nowy członek rodziny i pies - ale inaczej

14.10.09, 10:32
wiem, że był wątek o dziecku i psie i pomysły żeby się psa pozbyć z domu. Dla
mnie niewyobrażane. Ale mam teraz dylemat. W grudniu spodziewam się swojego
pierwszego dziecka. Mąż pracuje poza domem, tzn nie ma go od poniedziałku do
piątku. Oczywiście po porodzie weźmie trochę wolnego, żeby się wdrożyć ale
potem wróci do pracy. Mamy również psa. I teraz mam pytanie do mam, które
również mają psy w domu. Jak rozwiązać kwestię spacerów z psem? Wychodzę z nim
średnio 4-5 razy na dzień. Mieszkamy w bloku, wiec nie ma możliwości żeby
poszedł sam na spacer. Jak rozwiązać problem spacerów porannych? Mam zabierać
na spacer dziecko? To chyba nierealne o 7 rano. Wiadomo, że na jeden spacer
dziennie pewnie będziemy wychodzić wspólnie, o ile pogoda pozwoli. Ale
pozostałe spacery z psem? Zostawiać dziecko samo? Też chyba nierealne. jak
sobie radzicie w takich sprawach?
    • kavainca Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 10:38
      4-5 razy dziennie?
      troche przesada!
      zacznij go przestawiać na 3 spacery - zawsze to łatwiej!
      • jotka_k Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 10:49
        to już dorosły pies?? i wychodzi 4-5 razy dziennie? o kurde, psu
        spokojnie wystarczą 3 spacery
        także mam psa i gdy mąż wyjeżdża ściągam do siebie mamę i tyle wink
      • dzidka-dwa Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 10:50
        pies raczej nie z tych kanapowych, musi się wybiegać żeby w domu nie szalał.
        Stąd te 4-5 spacerów dziennie. Ale pewnie to się zmieni trochę po porodzie. inne
        priorytetysmile teraz chodzę z nim dla mojej przyjemności
    • madziamamula Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 10:51
      dokładnie- 5 razy dziennie to dużo. Zaczęłabym przyzwyczajać psa do
      większych przerw między wyjściami.

      Jeżeli nie mam wyjścia, wychodzę z psem i dzieciem razem, ale dla
      mnie to mordęga- pies nie umie chodzić na smyczy przy nodze, tylko
      biega od krawężnika do krawężnika. Na szczęście mam sąsiadów, którzy
      mnie wyręczją przy spacerach.

      Sprawdź, czy u Ciebie w mieście są dogsitterzy, może jakieś
      nastoletnie dziecię z bloku, które kocha psy by wychodziło? Zostaw
      ogłoszenie na klatce, może się ktoś chętny zgłosi?
      • meresanch Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 11:00
        psa dobrze przyzwyczaić do 3 space?ów wcześniej by nie kojarzył tego
        z pojawieniem się dziecka
        na ciągnącego psa jest sposób - halti - specjalna obroża na pysk psa
        można też na spacer dziecko w chuście czy nosidełku zabierać będzie
        mamie wygodniej
        spróbuj psa zmęczyć w domu - np dawaj jedzenie w specjalnej piłce z
        której karma wypada raz na jakiś czas gdy pies piłkę nosem toczy -
        ma zajęcie na ok 30 min
        • kavainca Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 11:14
          meresanch napisała:

