Proszę o radę

23.10.08, 12:57
Mój Mężczyzna czeka właśnie na rozprawe rozwodową.
z żoną rozstał się 7 lat temu, my jesteśmy ze sobą prawie 4 lata,
mamy 3-miesięcznego synka. Z żoną praktycznie "zero" kontaktu od 7
lat, aktualnie ich dziecko ma 14 lat, żona bardzo utrudniała
kontakty ojca z dzieckiem, pozniej dziecko pod jej wplywem nie
chcialo ojca widywac.czy jest możliwość, ze ta kobieta może nie dać
rozwodu, ponieważ 7 lat temu powiedziala ze nigdy mu rozwodu nie da.
i jeszcze jedno pytanie:czy 14 letnie dziecko może mieć wpływ na
ustalenie widzeń?tzn. czy jesli dziecko powie, ze ono nie chce ojca
weidywac czy sąd wtedy nie ustali widzeń? zaznaczam ze nastapil
trwaly i zupelny rozkład jakichkolwiek więzi małżeńskich. bardzo
prosze kogoś kto faktycznie ma jakas wiedze na temat o odpowiedz. z
góry bardzo dziekuje
    • ib_k Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:03
      Decyzję o rozwodzie (rozwiązaniu małżeństwa)podejmuje sąd a nie wspołmałżonek.
      Myślę że 14 letnie dziecko może zostać przepytane przez sąd na okoliczność kontak†ów z ojcem.
    • doral2 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:07
      rozwód daje sąd, a nie kobieta.

      twój mężczyzna niech się spręży i udowodni przed sądem, że nastąpił całkowity
      rozkład pożycia, co chyba nie będzie trudne do wykazania.

      dziecko jest nieletnie i raczej ma nikły wpływ na terminarz widzeń. sąd w
      wyjątkowej sytuacji może wezwać dziecko jako uczestnika rozprawy, ale to się
      robi w naprawdę wyjątkowych wypadkach. rozwód do takowych raczej nie należy.
      więc sąd nie będzie pytał nielata o zdanie w kwestii widzeń.

      obstawiam jedynie upierdliwość byłej, która możeprzewlekać sprawy powołując
      coraz to nowych świadków lub chandryczyć o wysokość alimentów.

      jeżeli rozwód wniesiony będzie BEZ orzekania o winie, to rach ciach i po bólu.
      jednak jeśli któryś z małżonków będzie chciał wykazać winę drugiego, to nie wiem
      czy w dwa lata się uwiniecie.... kolega właśnie trzeci rok procesu sądowego
      opija na smutno..

      radzę zatem aby twój mężczyzna złożył pozew o rozwód bez orzekania o winie, a
      wtedy jest szansa na szybkie załatwienie sprawy. może w dwóch rozprawach nawet
      się uda.
      • roksanaa22 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:12
        Ja byłam na sprawie dotyczącej alimentów(dla mnie).Sprawa nie była
        jakaś wyjątkowa a jednak sąd mnie wezwał...

        Zresztą ustalenie widzeń na siłę nic nie da...
        Lepszym rozwiązaniem będzie jeśli Twój facet zadzwoni do
        dzieciaka,naciśnie na spotkanie i szczerze porozmawia,że chce
        uczestniczyć w jego życiu i sie nim opiekować...
        Jeśli pójdzie pomyślnie możesz sama zadzwonić lub wysłać choć sms-
        a ,że też się cieszysz z odnowionych kontaktów i zapraszasz na
        herbatę-sprawa łatwiejsza jeśli to dziewczyna i jeśli nie miałaś z
        nią "styków".
        Nie wiem czy liczba przy nicku to rok urodzenia ale jeśli tak to
        masz tyle lat co ja,a moja macocha tez niewiele ode mnie
        starsza...Uwierz mi że z czasem możecie się nawet zaprzyjaźnićsmile
        Co do rozwodu to nie wierzę,że będzie problem.
      • babcia47 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:19
        dziecko, które ukonczyło 13 lat ma według prawa ograniczona zdolnośc
        do czynności prawnych..a w związku z tym ma tez prawo głosu (i jest
        pytane a jego zdanie uwzgledniane przez sąd) np. w sytuacji z którym
        rodzicem chce mieszkac po rozwodzie, jakie nazwisko nosić (gdyby
        matka chciała zmienić na swoje panieńskie)nawet odnosnie własnych
        pieniedzy, bo za zgoda rodziców może juz dysponowac własnym
        majątkiem czyli np. posiadac konto, lokaty, dokonywać zmian..jezeli
        rodzicowi zostanie ograniczona władza rodzicielska może się też
        wypowiedzieć odnośnie chęci widywania z nim lub spędzania dłuzszego
        czasu np. wakacji lub świąt..
      • chloe30 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:26
        doral2 napisała:

