W czym sie wlasciwie rodzi?

19.10.09, 21:04
Zastanawiam sie, co wlasciwie kobieta ma na sobie jak rodzi? Na stronie
szpitala pisza, zeby wziac 3 koszule nocne do karmienia (w tym ma byc jedna do
porodu). Nie bardzo wiem, po co mi koszula do karmienia podczas porodu, skoro
maja polozyc mi dziecko na golym ciele? A jezeli koszula jest do karmienia, to
po co ja brudzic, jesli za chwile bedzie mi potrzebna? Poza tym, na porodowce
jest pilka do cwiczen. Czy kobiety skacza na niej w majtkach czy bez?
Takie dylematy 37 tygodnia...
    • trika13 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:07
      najlepiej w męskim T-shircie, na dodatek starym na tyle, że można bez żalu
      wywalić po
    • mniemanologia Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:08
      Ja miałam wielki stary t-shirt, potem jest do wyrzucenia (no chyba
      że ktoś lubi takie pamiątki smile). Chyba miałam majtki, potem mi je
      zdjęto i chyba też poszły do wywalenia, nie pamiętam.
    • agulag76 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:13
      1. Jakaś stara luźna koszula nocna rozpinana lub kopertowa żeby nakarmić dziecko
      po urodzeniu - chyba że zamierzasz leżeć nago,
      2. Rodzisz bez majtek - podczas akcji bada się rozwarcie i postępy w porodzie.
      • bombalska Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:22
        > 2. Rodzisz bez majtek - podczas akcji bada się rozwarcie i postępy w porodzie.

        wink))) Tak, domyslam sie smile))) Chodzilo mi czy kobiety sa bez majtek, gdy skacza
        na pilce. Ale ok, zakladam, ze na pilce cwiczy sie mimo wszystko w majtkach.
        • mniemanologia Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:29
          Podłaczyli do mnie ktg (albo mnie do ktg wink) i na pewno byłam wtedy
          w majtkach. Głupio by było, gdybym miała po prostu zadartego w górę
          tego t-shirta, aaa!
        • agulag76 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:30
          Na piłce byłam bez majtek, między nogami miałam podkład z ligniny
          • paul_ina Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:56
            a jak utrzymywał się ten podkład???
            • agulag76 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:58
              Skoro nie miałam majtek i miałam go między nogami to resztę sobie dopowiedz...
        • agulag76 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:33
          A ktg miałam zanim rozpoczęła się na dobre akcja, potem badano tylko tętno
          dziecka - na stojąco (chodziłam w czasie całej akcji bo tak mi było lżej, w
          efekcie nawet piłka mi nie pomagała), podnosiłam tylko koszulę na brzuchu
        • aszkerson Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 23.10.09, 23:45
          Na piłce bez majtek się skacze.. Podkładają Ci ręczniki papierowe/
          podkłady.
    • paul_ina Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 21:59
      czyli - można zacząć w starej piżamie z luźną rozpinaną górą, a potem ściągnąć
      od niej majty i paradować po sali porodowej z gołą pupą?

      sorry że tak wprost pytam, ale na filmach to zawsze mają eleganckie jednorazowe
      zielone koszule kopertowe, i zawsze leżą.

      pierwsze słyszę o skakaniu na piłce i chodzeniu dookoła uncertain
      chodzi się i skacze na sali porodowej czy na sali ogólnej?
      jak na ogólnej to w szlafroku czy w samej koszulce bez majtek?

      w ogóle od jakiego momentu zawożą na salę porodową?

      • agulag76 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 22:04
        Zapomnij o elegancji smile u nas porodówka jest podzielona na boksy (porody
        rodzinne) byłam bez szlafroka tylko w koszulce, bez majtek ze wspomnianym
        podkładem... mogłam robić co chciałam żeby mi było lżej, czyli piłka, spacerki,
        mąż masował mi plecy. Dopiero przy partych leżałam na boku na łóżku - ale nie
        udało mi się, po 10 godz. (3 godz. pełnego rozwarcia)zrobiono mi cesarkę sad
      • bombalska Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 19.10.09, 22:10
        > chodzi się i skacze na sali porodowej czy na sali ogólnej?

