Oddychanie podczas porodu

20.10.09, 17:06
Witajcie,
nie chodziłam do szkoły rodzenia bo stwierdziłam że to strata pieniędzy, teraz
im bliżej porodu zastanawiam się czy będę wiedziała jak oddychać, kiedy i jak
przeć.
Panikuję...smile
    • bweiher Re: Oddychanie podczas porodu 20.10.09, 17:15
      Nie przejmuj się.I bez oddychania(tego którego tam uczą) urodzisz.
      Ja chodziłam do szkoły rodzenia a w czasie porodu na nic zdały mi
      się lekcje oddychania,bo zapomniałam całkiem o technikach smile
      Na porodówce idziesz na zywioł,rzadko kiedy jakaś kobieta rodzi na
      tyle "spokojnie" i bez nerwów że pamięta o prawidłowym
      oddychaniu,kiedy i jak ma robić tak jak pokazywali w szkole smile
      A swoją drogą ja chodziłam do bezpłatnej szkoły rodzenia.Była
      super wyposażona i świetne połozne ją prowadziły.
    • corkaswejmamy Re: Oddychanie podczas porodu 20.10.09, 17:18
      na dzień dzisiejszy dam Ci jedną radę:
      Słuchaj co do Ciebie mówi połozna. Piszesz, że być może nie bedziesz wiedziała
      kiedy przeć. Raz, że cialo da Ci wyraźny sygnał, dwa, że połozna dodatkowo
      udzieli wskazówek. Tak przynajmniej bylo u mnie. Do szkoły rodzenia nie
      chodziłam bo w moim mieście takowej nie bylo. W czasie porodu nagle poczułam, ze
      moje ciało zaczyna się spinać, że wyraźnie chce przeć. Zawołałam położna, nie
      pozwoliła przeć. Bylo to trudne, gdyż jak mówię- cialo dyktowalo co innego. No
      ale nie parłam. Nareszcie, po szybkim zbadaniu rozwarcia pozwolono mi przeć.
      Kazano zamknąć oczy i przeć "jak na stolec". 3 Skurcze(dwa razy uzupełniany
      wdech) i mała była na świecie. Tak szybkiej II fazy porodu i Tobie zyczę. Ważne
      byś słuchała siebie i położnej. Razem dacie radę.
      • ola Re: Oddychanie podczas porodu 20.10.09, 17:31
        w 100 % się zgadzam.
        Te wszystkie wyuczone oddechy są na gwizdek, kiedy zaczynają się
        skurcze.
        Kobiety od tysięcy lat rodzą. Kiedy zaczyna się poród organizm
        instynktownie szuka najlepszej pozycji i reguluje oddech.
        Położna dodatkowo będzie ci pomagać i kierować.
        Najlepsze co możesz zrobić, to poddać się instynktowi a nie próbować
        sobie przypomnieć jakieś teoretyczne wykłady.
    • insomnia0 Re: Oddychanie podczas porodu 20.10.09, 18:40
      ja tez nie chodzilam do szkoły rodzenia..jak powiedziałam o tym położnej to
      powiedziała mi "bardzo dobrze..przynajmniej nie bedzxiesz mi
      przeszkadzała"..powiedziała mi ze ona wszystko mi powie... i ze jesli ktos
      chodził do szkoły rodzenia i tak nie oznacza ze bedzie bardziej wspolpracował..
      bo adrenalina.. robi swoje i niekoniecznie pamieta sie co ma sie robic..nawet
      jak sie tego uczyłas w szkole

      spokojnie dasz sobie rade.. połozna powie jak oddychac i kiedy w jaki
      sposob..powie kiedy przec, kiedy przestac, kiedy odpoczywac,
      takze nie martw sie.
    • betti.3 Re: Oddychanie podczas porodu 20.10.09, 18:46
      a ja jestem odwrotnego zdania niz moje przedmowczynie, chodzilam do szkoly
      rodzenia i bardzo mi to pomoglo, a szczegolnie nauka oddychania. Przy wlasciwej
      technice moj bol byl do zniesienia i dawalo mi to niesamowita ulge. Na pewno
      mozna urodzic bez "szkoly.." i wiele kobiet to robi, ale dlaczego nie skorzystac
      z wynalazkow cywilizacji i jesli mozna ulatwic sobie zycie, zmniejszyc bol, a
      przy czym poczuc sie odrobine "komfortowo" to ja jestem za.
    • betti.3 Re: Oddychanie podczas porodu 20.10.09, 18:47
      a jestem odwrotnego zdania niz moje przedmowczynie, chodzilam do szkoly rodzenia
      i bardzo mi to pomoglo, a szczegolnie nauka oddychania. Przy wlasciwej technice
      moj bol byl do zniesienia i dawalo mi to niesamowita ulge. Na pewno mozna
      urodzic bez "szkoly.." i wiele kobiet to robi, ale dlaczego nie skorzystac z
      wynalazkow cywilizacji i jesli mozna ulatwic sobie zycie, zmniejszyc bol, a przy
      czym poczuc sie odrobine "komfortowo" to ja jestem za.
      • corkaswejmamy Re: Oddychanie podczas porodu 20.10.09, 19:03
        nikt nie neguje tu szkół rodzenia. Dla autorki wątku jest jednak już chyba
        trochę za późno skoro jej poród tuż tuż. Ja sama, gdybym miała taką mozliwość,
        chętnie skorzystałabym z wiedzy położnych ze szkoły rodzenia. Niestety w moim
        mieście takowej nie ma więc musiałam poradzić sobie sama. Na szczęście miałam
        fantastyczną położną i tak naprawdę, słuchając jej udało mi sie urodzić w bardzo
        szybkim tempie.
    • 18_lipcowa1 eheh 20.10.09, 19:40
      tjjjaaa oddychanie
      PRZEREKLAMOWANE
      mnie nawet oddychanie bolalo

      wez zzo, nie bedziesz musiala specjalnie oddychac
      • corkaswejmamy Re: eheh 20.10.09, 19:59
        weź zzo, cwaniaro, a nie pomyslałas, ze nie wszędzie jest? U mnie np nie ma,
        nawet płatnego.
        • 18_lipcowa1 Re: eheh 20.10.09, 20:14
          corkaswejmamy napisała:

          > weź zzo, cwaniaro, a nie pomyslałas, ze nie wszędzie jest? U mnie
          np nie ma,
          > nawet płatnego.


          wyrazy wspolczucia
          • corkaswejmamy Re: eheh 20.10.09, 20:22
            przyjmuję z godnościąsad
            • schwarzerkater Re: eheh 21.10.09, 00:05
              A ja zgadzam sie z betti.3.
              Jak rodzilam pierwsze dziecko to mnie zadna szkola rodzenia nie interesowala.
              Mlodka bylam i myslalam, ze kazda kobieta i bez tego urodzi. I to jest prawda.
              Ale porod mozna sobie przeciez znacznie ulatwic.
              Moj pierwszy porod byl wprawdzie dosc szybki, ale straaaaasznie bolalo, zupelnie
              nie kontrolowalam bolu. Przed 9-cioma miesiacami urodzilam coreczke i moge tylko
              powiedziec, ze nie zaluje, ze poszlam do szkoly rodzenia. Prawidlowe oddychanie
              pozwala nam w miare kontrolowac bol i nie skupiac sie tak na nim.

              Jak mnie przywiezli do szpitala w sali obok rodzila inna kobieta. Strasznie
              jeczala i darla sie, za kazdym razem jak miala skurcze. Nie powiem, zeby mnie to
              podbudowywalo... Ja sama podczas skurczy skupialam sie na oddechu i dawalo to
              niesamowita ulge. Po godzinie urodzilam corcie, a pani z sali obok nadal
              krzyczala....

              A poloznej tez trzeba sluchac. Doswiadczona pani tak pokieruje toba, zeby ci jak
              najbardziej ulzyc smile
              • stefcia31 Re: eheh 21.10.09, 09:05
                ja tez mam ten dylemat, moja 1 ciaza i bardzo chcialam chodzic, ale ciagle
                miałam jakies problemy i nie udało sie.Teraz już blisko porodu, nie wiem czy
                sobie poradze.
              • 18_lipcowa1 Re: eheh 21.10.09, 13:46
                Taaaaaak jasne.
                Pieknie piszesz,tylko wyobraz sobie, ze sa kobiety i jest ich wiele,
                ktorym ta nauka oddychania i super polozna- daje wielkie G, bo
                niektore bol tak otepia, ze nie sa w stanie normalnie i racjonalnie
                myslec, wspolpracowac a co dopiero SKUPIAC sie na oddychaniu.
                Mialam ochote zabic kazdego kto w czasie porodu mowil
                mi ''oddychaj'', gladzil po ramieniu, lapal za rece.
                Chcialam znieczulenie, chcialam zeby bol zniknal.
                I wtedy ew moglam oddychac sobie jak tylko zamarzylam, bo skurcze
                czulam nadal ale nie byly one bolesne.
    • zabulin Re: Oddychanie podczas porodu 21.10.09, 09:08
      Nie chodziłam do szkoły rodzenia. Wszystko mowiła połozna na
      bieżąco, a ja pojętna jestem smile
      Nie martw się, nie zostawią cię odłogiem.
    • kanapka83 Re: Oddychanie podczas porodu 21.10.09, 13:21
      jeśli chcesz troche się dowiedziec o oddychaniu i nietylko to poniżej masz linka:

      szkola-rodzenia.pieluszki.pl/finalizeRegister/

    • luka2007 Re: Oddychanie podczas porodu 21.10.09, 13:34
      do szkoly rodzenia tez nie chodzilam.
      nie martw sie wszystko ci powiedza jak juz bedziesz rodzila.

      Luca 23 listopad 2007
Pełna wersja