        > > więc sąd nie będzie pytał nielata o zdanie w kwestii widzeń.
        >
        >
        będzie będzie, od 13 roku życia dziecko może się wypowiadac z kim
        chce mieszkac i widywać.
    • alabama8 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:20
      Ej ... no suuper, po 14-nastu latach się obudził że on by chciał
      ustalić "widzenia". Medal dla Supertaty!
      Aha, a jak szczeniak nie chce widywać ojca który przez 14 lat (5110
      dni) miał go głęboko gdzieś, to należy szczeniaka siłą zmusić, bo
      taki troskliwy ojciec świetnie wypada w sądzie. No wiesz - tak
      bardzo chciałem (przez 14 lat) ale żona utrudniała i teraz przy
      rozwodzie tak mi się pomyślało że bym mógł jednak z tym ... (tu
      zapomina jak dziecko ma na imię) ... się widywać.
      • renia_84 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:29
        jak pisałąm nie po 14, a 7 latach. wczesniej syn nie chcial go
        widywac, dlugo probowal ale pozniej nie chcial dzieciaka
        naciskac,liczyl na to ze jak bedzie starszy to pewne rzeczy latwiej
        bedzie wytlumaczyc, a zmuszanie do widzen to chyba nie jest dobre
        rozwiazanie, wolal na jakis czas odpuscic, tym bardziej ze dziecko w
        nienawisci do niego wychowywane
    • e_r_i_n Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:27
      Jeśli nastąpił (a nastąpił) trwały rozkład małżenstwa + macie
      dziecko, to raczej minimalne szanse, żeby rozwodu nie było.
      W temacie widzeń - dziecko może być zapytane przez sąd o zdanie.
      • renia_84 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:34
        Ktoś pytał czy 84 to od daty urodzenia, tak mam 24 lata. bardzo
        dziekuje za pomoc, czekam na inne opinie. rozwód wniesiony bez
        orzekania o winie ale raczej żona bedzie utrudniac. tak mi sie
        wydaje ze to ze mamy dzieciaczka jest" na naszą korzyść"
        • roksanaa22 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:38
          Ja pytałamsmileRozwodem się nie martw-napewno będzie orzeczony.
          Jeśli jesteś mądrą kobietą i to co piszesz jest rzeczywistością to
          zrób wszystko,żeby te kontakty sie odnwiły...
          Wejdź na forum "Macochywink"-tam jest wiele mądrych kobiet,które na
          pewno doradząsmile
      • roksanaa22 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:36
        Matka mogła jak najbardziej doprowadzić do braku chęci widzeń z
        ojcem!!!Dzieciak miał 7 lat jak rodzice się rozeszli a mama mogła
        nagadać małemu,że tatuś go opuścił itp.
        Nie wiadomo jak było naprawdę ale nie można od razu wieszać psów na
        ojcu.Mądra matka wręcz popycha do kontaktów z ojcem...
        Ala jak już pisałam,nie wiadomo jak był-pewnie każdy ma inną wersję
        jak to bywa w takich sprawach...
        • doral2 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:40
          żeby sąd zapytał dzieciaka o zdanie w kwestii widzeń, to ktoś najpierw musi
          wnieść do sądu o przesłuchanie nieletniego w tej kwestii i uzasadnić dlaczego.
          sąd się namyśli i podejmie decyzję. niekoniecznie zgodną z intencją wnoszącego.
          jest takie powiedzenie, że temida jest ślepa, zatem nie da się przewidzieć co
          sąd zdecyduje w tej kwestii.
          • renia_84 Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:01
            Staram się być mądrą kobietąsmile. bardzo bym chciała zeby sie
            ulozylo. wiem ze przez te 7 lat mieli super kontakt ze soba, widze
            jakim jest ojcem dla naszego synka i wiem ze nie bylo inaczej. a
            zona godzila sie na spotkania poki miala nadzieje ze wroci do niej,
            pozniej dziecku zaczela w glowie mieszac,do tego jeszcze jej rodzice
            robia to samo,np.jak podjechala siostra mojego mezczyzny pod dom
            swojego bratanka (w urodziny) i chciala sie z dzieciakiem widziec to
            kazali jej odjechac bo policje wezwa itd. przepraszam ze pisze w
            taki sposob ale mam synka na rekach.
        • e_r_i_n Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:46
          roksanaa22 napisała:

          > Nie wiadomo jak było naprawdę ale nie można od razu wieszać psów
          > na ojcu.Mądra matka wręcz popycha do kontaktów z ojcem...

