Lekarz wysyła mnie na macierzyński...

18.09.09, 12:21
...na dwa tygodnie przed planowanym terminem porodu. Nie chce wystawić mi L4.
Podpiera się ustawą. Znam treść ustawy i wiem, że wystawienie L4 do
faktycznego dnia porodu (nie tylko planowego) jest dobrą wolą lekarza i że
może on to zrobić. Tak zrobił mój lekarz prowadzący pierwszą ciążę. Nie siedzę
na L4 dla sportu, do 6 m-ca włącznie pracowałam. Potem było ciężko (duży
brzuch, plamienia...) , więc poprosiłam o L4 - nie było problemu. Aż do teraz.
Co radzicie? Z ginem targować się nie będę (szkoda prądu). Internista mi
wystawi? Jak mam się zachować? A może inny specjalista? Nie wezmę
macierzyńskiego kiedy dziecko jeszcze siedzi we mnie, bo jeśli termin porodu
się obsunie, to stracę nie tylko 2 tygodnie, ale więcej - a uważam że to
bezcenne dni dla mojego dziecka a nie na to, żebym teraz wielka jak forteca i
ledwo się ruszająca marnowała macierzyński na walkę z grzybem, hemoroidami i
bezsennością... Po drugie - czy jeśli np. internista wystawi mi L4, to na 100%
czy 80%. No załamka. Mam ochotę zmienić lekarza na koniec ciąży. Poradźcie coś.
    • kasia-j84 Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 12:29
      internista tez moze wystawic l4 na 100%, musi tylko odpowiedni kod
      tam napisac...
      jakis dziwny ten twoj gin...mi dal zwolnienie nawet na pare dni po
      terminie...choc raczej nie dotrwam, bo szykuje sie cesarka pewnie w
      okolicy terminu...
    • mruwa9 Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 12:34
      Wszystko zgodnie z prawem. Ciaza jest donoszona i nie ma wskazan do
      zwolnienia lekarskiego. Zwolnienie zwane potocznie L4 (ktore to
      druki L4 od kilkunastu lat nie sa uzywane BTW) jest czekiem, za
      ktorym idzie konkretny pieniadz, a jesli podaza pieniadz, to za
      pieniadzem podaza kontrola z ZUS, ktora w przypadku stwierdzenia
      nieprawidlowosci (nieuzasadnionego wystawiania zaswiadczen o
      niezdolnosci do pracy) w najlepszym razie moze sie skonczyc kara
      finansowa czy odbiorem prawa wystawiania zwolnien (i w tym momencie
      lekarz moze spakowac zabawki i zwinac interes), a w najgorszym
      sprawa karna. lekarz , przestrzegajac prawa, chroni przy okazji swoj
      tylek i trudno mu sie dziwic. jesli sa lekarze, ktorzy sie tym nie
      przejmuja i wystawiaja zwolnienia , jak popadnie, robia to na wlasne
      ryzyko, ale nie mozna oczekiwac, ze wszyscy beda chetnie nadstawiac
      glowy, postepujac niezgodnie z prawem.
      • gajmal Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 12:53
        Ja bym powiedziała takiemu lekarzowi, że mi na piśmie napisał, że
        odmawia wystawienia lekarskiego.
        • mruwa9 Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 13:02
          gdybym byla ginekologiem, wystawilabym Ci takie oswiadczenie. I
          skasowala dodatkowo za papierek, bo zgodnie z prawem, wszelkie
          zaswiadczenia pisemne, wydawane na zyczenie pacjenta, sa odplatne
          (rowniez w placowkach publicznych ).
        • d.o.s.i.a Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 13:07
          Wskazac ginekologiczno/polozniczych do zwolnienia nie ma bo ciaza
          jest donoszona, wiec lekarz postapil slusznie. Zwolnienie moze teraz
          wystawic tylko internista, i to tak jak w przypadku kazdego innego
          smiertelnika, czyli z powodu choroby.