        Na porodowce. Koniecznie idz zwiedzic porodowke w ramach szkoly rodzenia. Nas
        zaprowadzili i jestem cala szczesliwa z tego powodu, bo nie mialam zadnego
        wyobrazenia. Sala porodowa byla osobnym pokojem (bylo ich w sumie 8), stalo w
        niej 1 lozko, wanna, przy scianie drabinka (taka jak w szkole), pilka,
        krzeselko, stoliczek, umywalka itp. Cwiczysz w tym pokoju oczekujac na 2-ga faze
        porodu, moze z Toba byc osoba towarzyszaca. Szlafrok tez jest gdzie polozyc.
      • mniemanologia Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 09:37
        Ja to inaczej widzę smile
        Zaczynasz w majtkach i koszuli nocnej/t-shircie wielkim (tak że nei
        świecisz gołą pupą). Aha, od razu z izby przyjęć trafiasz na salę
        porodową, tam skaczesz na piłce czy chodzisz, bądź też leżysz (ja na
        przykład nie miałam siły na żadne tam skakania, drabinki czy inne
        gimnastyki). No i trwa to najczęściej jakiś czas, potem rodzisz (już
        bez majtek smile), potem przewożą Cię na oddział poporodowy i jak masz
        siłę, to bierzesz prysznic i się przebierasz, a jak nie, to zalegasz
        na łóżku i śpisz. I potem w dzień to tam już chodzisz w koszuli
        nocnej i szlafroku.
    • paul_ina Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 09:59
      olaboga smile

      wychodzi mi, że stosowną odzież do porodu znajdę w lumpeksie big_grin


      dziękuję za wszystkie informacje smile
      • bart2006 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 10:05
        ja miałam koszulkę do połowy uda..... warto mieć drugą na zmianę jakby się coś
        ubrudziło we wczesnej fazie.... mi puszczali wody płodowe i byłam cała do
        przebrania... dostałam seksowną szpitalną bluzę ledwo mi pośladki
        zasłaniała..... majtki miałam ale potem tak często mnie badali i sprawdzali jak
        idzie że raczej częściej ich nie miałam niż miałam..... smile
        na piłcę kładła położna duży podkład ale ja miałam taki bóle, że pomagało tylko
        leżenie na boku lub siedzenie na kibelku smile
      • laura801 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 10:15
        ja rodziłam w swojej koszuli do połowy uda, rozpinanej na przodzie, z reszta
        wszystkie takie miałam (koszula porodowa wyprana jest w domu do dzisiaj)
        ja od momentu podłączenia oxy nie miałam na sobie majtek, cały czas coś ze mnie
        wylatywało i byłam badana
        na piłce skakałam w sali jednoosobowej w trakcie trwania akcji porodowej, miałam
        podkład na piłce
        a o majtkach nawet nie pomyślałam, koszula w górę i w doł i tylesmile
      • kaeira Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 23.10.09, 20:03
        paul_ina napisała:
        > olaboga smile
        >
        > wychodzi mi, że stosowną odzież do porodu znajdę w lumpeksie big_grin

        No pewnie - ja właśnie w ciuchlandach znalazłam kilka świetnych brytyjskich
        koszul nocnych - w szkocką kratę, z głębokim dekoltem na guziczki, do pół uda
        albo do ziemi. Do tego czarny szlafrok. Miałam potem komentarze, jaka to jestem
        "elegancka". wink
    • mloda0242 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 11:22
      w starej obszernej koszulce męża, bez majtek się leży pod prześcieradłem a jak
      się chodzi to koszulka zasłania tyłek, szpitalna jest masakryczna, dali mi po
      porodzie bo tamta była mokra i chciałam z niej wyjść po 5 sekundach, to jest
      fizelina czy co to jest, okropne obrzydliwe nieprzepuszczające powietrza zielone
      g.wno za przeproszeniem...

      koszule do karmienia dopiero na sali, po prysznicu;

      piłki nie używało się smile
    • czaarodziejka Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 11:50
      Albo masz swoją bluzkę, najlepiej jakąś tanią kupić,którą potem wyrzucisz. Ja
      kupiłam koszulkę XXL.I tak mi się nie przydała,bo dostałam w szpitalu koszulę i
      w niej trzeba było rodzić i już.Tę koszulę potem zmieniła mi położna.Rodzi się
      bez majtek,miałam wkładkę między nogami.Na piłce akurat nie miałam ochoty
      skakaćsmile A potem koszule do karmienia warto 3,bo po porodzie człowiek się dużo
      poci,oddaje wodę nagromadzoną w ciąży.Ale warto też skorzystać z koszul
      szpitalnych,po co brudzić swoje.Generalnie tak,żeby tobie wygodnie.Zadecydujesz
      pewnie po porodzie.powodzenia.
      • sarling Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 20:18
        Też się nad tym zastanawiam od kilku dni smile
        Kompletnie nie pamiętam w czym rodzilam pierwsze dziecko, pewnie
        byłam zbyt zaaferowana.
        Pytanie moje brzmi:
        W czym rodzi się przez CC?
        Bo tak - musi być dostęp do pleców i klatki piersiowej, pole
        operacyjne jest odizolowane i raczej nie ma bryzgania krwią, ale
        potem trzeba dziecko karmić, więc musi być to coś z czego łatwo
        wyjąc cycki. Mowy nie ma o zmianie ubrania bo po pierwsze nie można
        się ruszać przez jakiś czas, a i tak w pierwszej dobie tak
        napierdziela brzuch, że przebieranie się to tortura.
        Wymyśliłam, ze może w takiej koszuli na ramiączkach.
        Co Wy na to?
        • minerwamcg Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 20:54
          > Pytanie moje brzmi:
          > W czym rodzi się przez CC?

