Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam

10.03.09, 15:32
Byłam dzisiaj w zusie i dowiedziałm sie ze moje ciązowe zwolnienie dotarło do
zusu po miesiacu, czyli pieniazki za luty dostane w kwietniu i gdzie tu
sprawiedliwość i za co człowiek ma żyć do kwietnia będąc jeszcze w ciąży i
majac lekarza i inne wydadki w ciazy. Powiedzcie co moe zrobic w takiej
sprawie boejstem wku....... na maksa bo wiem ze to ze strony pracodawcy było
złośliwe...
    • monia420 Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 10.03.09, 23:40
      sądzę, że powinnaś z pracodawcą porozmawiać. W końcu łaski nie robi. Ostatecznie
      mozesz przychodzić do pracy dwa dni w miesiącutongue_out Nie pocieszy Cię to, ale ja
      pieniądze za macierzyński (3m-ce) dostałam po skończeniu macierzyńskiegosad
      Problem ten sam: z czego żyć. Panie w Zusie rzekomo nie umiały policzyć ile
      pieniędzy się należysad
      • prawie_prawniczka Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 11.03.09, 00:36
        Ja się załamuje jak czytam takie posty. Ludzie, czy wy w życiu liczycie tylko na
        państwo w postaci Zus-u, opieki społecznej, becikowego itp?
        Zaszłaś w ciążę (jeśli była to wpadka, to jeszcze jakoś można zrozumieć
        nieprzygotowanie) i nie masz grosza oszczędności, lokaty, ewentualnie w
        ostateczności jakiejś linii debetowej? A gdzie jest ojciec dziecka? Dla mnie to
        jest jakaś totalna nieodpowiedzialność. Skoro masz uprawnienia do zasiłku
        chorobowego, to mniemam, że jesteś zatrudniona czyli masz minimum 18 lat?
        Możnaby oczekiwać jakiejś odpowiedzialności.
        • kania_08 Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 11.03.09, 08:00
          Tak mądra jesteś a ile zarabiasz może 1000 zł.Zasiłek mi sie należy jak psu buda
          wiec proszenie pisz takich bzdur prawie prawniczko, to co niedosć ze państwo
          okrada zwykłego szarego człowieka to jeszcze takie odpowiedzi jak masz pisac
          takie rzeczy to sie lepiej nie wypowiadaj. A pracodawcy zrobią wszystko aby
          wyżyć sie na pracowniku i wykorzystać tak postąpił moj i postępuje tal dalej. A
          oszczedności to niby skąd człowiek ma mieć jak sie zarabia po 1000 zastanów sie
          do piszesz !!!!!!Bo to jest bulweersujące

          prawie_prawniczka napisała:

          > Ja się załamuje jak czytam takie posty. Ludzie, czy wy w życiu liczycie tylko n
          > a
          > państwo w postaci Zus-u, opieki społecznej, becikowego itp?
          > Zaszłaś w ciążę (jeśli była to wpadka, to jeszcze jakoś można zrozumieć
          > nieprzygotowanie) i nie masz grosza oszczędności, lokaty, ewentualnie w
          > ostateczności jakiejś linii debetowej? A gdzie jest ojciec dziecka? Dla mnie to
          > jest jakaś totalna nieodpowiedzialność. Skoro masz uprawnienia do zasiłku
          > chorobowego, to mniemam, że jesteś zatrudniona czyli masz minimum 18 lat?
          > Możnaby oczekiwać jakiejś odpowiedzialności.
          • annajustyna Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 11.03.09, 08:19
            Jak to panstwo okrada podatnika? Przeciez podatki ida na drogi, szpitale i inna
            infrastrukture. Pisanie o okradaniu przez panstwo swiadczy o braku swiadomosci
            obywatelskiej. A ZUS placony przez nas idzie na aktualnych emerytow, w koncu z
            czegos ci ludzie (Wasi rodzice, dziadkowie) musza zyc. Hmm, gdybym zarabiala
            1000 zl chyba bym sie nie odwazyla na dziecko - nie mnie jednak osadzac , ale
            prawie_prawniczka w jednym punkcie ma racje - co z tata dziecka? A ze pracodawca
            postapil podle to inna sprawa.
          • prawie_prawniczka Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 12.03.09, 02:47
            Sama sobie zaprzeczasz - ciągniesz kasę od państwa czyli od podatników. Kto
            Ciebie okrada jak nie ma kompletnie z czego? Właśnie Tobie ludzie dokładają na
            życie, biorać pod uwagę, że masz pensję w takiej wysokości, to przez wiele lat
            będziesz pobierać na dziecko zasiłki itp.
            Co do wysokich podatków czy obciążeń na ubezpieczenia społeczne, to akurat ja
            mogłabym bardziej się czuć pokrzywdzona niż tacy co 1 tys zarabiają- co miesiąc
            zabiera mi się z wynagrodzenia kilkaset zł na samą składkę zdrowotną - od 10 lat
            nie byłam u państwowego lekarza. Wystarczy mi po tym jak zarazili mnie sepsą i
            PRYWATNE lecznictwo w INNYM kraju mnie odratowało.
            Co do podatków podobnie - dostałam podwyżkę w nagrodę za ciężką, dobrą pracę i
            co??? Weszłam w kolejny próg podatkowy i na koncie nie zobaczyłam więcej, bo
            płaciłam 30% podatek zamiast dotychczasowego 19%.
            Nie liczę na zus-y i nie mam postawy roszczeniowej, że coś mi się od kogokolwiek
            należy. Całe życie od liceum ciężko pracuję i non stop się uczę -jak widzisz
            jest po 2 w nocy, dokańczam pracę na jutro rano,na 8.30 muszę być w firmie,
            wyśpię się w weekend.
            Co do zus-u - nie mam nic przeciwko - skończyłam państwowe studia, dzięki nim
            mam dobry zawód - rozumiem, że zapłacili za to podatnicy, w tym także z
            pokolenia, które obecnie jest na emeryturze. Tylko, że wkurza mnie to, że moje
            ciężko zarobione pieniądze idą na pałace zus-u, panie w zus, które się
            opierniczają, nie odbierają telefonów, a nawet jak odbiorą wykazują się
            ignorancją i jeszcze śmią narzekać, że płaci im się tylko 1 400 zł! Jeszcze
            gorsze jest to, że u nas co 2-ga (dosłownie) osoba po 50-tce to pseudo-inwalida,
            a ludzie ostentacyjnie wykorzystują zwolnienia lekarskie żeby odpocząć. Rezultat
            jest taki, że ofiarami tej sytuacji są nasi dziadkowie, którzy po 40 latach
            pracy dostają kilkaset zł. Dlaczego? Bo młodsi zjadają ich pieniądze, a
            najmłodsi nie nadążają z utrzymaniem całego tego bajzlu.
            Szkoda mi niezmiernie dzieci, które mają nieodpowiedzialnych rodziców. Szokuje
            mnie jak wielu ludzi ma nadal postawę "jakoś to będzie" i liczy, że państwo/los
            im wszystko da.
            • annajustyna Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 12.03.09, 08:10
              Sprostowanie prawie_prawniczko: placilas 30% od pewnej kwoty powyzej, nie od
              calych zarobkow (niedouczeni dziennikarze czesto bazuja na tym uproszczeniu, by
              siac panike - prawnicy nie powinni sie na to nabierac).
              • prawie_prawniczka Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 13.03.09, 00:52
                Wiem jak działa progersja- jestem podatkowcem. Nieprecyzyjnie się wyraziłam, ale
                o trudno w pewnych okolicznościach. Efekt jest taki, że wynagrodzenie netto
                praktycznie wzrasta, z praktycznego punktu widzenia nie o poprawność
                merytoryczną wypowiedzi tu chodzi.
                • annajustyna Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 13.03.09, 20:14
                  Przypuszcam, ze mialas na mysli, ze nIE wzrsta. Calkiem mozliwe - to tzw. zimny
                  efekt progresjisad.
          • ayak Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 12.03.09, 17:01
            kania_08 napisała:

            > to co niedosć ze państwo
            > okrada zwykłego szarego człowieka

            a to ciekawe co piszesz....
            w jaki sposób państwo cię OKRADA?
        • maiwlys Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 18.03.09, 13:14
          prawie_prawniczka napisała:

          > Ja się załamuje jak czytam takie posty. Ludzie, czy wy w życiu
          liczycie tylko n
          > a
          > państwo w postaci Zus-u, opieki społecznej, becikowego itp?
          > Zaszłaś w ciążę (jeśli była to wpadka, to jeszcze jakoś można
          zrozumieć
          > nieprzygotowanie)

          No chyba widac, ze "prawie_prawniczka"...
          Po 33 *albo 30 prosze mnie sprostowac jesli sie myle) dniach kase na
          zwolnieniu wyplaca ZUS i jest to jego obowiazkiem a nie dobra wola,
          bo takie mamy prawo, a tlumaczenie ze Panie w ZUSIE nie potrafily
          naliczyc....ja tym sie zalamuje...
    • filipianka Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 11.03.09, 09:22
      Jesteś pewna że to była złośliwość ze strony pracodawcy?
      Jeśli część zwolnienia lutowego obejmowało wynagrodzenie za czas choroby to było
      ono niezbędnym dokumentem do sporządzenia listy płac. Nie wiem jaki jest system
      jej tworzenia w Twojej firmie, ale może np. jest tak, że przez cały miesiąc
      jakiś kierownik zbiera zwolnienia, urlopy, itp, i jak się skończy miesiąc
      przekazuje ten komplet kadrowej i ona robi listę płac. Listę płac za luty robi
      się na początku marca i wtedy można przekazać zwolnienie do ZUS.

      https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
      • kania_08 Re: Byłam dzisiaj w zusie i sie załamałam 19.03.09, 09:37
        a może nie okrada, dlaczego posłowie i inni tego typu rzadowcy maja po kilka
        aut, domów!!!!Ukłądają prawo tylko i wyłacznie pod siebie. Prosze mi wytłumaczyć
        dlaczego ja mam 7 dni na dostarcznie L4 do pracodawcy a pracodawca do zusu kiedy
        mu sie zachce to zaniesie a pieniedzy na koncie nie ma.A zasiłek mi sie należy
        zresztą stan zdrowia nie pozwala mi pracować. Widocznie nie mam tyle szczecia co
        prawie prawniczka niestety nei mam pracy w swoim zawodzie a mam wykształcenie
        wyższe i 3 podyplomówki zrobione i co z tego jak nie mam wejść i wtykówsadDziś
        nie tylko studia sie liczą mozesz mieć i 5 kierunków skończonych a na stołkach
        siedzą panie z wykształceniem średnim które i tka na niczym sie nie znają
        odsyłają cie tylko z jednego pokoju do drugiego i tak w kółko i nikt nie jest w
        stanie ci pomóc.Tak ejst u mnie mzoe i naczej jest w waszych miastach ale u mnie
        jest ciezko tylko wtyki sie licza i to nie byle jakie
Pełna wersja