umowa o pracę czy wszystko jedno jaka?

03.09.08, 20:00
Ostatnio na rozmowie rekrutacyjnej usłyszałam pytanie: dlaczego akurat
wolałabym zatrudnienie na podstawie umowę o pracę a nie np. na umowę zlecenie
czy w formie tzw. samozatrudnienia. Zapłacą mi na rękę tyle samo (+ na ew.
składki w przypadku samozatrudnienia) więc dlaczego tak się upieram przy
etacie? Jutro idę na kolejną rozmowę, chciałabym przygotować sobie pytania na
takie "samoloty" bo czuję, że będzie podobnie (pracodawca ma możliwość
zatrudnienia mnie, ale będzie kombinował). Jak dobrze wypaść i argumentować?
Co byście odpowiedziały?
    • roksanaa22 Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 20:06
      Bo etat i określony czas trwania umowy bedzie dawał Ci poczucie
      bezpieczeństwa i stabilności???smile

    • e_r_i_n Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 20:08
      A dlaczego chcesz umowę o pracę? smile
      • molki_dwa Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 20:14
        bo umowa o etat da ci prawo do urlopu i staz pracy??
        • e_r_i_n Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 20:17
          Jeśli pracodawca zaproponowałby mi umowę inną, niż o pracę, to mowy nie ma, że w
          niej nie znalazłby się zapis o urlopie.
          A staż pracy w jakim sensie?
          • liwilla1 Re: erin 04.09.08, 08:36
            na podstawie stazu pracy jest wyliczana dlugosc przyslugujacego urlopu na
            przyklad smile
            • e_r_i_n Re: erin 04.09.08, 08:59
              Wiem. Dlatego też zapytałam, co ma na mysli smile
    • paraga Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 20:14
      odpowiedziałam dokładnie jak roksanaa22 i usłyszałam pytanie czy w takim razie w
      "poczuciu bezpieczeństwa" nie zechcę zajść w ciążę i urodzić dziecka... po czymś
      takim przestałam interesować się tym pracodawcą...
      • liwilla1 Re: nie mieli prawa 04.09.08, 08:36
        zadac takiego pytania. zglosilabym do PIPy.
    • mama_frania Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 20:25
      Ja u siebie podałam argument o stazu pracy oraz o kwestii urlopowo-
      zwolnieniowej. Akurat w moim przypadku zostałam potraktowana ze zrozumieniem i
      mam umowę o pracę. O żadne ciąże nikt nie pytał. A jakby zapytał to tez bym
      podziękowała takiemu pracodawcy.
      • redmiss Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 20:28
        Pracodawca nie ma prawa pytac nas o plany życiowe związane z ciążą,
        mamy prawo nie odpowiadac na takie pytania... jeżeli boss zadaje
        takie pytania to tylko swiadczy o nim, że nie zna aktualnego prawa uncertain
    • jana111 Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 21:30
      urlopy
      chorobowe
      staż pracy
      emerytura
      większa stabilność zatrudnienia

      Ja pracowałam przez rok na umowę o dzieło, przez kolejne 2 lata nie
      pracowałam wcale- ciąża i wychowywanie dziecka. Teraz miałabym
      dodatek stażowy do wynagrodzenia, a nie mam. Składki ani okresy
      bezskładkowe do ewentualnej emerytury tez mi nie leciały.

      • e_r_i_n Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 21:36
        W przypadku, gdy umowa cywilnoprawna jest jedynym źródłem dochodu i nie jest się
        studentem, wszystkie składki ZUS są opłacane (poza chorobowym, które jest
        dobrowolne).
        Można wiec iść na zwolnienie (jeśli się na te składki zdecydujesz), na emeryturę
        tez odkładasz.
        W umowie cywilnoprawnej wpisuje się okres wypowiedzenia i nie różni się ona w
        temacie stabilności zatrudnienia od umowy o pracę (szczególnie takiej na czas
        określony, w której okres wypowiedzenia, jeśli w umowie jest, wynosi zazwyczaj 2
        tygodnie).
        Jedyna różnica to staż pracy do urlopu - tu się faktycznie traci. Ale sam urlop
        można mieć - wszystko zależy od tego, co się w umowie znajdzie.
      • paraga Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 22:26
        Serdeczne dzięki. Nie obrażam się, zbieram wszystkie argumenty smile Zwykle mądra
        jestem PO rozmowie, wtedy przychodzą mi najlepsze odpowiedzi na pytania-haczyki,
        na które na rozmowie odpowiedziałam inaczej albo coś mi się przypomina dodatkowego.
        Wydaje mi się, że jestem już przygotowana , ale to pytanie jakoś mi spokoju nie
        dawało... Niby na tamtej rozmowie tak odpowiedziałam jak piszecie, ale
        wyczuwałam że pracodawca ma wrażenie że jego "kosztem" chcę się wygodnie
        urządzić...
        W ogóle to bez sensu pytanie o plany macierzyński, co miałam mu powiedzieć "nie
        ma pan prawa mnie o to pytać" czy zacząć zaprzeczać, tłumaczyć się że mam dwójkę
        dzieci, 35 lat na karku i nie planuję więcej ciąż? Jak byście się zachowały?
    • doral2 Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 03.09.08, 21:44
      paraga napisała:

      > Ostatnio na rozmowie rekrutacyjnej usłyszałam pytanie: dlaczego akurat
      wolałabym zatrudnienie na podstawie umowę o pracę a nie np. na umowę zlecenie
      czy w formie tzw. samozatrudnienia. Zapłacą mi na rękę tyle samo (+na ew.
      składki w przypadku samozatrudnienia) więc dlaczego tak się upieram przy etacie?
      Jutro idę na kolejną rozmowę, chciałabym przygotować sobie pytania na takie
      "samoloty" bo czuję, że będzie podobnie (pracodawca ma możliwość zatrudnienia
      mnie, ale będzie kombinował). Jak dobrze wypaść i argumentować?
      > Co byście odpowiedziały?.."

      takie pytanie między innymi zadaje się po to, żeby ocenić wiedzę kandydata....
      jeśli kandydat nie wie na jaką umowę chce pracować i dlaczego, to bardzo źle o
      nim świadczy...

      ps. jak to mawia mój tatuś z fantazją - wszystko jedno to jest wtedy jak się
      chłop w gacie zesra, to wszystko jedno którą nogawką mu wyleci.

      tylko mi się tu nie obraź!! wink)
    • luxure Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 04.09.08, 08:19
      Absolutnie nie wszystko jedno. Najbardziej korzystna jeśli chodzi o zwolnienia,
      urlopy wypoczynkowe, macierzyńskie wychowawcze jest dla Ciebie umowa o pracę.
      Proponowanie pracownikowi (który będzie pracował na cały etat np. w biurze)
      zatrudnienia w formie "umowy zlecenia", "umowy o dzieło" czy innego
      samozatrudnienia to dla mnie zwykłe krętactwo. Jeśli Ci proponuje tyle samo przy
      umowie o pracę co przy samozatrudnieniu to dla mnie wszystko byłoby jasne....
      Raz byłam na rozmowie kwalifikacyjnej ( jeszcze jako nie mężatka) u takiego
      jednego cwaniaka. Zapytał mnie czy jestem panną czy mężatką, ja mu na to jakie
      to ma dla Pana znaczenie? On mi że mężatka może zajść w ciążę, mieć dzieci. Ja
      mu, że fakt, dzisiejszy stan wiedzy medycznej absolutnie wyklucza możliwość
      posiadania dzieci przez pannę. Zadzwonimy do Pani. Nie trzeba - odpowiedziałam.
    • braat1 Re: umowa o pracę czy wszystko jedno jaka? 04.09.08, 08:29
      Dziwne, ze placa tyle samo na reke bez wzgledu na rodzaj umowy.
      • kas2 kilka uwag 04.09.08, 09:09
        Faktycznie ostatnio propozycje samozatrudnienia są coraz popularniejsze-ale
        naprawdę warto tą formę rozważyć. Wzystko zależy od umowy o współpracę jaką
        podpiszemy, tymbardziej jesli firma płaci ci tyle samo moze to byc dla ciebie
        korzystniejsze
        -jesli to twoja pierwsz DG to maz bardzo niski zus przez 2 lata
        -wbrew pozora opłaca się być Vatowcem
        -to firma bedzie ci tak naprawde kwote vat placic ty masz ja tylko odprowadzić do US
        Czy etat daje bezpieczenstwo-no byc moze w przypadku ciązy jakies tak ale w
        innym wypadku zawsze cię moga zwolnic z zachowniem okresu wypoiwedzenia wczsniej
        wiec terminowa umowa i tak jest guzik warta
        -urlop fakt ale w umowie o wspólpracę tez mozesz zawrzec zapisy o urlopie l4itp
        • zonka77 Re: kilka uwag 04.09.08, 09:30
          Ja pracowałam kilka lat na umowę o dzieło. Początkowo była to umowa o pracę,
          potem o dzieło - sama tak wolałam bo zarobki miałam większe dzięki temu - i
          teraz znowu o pracę (stan zdrowia mi się pogorszył i chciałam czuć się bardziej
          stabilnie a zaraz potem okazało się że jestem w ciąży)

          Umowa o dzieło w moim przypadku miała jedną przewagę - była to umowa z
          przekazaniem praw autorskich i z całej kwoty brutto zabierano mi w sumie tylko
          10%.Różnica więc była naprawdę duża. Tylko że mój pracodawca postawił sprawę tak
          że jest kwota jaką mogą na mnie wydać a moją sprawą jest jaką umowę wolę (mniej
          kasy i UOP czy Więcej i UODZ) Miałam podpisaną osobną umowę o współpracy
          gwarantującą inne przywileje - urlop w pełnym wymiarze (płatny) płatne w czasie
          choroby miałąm już dogadane na zasadzie "gentlemen agreement" (mogłam sobie na
          to pozwolić bo mam zaufanie do pracodawcy - pracuję dla nich już 6 rok)Miałam
          też okres wypowiedzenia dosyć długi, zagwarantowaną kwotę (plus ew premie)Były
          też obostrzenia dotyczące konkurencji włącznie z okresem gdzie nie mogłabym
          pracować dla konkurencji po zakończeniu umowy a pracodawca by mi płacił przez
          jakiś okres. Ta umowa była bezterminowa.
          Dziwi mnie tylko że masz mieć taką samą pensję niezależnie od rodzaju umowy. Co
          to dla Ciebie za korzyść? Szczerze mówiąc jeśli nie idą za tym większe pieniądze
          to widzę same negatywy. Jeśli kasa miałaby byćwiększa to można się bawić w umowy
          dodatkowe a tak: dostajesz tyle samo a nie liczy Ci się staż, nie odkłada
          "emerytura" (chociaż ja akurat mam emeryturę ZUSową gdzieś - sama sobie
          odkładam) i jeszcze jedna ważna sprawa - będzie gorzej przy kredytach. Ja miałam
          z tym problem bo brali moją pensję w banku przez pół (50% koszty teoretycznie)
Pełna wersja