          Pewnie znowu się komuś źle post podpiął wink
          Fakt jest jeden - nie zawsze pewne ekhm 'oczywiste' sprawy wyglądają
          tak, jak się osobom trzecim wydaje.
          • roksanaa22 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:51
            Odpowiadałam na post alabamy...
            W wypowiedziach również zaznaczyłam,że w tej sprawie kij pewnie ma
            nie dwa a jeszcze więcej końcówsmile
    • margotka28 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:46
      rozwód orzeka sąd na podstawie spełnionych przesłanek (trwały
      rozklad pożycia małżeńskiego) oraz zgromadzonych dowodów. Jeśli
      rozwód ma być bez orzekania o winie, pierwsza rozprawa będzie
      pojednawcza. Sąd zapyta, czy strony lub strona podtrzymuje swoje
      stanowisko. Jeśłi tak, wyznaczy termin kolejnej rozprawy.
      Zasadniczo, jeśli są spełnione kodeksowe przesłanki to na drugiej
      rozprawie sąd orzeknie o rozwodzie.
      Małoletni, który ukończył 13 lat ma ograniczoną zdolnośc do
      czynności prawnych. Ale...nie wiem, jaki byłby sens powoływać na
      świadka zbuntowanego 14-latka, który nie chce widywać ojca. Co
      ojciec tym wskóra? Jeszcze większą nienawiść?
      I kolejne pytanie - skoro twój partner nie jest z żoną już od 7 lat,
      a wy parą jesteście od 4 lat, to dlaczego dopiero teraz facet
      występuje o rozwód? I dlaczego żona aż tak bardzo upiera się, że nie
      da mu rozwodu? I dlaczego aż tak buntuje dziecko? W zasadzie
      nastolatka. I dlaczego ojciec dziecka nie próbuje wytłumaczyć się ze
      swojego postępowania? Zbyt dużo pytan. Mam wrażenie, że nie jest
      tak, jak to opisałaś.
    • margotka28 Re: Proszę o radę 23.10.08, 13:50
      a i coś jeszcze - jeśli mówimy o rozwodzie bez orzekania o winie -
      pamiętajcie, że jeśli była żona znajdzie się w niedostatku, to mąż
      będzie miał obowiązek płacić jej alimenty przez 5 lat od ustania
      małżeństwa. No chyba, że żona powtórnie wyjdzie za mąż.
      • mozambique Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:06


        po za tym fakt odejscia meża od zony i spłodzenia dziecka z kochanką
        moze bardzo łatwo zostac wykorzytany przez zonę jako argument o
        ustalenie całkowitej winy męża.
        • e_r_i_n Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:10
          Nieprawda. Jesli związek zostanie zawarty po faktycznym ustaniu
          malzenstwa, ale przed jego rozwiazaniem w sadzie, to nie jest to
          podstawa do orzeczenia o winie. Facet z zona nie jest 7 lat, z renką
          jest 4 lata, a dziecko ma 3 miesiace.
      • chloe30 Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:10
        margotka28 napisała:

        > a i coś jeszcze - jeśli mówimy o rozwodzie bez orzekania o winie -


        > pamiętajcie, że jeśli była żona znajdzie się w niedostatku, to mąż
        > będzie miał obowiązek płacić jej alimenty przez 5 lat od ustania
        > małżeństwa. No chyba, że żona powtórnie wyjdzie za mąż.

        O ile wiem to jest dokładnie na odwrót. Musi byc orzeczona wina żeby
        można występowac o alimenty.

        a propos wcześniejszego Twojego postu - ja miałam rozwód bez
        orzekania o winie i nie było ZADENJ pierwszej sprawy. Była jedna i
        od razu orzeczono rozwód.
        • e_r_i_n Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:12
          chloe30 napisała:

          > O ile wiem to jest dokładnie na odwrót.

          Nie jest smile. Jeśli nie ma orzeczenia o winie, to w okreslonych
          okolicznosciach alimenty moze placic kazda ze stron stronie
          znajdujacej sie w niedostatku. Jesli jest orzeczenie o winie, to
          ewentualne alimenty placic moze tylko strona winna.
          • chloe30 Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:58
            e_r_i_n napisała:

            > chloe30 napisała:
            >
            > > O ile wiem to jest dokładnie na odwrót.
            >
            > Nie jest smile. Jeśli nie ma orzeczenia o winie, to w okreslonych
            > okolicznosciach alimenty moze placic kazda ze stron stronie
            > znajdujacej sie w niedostatku.

            CO K***WA?
            Przez ile czasu??????
            Przeciez ten gnój jest w wiecznym niedostatku, ja pierdziu, no to
            się pieknie doinformowałam przed rozwodem!!!!!!


            >
            • margotka28 Re: Proszę o radę 23.10.08, 15:07
              spokojnie, to wbrew zapisom w kodeksie nie jest takie proste do
              zasądzenia i ustalenia. Po pierwsze ważne jest to ile czasu przebywa
              w niedostatku, jak próbuje z tego niedostatku wyjść, jakie ma
              wykształcenie, jakie ma szanse na zdobycie prawy, dlaczego nie
              pracuje itd...
              • chloe30 Re: Proszę o radę 23.10.08, 15:18
                Czyli za lenistwo nie dają???
                To i alleluja.

                Ale patrzcie jak się można głupio wkopac. Taka mądra bylam, szybko
                chciałam, i bym teraz pięć lat leniowi smierdzącemu mogła płacić.
                Aż mnie trzepie na sama myśl.
        • renia_84 Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:17
          nie odszedl od niej do mnie. poznalismy sie prawie 3 lata temu,
          odszedl 7 lat temu, to nie ja bylam powodem rozpadu malzenstwa,
          poniewaz nie znalismy sie wtedy.
          • renia_84 Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:21
            nie prawie 3, a prawie 4 lata temu, przepraszam. odszedl mw 2001, a
            my znamy sie od marca 2005.dziecko urodzilo nam sie w lipcu tego roku
        • margotka28 Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:31
          mylisz się, przeczytaj sobie poszczególne artykuły dotyzcące
          rozwodu,które wkleiłam poniżej,bo nie chce mi się tego raz jeszcze
          pisać.
          Rozprawa pojednawcza jest zawsze, kiedy jedno z małżonków nie wyraża
          zgody na rozwód.

          A na przyszłość, jak wiesz, że w którymś kościele dzwonią, ale nie
          wiesz w którym to nie pisz. Bo możesz komuś niechcący sprzedać
          nieprawdziwe informacje smile
      • renia_84 Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:10
        To nie ojciec powoluje syna tylko boimy sie ze moze matka bedzie
        chciala tego i ze wtedy syn powie ze nie chce go widywac. i nie
        sugeruj mi ze nie pisze prawdy.chcialam sie poradzic, wiec po co bym
        miala pisac cos co nie jest prawda. łatwo jest kogos atakowac ale
        sama nie wiesz jak bys sie zachowala w takiej sytuacji. chcial dac
        czas synkowi, inaczej sie rozmawia z kilku letnim dzieckiem ktore
        placze na twoj widok a inaczej z nastolatkiem, teraz liczy na to ze
        da sie mu cos wytlumaczyc, widzi dla nich szanse.
        • margotka28 Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:29
          nie chciałam cię oceniać, jeśli takie odniosłaś wrażenie, to
          przepraszam. Miałam na myśli to, że ojciec przez siedem lat czekał,
          aż syn zechce z nim rozmawiać. Skoro synek, kiedy był młodszy płakał
          na widok ojca (tak napisałaś) to oznacza, że albo się go bał, bo
          miał powody, albo matka tak skutecznie zniechęciła syna do ojca.
          Jeśli prawdziwa jest ta druga opcja to ojciec powinien już wcześniej
          zareagować. Udać się do poradni, do psychologa chociażby. Moim
          zdaniem, teraz trudno będzie odbudować coś, czego prawdopodobnie
          odbudować się nie da. Jeśli matka powoła syna do sądu,aby ten
          określił swoje stanowisko, sąd może albo się do tego przychylić albo
          nie. Może skierować dziecko na badania psychologiczne itp.
          Poniżej wklejam kilka artykułów
          Art. 56. [Przesłanki rozwodu] § 1. Jeżeli między małżonkami nastąpił
          zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać,
          ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód.

          § 2. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie
          jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro
          wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów
          orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia
          społecznego.

