macierzyński a ferie - to nie fair!

03.03.09, 13:21
Witam

wiem, że temat był już poruszany, przejrzałam stare wątki, ale coś mi nie
pasuje. Jestem na urlopie macierzyńskim, ferie w mojej szkole minęły.
Dowiedziałam się w kadrach, że nie dostanę teraz tych 2 tygodni za ferie, bo
wykorzystam podczas wakacji całe 8 tygodni. Z tym że po pierwsze pracę u nas
zaczyna się już końcem sierpnia (więc co - nie obowiązuje mnie wtedy praca,
konferencje itp?)a dwa, że w takiej sytuacji jestem stratna ten minimum
tydzień w porównaniu z kolegami i koleżankami, którzy mieli 2 tyg ferii
zimowych i będą jeszcze mieć min.7 tyg wolnego w lecie. To chyba nie jest w
porządku. Czy nie mam szans na dostanie teraz tego wolnego? Czy w ogóle
"wypada" pisać podanie do dyr?

pozdrawiam
    • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 03.03.09, 15:53
      To zależy od interpretacji przepisów. Osobiście uważam, że należy
      się urlop uzupełniający za ferie - argumenty przytoczyłaś w swoim
      poście. Wychodzi na to, że nie trzeba byc na początkowej radzie
      pedagogicznej, przygotowac się do roku szkolnego. Poprostu przyjśc 1
      września i pracowac. Dla mnie to chore.
      • 00majeczka00 Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 03.03.09, 15:58
        no tak, ale im dłużej szukam w necie - tym więcej znajduję odpowiedzi, że nie
        przysługuje mi teraz wolne. Tylko dlaczego jedne mamy dostają wolne po
        macierzyńskim, a inne nie i dlaczego ja mam mieć mniej urlopu od nauczyciela,
        który miał normalne ferie?
        • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 03.03.09, 18:12
          Tak, dokładnie. Normalnie nauczyciel nie będąc na macierzyńskim ma
          niby 8 tyg w wakacje +2 za ferie. Nie rozumiem dlaczego odgórnie
          jest narzucone, że urlop za ferie trzeba odebrac akurat w wakacje.
          Moim zdaniem ustawa jest niejednoznaczna, w Karcie Nauczyciela jest
          wyraźnie napisane, że nauczyciel ma prawo do 8 tygodni urlopu
          UZUPEŁNIAJĄCEGO - a nie normalnego, corocznie mu przysługującego.
          Może to kwestia nadinterpretacji o co mnie juz tu ktoś posadził ale
          trzeba czytac między wierszami, a nie traktowac wszystko jednakowo.
          • alfa36 Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 03.03.09, 21:11
            Do dyrekkcji nie ma co pisać. Nauczycielowi przysluguje 8 tygodni urlopu uzupełniającego te 8 tygodni można wykorzystać wlasnie w wakacje.
            • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 03.03.09, 21:50
              alfa36 napisała:

              > Nauczycielowi przysluguje 8 tygodni urlopu uzupeł
              > niającego te 8 tygodni można wykorzystać wlasnie w wakacje