          ---------

          A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
          jest patetycznie i lekko mrocznawo.
          • goniam33 Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 13:14
            Idz do internisty niech ci wystawi zwolnienie lekarskie,albo do
            innego ginekologa i powiedz jaka sprawa. Wiekszosc lekarzy nie ma z
            tym problemu.
    • 18_lipcowa1 nastepna oszustka 18.09.09, 13:11
      idz na macierzynski
      chora jestes czy w ciazy?
      • goniam33 porzadna sie znalazla! 18.09.09, 14:35
        porzadna sie znalazla! Podaj autorke postu najlepiej do zusu.
        • arnika222 Re: porzadna sie znalazla! 18.09.09, 14:37
          nic sie nie martw i idź albo do internisty albo do innego gina. to
          samo zrobię jak nie dostanę L4 na tydzien przed terminem porodu, tym
          bardziej, że wszystko wskazuje, że urodze po terminie. A
          macierzyńskiego szkoda. Głowa do góry i odezwij sie jak załatwiłas
          problem.
          • goniam33 Re: porzadna sie znalazla! 18.09.09, 14:42
            ja zrobie dokladnie tak samo. Szkoda macierzynskiego. Lepiej z
            dzieckiem dluzej posiedziec. No,ale widac,ze na forum sa kobiety,
            ktorym zalezy bardziej na prawie niz na dziecku!!! albo moze nie
            chca wcale siedziec na macierzynskim w domu z dzieckiem- zawsze
            mozna zrezygnowac smile i przyjsc do pracy dzien po porodzie- do
            lipcowej 18!!!
            • zabulin Re: porzadna sie znalazla! 18.09.09, 15:08
              Osobiście, głęboko wierzę, że nie opuści ona stanowiska pracy nawet
              w czasie porodu (tzn. lipcowa)

              Udowodniła tu, ze o oszustkach ona akurat nie powinna mówić. Jak ją
              przydybały dziewczyny, ze pisze w trakcie rzekomej pracy, twierdzila
              że ma urlop. Strasznie fajnie jest w UK, skoro maja taki długi
              urlop smile

              Pewnie jeszcze bezpłatny wzięła, zeby moc tu pietnować dziewczyny
              idące na L-4 w ciąży. Grunt to mieć misje oraz zasady.
              • d.o.s.i.a Re: porzadna sie znalazla! 18.09.09, 15:35
                > Udowodniła tu, ze o oszustkach ona akurat nie powinna mówić. Jak
                ją przydybały dziewczyny, ze pisze w trakcie rzekomej pracy,
                twierdzila że ma urlop. Strasznie fajnie jest w UK, skoro maja taki
                długi urlop smile


                A co to ma do rzeczy, ze ktos pisze w trakcie pracy? W wielu firmach
                (np. w mojej, a tez klepie z UK) siedzenie na internecie NIE JEST
                zabronione. Moze Cie to zdziwi, ale w mojej firmie jest to nawet
                wpisane w regulamin wewnetrzny (staff handbook) i interpretowane
                jako prawo pracownika do posiadania zycia prywatnego w czasie pracy
                oraz prawa do odpoczynku od wykonywanych zajec.

                Z tego co sie orientuje jest to zupelnie normalne w firmach tutaj.
                Slynny byl przypadek firmy, ktora zablokowala pracownikom dostep do
                facebooka i musiala go przywrocic w ciagu paru godzin, bo sie
                pracownicy zbuntowali i zagrozili sadem.



                ---------

                A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
                jest patetycznie i lekko mrocznawo.
                • 18_lipcowa1 Re: porzadna sie znalazla! 18.09.09, 15:55


                  > > Udowodniła tu, ze o oszustkach ona akurat nie powinna mówić. Jak
                  > ją przydybały dziewczyny, ze pisze w trakcie rzekomej pracy,
                  > twierdzila że ma urlop. Strasznie fajnie jest w UK, skoro maja
                  taki
                  > długi urlop smile

                  Buahahaha! Tak! Spryciary normalnie mnie przydybyaly!
                  Nie pomyslala glupia lipcowa i najpierw napisala ze pracuje a potem
                  pisala w godzinach pracy i myslala ze nikt sie nie skapnie!
                  Normalnie same orly na tym forum!




                  >
                  > A co to ma do rzeczy, ze ktos pisze w trakcie pracy? W wielu
                  firmach
                  > (np. w mojej, a tez klepie z UK) siedzenie na internecie NIE JEST
                  > zabronione. Moze Cie to zdziwi, ale w mojej firmie jest to nawet
                  > wpisane w regulamin wewnetrzny (staff handbook) i interpretowane
                  > jako prawo pracownika do posiadania zycia prywatnego w czasie
                  pracy
                  > oraz prawa do odpoczynku od wykonywanych zajec.



