodarstwo domowe, to mam prawo rozliczyć się jako samotny rodzic z moim
            dzieckiem. Tak jest sprawiedliwie. Sama wchodzę w trzeci próg, z drugą osobą
            jesteśmy w pierwszym. Koniec kropka.

            PS: rozliczam się tak od lat i nikt nie widzi problemu (miałam kontrolę, na
            której wprost powiedziałam, jaka jest moja sytuacja rodzinna, bez owijania w
            bawełnę).
            • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 02.09.08, 15:35
              Akurat ja do konca logiki nie widze, a to z tego powodu, ze po to m.in. jest
              instytucja malzenstwa, aby osoby zamezne mialy nieco inna sytuacje podatkowa
              niz niezamezne. Natomiast jesli udaje Ci sie korzystac z tej ulgi to ok. Podam
              ciekawy przyklad: mam kolezanke sciagana przez niemiecka skarbowke za podanie
              falszywych danych. Rozliczala sie wspolnie dzieckiem jako samotna matka. W
              rzeczywistosci utrzymuje kontakt z ojcem dziecka (wspolne wakacje, regularne
              odwiedzanie sie etc), ktory dodatkowo mieszka za granica i nie jest podatnikiem
              niemieckim. Dla niemieckiej skarbowki jest to jednak klasyczne oszustwo.
              • meg0814 Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 03.09.08, 00:18
                annajustyna napisała:

                > Akurat ja do konca logiki nie widze, a to z tego powodu, ze po to
                m.in. jest
                > instytucja malzenstwa, aby osoby zamezne mialy nieco inna
                sytuacje podatkowa
                > niz niezamezne. Natomiast jesli udaje Ci sie korzystac z tej ulgi
                to ok. Podam
                > ciekawy przyklad: mam kolezanke sciagana przez niemiecka skarbowke
                za podanie
                > falszywych danych. Rozliczala sie wspolnie dzieckiem jako samotna
                matka. W
                > rzeczywistosci utrzymuje kontakt z ojcem dziecka (wspolne wakacje,
                regularne
                > odwiedzanie sie etc), ktory dodatkowo mieszka za granica i nie
                jest podatnikiem
                > niemieckim. Dla niemieckiej skarbowki jest to jednak klasyczne
                oszustwo.

                Bez urazy, ale guzik mnie obchodzi, jak to traktuje niemiecka
                skarbówka. Może niemieckie przepisy są inne. Nasza ustawa o podatku
                dochodowym jednoznacznie definiuje, kogo uznaje się za osobę
                samotnie wychowującą dziecko.
                A co do logiki mojego rozumowania. Ja mniemam, że ustawodawcy
                chodziło o to, aby wspierać małżeństwo jako domniemane źródło nowych
                obywateli, że się tak wyrażę. Uważam, że pominięcie w tej
                preferencji osób żyjących w wolnych związkach, jest jakby luką
                prawną, którą łata się wspólnym opodatkowaniem z dzieckiem. I tyle.
                Czy taki sposób rozliczania jest dla osób zyjących w konkubinacie
                korzystniejszy niż gdyby pozostawali w związku małżeńskim? Nie.
                Twoje oburzenie wygląda trochę tak: "bo jak chca się rozliczać na
                preferencyjnych warunkach, to niech wezma ślub jak Bóg przykazał".
                • madziulec pełny tekst 03.09.08, 11:04
                  Podatnik zwrócił się z wnioskiem do urzędu skarbowego o wydanie wiążącej
                  interpretacji podatkowej. Chciał wiedzieć, czy jest uprawniony do rozliczenia
                  podatku dochodowego od osób fizycznych jako osoba samotnie wychowująca dzieci.
                  We wniosku wskazał, że jest kawalerem i pozostaje w konkubinacie z panną. Mają
                  czwórkę wspólnych małoletnich dzieci, mieszkają w tym samym mieszkaniu. Podatnik
                  nie uzyskuje dochodów opodatkowanych w formie ryczałtu, dzieci nie osiągają
                  żadnych dochodów. Ich matka (konkubina wnioskodawcy) nie rozlicza się jako osoba
                  samotnie wychowująca dzieci.

                  Zdaniem podatnika spełnia on warunki do preferencyjnego opodatkowania jako osoba
                  samotnie wychowująca dzieci. W jego opinii w Ustawie z dnia 26 lipca 1991 r. o
                  podatku dochodowym od osób fizycznym (Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176, ze zm.,
                  dalej: u.p.d.o.f.) ustawodawca przewidział preferencyjne opodatkowanie, żeby
                  pomóc rodzinom posiadającym dzieci. Preferencje te dotyczą szczególnie związków
                  konkubenckich, rodzin rozwiedzionych oraz rodzin, w których jedno z rodziców
                  zostało pozbawione praw rodzicielskich. Bez znaczenia przy tym pozostaje to,
                  gdzie zamieszkują rodzice. Wymagane jest jednak oświadczenie, że jeden z
                  rodziców nie korzysta z tego przywileju.