              Można? To jest przymus!!!
              • alfa36 Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 03.03.09, 21:58
                Rzeczywiście, źle się wyrazilam, jest to przymus. Tyle, że nie jestem pewna, co do tych 8 tygodni, mi sie wydaje, że nauczycielom nalezy się 6 tygodni urlopu.
                • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 04.03.09, 00:02
                  Dokładnie 6 tygodni - tylko jak okazuje się, że jakaś mama chce
                  odebrac urlop za ferie to nagle robi się 8.
                  • alfa36 Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 04.03.09, 10:28
                    Skoro 6 tygodni (tak wlasnie mi się wydawało), to autorka wątku o nic nie powinna do nikogo mieć pretensji.
                    • 00majeczka00 Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 04.03.09, 16:45
                      nauczycielowi przysługuje 6 tyg urlopu wypoczynkowego podczas wakacji plus dwa
                      tygodnie w czasie ferii
                      • mary.tate Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 04.03.09, 19:37
                        Ja mam ten sam problem a może nawet większy uncertain
                        Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim i też wg dyrekcji nie mam
                        prawa do 2 tygodni urlopu uzupełniającego. Gorzej - na L4 byłam od
                        dnia 02.07 do 21.08 i dyrekcja wymysliła sobie, że właściwie
                        wykorzystałam dwa tygodnie wakacji więc urlopu uzupełniającego za
                        zeszły rok należy mi sie tylko 4 tygodnie... Ma rację? Pomocy sad
                        • alfa36 Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 04.03.09, 21:01
                          Ma rację.
                          • mary.tate Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 04.03.09, 21:09
                            Ale dlaczego ma rację?
                            Kiedy nie byłam na L4 to:
                            pierwszy tydzień wakacji - praca w komisji rekrutacyjnej
                            ostatni tydzień wakacji - egzaminy poprawkowe, rady pedagogiczne,
                            szkolenia; więc byłam w pracy a nie na urlopie uncertain
                            • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 04.03.09, 22:10
                              Bez przesady. Masz prawo do urlopu uzupełniającego za tamten rok w
                              wymiarze odpowiadającym urlopowi - 2 tyg za ferie 2008 (na których
                              pewnie przebywałaś) i 6 tyg za wakacje. W Twoim przypadku należy
                              zliczyc dokładnie ilośc dni od 2 VII do 21 VIII i tyle masz urlopu.
                              Widzę, że dyrektorzy na maksa przeginają - żeby tak matkom życie
                              utrudniac. A przecież dzięki nim mają robotę!!!
                              • chanelka Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 17:32
                                aniulekq, nie wprowadzaj w błąd, bo niepotrzebnie siejesz ferment na
                                forum. Zupełnie nie masz racji a Twoja interpretacja KN jest
                                zadziwiająca?! Ale to jest tylko Twoja interpretacja ...
    • lynnl Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 04.03.09, 23:07
      Ech te roszczeniowe postawy nauczycieli. Który normalnie, uczciwie pracujący
      człowiek pracuje 20 h w tygodniu i ma 8 tygodni urlopu???? I jeszcze źle....
      • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 00:11
        lynnl napisała:

        > Który normalnie, uczciwie pracujący
        > człowiek pracuje 20 h w tygodniu i ma 8 tygodni urlopu????

        Jesteś w błędzie - nauczyciele pracują 18h w tygodniu i mają 11
        tygodni wolnego tongue_out

        Nikt uczciwy nie ma tak dobrze, tylko nauczyciele! Zostań
        nauczucielem to zobaczysz ile tak naprawdę pracuje się w szkole,a
        potem napiszesz ponownie to co wyżej...
        • mary.tate Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 08:03
          Dzięki aniulekq.
          Faktycznie dyrektor przegina, wyszło mi około 7 tyg na L4 na
          wakacjach. A wiesz, od dyrekcji usłyszałam, że nieźle to sobie
          wymyśliłam, że narażam zakład pracy na straty, że w budżecie nie ma
          pieniędzy a ja taka roszczeniowa jestem, a o karmienu piersią w
          godzinach pracy to mogę zapomnieć... Szkoda słów!
          • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 14:31
            Jaki gospodarny dyrektor się znalazł. Tak się martwi o tą budżetówkę
            jakby to z jego kieszeni było. Dla mnie to żenujące. I jeszcze
            komentarz, że jesteś roszczeniowa. Przecież jest Karta Nauczyciela,
            która obowiązuje - to nie Ty sobie wymyślasz przepisy.
            A karmienie piersią należy Ci się bez łaski - przedstawiasz
            zaświadczenie od pediary, piszesz podanie i po 4 godzinach masz
            wolną godzinę na karmienie. Pewnie złośliwe zrobią Ci okienko -
            zwróc uwagę czy to jest pełna godzina, bo lekcja trwa 45min+ przerwa
            10 min to daje 55 min i w tym przypadku okienko mogą sobie wsadzic.
            • ib_k Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 14:47
              aniulekq napisała:
              > A karmienie piersią należy Ci się bez łaski - przedstawiasz
              > zaświadczenie od pediary, piszesz podanie i po 4 godzinach masz
              > wolną godzinę na karmienie.

              Jesteś bardzo pazerna kobieta aniulekq

              Art. 187. § 1. Pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw w pracy, po 45 minut każda. Przerwy na karmienie mogą być na wniosek pracownicy udzielane łącznie.
              § 2. Pracownicy zatrudnionej przez czas krótszy niż 4 godziny dziennie przerwy na karmienie nie przysługują. Jeżeli czas pracy pracownicy nie przekracza 6 godzin dziennie, przysługuje jej jedna przerwa na karmienie.

              • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 16:01
                ib_k napisała:
                > Jesteś bardzo pazerna kobieta aniulekq

                Nie rozumiem?
                Jeśli ja muszę przestrzegac pewnych praw to dlaczego inni mogą je
                łamac w stosunki do mnie? Prawo jest jedno dla wszystkich.
                A odnośnie tej godzinki to co to za pazernośc, że chcę dziecko
                nakramic???

                Nauczycieli obowiązkuje Karta Nauczyciela w tej kwestii:
                Art. 69. 2. W razie gdy czas pracy kobiety karmiącej dziecko wynosi
                ponad 4 godziny ciągłej pracy dziennie, przysługuje jej prawo
                korzystania z jednej godziny przerwy wliczanej do czasu pracy.
                • chanelka Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 17:29
                  tak, a czas pracy nauczyciela wynosi 40 godzin tygodniowo, w tym 18
                  godzin dydaktycznych, więc na przerwy na karmienie bym nie liczyła.
                  I ja równiez uważam, że jesteś bardzo roszczeniowa, ale to jest
                  cecha charakterystyczna tej grupy zawodowej.
                • ib_k Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 19:16
                  dobrze rozumiem że dzięki KN nauczycielki w odróżnieniu do innych pracownic (zatrudnionych na post. przepisów KP) mają dłuższą przerwę na karmienie?

                  >Prawo jest jedno dla wszystkich.

                  sama piszesz że nie, nauczycielki są "równiejsze" niż inni...

      • 00majeczka00 Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 10:05
        ja pracuje 30 godzin! i do tego soboty, niedziele, czasem święta nocki i to
        wszystko za całe 1418 brutto!!
        • chanelka Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 17:37
          taaaa, 24 godziny na dobę a dziecko urodziłaś tkwiąc dzielnie w
          pracy na posterunku, zapewne za biurkiem w sali lekcyjnej ... I
          jeszcze dyrektor śmiał Ci odmówić urlopu uzupełniającego, który Ci
          się NIE należy ... straszne
          • 00majeczka00 Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 18:15
            ? no wyobraź sobie, że KN obejmuje nie tylko nauczycieli wykładających 18 godzin
            w salach lekcyjnych, dlatego Twojej wypowiedzi komentować nie będę.
            A odnośnie przerwy na karmienie - aniulekq ma rację. Przerwa się należy i jeśli
            nauczycielka pracuje ponad 4 godziny dziennie to przerwa jej się należy i nie
            potrzebne są komentarze typu "ja bym nie liczyła".
          • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 20:34
            chanelka napisała:

            > taaaa, 24 godziny na dobę a dziecko urodziłaś tkwiąc dzielnie w
            > pracy na posterunku, zapewne za biurkiem w sali lekcyjnej ... I
            > jeszcze dyrektor śmiał Ci odmówić urlopu uzupełniającego, który Ci
            > się NIE należy ... straszne

            Twoja wypowiedź jest żenująca. Tak jak inne na forum. Ale taka już
            jesteś i nie będę się z Tobą wdawac w dyskusję bo nie jesteś na moim
            poziomie. Mam tylko dla Ciebie małą radę - postaraj się o dziecko to
            zobaczysz jak działa instynkt macierzyński - że każdą chwilę chce
            się spędzac z dzieckiem, a nie zasuwac do roboty zostawiając 4
            miesięczne maleństwo. I to normalne, że jeśli można to korzysta się
            ze wszystkich przywilejów dla świeżo upieczonych mam.