          Prosze bardzo, informacje z pierwszej ręki smile CC to operacja,
          więc "ubranie" (bo trudno to nazwać ubraniem) ma się szpitalne,
          sterylne, i mowy nie ma o własnych ciuchach. Nawet skarpetki mi
          zdjęli smile
          Wystroili mnie w taki koszulofartuch, zawiązywany z tyłu na jedną
          tasiemkę, możliwość odsłonięcia pleców miała zresztą kluczowe
          znaczenie dla znieczulenia podpajęczynówkowego. Do cięcia po prostu
          podnieśli fartuch w górę i zawiesili na poprzecznym pręcie, tworząc
          parawan dla pola operacyjnego. Nałożyli na to zresztą całą górę
          szmat, więc fartuch się nie pochlapał. Do przystawienia dziecka po
          prostu odsunęli od strony szyi. We własną koszulę przebrali mnie
          dopiero po zejściu znieczulenia.
          • sarling Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 21:04
            > Prosze bardzo, informacje z pierwszej ręki smile CC to operacja,
            > więc "ubranie" (bo trudno to nazwać ubraniem) ma się szpitalne,
            > sterylne, i mowy nie ma o własnych ciuchach. Nawet skarpetki mi
            > zdjęli smile

            No ja na pewno nie byłam przebierana w nic szpitalnego! Nawet
            żałowałam, ale kompletnie nie pamiętam co to było ten mój strój.
            Choć coś mi się majaczy, że to była jakaś koszula nocna z guzikamismile
          • agulag76 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 21:42
            Dokładnie tak to wygląda przy cc, tyle że u nas nie dają dziecka do karmienia -
            zakaz podnoszenia głowy przez 12 godz. co najmniej sad
      • kaeira Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 23.10.09, 20:07
        czaarodziejka napisała:
        > Rodzi się bez majtek,miałam wkładkę między nogami.

        Zależy gdzie - ja normalnie miałam majtki, jak chciałam. Do badania zdejmowałam
        i już. Podkład między nogami? O mamo.

        PS. Tak samo miałam majtki po porodzie.
    • krzyszton_kasia Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 20.10.09, 20:59
      ja miałam starą koszulę nocną i byłam bez majtek.
      • 8kucharek Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 21.10.09, 20:15
        U nas w szpitalu do porodu dają tzw. firmówki- lniana koszulina co zakrywa
        jedynie nerki bo na nic innego nie starcza tongue_out na Porodówkę idzie się już bez
        majtek. Fikać na piłce mi nie pozwolili bo podłączyli pod ktg i oksytocynę, więc
        cały poród byłam przykuta do łóżka.
        • walasia1 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 22.10.09, 00:07
          dawno to nie było, ale już nie pamiętam ... Jak poszłam na salę porodową
          przebrałam się w T-shirt rozmiar XXL. Między nogi dostałam podkłada. Leżałam
          podpięta pod ktg pod prześcieradełkiem. Gdy poród zbliżał się ku końcowi położne
          przebrały mnie w szpitalną koszulę, podkład dalej między nogami. Po porodzie
          przebrana zostałam w swoją koszuje i dostałam majty jednorazowe. Chyba tak to
          było...
    • zabulin Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 22.10.09, 08:13
      Ja do porodu wziełam koszulę, która z założenia była do wywalenie.
      Kiedy pojawiło się dziecko położna podciągnęła mi ją prawie pod
      brodę wink i połozyli mi syna na gołym ciele.
      Majtek nie miałam odkąd zjechałam na sale porodową.

      Tez był piłka ale na niej nie skakałam, bo jakoś mnie nie ciągnęło.

