Dodaj do ulubionych

Uśmiechnij się :-)))

04.07.08, 18:11
Żona do męża:
- Wiem, że mnie zdradzasz! Wiem z kim, wiem gdzie, wiem kiedy.
Jednego tylko nie mogę pojąć: CZYM ???
Obserwuj wątek
    • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 05.07.08, 06:01
      A mnie i to nie bez powodu przypomniała się słynna śmieszna fraza Milosza zaraz
      po wyemigrowaniu z Polski:

      “Zajrzeli do kufrów, zajrzeli do waliz nie zajrzeli do dupy
      a tam był socjalizm”.
      • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 08.07.08, 18:29
        Po pustyni czołga się spragniony człowiek. Nagle widzi przed sobą małą chatkę.
        Doczołgał się do niej i puka do drzwi. Otwiera mu mały chłopiec i mówi:
        -Nie mogę cię wpuścić, rodzice mi zabronili.
        -Och chłopczyku, proszę cię tylko o szklankę wody. -prosi spragniony człowiek.
        Więc chłopczyk idzie i wraca z szklanką wody w ręku. Ale człowiek prosi go
        jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze...aż za siódmym razem,
        kiedy prosi o jeszcze jedną szklankę wody, chłopiec mówi:
        -Rodziców nie ma, ja nie dosięgam do kranu, a w sedesie woda już się skończyła.
        • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 09.07.08, 07:26
          Są zawody kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy facet wytrzymał 1min i
          wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
          - ''Trening, trening i jeszcze raz trening".
          Następny wytrzymał 2min i znowu wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A
          on odpowiedział:
          - ''Trening,trening i jeszcze raz trening".
          Kolejny wytrzymał 3 min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on na to:
          - Trening.....
          Waldek Kiepski wchodzi do wody, 1min nic, 2min nic, 3min nic, po 4 minucie
          wychodzi ledwo oddycha więc lekarze szybko podbiegli ale na szczęście nic się
          nie stało, wszyscy ludzie pytają jak on to zrobił? A on na to:
          - Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!
          • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 09.07.08, 07:30
            Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do
            szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
            - I jak wygląda?!
            Na to adiutant:
            - bardzo odobny do Pana generała.
            - Podać więcej szczegółów!
            - Melduję, że niski, łysy i bez przerwy drze mordę.
              • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 09.07.08, 19:52
                Wspomnienia kolesia:
                - Jak byłem kawalerem, zawsze gdy spotykały mnie jakieś zgrzybiałe
                ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły:
                - Będziesz następny.
                Przestały, kiedy na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.
                • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 09.07.08, 20:26
                  Franek pije wódę z Jankiem u niego w domu. Rozgląda się i na ścianie
                  spostrzega wiszącą metalową miednicę.
                  Pyta Janka:
                  - co to jest?
                  Janek na to:
                  - Zegar z kukułką.
                  - Co Ty gadasz, jak to działa? - pyta Franek. Na to Janek bierze pałę bejsbolową
                  i jjjjak nie walnie w tę michę! Micha drży, okrutnie hałasując. W tym momencie
                  zza ściany ktoś krzyczy:
                  - Ku-ku-kuźwa, przecież to druga w nocy!
                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 10.07.08, 03:44
                    Za to nocne pisanie jeszcze mnie wyrzuca z roboty, ale co mi tam, raz kozie
                    śmierć, najwyżej pójdę na kuroniówkę smile))

                    Dwaj kumple spotykają się na bazarze:
                    - Słyszałeś najnowsze wieści? Tadeusz nie żyje!
                    - Mój Boże! A co mu się stało?
                    - Przejeżdżał tą drogą obok mojego domu na zakręcie, nie zahamował właściwie i
                    walnął w mur. Tadeusz wyleciał przez szyberdach i rozbijając szybę wpadł do
                    mojej sypialni na piętrze...
                    - Rany, jaka okropna śmierć...
                    - Ale on się nie zabił! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki zakrwawiony w
                    potłuczonym szkle. Chciał się chwycić dużej starej zabytkowej szafy, która stała
                    w pokoju. Sięgnął, ale szafa przewróciła się na niego i przygniotła go!
                    - Psiakrew, strasznie zginął...
                    - Nie, nie, żył jeszcze. Jakimś cudem zdołał wydostać się i podpełznąć do
                    poręczy. Próbował się na niej podciągnąć, ale pod jego ciężarem poręcz złamała
                    się i spadł z piętra prosto na szklany stolik w holu!
                    - O żesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata...
                    - No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełznął do środka,
                    próbował podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się
                    wodą, i chlust! człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu prawie
                    całą skórę.
                    - O rany! Okropne tak umrzeć...
                    - Nie, nie, przeżył! Leżał tak na ziemi, poparzony wrzątkiem, gdy zauważył
                    telefon. Próbował sięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast tego wyrwał
                    gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła mieszanka
                    piorunująca, potężna dawka woltów strzeliła przez niego i facet padł porażony
                    prądem...
                    - Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć.
                    - Ależ nie, wcale wtedy nie zginął...
                    - To, jak właściwie umarł?
                    - Zastrzeliłem go.
                    - Zastrzeliłeś go???
                    - Człowieku, przecież on rozpieprzyłby mi całą chałupę!!!
                        • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 14.07.08, 12:19
                          Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Wczorajszej
                          nocy w Opatowie przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego
                          spotkania. Lepper widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko
                          właścicielowi i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca
                          wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w
                          poszarpanym ubraniu.
                          - Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
                          - No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19-letnia córka chwile
                          szalonej, niezapomnianej rozkoszy.
                          - Cóżeś ty im powiedział?
                          - Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie zabiłem świnię.
                          • andreas077 Re: Uśmiechnij się :-))) 14.07.08, 14:30
                            Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych. Profesor rozmawia z kandydatką:
                            - Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez
                            ministra Hausnera?
                            Dziewczyna milczy.
                            - No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
                            Dziewczyna milczy.
                            - A wie Pani kto to jest Leszek Miller?
                            Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową:
                            - A skąd Pani pochodzi?
                            - Z Bieszczad Panie Profesorze.
                            Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
                            - Kurwa... może by tak wszystko pierdolnąć i wyjechać w Bieszczady!
                              • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 15.07.08, 13:10
                                W pewnym szpitalu pracowały dwie siostry: stara i wyschnięta i młoda
                                seksbomba.
                                Razu pewnego do szpitala przywieziono marynarza w stanie ciężkim,
                                ale przytomnego.
                                Starsza poszła go zbadać. Jak wróciła, mówi do młodej:
                                - Wiesz, on jest okropnie wytatuowany. Ma nawet napis na fiucie.
                                - Taak? A co ma napisane na fiucie?
                                - ADAM.
                                - CO? Idę sprawdzić sama!.
                                Poszła. Jak wróciła, to mówi:
                                - Wcale nie ADAM, tylko AMSTERDAM!
                                • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 15.07.08, 13:18
                                  następnego dnia przywieźli również wytatuowanego marynarza.
                                  Starsza siostra obejrzała go i mówi: ten świntuch ma na ptaszku
                                  napis "POLA".
                                  Młodsza siostra poszła sprawdzić i mówi:
                                  Oj siostro, wcale nie "POLA" tylko " PAMIĄTKA Z KONSTANTYNOPOLA"
                                    • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 15.07.08, 21:49
                                      Pewna para bardzo chciała się pobrać ale niestety kilka dni przed ślubem oboje
                                      zginęli w wypadku samochodowym. Poszli do nieba, stanęli przed św. Piotrem i
                                      mówią mu, że bardzo chcieliby wziąć ślub. Święty kazał im się poważnie
                                      zastanowić (w końcu w niebie to decyzja na całą wieczność) wrócić za 5 lat.
                                      Wracają za 5 lat i dalej twierdzą, że chcą ślubu. Święty kazał się zastanowić i
                                      wrócić za 5 lat. Gdy za 5 lat wrócili i znów chcieli ślubu, Święty kazał im
                                      przyjść w najbliższą sobotę w umówione miejsce i tam ksiądz udzielił im ślubu.
                                      Gdy po 20 latach przyszli do św. Piotra i powiedzieli, że chcieliby jednak
                                      rozwodu Święty Piotr powiedział:
                                      - "O nie moi drodzy! 10 lat szukaliśmy wam księdza to ile zajmie nam znalezienie
                                      prawnika?".
                                      • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 15.07.08, 21:57
                                        Żona została sama w domu. Mąż wyjechał służbowo.
                                        Przychodzi kochanek. Siedzą w pokoju, rozmawiają itd..
                                        Dzwonek do drzwi.
                                        Ona mówi -To na pewno mój mąż!Schowaj się w kuchni.
                                        Okazuje się że przyszedł drugi kochanek. Siedzą w pokoju, rozmawiają itd..
                                        Dzwonek do drzwi.
                                        Ona mówi-To na pewno mój mąż!Schowaj się w łazience.
                                        Okazuje się że przyszedł trzeci kochanek. Siedzą w pokoju, rozmawiają itd..
                                        Dzwonek do dzrzwi.
                                        Ona mówi - To już na pewno mój mąż.Musisz się schować,ale gdzie?Wskakuj do tej
                                        zbroi rycerskiej tylko szybko.
                                        Okazuje się że tym razem przyszedł mąż. Witają się,rozmawiają, itd...
                                        Nagle ten z kuchni wychodzi i mówi: Naprawiłem kran należy się 20 zł.Wychodzi.
                                        Ten z łazienki wychodzi i mówi: Naprawiłem spłuczkę należy się 20 zł.Wychodzi.
                                        Ten w zbroi myśli sobie- Jakby tu wyjść i nie wzbudzić podejrzeń...?
                                        Nagle mówi: A na Grunwald to którędy ???
                                        • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 16.07.08, 00:13
                                          Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
                                          - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
                                          Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
                                          - Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś
                                          poradzić sam.
                                          Facio dzwoni do kochanki:
                                          - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
                                          Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
                                          - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
                                          Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
                                          - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
                                          Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
                                          - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
                                          Sekretarka dzwoni do męża:
                                          - Krystian, szef odwołał wyjazd.
                                          Facet do kochanki:
                                          - Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
                                          Kochanka-nauczycielka do ucznia:
                                          - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
                                          Uczeń do dziadka:
                                          - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
                                          Dziadek-prezes do sekretarki:
                                          - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
                                          • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 17.07.08, 14:30
                                            Skazany na śmierć bandyta uciekł z aresztu. Szeryf rozesłał do sąsiednich
                                            miasteczek zdjęcia przestępcy z przodu, z lewego i prawego profilu. Nazajutrz z
                                            wszystkich miasteczek przychodzi nadano telegraf:
                                            - Zdjęcia otrzymaliśmy. Stop. Wszystkich trzech zastrzeliliśmy. Stop.
                                              • 50v Re: Uśmiechnij się :-))) 28.07.09, 00:16
                                                - Panie doktorze - żali się młody, przystojny, mężczyzna - Mam już wszystko, co
                                                normalnemu człowiekowi jest potrzebne do życia. Zbudowałem piękny dom, mam
                                                kochającą żonę, trójkę dzieci, dobrze prosperującą firmę. Jedyne, czego mi
                                                brakuje, to silne emocje. Potrzebuję ciągle dużej dawki adrenaliny, bo nie mogę
                                                normalnie funkcjonować. Próbowałem już i skoków spadochronowych, i nurkowania w
                                                głębinach i nawet wybrałem się samotnie do dżungli. Wszystko za mało.
                                                - Niech pan znajdzie sobie kochankę - proponuje lekarz
                                                - Mam już trzy kochanki.
                                                - No to niech pan o nich powie żonie.

                                                • andreas077 Re: Uśmiechnij się :-))) 17.12.10, 23:15
                                                  W zakonie siostra przełożona zbiera wszystkie zakonnice i mówi:
                                                  - Wczoraj stało się coś strasznego - na naszym terenie znaleziono prezerwatywę!
                                                  Wszystkie:
                                                  - O mój Boże!
                                                  A jedna:
                                                  - Hihihi.
                                                  Przełożona:
                                                  - Ale to jeszcze nie wszystko - ta prezerwatywa była zużyta!
                                                  Wszystkie:
                                                  - O mój Boże!
                                                  A jedna:
                                                  - Hihihi.
                                                  Przełożona:
                                                  - Ale teraz najgorsze - ta prezerwatywa była pęknięta!
                                                  Wszystkie:
                                                  - Hihihi.
                                                  A jedna:
                                                  - O mój Boże!
    • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 15.07.08, 22:03
      Po kilkumiesięcznej, namiętnej znajomości dziewczyna pyta swojego wybranka:
      Znamy się już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
      Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu jest to niemożliwe. Żona z dziećmi
      wyjechała do teściów.
            • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 17.07.08, 16:07
              Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
              - Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
              - Żona mi nie pozwala.
              - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i
              chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i
              patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
              - I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
              Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z
              piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona
              i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
              Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano
              w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
              - A do diabła z rybami!
              • magda330 Re: Uśmiechnij się :-))) 17.07.08, 18:59
                Uśmiech to jest fajna sprawa
                Lekarstwo na smutek , humoru poprawa.
                Nic nas nie kosztuje a pięknie buzię zdobi,
                Śmiejmy się więc dużo , to nam nie zaszkodzi.
                uśmiechnij się do mnie a ja uśmiechnę się do Ciebie
                Stwórzmy radosną atmosferę wokół siebie.
                inni niech też tego spróbują
                I z uśmiechem na twarzy nam wtórują...
                A wtedy ...
                Życie które jest bardzo szare czasami
                Rozbłyśnie pięknymi tęczy kolorami.
                Serca nasze będą pełne radości ,
                Szczęścia i do bliskich miłości...
                Uśmiechnij się smile))
                    • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 19.07.08, 09:51
                      Uwaga kawał dla osób dorosłych !
                      --------------------------------

                      Mąż imprezowicz jak zwykle do domu wraca około 4:00 nad ranem,szybko
                      do łóżka krokiem chwiejno - koszącym dociera,no po prostu ciężki
                      nokaut...
                      Żona Irena w myślach : Już nie mam siły do tego mojego Romka i tych
                      jego kolegów.Zawsze go z domu wyciągną na mecz,na piwo,na ksiuty....
                      NIE WYTRZYMAM JUŻ TEGO !!!
                      Też mam swój honor i potrzeby,już ja mu pokażę temu Romkowi
                      mojemu,odechce się mu łazęgować.
                      Wyjęła z paczki prezerwatywę,z lodówki stary kefir i deczko
                      wlała na dno gumeczki.
                      Następnie poszła do pokoju gdzie chrapał Romek i wetknęła mu gumkę
                      tam gdzie słonko nie dochodzi...
                      Rano Romek na totalnym kacu idzie do łazienki i bierze
                      prysznic, żeby po wojażach się odświeżyć przed następną imprezą,bo
                      od rana żyje już imieninami u kolegi Zbyszka.
                      Irena z ręcznikiem czeka przed łazienką na swojego macho...
                      woła....
                      -Romuś, chodź wytrę ci włoski i żelik wetrę...jak się udała wczorajsza
                      impreza,jak Tadek,Gienek,Zbyszek i reszta twoich kolegów ???
                      Też tak świetnie się bawili wczoraj jak Ty k-o-ch-a-n-i-e ????????
                      Romek spode łba:
                      - Od wczoraj nie mam żadnych kolegów!





                      • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 19.07.08, 09:58


                        Gospodarz za ekscesy pijackie dostał wyrok 60 dni więzienia,
                        żona pisze do niego do więzienia:
                        -Ty pijaku,To ja mam za ciebie przekopać to pole żeby kartofle posadzić?-
                        Gospodarz odpisuje:
                        -Kochana!,tylko się nie zbliżaj się do tego pola,i to w żadnym wypadku,tam
                        zakopałem pieniądze,biżuterię i broń palną.
                        Po tygodniu przychodzi list od żony z następującą wiadomością:
                        -Nie dość że jesteś pijakiem to też kłamcą,ktoś musiał przeczytać twój list w
                        więzieniu i policja przekopała całe pole ale nic nie znalazła.
                        Gospodarz odpowiada:
                        -Dobra,pole masz przekopane teraz idź sadzić kartofle-
                        • magda330 Re: Uśmiechnij się :-))) 19.07.08, 10:43
                          Rocznica...

                          Małżeństwo obchodzi 25 rocznicę ślubu. Równocześnie małżonkowie świętują 50
                          rocznicę urodzin każdego z nich. Podczas ceremonii wśród gości zjawia się wróżka
                          i mówi:
                          - Kochani, w nagrodę za Waszą wierność przez te wszystkie lata małżeństwa, chcę
                          spełnić każdemu z Was po jednym największym marzeniu...
                          Żona podekscytowana ogłasza:
                          - Pragnę odbyć z mężem podróż dookoła świata!
                          Po dotknięciu różdżką, przed żoną pojawiają się bilety lotnicze oraz stos reklam
                          hoteli na całym świecie...
                          Mąż patrzy na bilety a później na żonę...
                          Zastanawia się chwilę a później mówi:
                          - Wizja wspaniała, ale taka okazja może się już nie powtórzyć...
                          Dlatego wybacz mi kochanie, ale moim pragnieniem jest mieć żonę o 30 lat młodszą
                          ode mnie.....
                          Żona stanęła jak wryta...
                          Wróżkę też prawie wmurowało w ziemię, lecz słowo się rzekło....
                          I patrząc na żonę, wróżka dotyka męża różdżką zamieniając go w...80-cio letniego
                          staruszka....

                          Jaki z tego morał???
                          Fakt, że mężczyźni to czasem sk..wiele
                          i robią w życiu złych rzeczy wiele,
                          ale pamiętajcie panowie, że wróżki - niestety,
                          to na tym świecie wyłącznie kobiety!
                          smile))
                          • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 19.07.08, 21:40
                            W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekała na doktora. Gdy ten
                            wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je
                            i stwierdził, że maluch waży za mało.
                            - Dziecko jest karmione piersią czy z butelki? - spytał lekarz
                            - Piersią - odpowiedziała kobieta
                            - W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę. Kobieta rozebrała się i
                            doktor zaczął uciskać jej piersi. Przez chwile je ugniatał, masował kolistymi
                            ruchami dłoni, kilka razy uszczypnął sutki. Gdy skończył szczegółowe
                            badanie,kazał kobiecie się ubrać i powiedział:
                            - Nic dziwnego, że dziecko ma niedowagę- pani nie ma mleka!
                            - Wiem - odpowiedziała - jestem jego babcią, ale i tak cieszę się, że przyszłam.
                            • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 20.07.08, 02:21
                              - Tate, a co by było, gdyby tramwaj obciął mame rękę?
                              - No, wiesz, przykro by było, ale dostalibyśmy odszkodowanie.
                              - Tate, a gdyby tramwaj obciął mame obie rękie?
                              - Dostalibyśmy dwa razy takie odszkodowanie.
                              - A gdyby jeszcze nogie?
                              - To odszkodowanie byłoby jeszcze większe.
                              - A gdyby tramwaj obciął mame obie rękie i obie nogie?
                              - No, to byłoby duże odszkodowanie.
                              - A gdyby tramwaj obciął mame jeszcze głowe?
                              - Oj, Icek, Icek, ty marzycielu......
                              • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 20.07.08, 02:27
                                Do konfesjonału wchodzi staruszek i ksiądz słyszy szokujące wyznanie:
                                - Wczoraj wieczorem u mnie w domu w czasie nieobecności mojej zony kochałem sie
                                namiętnie z 18 latka... I to wiele razy!
                                - Oj to straszny grzech...
                                - Jaki znowu grzech? Było mi bardzo przyjemnie!
                                - Jak śmiesz tak mówić o cudzołóstwie? To słowa niegodne chrześcijanina!
                                - Ale ja jestem Żydem.
                                - To po co tutaj przyszedłeś i mi o tym opowiadasz?
                                - Mam 71 lat. Wszystkim o tym opowiadam.
                                • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 21.07.08, 09:51
                                  Pan hrabia wchodzi do łożnicy hrabiny, aby wypełnić obowiązki małżeńskie. Wierny
                                  Jan stoi u wezgłowia i trzyma zapaloną świecę. Mimo wysiłków hrabiego, hrabina
                                  jest nieporuszona.
                                  Zniechęcony hrabia dysponuje :
                                  - Janie, zamienimy się miejscami. Ja będę trzymał świecę, a ty zabawiaj hrabinę.
                                  Jan był młody i jurny,na efekty nie trzeba było długo czekać.Hrabina była
                                  wniebowzięta.
                                  - Widzisz, chamie jak trzeba świecę trzymać! - stwierdził hrabia.
                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 21.07.08, 17:31
                                    W przedziale pociągu jadą: dziewczyna, chłopak oraz ksiądz, umilając sobie
                                    podróż rozwiązują krzyżówki. Jedną gazetę trzyma ksiądz, a drugą - taką samą -
                                    dziewczyna. W pewnej chwili dziewczyna pyta chłopca:
                                    - Czy wiesz co to jest: "część ciała kobiety"? Na pięć liter, pierwsza "P" i
                                    ostatnia "A".
                                    - Pięta - odpowiada chłopak
                                    Ksiądz, czerwieniąc się:
                                    - Czy ktoś z państwa ma gumką do ścierania?
                                    • abutollong Re: Uśmiechnij się :-))) 22.07.08, 22:30
                                      Podpity facet idzie przez miasto. W pewnym momencie zachciewa mu się
                                      sikać. Gddzie zrobić? Z dala dostrzega kościól, a że chce mu się
                                      naprawde mocno, postanawia załatwic potrzebę za kościołem. Ledwo
                                      zaczął sikać, dostrzegła to przechodzaca zakonnica. Facet jest
                                      speszony, ale nie moze przestac. Zakonnica podchodzi do faceta i
                                      mówi: Mam takie jedno małe pytanko.
                                      -Słucham, odpowiada facet.
                                      A zakonnica : Czy mogłabym potrzymac panskie jądra?
                                      Facet zażenowany odpowiada - No proszę skoro pani nalega.
                                      Zakonnica chwyciła jądra i mówi: Nie si-ka-my pod - koś- cio-łem !!!
                                • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 23.07.08, 00:18
                                  Zaprosił facet znajomych do restauracji na kolację. Zauważył, że
                                  kelner, który prowadzi ich do stolika, ma w kieszeni łyżki.
                                  Zastanowił się chwilę, usiedli przy stoliku i wtedy zobaczył, że
                                  kelner od ich stolika również ma łyżki w kieszeni. A także inni
                                  kelnerzy na sali. Poprosił kelnera bliżej i pyta:
                                  > Po co wam łyżki w kieszeniach?
                                  >Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen
                                  zrobienie analizy procesów. I wyszło, że średnio co trzeci klient
                                  zrzuca łyżkę ze stołu, przez co trzeba iść do kuchni i przynieść
                                  nową. Dzięki temu,że mamy łyżki pod ręką, zaoszczędzamy jednego
                                  człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70,3%.
                                  Zdziwił się ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy rozporku
                                  cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do guzika,
                                  a drugi znika wewnątrz spodni. Zaciekawiony zawołał kelnera i pyta:
                                  >Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co?
                                  >Nie każdy jest tak spostrzegawczy, jak pan. Ale tak, ten łańcuszek
                                  zalecił nam Artur Andersen. Wie pan, mam go przyczepionego do... no
                                  wie pan! Jak idę do toalety, to rozpinam rozporek i wyciągam
                                  łańcuszek, dzięki czemu po oddaniu moczu nie muszę myć rąk i
                                  wydajność wzrasta o 30%.
                                  Facet znów był zdziwiony, ale zaraz odkrył nieścisłość:
                                  >Dobrze, rozumiem, że go pan wyjmuje łańcuszkiem, ale jak pan go
                                  wkłada z powrotem?
                                  >Nie wiem, jak inni, ale ja go wkładam łyżką.
                              • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 23.07.08, 08:59
                                abutollong napisała:

                                Miłości potrzeba człowiekowi, pieskom, kotom, wszystkiemu co żyje.
                                Skąd możemy wiedzieć kto z Nas może jej więcej ofiarować bliźniemu.

                                Witam uśmiechniętą twarz, niby nic, a cieszy smile))
                                    • stanislaw0074 Re: Uśmiechnij się :-))) 24.07.08, 16:30
                                      Szanuj/kochaj bliźniego jak siebie samego....
                                      Najpierw trzeba umieć siebie kochac i szanowac, żeby wiedzieć jaką miarą
                                      obdzielić bliźniego.
                                      PS
                                      Czy rozkudłany Paligłupek z parlamentu, który prezentował "organ" i pistolet to
                                      też nasz bliźni?
                                      • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 24.07.08, 23:22
                                        stanislaw0074 napisał:

                                        > ... PS
                                        > Czy rozkudłany Paligłupek z parlamentu, który prezentował "organ"
                                        > i pistolet toteż nasz bliźni?


                                        Jemu bardzo podobnych nie brakuje i tez jadą na głupocie, aż dziw bierze, że
                                        pewni ludzie dają się nabierać na takie numery, psychomanipulacja dla pewnych
                                        ludzi to tajemne sfery, zobaczymy co jutro przyniesie ??? smile))
                                        • abutollong Re: Uśmiechnij się :-))) 25.07.08, 08:29
                                          "psychomanipulacja" Ja mam to głeboko....
                                          A, że mimo wszystko lubię żarty z wielu kategori, wiec może ten
                                          będzie w tym temacie:

                                          W czasach zimnej wijny, astronauta amerykański lšduje na Marsie,
                                          dumny, że jako pierwszy z udzi tego dokonał. W zywa nbazę cały
                                          podekscydowany :
                                          - Halo, Huston, mam dobrš i złš wiadomo?ć, Dobra wiadomo?ć,
                                          znalazłem parkometr na Marsie.
                                          - A zła?
                                          - Przyjmuje tylko ruble.
                                        • abutollong Re: Uśmiechnij się :-))) 25.07.08, 08:33
                                          I dalej.... zaznaczam, wczoraj to słysza lam:
                                          Przewodniczacy stowarzyszenia podatników proponuje wzniesienie w
                                          każdym województwie pomnika ministra gospodarki i finansów.
                                          - Miałby on trojakie zastosowanie, w lecie dawałby schronienie przed
                                          słońcem, w zimie osłone przed wiatrem, a wcišgu całego roku
                                          pozwoliłby gołębiom wypowiadać się w naszym imieniu.

                                          Miłego dnia!
                                          • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 28.07.08, 00:07
                                            Baca zamówił taxi. Podjeżdża Mercedes. Baca się pyta:
                                            -Co to za znacek na masce?
                                            -To jest mój celownik. Jak chcę kogoś w dupę trzasnąć - odpowiada kierowca.
                                            -A pokaże mi pan? - pyta baca.
                                            -Dobra.
                                            Jadą, kierowca celuje w rowerzystę, w ostatniej chwili skręca, by nie zabić
                                            człowieka. Baca mówi:
                                            -Eee co to za celownik?! Jakbym go drzwiami nie trzasnął, to byśmy go nie trafili!
                                            • abutollong Re: Uśmiechnij się :-))) 28.07.08, 00:34
                                              Pewien mężczyzna, z zawodu fotograf, wyjeżdza często w podrówże
                                              służbowe. Podejrzewa swoją piękną młodą żone o zdradę. Pewnego dnia
                                              przed podróżą chowa w ich sypialni bez wiedzy zony, aparat
                                              fotograficzny. Dołącza do niego detektor ruchu, który umieszcza w
                                              łożku. Pierwszą rzeczą jaką robi po powrocie to jest wywołanie
                                              filmu. Prawda wychodzi na jawa. Fotograf staje się czerwony ze
                                              złości, kiedy widzi na zdjęcuach swiją zonę we wszystkich moźliwych
                                              pozycjach z jego najlepszym przyjacielem, z którym na dodatek
                                              pracuje. W ściekły, żąda wyjaśnień od przyjaciela. Pokazuje zdjęcia
                                              i pyta:
                                              - Kto jest na tym zdjęciu?
                                              - Noooo, twoja żona.
                                              - A kto, całkiem nagi, jest obok niej?
                                              - Noooo, ja.
                                              Wkurzony facet łapie przyjaciela za koszulę, brutalnie, przypiera do
                                              ściany i cedzi przez zęby.
                                              - To powiedz mi padalcu, co chcesz, zebym ci zrobił?
                                              - Dwie odbitki w kolorze i dwie czarno-białe.

                                              A niech tam będe Teresą z Kalkuty!!!!
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 03.08.08, 08:24
                                                    Rosyjscy naukowcy po wielu latach badan ustalili,
                                                    że gdyby...
                                                    całą wodę ze wszystkich oceanów,mórz,jezior,rzek,stawów,
                                                    strumyków i wodę zawartą w atmosferze wpuścić do rurki o
                                                    średnicy 1 cm,to ta rurka musiałaby mieć taką długość że ja
                                                    pierdole...
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 04.08.08, 16:03
                                                    Dwaj geje wsiadają do taxi nagle jeden mówi:
                                                    -Przepraszam czy mogę sobie pryknąć?
                                                    Kierowca na to:
                                                    -Tak
                                                    -Psssssssss
                                                    Na to drugi:
                                                    -Przepraszam czy ja też?
                                                    -Tak
                                                    -Psssssssssss
                                                    Nagle kierowca:
                                                    -Przepraszam a czy i ja bym mógł? Geje skinęli głowami.
                                                    -Prrrrrrrrrrryk!!!
                                                    Na to geje:
                                                    -Ooo dziewica!







                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 05.08.08, 01:29
                                                    Zgodnie z zapowiedziami rządu do roku 2012 ma powstać 600 km autostrad i dróg
                                                    szybkiego ruchu.
                                                    Rozważmy więc 1 km autostrady. Tak na prawdę to są 2 km, bo autostrada jest
                                                    dwujezdniowa. Każda z jezdni ma (z założenia) 2 pasy ruchu + pas awaryjny, co w
                                                    rzeczywistości daje już 6 kilometrów. Czyli te 900 kilometrów to tak naprawdę
                                                    100 km.
                                                    W najbliższych tygodniach Rząd postanowi, gdzie ulokować ten odcinek.
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 05.08.08, 05:55
                                                    Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady.
                                                    Podjeżdża facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
                                                    - Co pan zrobiłby z tą wygraną.
                                                    Facet myśli i mówi:
                                                    - No to większe mieszkanie, poloneza...
                                                    - A reszta?
                                                    - Reszta na konto.
                                                    Podjeżdża facet polonezem. Dziennikarz pyta:
                                                    - A co pan by zrobiłby...
                                                    - No, to jakiś dom, mercedes...
                                                    - A reszta?
                                                    - Reszta na konto.
                                                    Podjeżdża facet mercolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie...
                                                    - Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
                                                    - A reszta?
                                                    - A reszta niech k***a czeka!
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 05.08.08, 05:57


                                                    Facet spaceruje po Central Parku w Nowym Jorku.
                                                    Nagle spostrzega pit bulla atakującego małą dziewczynkę.
                                                    Biegnie co sił do psa, walczy z bestią.
                                                    Po kilku minutach pies leży pokonany, a dziewczynka jest już bezpieczna.
                                                    Wtedy podchodzi policjant, obserwujący zajście i mówi:
                                                    - Jest pan bohaterem, już widzę tytuły jutrzejszych dzienników: "Bohaterski
                                                    nowojorczyk ocalił dziewczynkę!".
                                                    - Ale ja nie jestem z Nowego Jorku - odpowiada mężczyzna.
                                                    - Wiec napiszą "Bohaterski Amerykanin ocalił dziewczynkę!".
                                                    - Niestety, nie jestem Amerykaninem - odpowiada smutnym głosem mężczyzna.
                                                    - No to skąd jesteś? - pyta policjant.
                                                    - Jestem Pakistańczykiem.
                                                    Nazajutrz nowojorskie gazety napisały:
                                                    "Islamski ekstremista zamordował amerykańskiego psa!!! Sprawa może być częścią
                                                    zorganizowanej akcji terrorystycznej".
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 07.08.08, 18:15


                                                    Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią
                                                    fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność.
                                                    - Ile się należy? - pyta.
                                                    - Nic. Był pan świetny!
                                                    - Co? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?
                                                    - Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu 200 złotych.
                                                    Faceta zamurowało. Nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie
                                                    stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, wiec on też postanowił
                                                    odwiedzić agencję. Też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do
                                                    szefowej i pyta:
                                                    - Ile się należy?
                                                    - Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu 50 złotych.
                                                    - Dziękuję - mówi facet. - Nie dosyć, że było fajnie, to jeszcze dostaje kasę.
                                                    - Ale wie pani, mam pytanie. Dlaczego dostałem 50 złotych, a mój kolega wczoraj
                                                    dostał 200 złotych ?
                                                    - Wczoraj wszystko szło bezposrednio na satelitę, a dzisiaj tylko na kablówkę.
                                                  • dorti-one Re: Uśmiechnij się :-))) 16.08.08, 20:34
                                                    Jaki jest związek między trudnościami a rządem?

                                                    - Dawniej rząd był stały, a trudności przejściowe - obecnie jest na odwrót.


                                                    Pani hrabina była niezadowolona z tego, jak jej pokojówka, Elena, sprząta. Znalazłszy warstwę kurzu na stole w pokoju jadalnym, zaczyna jej złorzeczyć. Elena na to:
                                                    - Jestem lepszą kucharką, niż pani. Sprzątam dom lepiej, niż pani.
                                                    - Kto tak powiedział?
                                                    - Pan hrabia. I jestem lepsza w łóżku, niż pani.
                                                    Hrabina uśmiechnęła się szyderczo i powiedziała:
                                                    - Co, i mój mąż ci tak powiedział?
                                                    - Nie, ogrodnik!
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 17.08.08, 00:39
                                                    Podczas kampanii wyborczej lepiej nie używać zwrotów zbyt brutalnych i
                                                    agresywnych. Oto nasz podręczny słownik dzięki któremu kolejna kampania będzie
                                                    merytoryczna i sympatyczna. Oto kilka podręcznych słówek:
                                                    Biedak, nędzarz - ekonomicznie nieprzystosowany
                                                    Żebrak - bezrobotny na praktyce
                                                    Śmieciarz - terenowy przedstawiciel przemysłu utylizacji zużytych dóbr materialnych
                                                    Leniwy - motywacyjnie zubożony
                                                    Głupi - inteligentny inaczej
                                                    Bałagan - alternatywna aranżacja przestrzeni
                                                    Złodziej - wtórny dystrybutor Produktu Krajowego Brutto
                                                    Schlany, nawalony, pijany - przestrzennie zagubiony
                                                    Szczerbaty - osoba o zwiększonej wydajności oddechowej;D
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 18.08.08, 00:36
                                                    Trzech nauczycieli za czasów RFN chciało wyjechać za granicę, ale potrzebne im
                                                    były zaświadczenia od milicji, że mogą opuścić granicę. Poszli więc na komendę i
                                                    wchodzą po kolei. Pierwszy wszedł nauczyciel z gimnazjum i za chwilę wychodzi.
                                                    Pozostali od razu pytają:
                                                    - Dostałeś pozwolenie czy nie?
                                                    On na smutny odpowiada:
                                                    - Nie dostałem
                                                    Wchodzi drugi nauczyciel z liceum... Za chwilę wraca i ta sama sytuacja: nie dostał.
                                                    Wchodzi trzeci nauczyciel ze szkoły specjalnej. Nie ma go z pięć minut... W
                                                    końcu wychodzi zadowolony, że dostał pozwolenie. Koledzy zdziwieni pytają się
                                                    jak on to zrobił, a on na to mówi tak:
                                                    - Podszedłem do milicjanta, położyłem mu podanie na biurku i mówię mu: "Tu
                                                    podpisz i jeszcze tu i tu, tak jak cię w szkole uczyłem"
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 22.08.08, 07:41
                                                    na Olimpiadę pojechał startujący w zapasach Jasio. Pojechał przez przypadek,
                                                    ponieważ kilkunastu zawodników przed nim miało jakieś kontuzje i wyszło na to,
                                                    że nikt oprócz Jasia nie może jechać.
                                                    Na Olimpiadzie Jasio miał jeszcze większego farta. Jedną walkę wygrał
                                                    walkowerem, drugą dzięki wolnemu losowi i tak dotarł do finału, w którym miał
                                                    się zmierzyć z wielkim jak góra Rosjaninem, który wszystkich swoich przeciwników
                                                    zwija w kabłąk.
                                                    Trener prosi Jasia: Jasio nie walcz, on Cię zabije. Już jesteś bohaterem, masz
                                                    srebrny medal więc powiemy że masz kontuzję.
                                                    A Jasio jak to Polak, uparty: panie trenerze ja muszę walczyć, bo ja mam swój
                                                    honor.
                                                    Trener poszedł do szatni, by nie widzieć tej masakry słyszy.Usłyszał sygnał do
                                                    rozpoczęcia walki, jakieś piski, krzyki i po chwili wnoszą Jasia na rękach jak
                                                    bohatera, a on ściska złoty medal.
                                                    Trener patrzy na ekran, a Ruski leży nieprzytomny na macie, cały poturbowany.
                                                    Pyta Jasia Jak to zrobiłeś
                                                    Panie trenerze - mówi Jasio, jak tylko się zaczęła walka, on mnie złapał i
                                                    zaczął wykręcać w kabłąk, wykręca, wykręca, aż nagle patrze, a na wysokości
                                                    moich oczy jaja czyjeś widzę, więc sie nie namyślałem długo i je ugryzłem z
                                                    całej siły.
                                                    Trener zdziwiony pyta - i ten Ruski od tego tam leży
                                                    Panie trenerze Pan nawet nie wie jakie siły w człowieka wstępują, gdy sie we
                                                    własne jaja ugryzie
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 22.08.08, 11:40
                                                    stanislaw00074 napisał:


                                                    > Panie trenerze Pan nawet nie wie jakie siły w człowieka wstępują,
                                                    > gdy sie we własne jaja ugryzie

                                                    smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 29.08.08, 20:04

      Przychodzi 15 letni chłopak do spowiedzi i mówi:

      Ch: Proszę księdza, całowałem...
      Ks: O mój chłopcze to rozpusta...całowałeś pannę w usta!?
      Ch: Trochę niżej proszę księdza...
      Ks: O mój Boże, co za gust...całowałeś pannę w biust!?
      Ch: Trochę niżej proszę księdza...
      Ks: O mój Boże, to występek...całowałeś pannę w pępek!?
      Ch: Trochę niżej proszę księdza...
      Ks: O mój Boże co za cuda...całowałeś pannę w uda!?
      Ch: Trochę wyżej proszę księdza...
      Ks: Idź gówniarzu bo ci gwizdnę...całowałeś pannę w ...goliznę?
      Więc ci nie dam rozgrzeszenia kij ci w oko! Do widzenia!!
    • dorti-one Re: Uśmiechnij się :-))) 31.08.08, 21:07
      Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć zimowe buciki. Szarpie się męczy,
      ciągnie.
      -No weszły !
      Spocona siada na podłodze a dziecko mówi :
      - Ale mam buciki odwrotnie.
      Pani patrzy, faktycznie ! No to je ściągają, mordują się, ciągną...Uff zeszły !
      Wciągają znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść...uff ! weszły. Pani siedzi
      dyszy a dziecko mówi :
      -Ale to nie moje buciki...
      Pani niebezpiecznie zwęziły się oczy....Odczekała i znowu szarpie się z
      bucikami. Zeszły. A na to dziecko :
      - Bo to są buciki mojego barta, ale mamusia kazała mi je nosić.
      Pani zacisnęła ręce na szafce, odczekała aż przestanie się trząść i znowu pomaga
      dziecku wciągać buciki. Wciągają, wciągają, weszły !
      - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki ?
      - W bucikach.
      • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 02.09.08, 15:48
        Polak, Rosjanin i Niemiec idą do hotelu. Pierwszy Niemiec:
        - Czy są wolne pokoje?
        - Tak, tylko o północy straszy.
        - To go wezmę.
        Niemiec śpi. Obudził się, bo ktoś zaczął rozmawiać i zobaczył ducha.
        - Jestem duszek białe oczko.
        Uciekł.
        Przychodzi Rosjanin i pyta:
        - Czy są wolne pokoje?
        - Tak, tylko tam o północy straszy.
        - To go wezmę.
        Rosjanin śpi. Obudził się, bo ktoś zaczął rozmawiać i zobaczył ducha.
        - Jestem duszek białe oczko.
        Uciekł
        Przychodzi Polak i pyta:
        - Czy są wolne pokoje?
        - Tak tylko o północy straszy.
        - To go wezmę.
        Do Polaka też przyszedł duch i mówi:
        - Jestem duszek białe oczko.
        - Jak nie przestaniesz mnie straszyć to będziesz miał fioletowe oczko
    • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 04.09.08, 21:20
      Króliczek pomyślał, że mógłby zrobić coś dobrego. Tak więc otworzył bardzo
      luksusowy kibelek z muzą na życzenie. Jako pierwszy klient przyszedł Tygrysek.
      Króliczek się go pyta:
      - Jaką muzę ci zapuścić Tygrysku?
      - Wiesz może jakiś Hip Hop.
      Tygrysek wszedł do kibelka, a króliczek zapuścił mu muzę. Po jakimś czasie
      wychodzi i mówi:
      - Nie no niezły wypas Królik - I zarzucił mu piątaka.
      Następnie przyszła Tygrysica. A króliczek się jej pyta:
      - Jaka muzę ci zapuścić Tygrysico?
      - Hmm może jakiś Dance.
      Tygrysica wlazła do kibelka, króliczek zapuścił muzę, no i tak jak tygryskowi
      wcześniej tak też jej się podobało i dała piątaka. Interes się kręcił, aż w
      pewnym momencie przybiega do kibelka Niedźwiadek. A króliczek jak zawsze z
      pytankiem:
      - Jaką muzę ci zapuścić Niedźwiadku?
      Niedźwiadkowi bardzo się chciało, więc powiedział od niechcenia:
      - Cokolwiek tylko daj mi się załatwić!
      No to króliczek wpuścił Niedźwiadka i zapuścił mu muzę. Po chwili wychodzi z
      kibelka Niedźwiadek cały obsrany od pasa w dół i podchodzi do królika i krzyczy:
      - Kuźwa Królik jeszcze raz mi Hymn puścisz!!!
        • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 05.09.08, 12:25

          Młody pracownik i stary idą razem do pracy.
          Młody - stosy kserówek,teka wypchana książkami,prezentacjami.
          Stary idzie na luzaka,tylko reklamówka z jabłkiem i kanapka..
          Młody mówi z podziwem:
          No, no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?

          Nie synu, w dupie...
          • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 05.09.08, 14:49
            Pani w szkole zadała dzieciom wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna".
            Następnego dnia nauczycielka sprawdza pracę domową i prosi Jasia o przeczytanie
            wypracowania.
            -Jasio więc czyta: Gdy wracam ze szkoły do domu widzę matkę, która jest pijana,
            leży na kanapie i krzyczy do mnie "Jasiu przynieś mi dwie butelki browara z
            barku w szafce"! a ja na to " matka! jest tylko jedna"
            • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 05.09.08, 15:19
              Trzech zaprzyjaźnionych emerytów wspomina dawne czasy i najbardziej ekscytujące
              przeżycia, jakich dane im było zaznać.
              Pierwszy były policjant opowiada o wielkim pościgu za znanym bandytą.
              Strzelanina, porozbijane samochody, ale cała akcja zakończona sukcesem.
              Pozostali słuchają z uznaniem...
              Jako drugi opowiada strażak.Wspomina, jak przed laty płonął akademik. Zjechały
              się wszystkie jednostki z miasta, całą noc gasili ogień, ale najfajniejsze było,
              jak łapali nagie studentki, które musiały wyskakiwać przez okna. Pozostali
              słuchają z uznaniem...
              Wreszcie odzywa się trzeci facet, który całe życie przepracował jako
              przedsiębiorca pogrzebowy.
              - Któregoś razu zadzwonili z hotelu, że zszedł im jeden facet. Sprawę trzeba
              było załatwić dyskretnie, żeby nie wystraszyć reszty gości. Mieliśmy go zabrać z
              pokoju i wynieść na noszach że niby to zasłabł... Wchodzę i widzę, że w łóżku
              leży facet z erekcją, ale taką ogromną, że nie było szans, żeby go tak wynieść
              pod prześcieradłem. Złapałem więc szczotkę i walnąłem kijem z całych sił, żeby
              opadł... - Tu przerwał, aby zaczerpnąć tchu.
              Na twarzach kolegów rysuje się wyraz lekkiego niesmaku...
              Strażak pyta: - Ale co w tym ekscytującego?
              - No bo wiecie... Ja pomyliłem pokoje.
              • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 06.09.08, 01:59
                Zorganizowano zawody w wbijaniu gwoździ w deskę na czas. W zawodach brał udział
                również głupek. Na koniec sędzia ogłasza wyniki:
                - Zwyciężył głupek ale został zdyskwalifikowany ponieważ wbijał gwóźdź złą stroną!
                • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 06.09.08, 15:22
                  W jednym bloku mieszkały dwie rodziny o nazwisku Nowak. Ojciec jednej rodziny
                  zmarł, drugiej wyjechał do Australii. Po przybyciu na miejsce, wysłał telegram,
                  który listonosz przez pomyłkę wysłał wdowie.Po przeczytaniu wdowa zemdlała i
                  trudno ją było docucić.
                  Telegram brzmiał:
                  - "Przybyłem na miejsce bez przeszkód. Tu rzeczywiście jest piekielnie gorąco"
                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 06.09.08, 21:12
                    Przyjechał baca do Ameryki i okradł bank. Siada w rowie przydrożnym, wyciąga z
                    worka pieniądze i zaczyna liczyć.
                    Nagle zjawia się przy nim amerykański funkcjonariusz i pokazując swą służbową
                    odznakę mówi:
                    - Police!
                    Na to baca:
                    - Dziękuje panocku, som se police
                      • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 07.09.08, 07:22
                        Kulturysta w cyrku wychodzi na arenę. W jednej ręce trzyma szklankę, a w drugiej
                        cytrynę. Nagle tak mocno ścisnął cytrynę, że wycisnął całą szklankę soku. Patrzy
                        z dumą na widownię i pyta:
                        - Może ktoś z Państwa spróbuje?
                        Z ostatniego rzędu wyszedł drobny człowieczek - metr pięćdziesiąt wzrostu,
                        czterdzieści kilo wagi. Chwycił cytrynę, ścisnął... i wycisnął z niej dwie
                        szklanki soku. Zdumiony kulturysta patrzy na niego i pyta:
                        - Jak pan to zrobił?!
                        - Panie, ja jestem komornik.
                        • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 07.09.08, 07:29
                          Biegnie zajączek przez las, spotyka ślimaka ślimak pyta zajączka:
                          - Ty co tak szybko zasuwasz?
                          - Ślimak co ty nie słyszałeś, że na nasze łąki weszła Izba Skarbowa?
                          I co?
                          - spierdalam bo się nie wytłumaczę -ja futro, żona futro, dzieci
                          futro
                          Ślimak przyśpieszył spotyka bociana - bocian pyta:
                          - Ty ślimak co tak zapierdalasz?
                          - Bocian co ty nie słyszałeś? Na nasze łąki weszła Izba Skarbowa,
                          - i co?
                          spierdalam bo się nie wytłumaczę - ja domek, żona domek, dzieci domki
                          Bocian poleciał do Afryki spotyka pawiana:
                          - Ty bocian co ty tu robisz?
                          - Spierdoliłem bo na nasze łąki weszła Izba Skarbowa, ja się nie
                          wytłumaczę - ja co roku wakacje za granicą, żona wakacje za granicą, dzieci
                          wakacje za granicą
                          - Ty bocian, a gdzie to jest?
                          - W Polsce.
                          Na to pawian:
                          - Ty, to kraj dla mnie - ja z gołą dupą, żona z gołą dupą, dzieci z gołą dupą...
                          • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 07.09.08, 19:26
                            98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go
                            o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
                            - Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce
                            będziemy mieć syna...
                            Doktor myśli chwilę i mówi:
                            - Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy
                            nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że
                            zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków
                            wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia
                            i wypalił. I wie pan co stało się potem?
                            - Nie - odpowiada staruszek.
                            - Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
                            - Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
                            - I do tego punktu właśnie zmierzałem...
                            • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) Motoryzacja! 07.09.08, 20:34
                              Piratom drogowym ku przestrodze!

                              Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem, gdy
                              rozwija się odpowiednie lub nieodpowiednie prędkości:

                              90 km/h - To szczęśliwy dzień...
                              100 km/h - Cóż Ci, Jezu, damy...
                              110 km/h - Ojcze, Ty kochasz mnie...
                              120 km/h - Liczę na Ciebie, Ojcze...
                              130 km/h - Panie, przebacz nam...
                              140 km/h - Zbliżam się w pokorze...
                              150 km/h - Być bliżej Ciebie chcę...
                              160 km/h - Pan Jezus już się zbliża...
                              170 km/h - U drzwi Twoich stoję, Panie...
                              180 km/h - Jezus jest tu...
                              200 km/h - Witam Cię, Ojcze...
                              220 km/h - Anielski orszak niech Twą duszę przyjmie...

                              Uwaga! Achtung! Warning! Wnimanie! Św. Krzysztof jeździ z Tobą tylko
                              do 120 km/h. Przy większych prędkościach swoje miejsce oddaje św.
                              Piotrowi! Św. Krzysztofie, módl się za nami!
                              • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) Sex! 07.09.08, 22:28
                                Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do
                                domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje
                                facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania
                                dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam
                                siedzi, mąż mówi do żony:
                                - Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie
                                spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak
                                całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj,
                                rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być
                                niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
                                Na to jego żona:
                                - Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem
                                i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny,
                                kochanie, też cię kocham
                                    • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) Kulinaria ! 09.09.08, 16:52

                                      Tusk po śmierci dostał możliwość wyboru między Niebem a Piekłem. W Niebie widzi
                                      modlących się, grających na harfach, śpiewających. Nuda. Za to w Piekle balanga,
                                      popijawy, panienki, wesołe towarzystwo... Wybrał Piekło. Ale jak tam trafił,
                                      balangi już nie było, tylko tradycyjnie umieścili go w kotle ze smołą. Tusk
                                      poskarżył się diabłu (bo do stacji TVN i Wyborczej nie miał już dostępusmile, że
                                      nie tak miało być, na co diabeł odparł: Sam to wiesz najlepiej. Kampania
                                      wyborcza ma swoje prawa!
                                      • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) Polytika-;) 10.09.08, 16:52
                                        Wywiad z posłem na Sejm.
                                        - Panie pośle, ile wynosi Pana dieta.
                                        - 8.000,00zl
                                        - Niech mi Pan powie, jak to się dzieje. Zarabia Pan 8 tysięcy, a miesięcznie
                                        spłaca Pan raty w wysokości 12 tysięcy peelenów??
                                        - Dokładam.
                                        - A od kiedy Pan nie wymawia "R" ???
                                        - .........
                                        • andreas077 Re: Uśmiechnij się :-))) Polytika-;) 11.09.08, 01:14
                                          Premier zwołuje radę ministrów do swojego gabinetu i mówi do zgromadzonych
                                          ministrów.
                                          - Mam tutaj 4 przyciski czerwony, żółty, niebieski i zielony:
                                          - jak wcisnę przycisk czerwony to na drogach nie będzie wypadków i będzie 3000
                                          km autostrad
                                          - jak wcisnę przycisk żółty to 3 miliony emigrantów wróci do Polski i przyjadą
                                          lekarze z zachodu żeby pracować w naszych szpitalach
                                          - jak wcisnę przycisk niebieski to nie będzie podatków a wynagrodzenia wzrosną o
                                          200%
                                          - jak wcisnę przycisk zielony to nie będzie przymrozków i susz i jabłka i inna
                                          żywność już nigdy nie będzie drożeć


                                          W tym momencie przerywa mu minister rolnictwa z PSL i mówi - a u nas w
                                          Ciechanowie to była babcia Józia, co miała 4 nocniki w przedpokoju - czerwony,
                                          żółty, niebieski i zielony.

                                          - No i co? No i co? - pyta Premier




                                          - I zesrała się na schodach....
                                          • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) Polytika-;) 11.09.08, 07:35
                                            Prezydent Kaczyński wraz z małżonką udał się z nieoficjalna wizytą
                                            do prezydenta Juszczenki na Ukrainie. Po uroczystej kolacji, kiedy już
                                            trochę atmosfera się rozluźniła, po kilku toastach, prezydent Juszczenka jako
                                            dobry gospodarz zapragnął nawiązać nic sympatii z Kaczyńskimi.
                                            Pyta wiec:
                                            - A tiebia, Marysia, to czym truli?
                                                • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 20 POWODÓW DLA KTÓRYCH.. 15.09.08, 15:43

                                                  ... WARTO MIEĆ KATAR


                                                  1. Możesz kichać na wszystko.
                                                  2.Dzięki niemu nie musisz wąchać odoru gnijącego kapitalizmu.
                                                  3. Świetnie usprawiedliwia czerwony nos i podkrążone oczy.
                                                  4. Umożliwia dostanie legalnego zwolnienia lekarskiego.
                                                  5. Bo miło jest, gdy wszyscy mówią Ci "na zdrowie".
                                                  6. Żeby sprawdzić, czy chusteczki do nosa "Velvet" są równie dobre,
                                                  co miękki jak aksamit papier do ... "Velvet".
                                                  7. Bo można skutecznie się wykpić od kurtuazyjnego obcałowywania
                                                  teściowej i całych stad ciotek.
                                                  8. Lepszy katar niż katarynka (szczególnie, gdy jest nią Twoja
                                                  kobieta).
                                                  9. Możesz na niego zwalić łzy wzruszenia, które w oczach prawdziwego
                                                  mężczyzny nigdy przecież się nie pojawiają.
                                                  10. Pozwala bezpiecznie i bez tłoku podróżować komunikacja miejską.
                                                  11. Bo trwa tylko tydzień i aż 7 dni.
                                                  12. Bo nie przenosi się droga płciową.
                                                  13. Świetnie wpływa na Twoja sylwetkę - dzięki niemu tracisz apetyt
                                                  i kilogramy.
                                                  14. Usprawiedliwia pokaźny wzrost spożycia rożnych paramedycznych
                                                  środków, takich jak grzane piwo, grzane wino, nalewka malinowa
                                                  itp.
                                                  15. Przestajesz bać się alergii.
                                                  16. Nie straszne Ci miejskie toalety.
                                                  17. Twoja kobieta rozczula się nad Tobą, co nie jest takie częste !
                                                  18. Jako smarkacz możesz sobie pozwolić na głupie wyskoki.
                                                  19. Wśród wielu podawanych Ci pigułek może trafić się ta błękitna.
                                                  20. Bo to bardzo bogate państwo.
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 17.09.08, 12:40
                                                    Autobus pełen pasażerów jedzie z zawrotną szybkością po bardzo
                                                    nierównej drodze i nagle gwałtownie hamuje.
                                                    Przerażeni pasażerowie nie kryją oburzenia.Poirytowany mężczyzna
                                                    krzyczy na kierowcę:
                                                    - Czy pan oszalał, czy co? Czy pan świnie wiezie!!!?
                                                    Kierowca nato:
                                                    - a co?... czy się ktoś w ryj uderzył?
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 19.09.08, 09:34
                                                    Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej
                                                    przemowie pyta zgromadzonych:
                                                    - Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?
                                                    Mniej więcej połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja
                                                    kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
                                                    - Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?
                                                    Tym razem zgłasza się jakieś 80% osób. Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania.
                                                    30 minut minęło. W końcu przerywa i pyta:
                                                    - Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?
                                                    Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie wszyscy podnoszą ręce do góry... wszyscy
                                                    oprócz staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta staruszki:
                                                    - Dlaczego nie chce pani przebaczyć swoim wrogom?"
                                                    - Nie mam żadnych
                                                    - Jakie to niezwykłe, ile pani ma lat?
                                                    - 98.
                                                    - Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim, jak to możliwe żeby
                                                    nie mieć żadnych wrogów.
                                                    Staruszka nieśmiało wychodzi na środek bierze do ręki mikrofon i mówi
                                                    - Przeżyłam wszystkich sku...synów.
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 23.09.08, 12:21
                                                    Królowa Matka Zjednoczonego Królestwa dokonała żywota i stoi przed bramą
                                                    Niebios. Otwiera jej Św. Paweł (bo u nas Piotr a u Brytyjczyków Paweł jest
                                                    Woźnym Niebieskim). Przez chwilę sprawdza listę, mruczy coś pod nosem, a potem mówi:
                                                    - Prosiemy, prosiemy szanowna pani.
                                                    Królowa Matka przywitała się jak należy, podziękowała i grzecznie pyta:
                                                    - A czy dostanę aureolkę?
                                                    - Nie, zgodnie z dyrektywą 14589/G/O/D/84/EU nie rozdajemy już aureolek.
                                                    - Ale Księżna Diana dostała?!
                                                    Św. Paweł wychylił się, spojrzał i powiedział:
                                                    - Aaa, to nie aureolka. To kierownica...
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 28.09.08, 16:47
                                                    Blondynka dowiedziała się od lekarza, że jest w ciąży i bardzo martwi się z tego
                                                    powodu. Mało śpi, nie chce nic jeść, zadręcza się myślami... W końcu, po kilku
                                                    dniach mówi:
                                                    - A właściwie dlaczego mam się tym przejmować? Może to dziecko nie jest moje?...
                                                  • dunajec1 Re: Uśmiechnij się :-))) 28.09.08, 17:40
                                                    Przychodzi chlop do spowiedzi, i wiecie, po wszystkich tam
                                                    wyliczankach mowi ze ukradl z lasu koscielnego drzewo
                                                    ksiadz mowi ze da rozgrzeszenie ale to drzewo ma byc przywiezione na
                                                    podworko plebanii
                                                    -slyszys synu?
                                                    -nie slysze, z tej strony nie slychac
                                                    -jak to nie slychac?
                                                    -to moze sie przesiadziemy?
                                                    po zmianie stron, chlop pyta
                                                    -a co ksiadz robil wczoraj z moja zona w stodole?
                                                    -no rzeczywiscie, z tej strony nie slychac.
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 30.09.08, 23:46
                                                    Dwóch mnichów, młody ze starszym, rozmawiają na temat zbiorów znajdujących się w
                                                    klasztornej bibliotece.
                                                    - Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało, gdyby mnich przepisujący
                                                    księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
                                                    - Nie, to niemożliwe, nikt tu się nie myli.
                                                    - No, ale jakby się ktoś kiedyś pomylił, to co by się stało?
                                                    - Mówię ci, że nikt się tu nie myli. Znamy tekst Biblii na pamięć. Przyniosę ci
                                                    jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic a nic nie odbiega od tej, z której
                                                    i ty się uczyłeś...
                                                    Stary mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody
                                                    mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece,
                                                    siedzącego nad dwoma tekstami Biblii - nowszym, z którego się wszyscy uczyli i
                                                    starszym, najbliższym oryginałowi - i płacze...
                                                    - Mistrzu, co się stało!?
                                                    - W pierwszym tekście jest napisane: "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych
                                                    kopiach: "będziesz żył w celibacie..."
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) 01.10.08, 00:00
                                                    Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef
                                                    przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby
                                                    go przetestować.Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
                                                    - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę
                                                    - Jedną, szefie.
                                                    - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
                                                    siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A
                                                    właściwie to ile pan utargował?
                                                    - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów. Szefa zatkało.- Trzy... sta osiem...
                                                    dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
                                                    - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
                                                    - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
                                                    - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie
                                                    przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje:
                                                    cienką, średnią i grubą.
                                                    Wdaliśmy się w rozmowę.
                                                    Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na
                                                    północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne
                                                    spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na
                                                    brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go
                                                    jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z
                                                    czym sprzedałem mu przyczepę.
                                                    - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden,
                                                    jedyny haczyk na ryby?!
                                                    - e. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem
                                                    mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) 01.10.08, 23:37
                                                    Wraca mąż ze szpitala, gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak cholera,
                                                    mówi do żony:
                                                    - Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
                                                    - Nie rozumiem - mówi żona. - Wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca.
                                                    - Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, k...a radził przygotować się na
                                                    najgorsze.
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) o pijakach 06.10.08, 09:36
                                                    Kowalski spotyka Nowaka.
                                                    -Wiesz, mam pieruński smak.
                                                    -A ja mam pół litra - mówi na to Nowak - ale nie mam miarki.
                                                    -Miarkę to mam w gębie - śmieje się Kowalski.
                                                    Gdy Nowak wręczył mu całą butelkę, Kowalski pociągnął tak, że nic we flaszce nie
                                                    zostało. Nowak popatrzył i spokojnie wycedził przez zęby:
                                                    -Wiesz, ja ci nie żałuję tej gorzały, ale tą miarkę muszę ci roztrzaskać.

                                                    Czemu ty Wy Kowalski, jak podnosicie kieliszek, to macie zamknięte oczy? - pyta
                                                    Nowak.
                                                    -A bo ja żem starej obiecał, że do kieliszka nie zajrzę.


                                                    Jasio pisze wypracowanie. W pewnym momencie zwraca się do ojca:
                                                    - Tatusiu, czy mógłbyś mi podpowiedzieć jakieś zdanie o katastrofie?
                                                    - W domu nie ma ani kropli wódki.
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-))) o nowożeńcach 07.10.08, 07:32
                                                    Pewna para była świeżo po ślubie-dwa tygodnie temu było wesele.Mąż
                                                    jakkolwiek wielce w małżonce zakochany,nabrał ochoty,by spotkać się ze starymi
                                                    kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.
                                                    Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
                                                    -Kochanie wychodzę,ale wrócę niedługo.
                                                    -A dokąd idziesz misiaczku?-zapytała żona.
                                                    -Idę do baru gwiazdeczko.Mam ochotę na małe piwko.
                                                    -Chcesz piwo mój ukochany?-żona podeszła do lodówki,otworzyła drzwi
                                                    i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych
                                                    krajów:Niemiec,Holandii,Anglii i innych.
                                                    Mąż stanął zaskoczony i jedynie,co zdołał wydusić z siebie to:
                                                    -Tak,tak cukiereczku...ale w barze...no wiesz...te schłodzone kufle...
                                                    Nie zdążył skończyć,gdy żona mu przerwała:
                                                    -Chcesz do piwa schłodzony kufel?Nie ma problemu-I wyjęła
                                                    z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
                                                    Ale mąż,choć nieco już blady z wrażenia,nie dawał za wygraną:
                                                    No tak skarbie,ale w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne
                                                    przystawki...Nie będę długo.Wrócę szybko,obiecuję.
                                                    -Masz ochotę na przystawki niedźwiadku?
                                                    -Żona otworzyła drzwi szafki,a tam:
                                                    słone paluszki,orzeszki,chipsy,pieczone skrzydełka,marynowane
                                                    grzybki i wiele innych smakołyków.
                                                    -Ale kochanie...w barze...no wiesz...te męskie gadki,przeklinanie,niewyszukany
                                                    język...
                                                    -Chcesz przekleństw moje ty ciasteczko?
                                                    - Zatem pij to kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te pierdolone
                                                    przystawki!!!Jesteś teraz,do chuja ciężkiego żonaty i nigdzie kurwa nie
                                                    wyjdziesz!!!Pojąłeś skurwysynu?!
                                                  • magda330 Re: Przychodzi mąż do sklepu 09.10.08, 23:06
                                                    Nowak kupuje żonie biustonosz.
                                                    - Jaki rozmiar? - pyta ekspedientka.
                                                    - Nie wiem.
                                                    - Może taki jak grapefruit?
                                                    - Nie.
                                                    - Może jak pomarańcza?
                                                    - Też nie.
                                                    - To może jak jajko?
                                                    - Otóż to! - woła uradowany Nowak. - Sadzone...
                                                  • sauber1 Re: bez sensu 16.10.08, 20:58
                                                    Ida sobie 3 żółwie przez pustynie,

                                                    pierwszy ogląda się i widzi drugiego,

                                                    drugi ogląda się i widzi trzeciego,

                                                    trzeci ogląda się i nie widzi żadnego!!!
                                                  • akrim-1 Re: bez sensu 18.10.08, 18:55
                                                    Mecz o SUPER PUCHAR, 100 tysięcy ludzi na trybunach. Kibice szaleją, wrzeszczą i
                                                    ogólnie jest fajno. Wszyscy oczywiście stoją, wszyscy oprócz jednego faceta,
                                                    który zamiast patrzyć na grę, ostro się onanizuje, nie zwracając na nikogo
                                                    uwagi. W pewnym momencie ktoś to zauważa i zaczyna się przyglądać. Potem
                                                    szturcha drugiego i już po chwili duża grupa ludzi patrzy na ostro walczącego z
                                                    "klejnotem" gościa. Kilka minut później cały stadion patrzy już na faceta, który
                                                    nadal nie wie jakie wzbudza zainteresowanie.
                                                    Nawet telewizyjne kamery się na nim skupiły. Wreszcie zawodnicy
                                                    obu drużyn zauważyli brak dopingu i też patrzą tam gdzie wszyscy. W końcu -
                                                    UUUUHHHH!
                                                    Facet skończył, czerwony z wysiłku ale szczęśliwy... Schował interes, wyciągnął
                                                    papierosy i zapałki. W tym momencie widzi, że cały stadion patrzy w milczeniu na
                                                    niego. Gościu zamiera z fajką przy ustach i zapaloną zapałka, spogląda powoli
                                                    wokoło w końcu mówi ze zrezygnowaniem:-
                                                    Niieeeee no, kurwaa - nie mówcie, że tu jarać nie wolno...
                                                  • stanislaw00074 Re: bez sensu 20.10.08, 17:39
                                                    Poszedł raz koleś z kolegami na piwo. Po paru kuflach wstał i z dumą wzniosł
                                                    toast "Za resztę życia spedzonego miedzy nogami mojej żony!". Chłopaki mieli
                                                    zwyczaj dawania sobie pucharow za najlepsze toasty no i za ten toast koleś
                                                    dostał puchar. Wraca w nocy pijany do domu, niechcacy budzac żonę. Ta zmierzyła
                                                    go złym wzrokiem i dała reprymendę, że pijany jak bela. On jednak na spokojnie
                                                    odpowiedział:
                                                    - Czekaj.. Twoj maż wygrał dziś puchar za najlepszy toast wieczoru!
                                                    - Tak? A co to za toast był? - zapytała zaciekawiona żona.
                                                    - Powiedziałem: "Za resztę życia spędzonego w u boku mojej żony na mszach w
                                                    kościele".
                                                    - Ojj, to naprawde miłe - odparła ucieszona żona.
                                                    Dwa dni później na zakupach maż zainteresował się czymś w sklepie sportowym, a
                                                    żona dalej chodziła po centrum. Przypadkiem trafiła na kolegow meża z którymi
                                                    pił. Ci podśmiewujac się pytaja:
                                                    - mowił Ci mąż ze wygrał puchar za najlepszy toast?
                                                    - Tak tak, chwalił się - odpowiedziała żona - chociaż szczerze mowiac byłam
                                                    zaskoczona, bo w ciagu ostatnich czterech lat był tam tylko dwa razy, z czego
                                                    raz zasnał w srodku, a drugi raz musialam go za uszy tam wciagac..
                                                  • sauber1 Re: o prawdziwych mężczyznach 20.10.08, 19:47
                                                    Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i
                                                    wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać. Nagle objawił mu się Bóg i
                                                    zapytał: "Dlaczego płaczesz ?" Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do
                                                    wody. Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą
                                                    siekierą. "To Twoja siekiera ?" - zapytał.
                                                    - Nie - odpowiedział drwal. Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał
                                                    srebrną siekierę pytając drwala czy to jego.
                                                    - Ta również nie jest moja - odparł drwal.
                                                    Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę. "A może ta ?"
                                                    - Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal. Bóg był zadowolony, że taki
                                                    uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy
                                                    siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy. Innego dnia drwal spacerował nad
                                                    brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody.
                                                    Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i
                                                    zapytał: "Dlaczego płaczesz ?" Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
                                                    Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z
                                                    Jennifer Lopez. "To Twoja żona ?" - zapytał.
                                                    - Tak - odparł drwal.
                                                    Bóg się na poważnie zdenerwował - "Ty kłamco! To nie jest Twoja żona!" Drwal odparł:
                                                    - Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie'
                                                    Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz i jeśli znowu powiedziałbym
                                                    'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której powiedziałbym 'tak', a
                                                    wtedy otrzymałbym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie
                                                    dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem.