            A odnośnie przerwy na karmienie dla nauczycielek - podkreślam to nie
            ja wymyśliłam KN - jeśli należy się godzinna przerwa po 4h pracy to
            się należy.
            • mary.tate Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 21:30
              Aniulekq właśnie wpadłam na pomysł by rozbić swój zaległy urlop
              wypoczynkowy na dwie części: do świąt i po świętach. Tym sposobem
              zyskam prawie tydzień. Spodziewam się kolejnych komentarzy pod moim
              adresem, ale masz rację, gdy pojawia się dziecko człowiek robi
              wszystko by z nim pobyć jak najdłużej.
              • aniulekq Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 22:33
                Pewnie, że tak - dobry pomysł.
                Powodzenia!!!
            • chanelka Re: macierzyński a ferie - to nie fair! 05.03.09, 23:25
              Żenujące to są Twoje wypowiedzi, domorosłego prawnika, nie mające
              nic wspólnego z rzeczywistością. A czy postaram się o dziecko, czy
              może już to zrobiłam, to nie Twoja sprawa. Jeżeli chcesz spędzać
              każdą chwilę z dzieckiem i "nie zasuwać do roboty" to proponuję
              wychowawczy a nie kombinowanie z urlopami. Wyobraź sobie, że matki
              pracujące po 40 godzin tygodniowo i dłużej, muszą sobie jakoś
              radzić. Dziwne jest to, że spotkałam się tylko z nauczycielkami,
              które od drugiego miesiąca ciąży "chorują", wakacje i
              ferie "chorują" a później stwierdzają, że straciły urlop, bo inni to
              mieli więcej i dlaczego nie mogą odebrać sobie kilkunastu tygodni
              tylko osiem ... o osiem za dużo według mnie ... Zwolnienie
              wykorzystuje się w czasie choroby a nie dlatego, że "chce się dłużej
              pobyć z dzidziusiem", bo od tego są urlopy macierzyńskie i
              wychowawcze. Z przywilejów korzystać można, ale nie z kombinowania.
              • iwonagos do chanelka 05.03.09, 23:41
                Nikt cie nie prosi o zdanie. Nie wiem po co tyle jadu i złośliwości. Temat postu
                wyraźnie sugeruje, że proszone o wypowiedź są nauczycielki, które miały ten sam
                problem, co jego autorka. A Ty tu się rzucasz jak jakaś.... delikatnie mówiąc -
                dziwna, posądzając nas - nauczycielki o kombinacje, nieuczciwość itp. Powiem Ci
                jedno - każdy sadzi według siebiewink
                A jeżeli tak nam zazdrościsz tego wszystkiego o czym piszesz w swoich
                zgryźliwych postach.... no cóż-każdy może robić w życiu co chce, nawet zostać
                nauczycielem. Wtedy sobie pokombinujesz do woli wink
                • chanelka Re: do chanelka 06.03.09, 19:40
                  Jakbyś nie zauważyła, to jest forum publiczne i każdy może się
                  wypowiadać a autorka pisząc na takim forum daje na to przyzwolenie.
                  Tak, przyznaję się, że jestem dziwna, bo nie rozumiem paniuś, które
                  przyjmują za punkt honoru tak kombinować, żeby uzyskać dla siebie
                  jak najwięcej. Może powinien być w szkole nowy przedmiot:
                  kombinowanie? A nauczycielem nigdy w życiu nie będę i nie chciałabym
                  być, bo jest mi baaaaaaardzo daleko do waszej mentalności smile
                  Zresztą chyba większość społeczeństwa ma dość waszego wiecznego
                  narzekania smile I kto tu jest zgryźliwy?
              • aniulekq do chanelka 06.03.09, 00:04
                Widzisz, mnie nie stac na to żeby iśc wychowawczy.
                Nie rozumiem czemu jesteś tak negatywnie nastawiona do środkowska
                nauczycielskiego. Masz jakiś z tym problem? A nie boli Cię to, że
                ludzie załatwiają na lewo renty, że ZUS z naszych marnych
                nauczycielskich pensji buduje sobie pałace? Może tym się zajmij -
                stój na straży prawa - bo chyba takie jest twoje powołanie.

                Niestety w naszym przypadku trzeba "kombinowac" z urlopem bo nie
                możemy sobie wziąc urlopu zaraz po macierzyńskim tak jak to mogą
                zrobic mamy, które nie pracują w szkolnictwie.

