maagdaamm
14.09.09, 11:57
Jestem w ciąży, dopiero piąty tydzień. Myślałam, że będę najszczęśliwszą i
najradośniejszą kobietą na świecie, ale jakoś nie umiem. Ciągle się tylko
martwię o dziecko. Za dużo się chyba naczytałam o chorobach (nie jestem np.
odporna na toxo), szkodliwych czynnikach itd., itp. Masakra! Oszaleć można.
Czasem chyba lepiej nie wiedzieć o wszystkich zagrożeniach, ma się
spokojniejszą głowę.
Mam nadzieję, że wizyta u lekarza mnie uspokoi trochę, ale do niej jeszcze
cały długi tydzień.
Stąd pytanie do Was - jak przeżyć ciążę i nie ześwirować?