                  Olac co, te najpracowitsze mnie przydybaly, spryciule forumowe!
      • madzioreck Re: nastepna oszustka 18.09.09, 18:41
        Wiesz co, Ty chyba masz jakiś uraz... macierzyński to czas na zajęcie się
        dzieckiem.
        • 18_lipcowa1 Re: nastepna oszustka 18.09.09, 19:11
          madzioreck napisała:

          > Wiesz co, Ty chyba masz jakiś uraz... macierzyński to czas na
          zajęcie się
          > dzieckiem


          Zgadzam sie, dlatego niech moze kolezanka wypoczynkowy wykorzysta?
          >
    • mumi7 Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 13:16
      Poszukaj w necie którejś Wyborczej - miesiąc temu isali, wypowiadał
      się także przedstawiciel ZUS, że L4 masz mieć do dnia porodu
      faktycznego, a rozpocząć urlop macierzyński możesz tylko na swój
      wniosek, a nie ze względu na widzimisię lekarza czy prapodawcy. I
      daj to lekarzowi przed nos. W rzie czego idź do internisty (choć to
      przesada, bo ginekolog okgranicza Twoje prawa), dpostaniesz
      zwolnienie na 100%, jeśli będziesz tam mieć wpisany kod B.
      Pozdrawiam
      • d.o.s.i.a Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 13:53
        > Poszukaj w necie którejś Wyborczej - miesiąc temu isali,
        wypowiadał
        > się także przedstawiciel ZUS, że L4 masz mieć do dnia porodu
        > faktycznego, a rozpocząć urlop macierzyński możesz tylko na swój
        > wniosek, a nie ze względu na widzimisię lekarza czy prapodawcy.


        L4 dostaje sie na chorobe, a nie ze wzgledu na widzimisie lekarza,
        lub ciezarnej. Jak chora to moze miec L4 nawet do dnia porodu. Ale
        jak nie chora to niestety, wychowawczy.

        W ogole nie wiem w czym problem. Jak sie dziewczyna zle czuje to
        niech idzie do internisty po zwolnienie. Ale proszenie o to
        ginekologa? Bez sensu zupelnie.
        • mumi7 Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 14:21
          Jak rozumiem, założeniem całej dyskusji jest choroba lub inna
          dolegliwość ciążowa, bo tylko wtedy może być mowa o L4.
          • d.o.s.i.a Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 14:31
            > Jak rozumiem, założeniem całej dyskusji jest choroba lub inna
            > dolegliwość ciążowa, bo tylko wtedy może być mowa o L4.

            No ja tez tak rozumiem. Dlatego nie wiem w czym problem, zeby pojsc
            do internisty.


            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
            jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • mamciulka-nikulka Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 20:20
          d.o.s.i.a napisała:

          > > Poszukaj w necie którejś Wyborczej - miesiąc temu isali,
          > wypowiadał
          > > się także przedstawiciel ZUS, że L4 masz mieć do dnia porodu
          > > faktycznego, a rozpocząć urlop macierzyński możesz tylko na swój
          > > wniosek, a nie ze względu na widzimisię lekarza czy prapodawcy.
          >
          >
          > L4 dostaje sie na chorobe, a nie ze wzgledu na widzimisie lekarza,
          > lub ciezarnej. Jak chora to moze miec L4 nawet do dnia porodu. Ale
          > jak nie chora to niestety, wychowawczy.
          >
          > W ogole nie wiem w czym problem. Jak sie dziewczyna zle czuje to
          > niech idzie do internisty po zwolnienie. Ale proszenie o to
          > ginekologa? Bez sensu zupelnie.

          Bez sensu to ty piszesz. Oczywiście większość tu najmądrzejszych ciężarnych w
          ostatnich tygodniach ciąży jest zupełnie zdrowa, bez żadnych dolegliwości, nie
          ma skurczy, nie cierpi na bezsenność, drętwienie nóg, bóle kręgosłupa - na te
          problemy to i bez ciąży można dostać zwolnienie!!!!!