                chanelka napisała:
                Wyobraź sobie, że matki
                > pracujące po 40 godzin tygodniowo i dłużej, muszą sobie jakoś
                > radzić.
                Rozumiem, że matki nauczycielki nie pracują 40h tygodniowo? Kobieto
                ja tyram czasem po 50. Jeśli nie znasz realiów bycia nauczcielem to
                się nie wypowiadaj!!! Ale kocham swoją pracę i nie zamienię jej na
                inną. A domorosłym prawnikiem nie jestem, mam mgr zarządzania
                oświatą i stąd moja wiedza lub niewiedza jak twierdzisz tongue_out
                Pozdrawiam
                • chanelka Re: do chanelka 06.03.09, 19:33
                  wow!!! mgr zarządzania oświatą! taaa toż to jesteś PRAWIE
                  prawnikiem smile i napewno wszystko wiesz smile
                  Wiem jak pracują nauczyciele i wiem jak pracują nie nauczyciele.
                  Twoje 50 godzin tygodniowo to żart a jeżeli nawet taki tydzień Ci
                  się zdarzy to raz, dwa razy na semestr. Pozostali pracownicy pracują
                  po 40 godzin w firmie, często mając jeszcze nadgodziny za które nikt
                  nie płaci i dla nich to jest co najmniej 50 godzin tydzień w tydzień
                  przez cały rok. Wy za godziny ponadwymiarowe macie płacone co do
                  jednej. A jeżeli chodzi o urlopy, to nie porównuj nauczycieli z
                  innymi pracownikami, bo nikt inny nie ma tak dużo urlopu i nikt nie
                  może go wykorzystać wtedy kiedy chce, tylko wtedy, kiedy go dostanie
                  i uzgodni z kilkunastoma współpracownikam i szefem. I w dalszym
                  ciągu podtrzymuję opinię o kombinowaniu nauczycieli i ich
                  roszczeniowej postawie. I wy jeszcze chcecie podwyżek? za co? Za
                  tyle godzin pracy dostajecie kokosy! Marne pensje ... śmieszne smile I
                  żeby było jasne, to tępię wszystkie sposoby kombinowania.
                  • aniulekq Re: do chanelka 06.03.09, 22:11
                    Słuchaj, to nie jest wątek do tępienia nauczycieli. Najlepiej załuż
                    swój wątek na forum nauczyciele - opowiedź jacy są bezczelni i
                    roszczeniowi. Tutaj dziewczyna szuka pomocy, odpowiedzi na swoje
                    pytania, a Ty wyjeżdzasz z tekstem ile to pracują ludzie w biurze???
                    Widziałam jak pracują panienki za biurkiem - co chwilę kawka,
                    przerwa śniadaniowa, obiadowa, spokój, cisza. Do toalety mogą
                    skoczyc kiedy chcą. A nauczyciel? Od rana zasuwa, nawet przerwy nie
                    ma wolnej bo dyżurowac trzeba. Nie wspomnę o braku czasu na toaletę,
                    w przelocie tylko przepłukac gardło i dalej na lekcje. Naprawdę nie
                    osądzaj nauczycieli ogladając szkolne mury tylko z zewnątrz.

                    Odnośnie wymiaru godzin to pamietaj, że nauczyciel jeżdzi także na
                    wycieczki - musi wówczas byc 24h/dobę czujny. Spac na zmianę z innym
                    nauczycielem. Nie wspomnę o pracy w domu, czasem do 24. To jest czas
                    oczywiście nie rejestrowany dlatego trudno udowowdnic, że tyle się
                    pracuje.A pracuje na pewno. Bo nikt za mnie nie sprawdzi klasówek
                    500 uczniów, nie uzupełni tony papierzysk.

                    I na koniec - nie życzę sobie komentarzy na mój temat - staram się
                    pomagac osobom, które mają podobe problemy do moich. A moje
                    wykształcenie nie ma nic z tym wspólnego - jedynie to, że nauczyłam
                    się czytac między wierszami niektóre głupowate przepisy.
                    • aniulekq Re: 06.03.09, 22:12
                      Przepraszam za błąd - oczywiście miało byc - załóż
                      • 00majeczka00 Re: 07.03.09, 17:02
                        ja bardzo lubię swoją pracę i bardzo się z niej cieszę i wcale nie uważam się za
                        pazerną osobę. Ale 1400 brutto za pracę do godz 23 (lub 7 rano), w soboty,
                        niedziele i święta to jest kpina. Taką kwotę zarabiają dziewczyny po zawodówkach
                        sprzedające w spożywczakach.

                        W zasadzie powinnam na samym początku dokładnie opisać swoją sytuację. Otóż nie
                        jestem szkolnym nauczycielem, a wychowawcą w internacie. I tak się składa, że
                        dzieciaki wyjeżdżają nam dopiero w lipcu, a zjeżdżają się już w sierpniu. Także
                        nie ma u nas ośmiu luźnych tygodni. Stąd moje pytanie - czy w związku z tym mogę
                        spytać dyr o udzielenie mi teraz tych dwóch tygodni (czy w ogóle dyr ma takie
                        prawo)czy po prostu w wakacje dostanę te osiem bez względu na to, że będzie
                        wtedy praca?
                        • aniulekq Re: 07.03.09, 21:13
                          Dobra wola dyrektora. I sposób interpretacji. Mi udzielono tego
                          urlopu w 2006 bez problemu, a KN od tego czasu się nie zmieniła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja