Współwłasność

17.09.08, 09:01
Jak już pisałam w innym wątku przygotowujemy się do budowy domu, mam jednak
jeden problem. Mąż otrzymał od swojego ojca całe gospodarstwo( w tym działkę ,
na której chcemy się budować)na współwłasność z siostrą.Wszyscy radzą(tzn.
moja rodzina) by tę działkę ze współwłasności wyłączyć. Tu zaczynają się
schody, bo mój mąż nie widzi takiej potrzeby. Uważa,że to dużo załatwiania,że
siostra może sie obrazić,że jej nie ufa. Poza tym twierdzi,że skoro on jest
współwłaścicielem domu, w którym teraz mieszka jego siostra, to nic nam z jej
strony nie grozi, bo jest w takiej samej sytuacji. Sama już nie wiem, co o tym
myśleć. Wolałabym mieć wszystko unormowane, ale nie chce też kłócić się z jego
rodziną.Póki co nie mam powodu im nie ufać, zawsze byli w porządku i relacje
mamy dobre. Jak uda nam się postawić dom, to mieszkać będziemy bardzo blisko
siebie, więc szkoda by było się kłócić. Co nam grozi, gdy ta działka nie
zostanie wyłączona ze wsþółwłasnośi? Czy ja mogę być wpisana jako
właściciel(współwlaściciel) domu?No i czy ten dom też będzie należał do
szwagierki?Troche długiesmile
    • mathiola Re: Współwłasność 17.09.08, 09:07
      nie ma nic gorszego jak współwłasność, ale skoro już musicie, to
      masz rację - wszystko powinno być załatwione od początku do końca,
      łącznie z działką.
      Takie niedokończone sprawy w zakresie własności zazwyczaj stają się
      źródłem kłopotów, jeśli nie dla obecnych właścicieli, to dla
      kolejnych pokoleń.
      Ja właśnie przez taką niepoukładaną współwłasność mam działkę na
      wyciągnięcie ręki i nic nie mogę z nią zrobić, zbyt zagmatwane...
    • kudlata.pl Re: Współwłasność 17.09.08, 09:08
      Zdecydowanie podział, zarówno działki, jak i domu.
      Bo mąż teraz problemu nie ma, ale kiedyś będziecie zapisywać swoją
      czesć (np. dzieciom) i wtedy może być bardziej konfliktowo. Dużo
      łatwiej jest też wziać jakikolwiek kredyt pod wydzieloną cześć, niż
      pod udział.
    • gooochab Re: Współwłasność 17.09.08, 09:11
      Błagam.....
      podpisać umowę z elektrownią będziecie jeździć całą rodziną?
      Siostra ma męża? Bo i on jest również współwłaścicielem.... potrzebnym do
      podpisania umowy.....
      A to dopiero prąd...
      Mąż głupio robi. Nie chodzi o siostrę, ale o Was.
      A relacje rodzinne.... no coż... a jeśli jemu coś się stanie (odpukać!!!) a
      siostra uzna, ze dom Wam się nie należy?????
    • chicarica Re: Współwłasność 17.09.08, 09:22
      Przy takich układach jest wszystko pięknie, dopóki się komuś coś nie stanie (np.
      nie daj Boże Twój mąż będzie mieć wypadek) i ktoś nie uzna, że np. Tobie się nic
      nie należy, bo przecież to nie Twoja działka była.
      Zasada nr 1: NIGDY nie budować nic na nie swojej działce. W tym, jeśli macie
      budować cokolwiek z mężem za wspólne pieniądze, to powinnaś być także
      uwzględniona w księdze wieczystej tej działki, procentowo odpowiednio do udziału
      w budowie domu (czyli 50% wartości minus wartość samej działki - jeśli była
      własnością męża przed ślubem, lub darowizną czy spadkiem). Pamiętaj także, że
      nawet jeśli w tej chwili stosunki są w porządku, to po pierwsze może się to
      zmienić z czasem, a po drugie, problemy na 100% pojawią się kiedy będą Wasi i
      siostry spadkobiercy. Jednym słowem, absolutnie nie budujcie nic przed
      uregulowaniem sytuacji z działką, bo:
      1. Skoro budowa ma być sfinansowana z Waszych pieniędzy i nie macie
      rozdzielności majątkowej, to absolutnie powinnaś być wpisana jako
      współwłaściciel domu.
      2. Jeśli działka nie będzie wyłączona ze współwłasności, to siostra męża będzie
      także współwłaścicielką Waszego domu. A co Wam grozi? Zbyt dużo by tu wypisywać.

      Moim zdaniem przed podjęciem jakichkolwiek kroków powinniście iść z tym do
      prawnika, on Wam to wszystko wyjaśni, koszt porady to max ze 300 zł a może
      uchronić przed ogromnymi stratami w przyszłości.
    • kawka74 Re: Współwłasność 17.09.08, 09:33
      Jeśli chodzi o sprawy majątkowe, nie ma rodziny. Wszystko musi być
      uregulowane, na papierze, potwierdzone, zapisane i zapięte na
      ostatni guzik. Poleganie na czyjejś uprzejmości i dobrej woli może w
      przyszłości zaowocować potężnymi kłopotami.
    • joasia1234 Re: Współwłasność 17.09.08, 09:33
      Nie ma nic gorszego niż współwłasność. Kłopoty, prędzej czy później, się pojawią
      i to one popsują stosunki z rodziną. Radzę przed rozpoczęciem budowy wszystko
      załatwić formalnie (zdaje się, że przy obopólnej zgodzie wystarczy wizyta u
      notariusza, a jak zgody nie ma to jest postępowanie pozasądowe).
    • morsk2 Re: Współwłasność 17.09.08, 09:34
      Znieść współwłasność jak najszybciej. Będzie to z korzyścią dla obu
      stron. Każdy będzie mógł dysponować swoją częścią jak chce bez
      pytania o zgodę rodzeństwa. Jeśli będziecie chcieli brać kredyt, nie
      będziecie do banku ciągać siostry i jej męża przecież.
      I bardzo będą Wam wdzięczne Wasze dzieci, które w przyszłości nie
      będą musiały sądzić się przez kilka lat o podział spadku.
      Mi prostowanie spraw własnościowych i odzyskanie tego, co moje
      zajęło 10 lat.
    • swinka-morska Re: Współwłasność 17.09.08, 10:45
      Właściciel ziemi jest automatycznie właścicielem wszystkiego co na
      ziemi jest zbudowane.
      Zatem jeśli siostra jest współwłaścicielką ziemi - zbudowany przez
      Was dom będzie w połowie jej własnością.
      Absolutnie nie powinniście budować przed zniesieniem współwłasności.
    • ollik83 Re: Współwłasność 19.09.08, 22:42
      dzięki wam go przekonałamsmile dziękuje
Pełna wersja