Dobre rady

11.10.09, 00:18
Jakie dobre rady dawali wam rodzice, znajomi i może czasem nieznajomi? (dobre
oczywiście tylko wg nich)
Ja na razie jestem w ciąży i dopiero mnie to czeka.
Ale już powoli się zaczyna big_grin

Moja mama zapowiada, że kupi mi becik i chodzik.
Bo to takie przydatne...
I że przyjedzie na miesiąc po porodzie.
    • mambolada Re: Dobre rady 11.10.09, 01:50
      Słuchaj swojego instynktu przede wszystkim...
    • sugarka Re: Dobre rady 11.10.09, 10:25
      Ja slucham i potakuje. I robie swoje. Nie chce urazic tych ktorzy
      daja dobre (lub mniej dobre) rady, bo oni zazwyczaj bazuja na swoim
      doswiadczeniu, a czasami warto posluchac smile

      Co do wizyty rodzicow, to Ty masz byc zadowolona. Jesli miesiac po
      jest za wczesnie, to po prostu popros o przelozenie terminu wizyty i
      powiedz, ze musisz sie ogarnac smile Dziadkowie bardzo bardzo pewnie
      beda chcieli zobaczyc wnuczke/wnuczka smile
    • reteczu Re: Dobre rady 11.10.09, 10:42
      lady_malina napisała: > I że przyjedzie na miesiąc po porodzie.

      Jak ja bym chciała, żeby moja mama albo teściowa to zrobiły!Ale nie.
      Sama z trójką dzieci (córki: starsza 6 lat, młodsza 2 lata) i
      noworodek. Mąż wyjeżdża do pracy, gdy jest ciemno, a wraca po
      20:00.Aktualnie na dodatek starsza nie chodzi do przedszkola, bo ma
      ospę, młodsza - zapalenie krtani.
    • patrycja-myszak Re: Dobre rady 11.10.09, 10:48
      Ja też jestem na początku(8 tydzień ciąży) a już moja mama
      zapowiedziała, że kupi mi nowy wózek, pochodzi po sklepach, żeby
      pomóc kompletowac wyprawkę(bo ktoś musi pomóc mi dobrym wyborze), a i
      po porodzie tęż będzie często przychodzic, bo na początku przyda mi
      się pomoc przy dziecku( bo po porodzie będę słaba, na nic nie będę
      miała siły i przyda mi się trochę snu). Moja teściowa też nie jest
      gorsza, ta zaproponowała, że będzie kąpac moje dziecko, bo jak będzie
      takie małe to mogę się bac, z chęcią będzie zabierac maleństwo na
      spacer żebym mogła coś porobic, itp. Czasami mam dośc w ciąży jestem
      strasznie nerwowa, ale tu próbuje się chamowac, bo przecież wszyscy
      chcą dobrze, przyznam się ze czasami mnie dwie babcie przerażają i
      przytłaczają. Tłumaczenie, że gdybym potrzebowała pomocy to sama
      poproszę nie pomaga, ale za to babcie się bardziej nakręcają i snują
      nowe plany jak mi pomóc. Mój facet się śmieje, że u jednej jak i u
      drugiej babci pojawił się po prostu instynkt macierzyński
    • mloda0242 Re: Dobre rady 11.10.09, 11:03
      absolutny numer jeden dobrej rady: tylko nie rodź w weekend bo wtedy to mało
      personelu w szpitalu jest...
      • patrycja-myszak Re: Dobre rady 11.10.09, 11:10
        mam nadzieje że uzgodniłaś to już z dzieckiem, jeżeli nie to
        porozmawiaj z nim poważnie żeby wiedziało kiedy ma przyjśc na świat. Mi
        powiedziano, żeby nie decydowec się na noc, bo wtedy personel jest
        zaspany i nerwowy
        • mloda0242 Re: Dobre rady 12.10.09, 11:30
          nie no, spoko, urodziła się 30 czerwca we wtorek smile rodziła się w nocy,
          faktycznie babeczki lekarki i położne były zaspane i wymieniały się na drzemki w
          pokoju lekarzy ale nie było źle, byłam sama, cisza, spokój... smile
        • blaszka0662 Re: Dobre rady 19.10.09, 19:48
          Mój kolega nakazał swojej żonie by urodziła w piątek ewentualnie w
          sobotę bo to najlepsze dni na oblewaniewink
          Oczywiście żartował i ten żart jest powtarzany przy okazji każdej
          kolejnej ciąży w naszej paczce.
      • meggi502 Re: Dobre rady 11.10.09, 11:21
        to niezazdroszczę, bo sama to niedawno przerabiałam uncertain pomoc pomocą,
        ale takie pchanie się do wszystkiego też dobre nie jest. nikt nie
        zajmie się lepiej dzieckiem niż Ty. babcie skompletują wyprawke,
        kupią wózek, potem będą kąpać, przewijać, chodzić na spacery a gdzie
        w tym wszystkim jesteś Ty? a poźniej jak sama będziesz chciała coś
        zrobić to mogą pojawić się zgrzyty, bo nie rób tak, trzymaj tak, to
        źle i tamto. moja tesciowa tez przyjechała na miesiąc i skonczyło
        się to nieciekawie, bo chyba tez zapomniała ze to jej wnuki a nie
        dzieci. gdybym wiedziala to co wiem teraz to zaprosiłabym ją na
        tydzien pomimo, ze wczesniej miałyśmy ze sobą doskonały wręcz
        kontakt. na Twoim miejscu hamowałabym babcie i to juz od teraz. bo
        skoro jestes w ciąży dopiero 8 tydz i babcie tak się nakręciły, to
        co będzie później? miło lecz stanowczo musisz dać do zrozumienia, że
        chętnie przyjmiesz pomoc, ale nie wyręczanie we wszystkim. życze
        powodzenia
    • deodyma Re: Dobre rady 11.10.09, 14:09
      na szczescie nikt mi "dobrych rad" nie dawalsmile
      zreszta mialam swoj rozum i nawet gdyby takie osoby w moim otoczeniu
      sie znalazly, nawet bym nie sluchala i robilabym to, co uznalabym za
      sluszne.
      co innego, jesli dana osoba ma racje i radzi dobrze, ale co innego,
      gdy wygaduje glupoty a tego juz nie znosze.
      • madzialenak3 Re: Dobre rady 11.10.09, 17:59
        W sumie nie powinnam się naśmiewać z tej rady bo dostałam ją od mojej mamy
        ale... śmiałam się od razu jak ją usłyszałam i do tej pory tak jestwink
        Uwaga:
        "musisz sobie kupić duży kociołek żeby gotować na piecu (gazowym)pieluchy i
        ubranka"big_grin Oczywiście mam taką funkcję w pralce ale wg mojej mamy to nie to samo
        co kociołek...wink
        • bombalska Re: Dobre rady 19.10.09, 21:19
          > "musisz sobie kupić duży kociołek żeby gotować na piecu (gazowym)pieluchy i