          § 3. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek
          wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi
          zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych
          okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
          Art. 58. [Postanowienia wyroku] § 1. W wyroku orzekającym rozwód sąd
          rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem
          obojga małżonków oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków
          obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania
          dziecka. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy jednemu z rodziców
          ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków
          i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.

          Art. 60. [Obowiązek alimentacyjny] § 1. Małżonek rozwiedziony, który
          nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który
          znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka
          rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie
          odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz
          możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

          § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego
          rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie
          sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka
          niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest
          przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania
          usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
          znajdował się w niedostatku.

          § 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi
          rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego
          małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony,
          który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten
          wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze
          względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego,
          przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
    • przeciwcialo Re: Proszę o radę 23.10.08, 14:39
      Mam w rodzinie przypadek rozwodu gdzie 13 letnie dziecko orzekło że
      nie chce do ojca jeździc. Sąd uwzglednił jego decyzje.
      • renia_84 Re: Proszę o radę 23.10.08, 15:28
        płakał poniewaz cierpial i tesknil,a w głowie obraz ojca ktory mu
        mamusia zafundowala, mysle ze to jest jedyny powod dlaczego plakal
        na widok ojca. dziekuje wszystkim, czekam na dalsze inform. bede tu
        zagladac, na razie musze zmykac do mojego malenstwa.
        • azile.oli Re: Proszę o radę 23.10.08, 16:23
          Rozwód w końcu orzekną, choć może to trochę potrwać.Co do syna, to
          nie robiłabym sobie zbyt dużych nadziei, w końcu ojciec go zostawił,
          więc wpływ na niego miała tylko matka.Ja byłam taką zostawioną
          córką, tyle, że wtedy już nastolatką.Widywałam się z ojcem, mama
          mnie nie buntowała,ale miałam do ojca żal.I wiesz co,różne są
          dzieci, ale ja absolutnie nie chciałam mieć z jego drugą do
          czynienia.Więc nie licz za bardzo,że Ci się dobrze ułożą kontakty z
          pasierbem w takim wieku.On czuje się skrzywdzony, bo został
          opuszczony przez ojca,który nie walczył o to,aby go widywać.A teraz
          jeszcze został obdarzony przyrodnim rodzeństwem, które ma tatusia
          dla siebie. Nawet, jeśli w sądzie nie zapytają chłopaka, czy chce
          widywać ojca, to przecież, jeśli nie będzie chciał, to nikt go nie
          zmusi.Z nastolatkiem rozmawia się łatwiej i pewne rzeczy zrozumie?Co
          zrozumie:''Odszedłem od mamusi, bo nie mogłem z nią wytrzymać?''To
          dla tego dziecka od 7 lat najbliższa na świecie osoba.Dziecko, nawet
          14-letnie chce mieć pełną rodzinę.Tatuś ma nową.A mama chyba raczej
          do tego nie dąży,bo nie chce dać rozwodu.Moja rada jest taka-chłopak
          rośnie, może kiedyś zapragnie kontaktu z ojcem, ale niech sobie te
          kontakty układają najpierw sami.Nie próbuj się z nim na siłę
          zaprzyjaźnić, nie wnikaj za głęboko we wzajemne układy.To ojciec
          powinien zainicjować wasze spotkanie, a chłopak może się zgodzić,lub
          nie.Nie jesteś na razie stroną w tej sprawie, Twój mężczyzna jest
          jeszcze mężem innej kobiety,więc nie martw się na razie o stosunki
          ojca z synem.Przez 4 lata twojego związku były one żadne, więc z
          chwila orzeczenia rozwodu raczej nie staniecie się
          wielką ,szczęśliwą rodziną.To nie Ty odebrałaś temu chłopcu ojca,ale
          teraz może uznać, że jesteś przyczyną rozwodu.
    • renia_84 Re: Proszę o radę 27.10.08, 12:40
      Dziękuję, nie spodziewałąm się aż tylu odpowiedzi. do azile.oli-masz
      dużo racji, napewno nic na siłe. a ingerowac w ich stosunki nie mam
      zamiru, pozostaje nadzieja ze z czasem sie ulozy.Moze z czasem
      chociaz troche bedzie mu mozna wytlumaczyc dlaczego tak sie stalo i
      ze koniec koncow tak musialo sie wczesniej czy pozniej stac.dlaczego
      nie bede pisac bo za bardzo skomplikowane.
Pełna wersja