          Poza tym nie myl wychowawczego z macierzyńskim, bo wykazujesz się brakiem
          podstawowej wiedzy - kogo miałaby wychowywać ciężarna???

          Kolejna sprawa: macierzyński można (ale nie trzeba brać!!!) MAKSYMALNIE na 2
          tygodnie przed porodem - pod warunkiem, że poród się nie opóźni, co zdarza się
          dosyć często o nawet 10 czy 14 dni!!!

          Nikt nie ma prawa nakazać ciężarnej wzięcia macierzyńskiego, a kolejną bzdurą
          jest pisanie, że lekarz może ponieść za wystawienie L4 odpowiedzialność -
          ewentualnie ZUS mógłby wykazać, że zwolnienie było bezpodstawne i odebrać
          świadczenie pieniężne ciężarnej z ostatnich 2 tygodni ciąży, pod warunkiem, że
          zdążyłby przeprowadzić taką kontrolę!
    • mumi7 Do pozostałych dziewczyn 18.09.09, 13:21
      Dziewczęta, pleciecie trzy po trzywink Nie wprowadzającie autorki w
      błąd, powielając wypowiedzi swoich lekarzy, którzy - strzelam, ale w
      99% mam pewnie rację - nie sa przy okazji prawnikami.
      Mruwa, nie wiem, skąd Ty masz takie informacje, jak tu piszesz - to
      nieprawda, choc bardzo przekonująco uargumentowanawink
      • slonko1335 Re: Do pozostałych dziewczyn 18.09.09, 16:17
        mumi7 napisała:
        > Mruwa, nie wiem, skąd Ty masz takie informacje, jak tu piszesz - to
        > nieprawda, choc bardzo przekonująco uargumentowanawink

        Mumi Mruwa prawdę napisała tylko chyba Ty masz problem ze zrozumieniem tego o
        czym ona pisała. Nie napisała nigdzie, że lekarz nie ma prawa zwolnienia
        wystawić, bo prawo takie ma choćby było i po terminie porodu ale lekarz może się
        zwyczajnie bać kontroli ZUSu bo takiej na przykład przeterminowanej ciężarnej
        poród przedwczesny raczej nie grozi, to niby na co ma jej to zwolnienie
        wystawić? zgodzę się, że chcieć to móc bo można na cokolwiek ale są lekarze pod
        ostrzałem, są tacy którzy już byli sprawdzani i się boją i choćbyś się skichała
        zwolnienia Ci nie wystawią.

        I od razu uprzedzam nie mam nic do autorki wątki wręcz przeciwnie świetnie
        rozumiem jej rozgoryczenie, nikomu nie sugeruję, że ma brać wcześniejszy
        macierzyński absolutnie ale tez postarajcie się lekarzy zrozumieć....
        • mumi7 Re: Do pozostałych dziewczyn 20.09.09, 13:42
          Słonko, jak już wyżej napisałam odpowiadając chyba dosi, założeniem
          jest istnienie dolegliwości ciążowych, które predystynują do
          uzyskania L4. Więc rozumiem też, że jest przyczyna zwolnienia, zatem
          lekarz nie musi, jak napisałaś, "się zwyczajnie bać kontroli ZUSu bo
          takiej na przykład przeterminowanej ciężarnej
          > poród przedwczesny raczej nie grozi, to niby na co ma jej to
          zwolnienie
          > wystawić?"
          Rozumiem, że jest powód, więc zwolnienie przysługuje. Jesli nie ma
          powodu, przyczyny zwolnienie brak i lekarz nie ma już strachu przed
          oczymawink
          A juz abstrahując od powodu, istnieje jeszcze parę dolegliwości poza
          porodem przedwczesnym, które uzasadniają konieczność
          wypoczywania/leżenia etc. Więc znów ten lekarz-biedaczyna nie ma
          powodu sie lękącwink
    • krzyszton_kasia Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 13:32
      idź do lekarza 1go kontaktu, niech on wystawi ci L4.
      mój gin w 1wszej ciąży też nie chciał mi wystawić L4. poszłam do mojej pediatry
      i bez problemy wystawiała mi L4 od 7 m-ca do końca.
      • hanalui Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 13:38
        krzyszton_kasia napisała:
        > poszłam do mojej pediatry
        > i bez problemy wystawiała mi L4 od 7 m-ca do końca.