          Mi moja mama tez nakazala uzywanie tylko i wylacznie pieluch tetrowych, bo to
          tanie i sprawdzone smile Ja jej na to, ze czasy sie zmienily i teraz noworodkom tez
          zaklada sie pampersy. No, jakos nie moze tego przelknac. Jedyne co musze
          przyznac, ze tetrowe byly bardziej ekologiczne. Jednak nie sadze, zebym w
          dzisiejszym zabieganym swiecie znalazla jeszcze czas na bawienie sie z pieluchami sad
          • el_friede Re: Dobre rady 11.11.09, 14:55
            "Jedyne co musze przyznac, ze tetrowe byly bardziej ekologiczne."

            Same pieluchy na pewno tak, ale ich uzywanie nie do konca, biorac pod
            uwage wieksze zuzycie wody, pradu i srodkow chemicznych podczas prania
            oraz pradu podczas ich prasowania.
    • sssto_krotka_1983 Re: Dobre rady 11.10.09, 19:32
      Kociołek pobił wszystko smile dobrze że tu weszłam poprawił mi się humor smile
      • ola Re: Dobre rady 11.10.09, 19:40
        A ja tęsknym okiem patrzę, jak na placu zabaw dziadkowie bawią się z
        wnukami.
        Zazdroszczę wtedy tym szczęśliwym mamom. Wyobrazam sobie co teraz
        robia - poszły do kina, a może czytaja w spokoju ksiązkę...
        Jestem w 6 miesiącu ciaży, mam 2-letnia córke, 2-letniego psa, meża
        wiecznie w pracy i pracujących rodziców, którzy nie palą się do
        pomocy.
        24 godziny na dobę musze polegać na sobie.
        A tak chciałabym mieć choc chwilkę tylko dla siebie...
        • makika7_0 Re: Dobre rady 12.10.09, 15:18
          co innego zabawa dziadków z dzieckiem na świeżym powietrzu, a co innego
          zajmowanie się dzieckiem i wyręczanie w podstawowych czynności jego matkę...