          > psa dobrze przyzwyczaić do 3 space?ów wcześniej by nie kojarzył
          tego
          > z pojawieniem się dziecka
          dokładnie tak!!!!
          • dzidka-dwa Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 11:21
            no dobrze, będą te 3 razy dziennie. Ale co z tym porannym spacerem ok 7-8 rano?
            wtedy pewnie dziecko jeszcze/znów śpi. i co wtedy? wyjść na te kilka minut,
            zostawiając dziecko w domu samo?
            • sueellen Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 12:52
              Nie, dziecka samego w domu absolutnie nie możesz zostawić. No, chyba, że będzie
              spało mocno, a Ty wyjdziesz dosłownie na 5 min, żeby pies się wysikał, ale jakoś
              czarno to widzę.
              • elzabeth18 Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 15.10.09, 03:27
                Hmmm...nie mieszkam w mieście chociaż przez jakiś czas
                pomieszkiwałam i sąsiadka która mieszkała obok mnie miała maleństwo
                i pieska. Często o 7 rano ją mijałam pod samym domem jak zbiegała
                tylko po to by pies zrobił pierwszą potrzebę ale mówiła, że zawsze
                korzysta z chwili kiedy maleństwo spało w końcu nie każde dziecko
                się budzi i od razu drze w niebogłosy wiele niemowlat leży i
                obserwuje otoczenie i wybudza się za nim zacznie nawoływać mame
                płaczem. Zaś moja ciotka która mieszka na gospodarce i wychowuje 3
                dzieci w wieku 2-6 lat...kiedy małe spało często wychodziła z domu
                aby niezwłocznie coś szybko zrobić np. wyjśc na podwórko dać psom
                jeść itd. Jeżeli tak zrobisz pamiętaj by niczego nie zostawić na
                gazie, nic włączonego co może być awaryjne albo jakiś drobiazgów
                koło dzidzi które mogłaby wziąść do buzi!Zachowaj szczególną
                ostrożność!!!
            • mloda0242 Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 13:06
              NIGDY nie zostawiaj dziecka samego...

              ja co prawda nie mam psa ale za to mam trzyipółmiesięczną córkę i powiem Ci że
              to, że dziecko śpi o 7 rano nie jest wcale takie pewne, żeby nie powiedzieć mało
              prawdopodobne smile to raz, a dwa: nawet jak śpi to przecież można z nim wyjść,
              wkładasz do wózka, opatulasz mocno kocem (bo skoro śpi to raczej nie
              przebierasz/ubierasz), zakładasz czapę i jedziecie smile
              • dagmara-k Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 13:54
                moj pies jest wielki i potrzebuje sie wybiegac. a ja leze w domu z zagrozona
                ciaza, wiec wychodze z nim teraz w ciagu dnia tylko 2 razy na 10 minut. jak maz
                wyjezdza to prosze sasiadow, znajomych i kogo sie da, zeby raz na 20 minut
                wyszedl. opcja jak meza nie bylo tydzien - nastolatki chetnie zarabiaja pare
                zlotych za godzinny spacer z psem. wystarczy ogloszenie na osiedlu. jak sie
                dziecko urodzi na dwa dlugie spacery mozesz isc, a na jeden ten poranny poprosic
                kogos do pomocy. obserwuje sasiadow z tak duzym psem jak moj - o 8 rano pan z
                psem i wozkiem smiga po laczcesmile jak brzydka pogoda, to z folia ochronna na
                budce wozka.

                moj pies tez wychodzil 4-5 razy, w tym 2 spacery okolo godziny z bieganiem i
                rzucaniem patykow. coz, zycie calej rodziny sie zmieniasmile teraz staram sie go
                meczyc intelektualnie, fajnych rzeczy sie nauczylsmile
        • meresanch Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 15.10.09, 10:51
          dodam jeszcze że mój pies (zmarł w trakcie trwania tej ciąży)był
          nauczony wychodzić na tzw spacery toaletowe trwające ok max 5 min
          i jeden długi na bieganie
          (to był owczarek niemiecki)
    • misnomer Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 14:52
      3 spacery na luzie wystarcza, ja z moim to nawet mniej bo
      ograniczylam do 2, zeby sie juz przyzwyczajal. Mysle, ze powinnas
      kogos poszukac do pomocy, ale oglosenie osiedlowe to ryzyko - jest
      kupa swirow. Albo ktos juz zapoznany, albo zadzwon do schroniska w
      Twoim miescie - oni maja swoich wolontariuszy, moze kogos poleca.
      • dagmara-k Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 19:15
        no tak, z tym goloszeniem, zapomnialam ze ja mieszkam w spokojnej okolicy i
        wiekszosc dzieciakow to sasiedzi. swirowi bym psa nie dala ani do domu nie
        wpuscilasmile
    • antosiczek Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 14:52
      Całe szczęście, ze nie mam psa. Teściowa z nami mieszkała przez dwa
      lata z psem a u nas córka wtedy niemowlęciem była. Po tych
      doświadczeniach powiedziałam; nigdy więcej psa w domu!(czyt. w
      bloku).
      Ogólnie nic do Ciebie, ja zwyczajnie nie cierpiałam tej sytuacji i
      dlatego trudno mi zrozumieć, że ktoś się dobrowolnie decyduje na
      psa przy małym dziecku mieszkając w bloku. A mówiąc wprost
      kompletnie tego nie rozumiem.
      • maagdaamm Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 15:40
        Dziwna jestes.
        Poza tym tu byl chyba najpierw pies, potem dziecko.
        • ola Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 16:31
          Dla psa nigdy nie jest dosc spacerów.
          JA wstaję o 6.30 i idę na pierwszy spacer sama.
          Wtedy tatuś jeszcze jest w domu z dzieckiem.
          Potem, o 10.00, idziemy z dzieckiem na godzinę.
          Potem drzemka.
          O 16.30, po obiedzie, drugi spacer z dzieckiem.
          Wieczorem, ok.22.00, wychodzę znów sama, kiedy mąż wróci z pracy.

          Te 2 spacery z dzieckiem nie jest podporządkowywaniem się psu. Po
          prostu dziecko chce wychodzić i lubi spacery. Sama mnie wyciąga, bo
          nudzi się w domu.

          Jestem teraz w ciaży z drugim, więc trochę mi się w przyszłości
          skomplikuje, ale na razie jest optymalnie - wszyscy zadowoleni.

          Raczej nie zostawiam dziecka samego w domu, choć kilka razy mi się
          zdażyło, kiedy pies miał problemy z żołądkiem i musiał wyjść.
          Mieszkam na 16 piętrze, wiec wiem co czujesz...
          --
          • ola i jeszcze o 3 spacerach! 14.10.09, 16:34
            Wcale nie polecam przestawiania psa na 3 spacery!
            Dzieci przez pierwsze 3 lata śpią głównie w środku dnia (ok.12.00-
            15.00)
            Psu, ktory wychodzi 3 razy dziennie, środkowy spacer wychodzi
            dokładnie w ciagu drzemki dziecka.
            Mi wygodniej jest wyjsć przed i/lub po tej drzemce.
            • agul77 spacery 14.10.09, 18:56
              A maz nie moze rano isc z psem na spacer?Chocby na szybkie siku?
              Potem na dluzszy spacer mozesz isc i z psem i dzieckiem.
              I wieczorny spacer albo ty albo maz....
              • agul77 Re: spacery 14.10.09, 18:58
                Ups....przeczytalam jeszcze raz...ale fopa..meza ni ma caly
                tydzien...smile wybacz...
                No to chyba pozostanie jednak ktos z rodziny albo sasiadow,albo
                nauczenie psa pozniejszego wychodzenia...Moj wychodzi na pierwszy
                spacer ok 9 a na ostatni teraz gdy wczesnie ciemno ok
                20ej...Wytrzymuje bez problemu....
      • dagmara-k Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 14.10.09, 19:19
        kazdy psiarz powie - cale szczescie ze nie masz psasmile i cale szczescie ze ja
        mamsmile nie wyobrazam sobie zycia bez psa, jak ty z psem. takie sa miedzy ludzmi
        przykladowe roznice.

        co do drzemka dziecka - wyjscie psa - mozna laczyc, bo niektore dzieci najlpeiej
        spia na spacerach, a mozna tez tak ustawic godziny zywienia psa, ze przestawia
        sie godziny wychodzenia na spacer.
        • lukina Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 15.10.09, 10:13
          zdarzało mi się,ze usypiałam dziecko i biegłam z psem na 5 min.To jest możliwe
          tylko wtedy ,gdy dziecko jest malutkie.Stojące ,chodzące strach zostawiać i ja
          tego nie robiłam.I oczywiście pies chodził rzadziej na spacery,mieszkaliśmy przy
          parku i raz dziennie był długi spacer z dzieckiem i psem.Dasz radęsmilePamiętam ,że
          ten czas był dla mnie baaardzo intensywny.
    • piegowata9 Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 15.10.09, 10:13
      A ja po wczorajszych doświadczeniach stwierdzam, że psu wystarcza
      jeden spacer w ciągu dnia wink
      Wprawdzie u nas ten temat sprowadza się do otwarcia drzwi na
      podwórko, ale przy obecnej aurze mój czworonóg postanowił
      zastrajkować. Darł się obrażony pod drzwiami aż miło i nie było
      szansy na podniesienie łapy. W ciągu dnia powtarzałam próby
      kilkakrotnie, ale patrzył na mnie przy drzwiach z politowaniem i był
      w koszyku szybciej, niż ja drzwi zamykałam. Czas na setkę miał
      imponujący! smile Po godz. 18. moje pierworodne wyprowadziło psiura na
      siłę tuż przed furtkę, ale cały spacer trwał nie dłużej niż minutę,
      bo futrzak miał jasno sprecyzowane oczekiwania.
      Dziś stanął na tarasie i z wyraźnym obrzydzeniem obserwował z
      bezpiecznej odległości to białe coś, które zalega na trawie...
      Czy ktoś wie, ile płynu mieści pęcherz yorka???
      A zupełnie serio, to po przeprowadzce z bloku (gdzie praktykowaliśmy
      tradycyjne pory spacerów, rozpoczynając je przed godz. 7.00 i kończąc
      ok. 22.00) pies narzucił nam swój własny rozkład dnia: jeśli mnie nie
      zmuszacie, to pod drzwiami melduję się nie wcześniej niż ok. godz. 9
      - 9.30. Wieczorem o godz. 20.00 u mnie trwa już faza rem.
      • ola Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 15.10.09, 10:24
        no ale York to York...
        Ja ma krzyżówkę dobermana i posokowca.
        Czarne, podpalane bydle. Ledwo ukończyła 2 lata.
        Rozpuszczona jest spacerowo jak dziadoski bicz. Energii ma więcej
        niż Czarnobyl w najlepszych latach...
        Najlepiej się czuje na wakacjach w domku w lesie.
        Biega wtedy po lesie cały dzień (sama łapą otwiera furtkę i znika na
        całe godziny), wogóle nie sypia, nie usiedzi nawet na chwilę.
        Trudno ja w mieście spacerowo "zaspokoić".
        Ale jest to do zrobienia.
        Godzinny spacer z piłką albo na rowerze czasem skutkuje wywaleniem
        jęzora na wierzch. Choć rzadko wink
        Dlatego u nas 4 spacery. Na szczęście moja córka tez je lubi, więc
        jest symbioza.
        Gorzej jak dziecię chore - wtedy pies cierpi
        • hedonistka Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 16.10.09, 01:02
          ola napisała:
          > Ja ma krzyżówkę dobermana i posokowca.
          [..]
          > Najlepiej się czuje na wakacjach w domku w lesie.
          > Biega wtedy po lesie cały dzień (sama łapą otwiera furtkę i znika na
          > całe godziny), wogóle nie sypia, nie usiedzi nawet na chwilę.

