maya1981
04.11.08, 10:25
w rodzinie ostatnio pojawił się pewien problem związany z nieplanowaną ciążą i rozwodem.
otóż kuzynka jest obecnie w trakcie rozwodu i termin rozprawy wyznaczony na grudzień 2008. prawdopodobnie skończy sie polubownie i na 1 sprawie gdyż nie orzekają o winie i nie mają dzieci.
2 tygodnie temu okazało się ze kuzynka jest w ciąży ze swoim obecnym partnerem i rodzić będzie już po rozwodzie ok lipca 2009.
Z tego co wiem to jeśli od momentu rozwodu do momentu urodzenia dziecka nie minie 300 dni to dziecko jest automatycznie uznawane za dziecko męża (byłego w tym momencie) i automatem ma jego nazwisko (chyba że przed urodzeniem matka weźmie drugi ślub - nie wchodzi w grę).
chcemy w rodzinie tego uniknąć dlatego i z tego co wiem to najlepszym wyjściem jest przedstawienie sytuacji na rozprawie rozwodowej gdzie mąż zaprzeczy ojcostwu a obecny partner uzna dziecko. nie wiem czemu kuzynka upiera się by takich rzeczy nie wywlekać przed sądem i zostawić własny bieg sprawie.
Był ktoś może w podobnej sytuacji? byłabym wdzięczna za jakieś sprawdzone informacje w tej kwestii.
PS radca prawny na razie odpada bo "nie bedą tracic czasu i pieniedzy na głupoty"