                                                    Morał: Jeżeli mężczyzna kłamie, to zawsze w szczytnym celu!!!
                                                  • sauber1 Re: o prawdziwych mężczyznach 21.10.08, 02:12
                                                    W poczekalni do Świętego Piotra siedzi dwóch facetów. Jeden pyta:
                                                    Jak umarłeś?
                                                    - Zamarzłem. Wiesz, niska temperatura i organizm nie wytrzymał. A ty?
                                                    - Ja umarłem z zaskoczenia.
                                                    - Jak to z zaskoczenia?
                                                    - Po prostu! Przyszedłem do domu, a żona naga w łóżku. Zacząłem szukać kochanka.
                                                    Szukałem wszędzie, pod szafą, za łóżkiem, w łazience, no po prostu wszędzie! Nie
                                                    znalazłem go i ze zdziwienia serce mi wysiadło.
                                                    - Szkoda, że nie zajrzałeś do lodówki, wtedy obaj byśmy żyli.
                                                  • stanislaw00074 Re: o prawdziwych mężczyznach 21.10.08, 13:11
                                                    Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie
                                                    miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:
                                                    - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?
                                                    Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.
                                                    - A ósma dwadzieścia.
                                                    Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i
                                                    poprzysiągł był sobie, że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił.
                                                    Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.
                                                    - Baco, a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?
                                                    Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana,
                                                    który pasł się przed nim i mówi:
                                                    - A czwarta dziesięć.
                                                    Tego już było za wiele.
                                                    - Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?
                                                    - Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła!
                                                  • stanislaw00074 Re: o prawdziwych mężczyznach 21.10.08, 13:18
                                                    Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego
                                                    wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam.
                                                    Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła
                                                    się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu
                                                    głowy.Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój kupiła sobie
                                                    dokładnie, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować.
                                                    Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi
                                                    kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko,
                                                    podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ
                                                    należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez
                                                    rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się
                                                    niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach
                                                    zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", ona się zgodziła bez oporu (bo to
                                                    przecież JEJ mąż! Postawiła jednak
                                                    warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale,
                                                    wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez
                                                    skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia
                                                    erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu,
                                                    żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił żona
                                                    się go pyta ( rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie): - No i
                                                    jak się bawiłes skarbie. Dużo tańczyłes? - Nie tańczyłem ani
                                                    razu i bawiłem się kiepsko.Spotkałem Zenka i Wieśka i Tadka,
                                                    moich kolegów ze studiów i całą noc gralismy w pokera na
                                                    pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium
                                                    podobno bawił się zajebiście !!! smile )))
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-))) o nowożeńcach 24.10.08, 09:13
                                                    - Słyszałem, ze chcesz wyjechać z Polski na stałe.
                                                    - Tak, z dwóch powodów.
                                                    - Jakich?
                                                    - Pierwszy jest taki, że ostatnio w wyborach wygrała prawica.
                                                    - Nie martw się. Teraz prawica porządzi, ale za cztery lata znów do
                                                    władzy dojdzie lewica.
                                                    - I to jest właśnie ten drugi powód.
                                                  • akrim-1 Re: Uśmiechnij się :-))) o nowożeńcach 24.10.08, 20:22
                                                    Klinika Położnicza, młody ojciec na chodniku przed budynkiem drze się do
                                                    połowicy, która na II pietrze prezentuje mu nowo narodzone:
                                                    - No i jak??? Boolaloo!!!???????
                                                    W tym momencie na parterze otwiera się okno i podenerwowana starsza położna wola:
                                                    - Wsadź se w dupę parasol, otwórz i spróbuj wyjąć to zobaczysz baranie
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-)) kawał na niedzielę 26.10.08, 08:11
                                                    Żona miała problem z mężem, gdyż ten zawsze zasypiał na niedzielnej Mszy św.
                                                    Postanowiła temu zaradzić i na kolejną mszę zabrała długą szpilkę od kapelusza,
                                                    którą to postanowiła dźgnąć męża, jak tylko ten zaśnie.
                                                    Gdy ksiądz, mówiąc kazanie, doszedł do słów: "... i któż jest naszym największym
                                                    Zbawcą?", mąż właśnie przysnął. Żona dźgnęła go z całej siły w pośladek. Ten
                                                    zerwał się z krzykiem:
                                                    - Jeeezuuu!
                                                    - Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i kontynuował kazanie.
                                                    Mąż, zły na żonę i nieco zawstydzony, skulił się i po chwili znów zapadł w
                                                    drzemkę. Gdy ksiądz rzekł: "... i któż umarł za nas na krzyżu?
                                                    - Jeeezuuu Chryste! - podskoczył i wrzasnął, znów dźgnięty szpilką, mąż.
                                                    - Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i dalej ciągnął mszę.
                                                    Mąż usiadł spokojnie i udawał, że śpi, ale tym razem uważnie obserwował żonę.
                                                    Żona zamierzyła się szpilką, gdy ksiądz właśnie mówił: "... i cóż Ewa rzekła
                                                    Adamowi, gdy poczęła mu drugiego syna?".
                                                    - Jak mnie jeszcze raz, kolniesz, to ci tak przyłożę, że nie wstaniesz! -
                                                    wrzasnął mąż.
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-)) kawał na niedzielę 26.10.08, 11:33
                                                    Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się
                                                    opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się brata jak tam jego
                                                    kot.
                                                    - No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
                                                    - Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę
                                                    urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później
                                                    zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u
                                                    weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że
                                                    mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdech... No ale cóż stało się,
                                                    powiedz mi lepiej co tam u mamy?
                                                    - No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-)) kawał na niedzielę 04.11.08, 16:06
                                                    Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki
                                                    mieli dzieciom opowiedzieć rodzice . Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają.
                                                    Pierwsza jest Małgosia:
                                                    - Moja mamusia i tatuś hodują kury na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt,
                                                    rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość zdechła.
                                                    - Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
                                                    - Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. Tak powiedzieli rodzice.
                                                    - Bardzo ładnie.
                                                    Następny Mareczek:
                                                    - Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już
                                                    liczyli ile zarobią,sprzedając kokoszki na nioski, ale z większości wykluły się
                                                    koguty.
                                                    - Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
                                                    - Nie z każdego jajka wylęgnie się kura. Tak powiedzieli rodzice.
                                                    - Bardzo ładnie.
                                                    No i wreszcie grande finale, czyli prymas Jasio (pani łyka valium)
                                                    - Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był
                                                    cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobietylko
                                                    mundur, sten'a, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią
                                                    zauważył że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc
                                                    dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stłukła, odpiął
                                                    spadochron i spadł z 20. metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu
                                                    dawaja! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze stena! Niemcy walą się na ziemię
                                                    jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filnach z gubernatorem Arnoldem. Z 80
                                                    ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi niemrów jak Boryna zborze.
                                                    Na 30-tym klinga poszła, pozostałych dziadek zarąbał z buta i uciekł.
                                                    W klasie konsternacja. Pani (mimo valium w spazmach) pyta:
                                                    - Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał ?
                                                    - Też się taty pytałem a on na to:
                                                    "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak się napije!"
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-)) 04.11.08, 16:25
                                                    Żonaty facet przyszedł do spowiedzi:
                                                    - Mam romans z pewną kobietą - mówi.
                                                    - A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
                                                    - No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie, jeszcze nigdy nie było
                                                    penetracji!
                                                    - Tarcie to jest to samo co włożenie! Odmówisz 5 zdrowasiek i dasz 100 zł na ofiarę.
                                                    Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas go
                                                    obserwuje. Wybiega z konfesjonału i krzyczy:
                                                    - Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
                                                    - Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to to samo co włożenie!
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-)) 13.11.08, 17:14
                                                    Dowcipy, których bohaterem jest Breżniew, biją w Rosji rekordy popularności.
                                                    Każda rosyjska strona www, gdzie dowcipy podzielono tematycznie, zawiera dział:
                                                    Dowcipy o Breżniewie. Ten surowy, komunistyczny wódz, staje się bohaterem
                                                    rosyjskiej popkultury. Ciekawe czy ktoś go przeskoczy w tej dziedzinie ?wink
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-)) 14.11.08, 15:40

                                                    Marysia z okazji zaręczyn zaprosiła swego Jasia na Niedzielny obiad, gdzie prócz
                                                    rodziców Marysi poznaje piękną, a na dodatek wyzywająco ubraną siostrę
                                                    narzeczonej. Gdy wszyscy zjedli rodzice poprosili Marysię na słówko, a w tym
                                                    samym czasie siostra Marysi kusi Jasia mówiąc:
                                                    - Jasiu nie mogę już wytrzymać! zróbmy to u mnie w pokoju, ten jeden jedyny
                                                    raz! Ja idę do siebie i będę na Ciebie czekała, a Tobie daję wybór: jeśli
                                                    przyjdziesz do mnie do pokoju, oddam Ci się. Jeżeli nie przyjdziesz to o Tobie
                                                    zapomnę!
                                                    Na co rozpalony Jasio rzecze:
                                                    - chwileczkę, za chwile wracam!
                                                    Jasio wypadł z domu niczym struś pędziwiatr, wybiega przed dom i widzi na
                                                    podwórku Marysię i jej rodziców. Podchodzi do niego ojciec i mówi:
                                                    - Gratuluję Jasiu! Przeszedłeś właśnie test godnego męża, teraz wiem, że nie
                                                    skrzywdzisz Marysi i będziesz jej wierny do końca życia...

                                                    Jaki morał z tej opowiastki?

                                                    PAMIĘTAJ!!! PREZERWATYWY TRZYMAJ ZAWSZE W SAMOCHODZIE!!!
                                                  • sauber1 Re: Uśmiechnij się :-)) 16.11.08, 22:07
                                                    Mężczyzna operowany na wyrostek robaczkowy w pewnej chwili słyszy głos chirurga:
                                                    - Dostaniesz jak będziesz grzeczny.
                                                    - Do kogo pan mówił? -pyta operowany.
                                                    - Do tego kota, który siedzi w rogu sali.
                                                  • stanislaw00074 Re: Uśmiechnij się :-)) 17.11.08, 05:56
                                                    Gorbaczow zabawił na jakiej balandze do późna, a raczej do wczesnego rana, a tu
                                                    rano Raisa i zebranie KC. Złapał taryfę i jadą. Gorbaczow popędza, jak może, ale
                                                    taksiarz nie chce przelatywać na czerwonych światłach, bo mówi, że mu prawo
                                                    jazdy zabiorą. No to zmienili się miejscami, bo Gorbaczow powiedział, że jak ich
                                                    złapią, to jemu,
                                                    Gorbaczowowi nie zabiorą. Wziął Gorbaczow kierownicę w ręce i pruje, przeleciał
                                                    przez czerwone światło, a tu ich, cap, drogówka zatrzymała!
                                                    Milicjant popatrzył i zemdlał. Gorbaczow z szoferem odjechali. Ocucili
                                                    milicjanta koledzy i pytają się:
                                                    - Kto to był?
                                                    - Nienienienieeewiem, ale jego szoferem był Gorbaczow!