Ciąża a praca-po raz setny ;)

25.02.09, 18:32
Witam, Dziewczyny! A co w sytuacji, gdy od roku pracuję na umowę na czas
określony, za parę dni mam podpisać stałą umowę, tymczasem jestem w piątym
tygodniu ciąży (oczywiście, ciążę liczę od pierwszego dnia cyklu)? Właśnie się
dowiedziałam; zawiodło nas zabezpieczenie akurat ten jeden raz... A mieliśmy
poczekać na umowę... Czy pracodawca może mnie zwolnić, motywując to tym, że
podpisałam stałą umowę wiedząc, że jestem w ciąży? Czy mam udawać, że o niczym
nie wiedziałam?! Chcę postąpić uczciwie, ale boję się utraty pracy,
szczególnie w kryzysie sad Bardzo proszę o odpowiedzi.
    • monintka Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 18:42
      Witam,
      Artykuł 177 Kodeksu pracy:
      § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej
      pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby
      rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.

      § 31. Przepisu § 3 nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony zawartej w
      celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy.

      Więc chyba nie uda Ci się "załapać". No, ale może Twój szef nie okaże się
      kapitalistycznym dorobkiewiczem i przedłuży mimo to umowę.

      Trzymam kciuki
    • patianiolek Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 18:52
      Jest też taki przepis, który mówi, że kobieta jest chroniona od pierwszego dnia
      ciąży - gdzieś to czytałam, musiałabym poszukać.
      Ale przecież wcale nie musisz mówić teraz pracodawcy o ciąży - możesz poczekać
      aż podpisze z Tobą umowę na czas nieokreślony... no chyba że praca jest w
      warunkach, w jakich kobieta w ciąży nie powinna pracować.
    • elkam80 Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 18:56
      Wydaje mi się, że jesli jest to kwestia paru dni, to wstrzymałabym się z
      informacją. Generalnie moglabyś jeszcze nie wiedzieć. Nawet usg może Ci nie
      wykazać jeszcze tej ciąży, jedynie bHCG.
      No ale wybór należy do Ciebie.
      • magdulinska80 Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 19:05
        Słuchajcie, ja nawet jeszcze nie byłam u lekarza- na razie zrobiłam dwa testy,
        oba wyszły pozytywne, zresztą czuję się specyficznie, no i okresu brak. Sama
        policzyłam sobie, który to tydzień (5 tc, 3 tyg. od kluczowego stosunku smile) Kusi
        mnie, żeby nic nie mówić- nie daj Boże, coś pójdzie z ciążą nie tak, a robotę
        stracę... Pewnie z mojej strony to podłe, ale jak szef udowodni mi, że
        wiedziałam o ciąży, podpisując umowę? To jeszcze sam początek przecież. Umowę
        mam podpisać 2 marca-no, liczmy nawet, że będzie to 6 tc. Biję się z myślami...
        Jeśli cofnie mi tę nową umowę na wieść o ciąży, np. w 7-8 tyg., po wizycie u
        gina? Ratunku sad
        • monintka Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 19:15
          Magdulinska, to ja bym jeszcze poczekała smile. Masz rację, szef nie udowodni Ci,
          że wiedziałaś o ciąży. Tylko może być niesmacznie, jeśli się dowie inną drogą,
          np od "życzliwych".
          • magdulinska80 Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 19:20
            Na razie nikt jeszcze nie wie-poza mężem, oczywiście smile Przed końcem trzeciego
            m-ca chyba powiem tylko rodzicom... A szefowi-sama nie wiem, kiedy, ale raczej
            niedługo, tylko ta umowa... Praca zwykła, biurowa, 8 godzin przy kompie. Na
            zwolnienie się nie wybieram, chyba że coś by było nie tak, więc szczególnie
            stratny nie będzie... Z drugiej strony wiem, że nie będzie szczęśliwy z tego
            powodu, ale cóż. W styczniu skończyłam 29 lat, nie mam dzieci, nie mogę czekać.
            Chciałam tylko zaczekać na umowę, ale stało się, jak się stało.
            • monintka Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 20:51
              Ja mojego malucha trzymałam w tajemnicy do 9 tc (teraz 12 tc). Później musiałam
              iść na 5-dniowe L4, bo złapałam przeziębienie z wysoką gorączką i tak szef się
              dowiedział, no i reszta w pracy. Ja w marcu kończę 28 rok wink i długo staraliśmy
              się o dziecko. Pracuję w tej firmie 3 lata (też 8 godzin przy kompie)i mam umowę
              na czas nieokreślony, więc tu jestem w lepszej sytuacji.
              Mam nadzieję, że wszystko ułoży Ci się dobrze. Najważniejsze, żebyś się tak
              bardzo nie martwiła. Trzymam kciuki
        • pelzaczkowa Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 19:27
          Nie cofnie, nie moze cofnac jednostronnie umowy i nie moze jej
          rozwiazac z kobieta w ciazy.

          Pracodawce powinnas poinformowac o ciazy, za wzgledu na dobro ciazy,
          natomiast powinnas wtedy przedłozyc zaswiadczenie o ciazy, ktore
          wystawia ginekolog (art.185, paragraf 1 KP).

          Załózmy, ze dostaniesz zaswiadczenie, ze jestes w 8 tygodniu ciazy i
          podasz to pracodawcy po podpisaniu umowy na stałe. Grozi Ci tylko
          to, ze pracodawca pomysli, ze wiedzialas o tym podpisujac umowe.
          Ale jedyne co wtedy moze to zwolnic dyscyplinarnie, a do tego musza
          byc podstawy dyscyplinarne- ciezkie naruszenie obowiazkow przez
          pracownika.

          Trudno cos doradzic, bo sytuacja jest niezreczna, ale pod wzgledem
          prawnym to obowiazek powiadomienia o ciazy masz dopiero, kiedy sie o
          niej dowiesz od ginekologa - logiczne.
          Pozdrowionka!
        • elkam80 Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 19:38
          No pewnie że Ci nie udowodni!!! Przecież zawsze mogłaś dostać plamienie, które
          pomyliłaś z miesiączką. Poza tym dopóki lekarz Ci nie potwierdzi to objawy
          wstrzymania okresu mogą być przecież różne. Mało już takich przypadków tu było?
          A umowy Ci już nie cofnie, bo jak? Jesteś chronionawink (jeśli będziesz już miała
          umowę podpisanąwink).
          • gajo-ofka Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 21:08
            Ja na Twoim miejscu bym się wstrzymała z nowiną o ciąży, do momentu
            podpisania umowy...
            sama zrobiłam podobnie... w swojej firmie pracowałam rok na umowę o
            pracę tymczasową, przez agencję pracy,którą przedłużali mi co
            miesiąć, po roku zaproponowano mi etat, tylko musiałam przejść 3
            miesięczną umowę na okres próbny, a tu miesiąc przed końcem próbnej
            umowy okazało się że w ciąży jestem, bałam się, że umowy nie dostanę
            jak pracodawca się dowie o mojej ciąży i milczałam... wezwali mnie
            do kadr, podpisałam umowę odczekałam jeszcze 2 tygodnie i dopiero
            powiedziałam (byłam już w 13 tygodniu), jakoś mnie nie zabili za to
            i nikt mi nie wypomniał że ukryłam smile

    • kotopulo Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 21:47
      Ja powiedziałam w pracy o ciąży ok. 14-15 tyg. ciąży. Po pierwsze troszkę się bałam wcześniej ze względu na poronienie a po drugie tak naprawdę nie miałam wcale takiego obowiązku prawnego, żeby lecieć z tą informacją od razu do pracodawcy - to moja decyzja. Po prostu od momentu powiadomienia pracodawcy podlegasz ochronie zgodnie z przepisami Kodeksu Pracy. Ja bym poczekała co najmniej do 12 tygodnia - po USG stwierdzającym, że wszystko jest w porządku. Wiem, że uczciwe byłoby powiedzenie o ciąży już teraz, ale skoro nawet nie byłaś u lekarza, to w zasadzie nie ma oczym mówić. Najpierw upewnij się, że w ogóle jesteś, zrób badania. A jeśli szef będzie miał do Ciebie żal, że nie powiedziałaś przy podpisaniu umowy o ciąży, to powiesz zgodnie z prawda, że nie wiedziałaś.
    • memphis90 Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 25.02.09, 22:06
      Podpisuj i w ogóle się nie zastanawiaj. Twoja ciąża nie powinna mieć żadnego
      wpływu na zaproponowanie Ci lub nie zaproponowanie pracy- to byłaby
      dyskryminacja. Pracodawca nie ma prawa pytać Cię o to, a Ty nie masz obowiązku
      spowiadać się ze spóźniających miesiączek.
      • sasznika Re: Ciąża a praca-po raz setny ;) 26.02.09, 10:31
        mam koleżankę, która oficjalnie do końca ciąży nie przyniosła zaświadczenia o
        tym, że jest w ciąży, trochę pracowała, trochę była na zwolnieniu, nikt nic nie
        mówił
Pełna wersja