          Puszczasz wielkiego psa myśliwskiego żeby sobie sam biegał po lesie? Wiesz, że w
          tym czasie prawdopodobnie poluje na zwierzęta?
    • lianis Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 15.10.09, 11:19
      u nas dobermann roczny przyzwyczajony jest do dwoch spacerow dziennie z czego jeden naprawde dlugi, w domu tez bardzo aktywnego psa mozna zajac, ja wiem ze przy malym dziecku trudno ale raz ze sa rozwijajace zabawki aczkolwiek nasza psinka doszla do perfekcji i wszystkie przysmaki z kulki miala wyciagniete w ciagu max 5min a dwa to jest cala masa roznych zabaw dla aktywnego psa tak zeby go zmeczyc i zeby nie robil rozroby w domu, my aktualnie cwiczymy tropienie pochowanych w roznych dziwnych miejscach przysmakow smile
      • dzidka-dwa Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 15.10.09, 12:46
        Trochę mnie uspokoiłyście, dzięki. Po cichu liczyłam, że któraś napisze, że da się wyjść na szybki spacer, gdy dziecko śpi i zostawić je w domu na 5 min. Oczywiście myślę tu o tym maleńkim dziecku, które w sumie cały czas śpi. Przynajmniej taką mam nadzieję, ze moje będzie mega grzecznesmile Po za tym będziemy oczywiście wychodzić razem na spacery. O ile pogoda będzie sprzyjająca. Zresztą dzieci przecież trzeba hartować smile A jeśli nie, to zaprzyjaźnię się bliżej z sąsiadką emerytką i będę ją prosić o pozostanie na kilka minut z dzieckiem. Mam nadzieję, że wszystko się uda.
        A jeśli już piszecie o swoich psinkach, to mój też wielce aktywny. Piłki z karmą są na porządku dziennym, w sumie nie umie już jeść z miskismile Po za tym ogromny fan rożnego rodzaju pluszaków i zabawek gumowych. Śmiejemy się z mężem, że na tym polu może być konflikt z naszym synkiem - pies pewnie będzie mu wszystko zabierałsmile
    • iwonag25 Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 15.10.09, 22:19
      Gdy moje dziecie spało, wychodziłam z psem i brałam ze sobą nianię.
      Pies robił siku i do domu (max nie było mnie 3 min). Gdy córka się
      obudziła, wychodziłyśmy na dłuższy spacer. Z czasem sunia nauczyła
      się, że nie wychodzimy od razu po wstaniu, potrafi wytrzymać do 8-9
      i wtedy wychodze z nia na dluzej. W ciągu dnia 3 spacery wystarczą,
      z czego jeden dłuższy.
    • elzabeth18 Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 21.10.09, 20:43
      Tak sobie pomyślałam nad jakimś rozwiązaniem,ponieważ mam piętrowy
      dom a mój i męża pokój jest na górze i łóżeczko stoi w naszym pokoju
      bo mieszkamy z rodzicami. I w Twoim przypadku jak i moim dobrym
      rozwiązaniem może być elektryczna niania!Przecież masz twedy
      kontrole czy dziecko śpi i czy się przebudziło. Nianie mają duży
      zasięg do 300metrów najtańsze...i mają detektory ruchu!Tak więc może
      zastanów się nad takim rozwiązaniem
      • agar2208 Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 21.10.09, 21:37
        Ja bym się bała zostawić dziecko same w domu, nawet śpiące. Różnie to bywa, może
        się np mu ulać i zakrztusić się itp. Mnie zaraz nachodzą czarne myśli.
        My też mamy psa "Wielkiego" owczarka. U nas odpady spacery za mną i dzieckiem,
        ponieważ nasz pies strasznie ma dużo energo i siły i podczas spacerów ciągnie
        strasznie jak przyjdzie mu na to ochota.
        Rano wychodził z nim mąż, później teściu przychodził go wyprowadzić, lub mój
        tato, a wieczorem znowu mąż.
        U nas też jest ten problem,że nie każdy sobie z nim poradzi.
        Może poproś kogoś z rodziny, żeby rano i wieczorem z nim wychodził.
        Może jakiś sąsiad wychodzi ze swoim psem i przy okazji wyszedł by i z Waszym.
        Przecież nie musi być to długi spacer, na długi możesz wyjść później razem z
        dzieckiem.
        Może jakiś nastolatek będzie z nim wychodził za jakąś opłatą.
        Ja bym tak kombinowała zamiast zostawiać dziecko samo w domu.
    • dagmara-k Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 22.10.09, 17:14
      przyszlo mi do glowy: a maz nie moze na poniedzialek-piatek zabrac psa ze soba
      tam gdzie pracuje?
    • mamusia79 Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 23.10.09, 20:32
      popytałabym sąsiadów czy ktoś nie mógłby w wyjść z psem, może jakiś dzieciak
      chciałby sobie dorobić wyprowadzając psa przed szkołą i po, może jakiś sąsiad
      wychodząc ze swoim psem zabrałby i twojego?
      • ola Re: nowy członek rodziny i pies - ale inaczej 24.10.09, 07:05
        to dobry pomysł!
        Warto mieć kogos takiego na oku nawet na później, np. jak dziecko
        będzie chore.
Pełna wersja