To samo czy inne nazwisko matki i dziecka ???

20.10.03, 23:06
Muszę niedługo podjąć decyzję co do swojego nazwiska. Drugi człon nazwiska
mam po eks mężu, dziecko (małe) ma również jego nazwisko.
Nigdy nie używałam (no, oprócz czysto urzędowych spraw) nazwiska
dwuczłonowego, zawsze występowałam pod swoim panieńskim (więc raczej nie
sądzę, by mi sie to teraz zmieniło wink ).
JAkie są plusy i minusy (prawne i "społeczne"):
- zupełnie różnych nazwisk matki i dziecka
- "połowicznie" wspólnego nazwiska matki i dziecka.

Pozdrawiam,
Chalsia
    • mamazuczka Re: To samo czy inne nazwisko matki i dziecka ??? 20.10.03, 23:47
      Witaj Chalsia,
      my z Żukiem mamy różne nazwiska - niestety (gdybym wówczas wiedziała to, co
      wiem teraz, to Mały nosiłby moje nazwisko).

      Wady - moim zdaniem (nieprawniczym) - to ew. problemy przy przekraczaniu
      granicy (zwłaszcza gdy dziecko bardziej podobne do ojca niż matki - tak jak w
      moim przypadku). Ale w zw. z tym przy ew. wyjazdach mam przy sobie zupełny akt
      urodzenia dziecka. Inną niedogodnością jest fakt, że np. gdy Małego gdzieś
      rejestruję, czy zapisuję itp. to wykonując telefon najpierw przedstawiam się
      SWOIM nazwiskiem a potem muszę podawać nazwisko dziecka. I to jest jakieś takie
      dzikie. Czasami więc od razu przedstawiam się jego nazwiskiem, no ale to też
      jakoś tak dziwnie...

      Co do zalet odnośnie różnych nazwisk to nie wiem, czy takowe istnieją. No,
      chyba że takie na przyszłość, że dziecko wie, że ojciec dał mu swoje nazwisko,
      że się go nie wypiera....

      nie wiem, czy Ci jakoś pomogłam
      pozdrawiam
      B. - mama Żuczka
      • chalsia Re: To samo czy inne nazwisko matki i dziecka ??? 20.10.03, 23:59
        Cześć Brygida,
        dzięki, jasne, że pomogłaś - naświetliłaś pewne sprawy. Na szczęście mały jest
        podobny do mnie (w 85%, na razie) smile)))).
        Ja wykombinowałam sposób (i wydaje mi się "bardziej naturalny") - dzwoniąc
        przedstawiam się "tu mówi mama" i tu należy wpisać imię i nazwisko dziecka.
        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • mag_p Re: To samo czy inne nazwisko matki i dziecka ??? 21.10.03, 09:12
          Chalsia- ja woze sie z podobnym probleme, a niewiel czasu mi zostalo!
          Bo tak nie czuje sie pania X- nigdy sie nie czulam....
          Ale z drugiej strony jak uczylam jak sie moj synek nazywa - uczy se tez w
          przedszkolu - to On sam automatycznie a mama nazwya sie imowi.. Teraz
          musialabym go uczyc inaczej i tlumaczyc dlaczego.
          Pewnie to nie jest jeszcze duzy problem , zastanwaim sie czy bede inne.
          I tak moja psychika odrzuca nazwisko X , a z drugije strony , najblizszi
          radza "dla dobra dziecka", zostac.. Now nnie wiem, nigdy nie czulam i nie czuje
          sie pania X... Co roboic?
          Nie wiem , a moze wiem , tylko nie jestem gotowa podjac ostatecznej decyzji ???

          Pozdrawiam
          mag
    • e.beata Re: To samo czy inne nazwisko matki i dziecka ??? 21.10.03, 10:15
      Mój ma moje nazwisko, od 5 lat.
      Przez ten czas żadnych niedogodności nie zauważyłam, jak na razie same plusy.
      No ale ja mam trochę inną sytuację.

      Pozdrawiam.

      p.s.
      Przed sprawą sądową kiedy zdecydowałam, że jednak dam dziecku swoje nazwisko
      byłam u prawniczki, coby się dowiedzieć, że w razie czego /w końcu nie wiadomo
      co tam nas w życiu czeka/ będzie można zmienić nazwisko dziecku na nazwisko
      ojca /może jak podrośnie będzie wolał?/.
      No i jak dziecko ma nazwisko matki, gdy matka wychodzi za mąż można zmienić
      dziecku nazwisko na nazwisko męża, bez procesu adopcji. Jest to praktycznie nie
      możliwe gdy dziecko nosi nazwisko ojca.
      /szczerze mówiąc to nie wiem dlaczego wink to chyba z czasów gdy do nazwiska
      meżczyzny przywiązywało się ogromną rolę wink/.
    • chalsia Re: To samo czy inne nazwisko matki i dziecka ??? 24.10.03, 23:06
      Mamy prawniczki! Mamy, które mają inne niź dzieci nazwiska!

      Proszę o pomoc. Taką sytuację ma sie w życiu nieczęsto, a czas nieubłaganie
      płynie.
      Osobiście mierzi mnie myśli pozostania przy obecnym nazwisku (z drugim członem
      po eksie, zwłaszcza, że nigdy się tak nie przedstawiam. Ale ten człon, to dość
      niespotykane nazwisko i ciekawe). No ale czego nie robi się dla dziecka.

      A co będzie, jeśli trafi sie taki, co będzie mnie chciał za żonę. Co wtedy? Czy
      mozna w dwuczłonowym nazwisku wymienic drugi człon? Czy zrezygnować z części
      panieńskiej, zostawić część po eksie (bo tak nazywa się dziecko) i dodać
      następną część od nowego faceta????? Jakaś paranoja się robi.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
Pełna wersja