                  Naczelnik urzędu skarbowego uznał stanowisko podatnika za nieprawidłowe. Powołał
                  się na przepis art. 6 ust. 5 u.p.d.o.f., który wskazuje, że za osobę samotnie
                  wychowującą dzieci, która może korzystać z preferencyjnego opodatkowania, uważa
                  się jednego z rodziców albo opiekuna prawnego, jeżeli ta osoba jest kawalerem,
                  panną, wdową, wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem albo osobą, w stosunku do której
                  orzeczono separację. Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się również
                  osobę pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został pozbawiony
                  praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności. Preferencyjny sposób
                  rozliczania podatku nie ma zastosowania, gdy do osoby samotnie wychowującej
                  dzieci lub do jej dzieci mają zastosowanie przepisy art. 30c u.p.d.o.f., czyli
                  opodatkowanie podatkiem liniowym, lub ustawy o zryczałtowanym podatku
                  dochodowym. Zdaniem naczelnika urzędu skarbowego podatnik jako kawaler mieści
                  się we wskazanym wyżej katalogu osób samotnie wychowujących dzieci. Mieszka on
                  jednak z matką dzieci (co do której brakuje informacji o ograniczeniu władzy
                  rodzicielskiej), która również, z uwagi na to, że jest panną, może zostać uznana
                  za osobę samotnie wychowującą dzieci. Tym samym oboje rodzice wspólnie wykonują
                  władzę rodzicielską nad dziećmi, wspólnie je wychowują. Dlatego też brakuje
                  podstaw do stwierdzenia, że którykolwiek z rodziców samotnie wychowuje ich
                  wspólne dzieci. W konsekwencji organ podatkowy uznał, że podatnik nie ma prawa
                  do preferencyjnego opodatkowania jako osoba samotnie wychowująca dzieci.

                  Postanowienie powyższe zostało zaaprobowane także przez dyrektora izby
                  skarbowej, który stwierdził, że określony w art. 6 ust. 5 u.p.d.o.f. katalog
                  osób mogących skorzystać z uprzywilejowanej formy opodatkowania wskazuje nie
                  tylko na status podatnika (stan cywilny), lecz przede wszystkim odwołuje się do
                  kryterium samotnego wychowywania dzieci. Przepis ten nie może podlegać
                  interpretacji rozszerzającej, zatem twierdzenia podatnika dotyczące faktycznego
                  wychowywania dzieci bez finansowego i aktywizującego udziału ich matki nie mogą
                  być uwzględnione – stwierdził dyrektor izby skarbowej. Powołał się także na
                  przepisy Ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr
                  9, poz. 59, ze zm.), wskazując, że jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu
                  rodzicom, każde z nich obowiązane jest i uprawnione do jej wykonywania. Fakt
                  niepozostawania w związku małżeńskim nie stoi zatem na przeszkodzie w
                  sprawowaniu władzy rodzicielskiej. W konsekwencji dyrektor izby skarbowej uznał,
                  że podniesiony przez podatnika stopień zaangażowania w wychowanie dzieci
                  pozostaje bez znaczenia dla ustalenia istnienia przesłanki uprawniającej do
                  zastosowania preferencyjnego sposobu opodatkowania.

                  Podatnik złożył skargę na tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w
                  Warszawie. Podkreślił w niej, że organy podatkowe niesłusznie powołują się na
                  przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który jest odrębnym aktem prawnym od
                  ustaw podatkowych. W opinii podatnika przepisy u.p.d.o.f., definiując osobę
                  samotnie wychowującą dzieci, odwołują się jedynie do jej stanu cywilnego. W jego
                  przypadku oznacza to, że może skorzystać z preferencyjnego opodatkowania,
                  ponieważ spełnia wszystkie warunki w tej definicji określone. Podkreślił, że
                  art. 6 ust. 5 u.p.d.o.f. jako osobę samotnie wychowującą dzieci wskazuje jednego
                  z rodziców, co oznacza, że jeżeli on skorzysta z uprawnienia do preferencyjnego
                  opodatkowania, nie będzie mogła tego uczynić matka dzieci.
                  • madziulec Re: pełny tekst 03.09.08, 11:05
                    Co orzekł sąd?

                    Sąd uznał skargę podatnika za słuszną i uchylił obie decyzje organów
                    podatkowych. W uzasadnieniu wyroku podkreślił, że z przepisów u.p.d.o.f. wynika,
                    że aby móc skorzystać z preferencyjnego opodatkowania, muszą zostać spełnione
                    następujące warunki:

                    a) dana osoba musi wychowywać dzieci,
                    b) musi być osobą wymienioną w definicji osoby samotnie wychowującej dzieci
                    określonej w art. 6 ust. 5 u.p.d.o.f.,
                    c) nie mogą mieć do niej ani do jej dziecka zastosowania przepisy art. 30c
                    u.p.d.o.f., przepisy ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym oraz ustawy o
                    podatku tonażowym.

                    Dodatkowo z preferencyjnego sposobu opodatkowania może skorzystać tylko jeden z
                    rodziców. Jak wskazał sąd, podatnik spełnia wszystkie wskazane wyżej warunki.

                    Sąd stwierdził, ze organy podatkowe niesłusznie odmówiły podatnikowi prawa do
                    preferencyjnego rozliczenia się, powołując się na fakt jego zamieszkiwania z
                    matką swoich dzieci oraz na to, że obojgu rodzicom przysługuje władza
                    rodzicielska. Sąd podkreślił, że definicja osoby samotnie wychowującej dzieci
                    zawarta w art. 6 ust. 5 u.p.d.o.f. nie odwołuje się w żadnym zakresie do tego,
                    czy drugi rodzic żyje oraz gdzie mieszka. Nie odnosi się również do tego (z
                    wyjątkiem małżeństw), czy tylko jedno z rodziców posiada władzę rodzicielską,
                    czy też taką władzą dysponują obydwoje. W przypadku konkubinatu istotne jest
                    zatem jedynie to, czy dana osoba jest jedną z osób wymienionych w art. 6 ust. 5
                    u.p.d.o.f. W omawianej sprawie podatnik jest kawalerem, a zatem spełnia wymogi
                    ustawowej definicji osoby samotnie wychowującej dzieci. Z treści wniosku o
                    interpretację wynika, że spełnia również pozostałe wymogi konieczne do
                    skorzystania z możliwości preferencyjnego opodatkowania.

                    Sąd podzielił pogląd podatnika, że pozbawione podstaw jest powoływanie się przez
                    organy podatkowe na przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w odniesieniu do
                    wykonywania władzy rodzicielskiej oraz wynikających z niej uprawnień i
                    obowiązków rodziców. Przepisy u.p.d.o.f., do pojęcia władzy rodzicielskiej
                    nawiązują jedynie w odniesieniu do małżonków. W omawianej zaś sprawie podatnik
                    nie pozostaje w związku małżeńskim z matką dzieci. W konsekwencji to, czy władza
                    rodzicielska przysługuje tylko jednemu, czy też obojgu rodzicom niebędącymi
                    małżeństwem, pozostaje bez wpływu na rozstrzygnięcie omawianej sprawy.

                    Sąd stwierdził, że pojęcie „samotny” na tle art. 6 u.p.d.o.f. to matka lub
                    ojciec danego dziecka bez męża lub żony, i tak to należy traktować na tle
                    podatku dochodowego. Nie zgodził się z poglądem wyrażonym przez organy
                    podatkowe, że w omawianej sprawie istnieje obawa wywodzenia przez obojga z
                    rodziców z tego samego stanu faktycznego prawa do preferencyjnego opodatkowania
                    jako osoby samotnie wychowujące dzieci. Ograniczenie w tym zakresie jasno wynika
                    bowiem z przepisów u.p.d.o.f., która w art. 6 ust. 5 wskazuje, że taką osobą
                    może być jeden z rodziców. Słusznie zatem podatnik wskazał, że jeżeli to on
                    będzie korzystał z preferencyjnego opodatkowania, nie będzie mogła tego uczynić
                    matka dzieci – podsumował sąd.

                    (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2007
                    r., sygn. akt III SA/Wa 1133/07)
                • annajustyna Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 03.09.08, 13:39
                  Nie chodzi o to, co Bog przykazal. Chodzi o stan faktyczny. Ale widac polskie
                  prawo znowu okazuje sie nielogiczne.
                  • meg0814 Re: konkubinat a rozliczanie PIT z dzieckiem 03.09.08, 14:17
                    annajustyna napisała:

                    > Nie chodzi o to, co Bog przykazal. Chodzi o stan faktyczny. Ale
                    widac polskie
                    > prawo znowu okazuje sie nielogiczne.

                    Ale dlaczego nielogiczne??? Stan faktyczny jest taki: Pozostaję w
                    wolnym związku, więc nie mam prawo rozliczyć się wspólnie z moim
                    partnerem, mimo iż prowadzimy wspólne gospodarstwo i wychowujemy
                    dzieci. Ustawodawca, chcąc "ulżyć" także takim rodzinom, daje
                    jednemu z rodziców prawo do rozliczenia się wspólnie z dzieckiem.
                    Czyli albo albo. Albo mam męża i się z nim rozliczam, albo nie mam i
                    rozliczam się z dzieckiem. Przecież nie mam "lepiej" niż mężatka. Co
                    Ci tak przeszkadza i czego Ci żal?
Pełna wersja