          ja , póki co, jeszcze żadnych "dobrych rad" nie słyszałam. chyba, że ominęły
          moje uszy...
    • sssto_krotka_1983 Re: Dobre rady 11.10.09, 19:48
      coś mi się przypomniało nie była to rada ale...cytat z teściowej "to będzie nasz
      dzidziuś"... a myślałam że byliśmy w łóżku sami wink jak widać byłam w błędzie hehe
    • yoga24 Re: Dobre rady 12.10.09, 14:33
      błahahaha teksty "nasz dzidziuś" i o kociołku mnie rozwaliło. Dobre! smile smile
    • big-smoczyca Re: Dobre rady 19.10.09, 17:17
      Ja ostatnio się dowiedziałam, że słoiczki dla dzieci są be, bo nie wiadomo co w
      nich jest, a poza tym pełno w nich konserwantów. Jak powiedziałam, że produkcja
      słoiczków jest ściśle nadzorowana i badana, a długi termin ważności zawdzięczają
      pasteryzacji, to usłyszałam, że jestem głupia, a gazety i reklamy mi wodę z
      mózgu zrobiły.
      Jestem wysoka i dość często boli mnie kręgosłup więc chcę sobie kupić komodę
      kąpielową. Wiem, że jest droga, ale to dla mojego zdrowia i wygody oraz
      bezpieczeństwa dzidzi. Oczywiście usłyszałam, że to wymysł i wyrzucenie
      pieniędzy w błoto, bo mi się przyda tylko przez góra 3 miesiące. A potem niby
      co? Tego już mi nie wyjaśniono. Więc jak chcę normalnych rad, to idę do
      dzieciatych koleżanek, a nie cioć i babć wink
    • 18_lipcowa1 Re: Dobre rady 19.10.09, 19:56

      > Moja mama zapowiada, że kupi mi becik i chodzik.
      > Bo to takie przydatne...

      Mama ma przestarzale poglady.

      > I że przyjedzie na miesiąc po porodzie.
      >
      I tak niezle.Dobrze ze nie dzien PO
      • aga_wer Re: Dobre rady 19.10.09, 20:09
        > > I że przyjedzie na miesiąc po porodzie.
        > >
        > I tak niezle.Dobrze ze nie dzien PO

        Jaz rozumiałam z wypowiedzi,że przyjedzie po porodzie i bedzie przez mc jej
        pomagała (co wcale nie jest lepszym rozwiązaniem)
    • elzabeth18 Re: Dobre rady 20.10.09, 03:05
      Cieszcie się, że Wam się nie wtrącają mamy czy teściowe!Mama to
      jeszcze mniejsze zło akurat swoją cienie bo mamy zawsze takie same
      zdanie i jesteśmy jak przyjaciółki jak juz pisałamna innym forum
      moja teściowa i jej dotychczasowe rady:
      1.Będzie przyjeżdżać na pierwsze kąpiele i Nas uczyć smile
      2. Zakaz używania kosmetyków dla dzieci bo one powodują alergie
      trzeba smarować oliwą z oliwek!(ona lekarz...ona wie)
      3.Obecnie 39 tydzień ciąży a w 3 miesiącu zadeklarowała że kupi z
      teściem wózek jak się upomnieliśmy tydzień temu (potrzebny fotelik w
      razie "W") usłyszeliśmy byśmy wybili to sobie z głowy bo ona teraz
      robi remont.
      4. Zakaz używania smoczków, powodują wade zgryzu zamiast tego mam
      wkładać dziecku cały czas palca do buzi!
      5. Ona podejmie decyzje co do niani dla dziecka jak skończy mi się
      urlop bo ona jako lekarz zna ludzi z mojej miejscowości i wie jak
      choróbska mają!
      6. broń Boże nie uczyć dziecka spać z nami bo to najgorsze co moge
      dziecku zrobić smile
      7. jak powiedziałam że zima to dobry okres na chartowanie dziecka bo
      przecież dawne sposoby by dziecko nie chorowało to wystawianie
      dobrze ubranego dziecka po to by troche pospało na mrozie (tak
      robiła ze mną babcia nie chorowałam NIGDY) to usłyszałam że
      chartowac to mozna psa a nie dziecko!
      • monika_a_b Elzbeth OT 10.11.09, 23:46
        Chciałam się doptytać w temacie hartowania: w jakim wieku i przy
        jakich min. temperaturach? Mogłabyś coś na ten temat napisać? Dzięki!
        Pozdrawiam,
        Moni
        • toka78 Re: Elzbeth OT 11.11.09, 14:22
          Podłączam się pod prośbę. Napisz coś o tym hartowaniu. Mój maluch urodzi się w
          lutym i już teraz zastanawiam się, jak rozwiązać sprawę spacerów, przebywania w
          zimnie itp.
    • malinaa79 Re: Dobre rady 20.10.09, 10:17
      na szczęście mi nikt z dobrymi radami nie wyskakiwał, może dlatego ze wiedzą
      jaka jestem na to cięta wink
    • makika7_0 Re: Dobre rady 20.10.09, 10:38
      nie stricte o ciążę - ale w 9 m-cu czeka mnie wesele brata, przyspieszone o pół
      roku, co mi nie bardzo odpowiada, ale przecież nie będą ze względu na mnie
      czekali... w każdym razie ślub przypada w drugie święto tzw. Bożego Narodzenia i
      już sam prezent na ślub, poprzedzony prezentami świątecznymi + wyposażaniem
      powoli wyprawki przyprawia mnie o zawrót głowy - z tym jednak jakoś damy radę.
      ale teściowa uważa, że powinnam zamówić sobie kieckę u krawcowej, do włosów
      sprowadzić fryzjerkę, koleżanka dodała, żeby zrobiła sobie paznokcie (świetnie
      sama sobie z nimi radzę)... żeby to jeszcze był mój ślub, czy gdyby chociaż była
      świadkiem (wesele po kościelnym, a ja jestem nie wierząca) - to jeszcze może
      cały ten szał bym zrozumiała. ale biorąc pod uwagę, że a) będę w wysokiej ciąży,
      więc komfort jakiejkolwiek tego typu imprezy nie jawi mi się w różowych barwach,
      b) moje pogarszające się samopoczucie teraz daje mi pojęcie o samo[poczuciu na
      tym weselu - więc za długo pewnie na nim nie zabawię i c) w związku z powyższym
      - wydać kupę kasy na parę godzin i na kieckę, którą założę ten jeden raz (niemal
      jak panna młoda) - no z odpowiednim do stanu fasonem trudno o coś "na dłużej";
      to wszystkie pomysły z robieniem się na bóstwo wydają mi się z lekka
      przesadzone... ale w ogóle jestem inna jeśli chodzi o kwestie finansowe... na
      swój ślub nie szalałam, a na brata będę? w ciąży?

      ale cóż - rady pochodzą od kobiet, które o pieniądze nigdy nie musiały się
      martwić ani nimi przejmować, więc się trochę nie dziwię i sprawę dyplomatycznie
      przemilczam odsuwając temat słowami "jeszcze jest dużo czau". kiedyś będzie go
      mało i już się boję
      • elzabeth18 Re: Dobre rady 20.10.09, 14:52
        Wcale Ci się nie dziwie...ja bym wogóle nie kupowała żadnej kiecki u
        krawcowej bo po co?!Kasa w błoto owszem może się kiedyś przydać ale
        pytanie czy będzie wtedy modna?Niedawno miałam swoje wesele i była
        ciężarna koleżanka i rozumieli ją wszyscy w końcu 9 miech...była w
        ładnej tunice zwyczajnie ubrana jak na codzień i nikt od niej nie
        wiadomo czego nie oczekiwał to zrozumiałe...
    • czaarodziejka Re: Dobre rady 20.10.09, 11:53
      W ciąży - nie rób tego i tamtego.Np. nie jedź w góry.Pojechałam w 7 mc i
      wszystko było ok.smile Do 37 tc robiłam wszystko... zwłaszcza porządki,bo jako
      pedantka,nie mogłam się powstrzymać.Pracowałam do 8mc, bo potem krótki pobyt w
      szpitalu i poszłam już na zwolnienie.Ale wszystko było ok. A po porodzie...
      teściowa choć miła cały czas chciałaby dyrygować co i jak ma być.Jak mają
      wyglądać chrzciny, jak mam na spacer ubrać dziecko itd. A ja - robię
      swoje.Wiadomo,że dla dziecka chcę jak najlepiej.
    • pagaa Re: Dobre rady 20.10.09, 14:17

      leż nie łaź ciągle, nie przemęczaj się, nie gotuj, nie pierz, wszelkie zabobony
      też były, a teściowa zwaliła się kilka dni po porodzie nieproszona i do teraz
      mam awersję do niej brrrrr, tylko mi napsuła wszystko i tyle, nic mi nie dała
      przy dziecku zrobić, jakby się dało, to by go karmiła piersią-już nawet żaliła
      się, że go butelką nie karmię, bo wtedy by mogła sobie pokarmić...uncertain niech sobie
      urodzi swoje, wielka ulga jak wyjechała. do tych dobrych rad się nie stosowałam,
      robiłam swoje wedle mego uznania i instynktu i jest oksmile
      • pagaa Re: Dobre rady 20.10.09, 14:19
        a dopowiem-gdybyś karmiła piersią i jakby ktoś Ci doradzał "dobrze", że nie masz
        pokarmu, albo, że jest słaby i żebyś dopajała butlą, to od razu wiej i nie słuchaj.
    • kate_pazgi Re: Dobre rady 09.11.09, 21:42

      > Moja mama zapowiada, że kupi mi becik i chodzik.
      > Bo to takie przydatne...

      Z tego co się dowiedziałam na zajęciach z logopedii u siebie na studiach chodzik można sobie odpuścić. Nasza pani logopeda powiedziała że gdy dziecko raczkuje aniżeli uczy się chodzić w chodziku łatwiej zaczyna mówić. Chodzi tu głównie o wiele bodźców które są dostarczane do mózgu dziecka poprzez dłonie...ale z drugiej strony to o wiele wygodniejsze dla niektórych gdy dziecko jest w chodziku. Wszystko kwestia gustu i widzimisię rodzica.
      To taka rada mimo woli którą dostałam... smile pozdrowionka
    • yoga24 Re: Dobre rady 11.11.09, 14:19
      Ja od razu kwituję jakąś ripostą osoby które niby dobrze mi radzą.
      Jestem maxymalnie wrażliwa na tego typu teksty.
    • back-to-black Re: Dobre rady 11.11.09, 18:44
      Mama mojego partnera zapowiedziała ostatnio - niestety wszystkim wokół tylko nie
      nam - że nadchodzące wakacje spędzimy razem w piątkę tj. my, oni oraz dziecko,
      ponieważ będziemy zmęczeni, a oni będą nam pomagać przy maluchu. Opadła mi
      szczęka, ale szybko jej wyjaśniłam, że z tych wakacji wspólnych raczej nic nie
      będzie. Ona jest z tych "teściowych", które o wnuku mówią właśnie, że to "nasz
      dzidziuś".

      Zanim zaszłam w ciążę, byłam postrzegana jako osoba delikatnie mówiąc asertywna.
      Bardzo nie lubię, jak mi ktoś wmawia, że wie lepiej ode mnie, co będzie dla mnie
      dobre. I odpowiednio starałam się reagować. Niestety odkąd jestem w ciąży (18
      tydzień), zauważyłam, że coraz ciężej znoszę takie sytuacje, stałam się
      potwornie nieprzyjemna w stosunku do osób, które próbują mi takie pierdoły
      opowiadać.
      Krew mnie zalewa jak słyszę, jak to oni będą przyjeżdżać, wnusia (-się?) nam
      zabierać na weekendy, blablabla.

      Rozumiem dziewczyny, które tęsknym okiem patrzą na dziadków czy innych członków
      rodziny, którzy chętnie pomagają przy małym dziecku, zwłaszcza kiedy takiej
      pomocy im brakuje. Ale z drugiej strony próby zaplanowania wszystkiego innym (my
      kupimy wózek, my zrobimy wam to, my pojedziemy z dzieckiem tu, etc.) to jakaś
      paranoja. Jestem ciekawa, kiedy planują wpaść po porodzie. Pewnie w ten sam
      dzień jeszcze. NIEDOCZEKANIE.

      Tak to jest, że te dziewczyny, które pomocy nie chcą - dostają jej aż za dużo. A
      te, którym by się przydała muszą radzić sobie same.

      Inna sprawa, że się we mnie jakaś przyszła matka-lwica odzywa, niespecjalnie mi
      się to podoba. Rozumiem, że wszystkie te prawie-teściów zapowiedzi i rady są
      czynione w dobrej wierze, ale jakoś mam wrażenie, że one mają na celu zaspokoić
      ich potrzeby, a nie nasze. Ich w sensie - posiadania wnuka. Powiedzcie, czy Wy
      też się tak najeżacie w stosunku do tych, co chcą tak na siłę radzić i pomagać?
      • wrzosowa11 Re: Dobre rady 11.11.09, 19:13
        Niektóre teściowe i mamusie mają jakiś problem ze sobą.
      • mamasi Re: Dobre rady 11.11.09, 20:02
        Moja rodzinka to słowem przy mnie nic nie mówiła, jak byłam w ciąży
        bo tak wybuchałam.Nie daj się tylko od razu powiedz.Ustaw rodzinkę
        bo jak będą wpadac w odwiedziny to się nasłuchasz dobrych rad itp
        p.s.a ja akurat nie mam pomocy bo rodzinka 550 km stąd, a
        chciałabym, za to moja koleżanka duzo by dała aby tak było właśnie u
        niejsmile
        • back-to-black Re: Dobre rady 11.11.09, 20:21
          Też wybucham i rodzice, a w zasadzie mama partnera zaczynają chyba rozumieć, że
          łatwo ze mną nie będzie smile Tylko po cholerę takie przepychanki w ogóle muszą
          mieć miejsce?

          Nie mam problemu z "ustawieniem" innych bo szybko kończę takie dyskusje.
          Problemem dla mnie jest to, że strasznie się tym denerwuję i później przeżywam.
          Ostatnio na przykład, zupełnie nie wiem po co, został poruszony temat chrztu. No
          i kolejny problem bo ja niewierząca, a partner tak, ale taki katolik
          wierzący-niepraktykujący. Dla mnie to jest śmieszne, bo albo się katolikiem
          jest, albo nie, takie połowicze postawy to czysta hipokryzja. Nie mniej jednak
          jemu zależy na chrzcie. Mi zupełnie odwrotnie. Tłumaczę, że jeśli chce chrzcić
          dziecko, to nie będę mu tego utrudniać, ale niech się zachowuje tak, jak
          nakazuje tego jego kościół - uczestniczy w mszach, spowiada się, przyjmuje
          komunię. A nie takie bycie katolikiem na poziomie deklaracji. No i wkroczyli
          Jego rodzice - jak to? Chrztu nie chcesz? Czemu? Ano temu, że po pierwsze jestem
          ateistką i mam prawo tak samo nie chcieć, jak wy chcieć. Ale po drugie to nie
          jest temat, na który będę dyskutować z wami, bo to nie jest wasza sprawa.
          Chcecie chrzić dziecko - zróbcie sobie własne. Sprawa chrztu naszego dziecka
          jest NASZĄ sprawą, a nie problemem do rozwiązania na forum rodzinnym.

          I niby okej, odpuścili, tylko pozostaje niesmak. Po co w ogóle takie dyskusje.
          Wpieprzanie się z radami do czyjegoś życia. Choćby tymi najszczerszymi. A dajcie
          wy mi wszyscy święty spokój... smile Jak tu się człowiek ma nie denerwować w tej ciąży!
          • mamasi do back-to-back 11.11.09, 21:03
            To tak chyba juz jest, oni zasypują radami choć my tego nie
            chcemy.Najforsze że bierzesz to do siebie i przezywasz, ale na to
            chyba nie ma rady(ale mi sie udało z tą radąsmile )Zobaczysz co będzie
            jak się dzidzia urodzismilecyrk!!!wtedy temat chrztu powróci, zreszta
            będzie wtdy wiele tematów.Ja w ciąży zaczęłam pić meliskę bo tak
            mnie wkurzali czasami.Teraz mam gdzieś - chyba że podejmują za mnie
            decyzje. Tylko że ja mieszkam od nich baaaardzo daleko, więc mam ten
            komfort.

            Życzę ci abys sie nie denerwowała tak bardzo, bo to wpływa na
            dzidzię.Trzymaj sie cieplutko, bądxcie zdrowi - ty i twoje
            maleństwosmileto najwazniejsze a reszta to...sama wieszsmile
            • back-to-black Re: do back-to-back 11.11.09, 22:22
              Dziękuję. Ta melisa to niegłupi pomysł! smilesmilesmile
              Pozdrawiam smile
Pełna wersja