Fikołki dzidzi podczas USG - super wrażenie:)

09.01.04, 20:22
Dzisiaj byłam na badaniu USG przyzierności karkowej mojego 11 tyg.
dzieciaczka. Badanie rozbawilo mnie do łez - co też on nie wyczyniał na tym
monitorze!!!
Najpierw jakby spał (pozwoliło to p. doktor zmierzyć jego długość), ale to
trwało tylko kilka sekund... A potem... pomachał rączką i... zaczął swój 15-
minutowy popis! Fikołkom nie było koncasmile Fikał na wszystkie strony, a pani
doktor tylko cierpliwie mówiła co aktualnie widac czekając, aż mu się znudzi
i pozwoli się obejrzeć - przeważnie jak konczyła mówić, że np: teraz odwrócił
się tyłem, to on już zdążył zrobić trzy fikołki i właśnie machał rączką,
oczywiscie odwrócony przodemsmile Cały ten czas skakał, fikał i tanczył co jakiś
czas robiąc przerwę machając mi rączką (lub obydwiema narazsmile
Pani doktor parę razy próbowała zrobić zrzut, aby wykonac badanie, ale sie
nie dało - za każdym razem obraz był ruszonysmile)) Skąd w tym dziecku tyle
energii - ja jestem taką spokojną osobąsmile))
Na szczęście po 15 minutach się zmęczył, przestał "tańczyć" i Pani doktor
mogla dokonać stosownych pomiarówsmile Wszystko na szczęście jest dobrze,
dzidziuś rozwija się prawidłowo, jak narazie idzie "jak po maśle".
He he... Rośnie mi albo jakiś tancerz, albo showmen, w każdym razie jest
baaaardzo aktywny.

Jagonia
    • doorotaa Re: Fikołki dzidzi podczas USG - super wrażenie:) 09.01.04, 23:02
      No to masz zwinnego dzidziusia - gratulacje!
      Dzidzia mojej znajomej zaczęła robić fikołki, machać i ssać kciuka podobno
      dopiero ok. 16 tygodnia, wcześniej dziecko raczej nie ruszało sie w trakcie
      badania. Jestem ciekawa jak bedzie u mniesmile A tak wogóle to jestem nowa na tym
      forum.

      Dorota

      • lud_mila Re: Fikołki dzidzi podczas USG - super wrażenie:) 10.01.04, 12:33
        Nie martw się, nie wyrośnie Ci showman (bo to chyba nic fajnego)- większość
        dzieci w okolicy 11-12 tygodnia tak zachowuje się na usg- fika, tańczy i
        wywija smile Ja też czekałam z pół godziny na pomiar przezierności smile
        • beatriki Re: Fikołki dzidzi podczas USG - super wrażenie:) 10.01.04, 18:18
          witam
          ja miałam usg robione po raz trzeci w ubiegłym tygodniu (15tyg.). I było to
          dla mnie niesamowite przeżycie, bo widziałam jak fika koziołki, macha
          rączkami, pupę pokazuje itp. I jest już bardzo duże - 10,3. Łezka w oku się
          zakręciła.
          Pozdrawiam Beata i Groszek 16tydz.
    • indeborga Re: Fikołki dzidzi podczas USG - super wrażenie:) 12.01.04, 13:11
      cześć
      W piątek zobaczyłam pierwszy raz swoją dzidzię (12 tydz.). Najpierw dzidzia
      była ułożona pleckami do góry, więc najpierw zobaczyłam kręgosłup, potem była
      bokiem więc widzieliśmy "wszysttko", a raczej to co podpowiadał lekarz.
      W pewnym momencie dzidzia sie poruszyła, co było niesamowite, a później
      zamachała rączkami, jakby chciała nam pomachać. To było cudowne przeżycie, nie
      tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla męża. Myślę, że każdy przyszły tatuś
      powinien pójść i zobaczyć maleństwo właśnie na samym początku, kiedy nie ma
      jeszcze dużego brzuszka, a ciąża dla niego jest niejako abstrakcją.
      Pozdrowienia.
      • jagonia Re: Fikołki dzidzi podczas USG - super wrażenie:) 12.01.04, 14:00
        indeborga napisała:

        > cześć
        > W piątek zobaczyłam pierwszy raz swoją dzidzię (12 tydz.). Najpierw dzidzia
        > była ułożona pleckami do góry, więc najpierw zobaczyłam kręgosłup, potem była
        > bokiem więc widzieliśmy "wszysttko", a raczej to co podpowiadał lekarz.
        > W pewnym momencie dzidzia sie poruszyła, co było niesamowite, a później
        > zamachała rączkami, jakby chciała nam pomachać. To było cudowne przeżycie,
        nie
        > tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla męża. Myślę, że każdy przyszły tatuś
        > powinien pójść i zobaczyć maleństwo właśnie na samym początku, kiedy nie ma
        > jeszcze dużego brzuszka, a ciąża dla niego jest niejako abstrakcją.
        > Pozdrowienia.

        No własnie... Ja strasznie załuję, ze nie wziełam swojego niemęża na to USG...
        Nie sądziłam, że wrażanie bedę takie duże i że tyle będzie już widać! Zresztą
        jak mu opowiedziałam o tym co nasza dzidzia wyczyniała, to widziałam, ze jest
        mu trochę przykro, ze nie mógł tego zobaczyć...

        Jagoda
Pełna wersja