        Pediatra ci wystawil zwolnienie??? surprised? TO ile masz lat? 11-15?
        O ile wiem pediatra leczy dzieci a nie ciezarne, no chyba ze
        ciezarne sa dziecmi big_grin, a i tu mialabym watpliwosc.
        • chi-li Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 14:34
          Dziewczyny dzięki. Ciąża to nie choroba - absolutnie się z tym zgadzam. Tylko
          nie rozumiem (a o tym faktycznie nie napisałam wcześniej) dlaczego lekarz każe
          mi leżeć i odpoczywać (bo to końcówka ciąży i trzeba dużo leżeć i odpoczywać),
          daje wskazówki jak ułożyć tyłek wypełniony hemoroidami żeby nie bolały i żeby
          dało się jakoś normalnie funkcjonować, a L4 na to nie wypisze. Do proktologa się
          nie dostanę, nie mam jak, za późno, brak humanitarnych terminów. Pójdę do
          internisty i jak trzeba będzie, po prostu pokażę gdzie mnie boli. A jak nie do
          pójdę do pracy. Czytałam artykuł z Wyborczej - nie mam życzenia wnioskować o
          urlop macierzyński przed dniem porodu.
          • d.o.s.i.a Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 14:41
            Dokladnie. Idz do internisty. Powodzenia.

            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
            jest patetycznie i lekko mrocznawo.
    • misia0079 Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 14:28
      idz spokojnie do np.internisty i popros o zwolnienie np.na 3tyg .
      lekarz ginekolog postapil zgodnie z obowiazujacym prawem - ze 2 tyg
      przed terminem moze wyslac na macierzynski
      • d.o.s.i.a Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 14:33
        > ,,,,,,, moze ktos nie ma super warunkow np. finansowych i kazde 2
        > tygonie platne wiecej znaczy bardzo wiele !!!!!!!!!!!


        Akurat ten argument jest z trabki. Bo 2 tygodnie platne wiecej dla
        tej pani, to 2 tygodnie mniej w kieszeni podatnika.


        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
        jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • chi-li Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 14:39
          Kobiety, nie o pieniądze chodzi... Chodzi o Dziecko - tylko i wyłącznie. Bo
          macierzyński, jak sama nazwa wskazuje, to czas matki dla dziecka, a nie czas
          ciężarnej dla dolegliwości końca ciąży - tym bardziej że nie mam OBOWIĄZKU tylko
          PRAWO wnioskować o wcześniejszy macierzyński. Więc z prawa nie skorzystam dopóki
          dziecka nie będzie na świecie.
          • chi-li Re: dzięki za dyskusję 18.09.09, 14:41
            Już wiem co zrobić i tyle. A od tego jest też to forum - żeby się upewniać jak
            się nie jest pewnym.
        • antosiczek Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 19.09.09, 22:55
          Wolę ponieść koszt z kieszeni podatnika na ciężarną dwa tygodnie
          przed terminem niż być okradana przez "cierpiących" na rentach
          chorobowych załatwianych na lewo, którzy żerują często całymi
          latami dorabiając sobie niemałe kwoty i pracując solidnie bez
          opodatkowania. I kropka. A najwięcej i tak kradną Ci na wysokich
          stołkach, ciężarna na dwa tygodnie przed terminem porodu to pestka.
    • madzia.7 jak czytam ten watek 18.09.09, 14:42
      to sie ciesze, ze ustawa w Norwegii jest tak skonstruwana a nie
      inaczej.
      3 tyg. przed terminem nie ma zmiluj sie idziesz na urlop
      macierzynski- nikt nie wypisze juz zwolnienia. bo wtedy masz juz byc
      na macierzysnkim i tych 3tyg nie da sie przeniesc na po porodzie..
      No ale fakt, ze macierzysnki trwa duuuuuzo dluzej w Norwegii niz w
      Polsce, wiec ja osobiscie sie nie dziwie, ze kobiety w Polsce nie
      chca wykorzystywac macierzynskiego przed porodem! - To chyba
      normalne..Powinni troche bardziej wydluzyc macierzysnki ale juz te
      3tyg przed terminem kobieta powinna miec wolne..
      chi-li ja w 34tc i jeszcze w pracy..na urlop macierzysnki ide 3tyg
      przed terminem czyli za 3tyg..tez mam pie...rzone hemoroidy i siedze
      na tylku w robocie.
      mimo wszystko powodzenia zycze...
      • chi-li Re: jak czytam ten watek 18.09.09, 14:50
        Tak, większością winy obarczyłabym polską ustawę (beznadziejną, dwuznaczną
        chyba, skoro każdy interpretuje inaczej). Prawa skandynawskiego (pod względem
        czasu matki dla dziecka) tylko pozazdrościć. No ale w Polsce kwitniemy. Fakt -
        przy tak krótkim macierzyńskim szkoda mi każdego dnia, który mogłabym poświęcić
        dziecku. Ale nie tylko o to chodzi. A hemoroidy - zgadza się, są tacy, którzy 30
        lat z nimi chodzą milcząco - znam ich osobiście. Tylko nie podejmujmy dyskusji o
        progu naszego bólu smile - proszę. Nie licytujmy się proszę, naprawdę nie o to mi w
        tym wątku chodziło smile
        • madzia.7 Re: jak czytam ten watek 18.09.09, 14:56
          nie o to mi chodzilo z tymi hemoroidami..ale rzeczywisice moglas
          mnie tak zrozumiec..co mam zrobic...lecze sie na te swinstwo..ale i
          tak do porodu nie moge ich wyciac..moj lekarz nie da mi zwolnienia z
          powodu hemoroidow wiec siedze na tylku..jeszcze troche wytrzymam...
          • chi-li Re: jak czytam ten watek 18.09.09, 15:02
            Cholera, jak bolą to też zastanawiające czemu masz się męczyć. Ale faktycznie -
            jak nie masz wyjścia (bo przecież sama zwolnienia sobie nie wypiszesz) to musisz
            siedzieć w pracy na obolałym tyłku, przeczekać ostatnie tygodnie dzielnie i
            odpocząć 3 tygodnie przed porodem na macierzyńskim. Jedno jest pewne - macie tam
            na Północy jednoznaczne prawo i nie ma zmiłuj - 3 tygodnie przez porodem jesteś
            już Matką. I każdy interpretuje ustawę jednakowo, bo innego wyjścia nie ma.
            Powodzenia madzia.7. Trzymam kciuki za nasze obolałe tyłki.
    • meg230 a ja sie tak zastanawiam 18.09.09, 14:49
      co w takiej sytuacji: ciąża mocno zagrozona, zwolnienie lekarskie z
      nakazem absolutnego leżenie a mozliwoscia wstawania jedynie do
      toalety, bo inaczej grozi przedwczesny porod. I teraz kończy sie 38
      tydzien, zagrożenie teaoretycznie mija i co?? Ochoczo wracam do
      pracy na 2 tygodnie a moze dosłowanie na dzien lub 2 bo nie wiem
      przeciez kiedy urodze. Ale wczesniej musze zrobic badania na
      zdolnosc do pracy bo byłam na zwolnieniu ponad 30 dni. Juz widze
      mojego pracodawce jak sie cieszy ze mu wrcam na te kilka dni do
      pracy.
      Czy Wy czasem nie przesadzacie z tym oszustwem na L4 ciężarnych??

      Magda
      • chi-li Re: meg230 18.09.09, 14:56
        Otóż to... Co wtedy? Poza tym - każda praca inna. Niektórzy pracują ciężej, inni
        mniej ciężko - normalne. Moja mama chodziła w trzech ciążach do pracy do
        ostatniego niemal dnia. I nie tylko moja Mama. Ale jak opowiadają mi takie (w
        innych okolicznościach dyskusyjnych) co one w tej pracy robiły, to się nie
        dziwię - czysta przyjemność towarzyska to była...
      • mruwa9 Re: a ja sie tak zastanawiam 18.09.09, 15:05
        Empatia i zrozumienie dla samopoczucia ciezarnej nie wyklucza
        zrozumienia argumentow platnika i prawodawcy. I dlatego nie ma
        obowiazku powrotu do pracy w 39.tygodniu ciazy, ale wlasnie jest
        mozliwosc rozpoczecia urlopu macierzynskiego. Wiem, ze szkoda tych
        dni, tylko, ze chec zaoszczedzenia urlopu macierzynskiego nie musi
        obchodzic lekarza i nie jest rzeczowym argumentem w dyskusji.
        Subiektywnie mozna sie zgadzac z ciezarna i byc po jej stronie, ale
        obiektywnie, zgodnie z logika, wskazan do uznania ciezarnej za
        chora, gdy ciezarna jest zdrowa, a ciaza donoszona.
        • d.o.s.i.a Re: a ja sie tak zastanawiam 18.09.09, 15:17
          Do tego co napisala mruwa9, ja dodam tylko, ze mozna tez wziac
          zwykly urlop wypoczynkowy.



          ---------

          A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
          jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • madzioreck Re: a ja sie tak zastanawiam 18.09.09, 18:46
          mruwa9 napisała:

          > Subiektywnie mozna sie zgadzac z ciezarna i byc po jej stronie, ale
          > obiektywnie, zgodnie z logika, wskazan do uznania ciezarnej za
          > chora, gdy ciezarna jest zdrowa, a ciaza donoszona.

          Tak, od szóstego miesiąca dziewczyna była na zwolnieniu, a teraz nagle
          ozdrowiała? Dotąd zwolnienie przysługiwało, a teraz już nie? No ludzie...
          • mruwa9 Re: a ja sie tak zastanawiam 18.09.09, 23:46
            przeciez to logiczne- byla na zwolnieniu z powodu zagrazajacego
            porodu przedwczesnego. Teraz ciaze donosila, wiec nie grozi jej
            porod przedwczesny, tylko co najwyzej porod o czasie i dlatego nie
            mozna uznac ciezarnej za chora, ciaza jest donoszona.
        • kawka74 Re: a ja sie tak zastanawiam 18.09.09, 18:59
          ALe jeśli zwolnienie nie jest ze względu na zagrożoną ciążę, tylko problemy zdrowotne samej ciężarnej? Trudno uznać, że w momencie donoszenia ciąży następuje nagła poprawa.
    • perlitek Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 19:57
      normalnie czasami nie mogę jak czytam niektóre wypowiedzi uncertain
      Po pierwsze Twój gin postąpił jak postąpił ale zgodnie z prawem.
      Jeśli nie weźmiesz macierzyńskiego 2 tyg. przed terminem to później
      już go nie weżmiesz do dnia porodu - ot dziwne ale prawdziwe.
      Mi w 1 ciąży nawet internista nie chciał wydać L4 właśnie w tym
      terminie, pomimo strasznych hemoroidów, bólu pleców i ogólnie
      nieciekawego samopoczucia więc w pracy byłam do piątku a dzień
      później urodziłam córeczkę.
      Teraz już 4 tydz. jestem na L4, zostały mi jeszcze 2 tyg. i wracam
      do pracy ale szczerze fajnie w domu smile
      Spróbuj u internisty ale nie wiem co mu podpasuje uncertain albo niestety 2
      tyg. w plecy.
    • ahhna Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 18.09.09, 23:29
      Lekarz nie ma prawa wysłać cię na macierzyński jeszcze w ciąży,
      chyba że na twój wniosek. Idź do innego gina, szkoda twojego czasu i
      nerwów.
    • ania-7979 Re: Lekarz wysyła mnie na macierzyński... 20.09.09, 13:33
      zgodnie z kodeksem pracy kobieta moze wykorzystać urlop macierzyński
      w ilości 14 dni jeszcze przed porodem. Przepisy mówią wyraźnie, że
      MOŻE, a nie że MUSI. Jeśli więc niema na to ochoty, to wcale z
      macierzyńskiego przed porodem korzystać nie ma obowiązku. Lekarz nie
      ma prawa zmusić kobiety do skorzystania z macierzyńskiego przed
      porodem, a jeśli to robi, to to jest naruszenie prawa. Każde
      zwolnienie w ciąży, bez wzgledu na to, przez lekarza jakiej
      specjalnośći jest wystawione, jest płatne 100% pod warunkiem, że na
      druku widnieje kod "B", który wskazuje, że pacjentka jest w ciąży.
      pozdrawiamsmile
Pełna wersja