      Zresztą faktycznie- nigdy się nie zastanawialam nad tym - ale w
      życiu nie chciałabym usiąść gołym tyłkiem na piłce, ktorą inna
      kobieta dotykała gołym tyłkiem.
      Mnie się wydaje, że na sali porodowej juz majtek nie mozna mieć- mi
      co parenaście minut badali rozwarcie- ściąganie i zakladanie
      bielizny byłoby kłopotliwe i dla mnie męczące przy tym bólu.
    • gabi683 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 22.10.09, 08:44
      Rodziłm w koszuli jedno razowej dostałam w szpitalu,mialam swoja ale
      do porodu dostalam taka
    • misiowa83 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 23.10.09, 19:38
      na porodówkę trafiłam z patologii,więc byłam w koszuli i w niej
      zostałam do końca porodu,pamiętaj,żeby sprawić sobie coś z dobrego
      materiału,np.bawełny,bo moja koleżanka zakupiła koszulinę u Ruskich
      (bo i tak do wyrzucenia)z jakiegoś koszmarnego materiału,okropnie
      się w niej pociła.A jako ciekawostkę opowiem wam o przemiłej
      skądinąd dziewczynie,która leżała ze mną na patologii i która
      urodziła dzień po mnie.Dziewczę owe każdego dnia rano nakładało na
      twarz grubą warstwę makijażu,perfumowała się mocno,chociaż
      pielęniarki zwracały uwagę.Do porodu poszła w prześlicznej
      satynowej,różowej oczywiście koszulce i seksownych,różowych
      klapeczkach z makijażem wieczorowym.Cała porodówka miała niezły
      ubaw,obserwując panią w drugiej fazie porodu,bo jej twarz
      przypominała dziecięcą kolorowankę.Można i tak
      • jmama Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 23.10.09, 20:56
        ! dziecko rodziłam w swojej koszuli, 2 urodziłam w tym w czym mnie zabrali z domu wink

        Nie rozumiem czemu koszula czy podkoszulek ma być do wyrzucenia po porodzie? Mam
        za sobą 2 porody i po żadnym nie było nawet śladu krwi na rzeczach w których
        rodziłam więc nie wiem co wy macie z tym wyrzucaniem.
        • donono Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 27.10.09, 13:12
          Ja rodziłam w koszulce szpitalnej, w którą musiałam przebrać się już
          na izbie przyjęć. Była wiązana z przodu na tasiemki, których prawie
          nie było, majtki były zabronione. Na szczęście dokładali do tego
          gustowny szlafroczek, bo musiałam tak przemaszerować przez pół
          szpitala. A na porodówce było mi wszystko jedno co mam na sobie. Co
          do wyrzucania koszulek po porodzie - gdybym rodziła w swojej
          wyrzuciłabym na pewno - po 15 godzinach porodu lekarz z nienacka
          rzucił mi się na brzuch, co spowodowało że zwymiotowałam na niego i
          siebie wielką fontanną... "Egzorcysta" się chowa wink
    • leonela Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 27.10.09, 16:52
      Zazwyczaj w szpitalu do porodu dają własne koszule, często nawet podczas porodu
      zmieniają 2-3 razy, aby poprawić kobiecie poczucie komfortu...
      A koszula będzie Ci potrzebna później już na oddziale dla noworodkówsmile
      • agar2208 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 28.10.09, 21:47
        Ja miałam cc, ale siostra rodziła sn i do porodu ubrała T-shirt, taki dłuższy
        zakrywający tyłek. Koszuli do karmienia szkoda, bo są one dosyć drogie.
    • kamelia04.08.2007 Re: W czym sie wlasciwie rodzi? 28.10.09, 23:56
      dostałam w szpitalu (we FR) taka koszule zawiązywaną na plecach (do zzo) i sięgającą do kolan.
      Moja bratwa, która na swoje nieszczęście rodziła w PL miała coś w rodzaju koszuli, długość taka, ze jak się człowiek pochylił, to było widać goły tyłek.
      • joanna.marta To zależy od szpitala. 29.10.09, 09:08
        Najlepiej pójść zapytać do szpitala, w którym chce się rodzić. Ja
        rodziłam w Pucku 3 razy:
        1) w szpitalnej koszulinie - chciałam w swojej i mogłabym, ale
        położna mi powiedziała, że po co mam brudzić swoją; w czasie porodu
        zaliczyłam dwie szpitalne koszulki, bo w międzyczasie poleżałam w
        wannie a jak wyszłam to koszulkę czystą dostałam.
        2) w swojej koszuli - bo na porodówkę położne mnie wręcz zaniosły,
        gdy zaczęły się parte i nie było czasu na zmianę garderoby smile
        3) w szpitalnej JEDNORAZOWEJ - bardzo dobry wybór, trochę może
        prześwitująca była ale miałam na sobie jeszcze swój cieniutki
        szlafroczek prawie do samego końca
        W szpitalu w Pucku majtki można mieć (w wannie nie). Generalnie
        chyba wychodzi się z założenia, że jak babka lepiej psychicznie się
        czuje w gatkach i chce do badania rozbierać się i ubierać, to niech
        tak robi.
        Ale w każdym szpitalu jest inaczej. Trzeba zapytać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja