5 miesięcy później - nacięcie

30.10.09, 11:12
Nadal czuję ból, szczególnie jak postoję, trochę przy dotykaniu.
O seksie to już nawet nie wspominam... Na początku miałam wrażenie, że pochwa
bardzo się poluzowała, ale teraz to czuję się jak dziewica. I jeszcze boli
przy wejściu do pochwy, właśnie ślad po nacięciu.
Pytałam lekarza, czy to normalne - stwierdził, że jedna z pacjentek czuła ból
do 8 miesiąca po porodzie.
Jak jest z Wami?
Macie jakieś sposoby? Np. masaż z olejkiem migdałowym? Czy coś pomaga?
    • ola Re: 5 miesięcy później - nacięcie 30.10.09, 11:18
      mnie dolało przy seksie do 9 miesiąca i było to na 100 % związane z
      karmieniem piersią.
      Po prostu organizm wytwarzał za mało "substancji poślizgowych".
      Poza tym moje libido w czasie karmienia było bliskie zeru.
      Stosowaliśmy jakies żele itd, ale dopiero odstawienie od cycka
      spowodowało BARDZO DUŻĄ poprawe.
      I to praktycznie z dnia na dzień.
      A blizna pobolewa mnie do dziś (2,5 roku), przy przetrenowaniu,
      długim staniu, i teraz przy ciazy.
      • ktosiowa.waw Re: 5 miesięcy później - nacięcie 30.10.09, 22:40
        Dzięki olu za odpowiedź.
        No cóż, nie pocieszyła mnie ona.
        Poślizgowość to jedna rzecz, a "czucie" nacięcia to drugie. Poślizg jakoś
        jeszcze można wspomóc, gorzej ze zniwelowaniem ciągnięcia blizny sad Zastanawiam
        się czy dziewczyny po cesarce też tak długo czują swoje blizny.
        Jak to mówią: czas leczy rany...
        • pamplemousse1 Re: 5 miesięcy później - nacięcie 31.10.09, 16:00
          u mnie to było głównie "w głowie" ten cały ból smile lampka wina na
          rozluźnienie, globulki dopochwowe na poślizg i wyluzuj się smile
          powodzenia
          • anettchen2306 Re: 5 miesięcy później - nacięcie 31.10.09, 18:01
            Ja nie pociesze cie zupelnie: u mnie blizna po nacieciu doskwiera mi
            od 10 lat, bo tyle czasu minelo od mojego pierwszego porodu sad 4
            mce to czsem za malo, by "dojsc do siebie". U mnie jest troche
            inaczej: przy wspolzyciu nie odczwalam nigdy dyskomfortu. Za to przy
            kazdej miesiaczce lub przy gwaltownej zmianie pogoddy (!) doslownie
            blizna zdaje sie mi "pekac" i boli okrotnie. To kwestia spapranego
            szycia (lekarz zdejmujacy mi wtedy szwy zakomunikowal mi wowczas, ze
            jego kolega spapral robote...).
            • ktosiowa.waw Re: 5 miesięcy później - nacięcie 03.11.09, 16:32
              O rany, 10 lat?
              Kurcze, jak wygram w totka, to sprezentuję Ci operację wink I sobie przy okazji...
              Cóż, miałam wrażenie, że doktor która mnie szyła, nie bardzo przyłożyła się do
              tego. Później pytałam innych lekarzy co o tym sądzą, ale widocznie wszystko jest
              w porządku albo są zbyt solidarni wobec koleżanki po fachu.
              A tak na poważnie, to przecież kwalifikuje się to jako błąd lekarski.
              Oczywiście zdaję sobie sprawę, że próba dochodzenia swoich praw byłaby kłopotliwa.

              Już rozumiem czemu dziewczyny masują się w ciąży przed porodem.
              Jeśli bym wiedziała, że taki masaż może być skuteczny i uchronić mnie przed
              późniejszym bólem, to bym się zawzięła.
              • puellapulchra Re: 5 miesięcy później - nacięcie 03.11.09, 16:42
                > Już rozumiem czemu dziewczyny masują się w ciąży przed porodem.
                > Jeśli bym wiedziała, że taki masaż może być skuteczny i uchronić
                mnie przed
                > późniejszym bólem, to bym się zawzięła.

                Raczej dobra położna, niż masaże... Ale bywa że i jedno i drugie nie
                pomoże.
                Niemniej jednak - wspołczuję sad
    • inia1984 Re: 5 miesięcy później - nacięcie 31.10.09, 20:35
      ja jestem 3,5 roku po pierwszym porodzie i nadal to miejsce czuje.
      okropne uczuciesad
      • ola Re: 5 miesięcy później - nacięcie 03.11.09, 19:24
        ćwiczenia na mięśnie Kegla g*wno pomagają.
        Jak Cię będzie położna chciała naciąć to Cię natnie.
        Często nawet nie zapyta Cie o zdanie.

        Ja ćwiczyłam całą poprzednią ciążę i co?
        • ktosiowa.waw Re: 5 miesięcy później - nacięcie 04.11.09, 23:35
          Ale co mięśnie Kegla mają wspólnego z nacięciem?
          Mięśnie Kegla odpowiadają za ciasnotę, a nacięcie jest na wierzchu, czy dobrze
          rozumiem? Bo w przeciwnym razie wynikałoby, że im więcej ćwiczysz mięśni to tym
          gorzej, bo będzie ciaśniej i trzeba będzie naciąć aby dziecko miało więcej
          miejsca smile
    • karod Re: 5 miesięcy później - nacięcie 05.11.09, 11:57
      Rodziłam 5mies. temu, nie byłam nacinana, ale popękałam w kierunku łechtaczki.
      Lekarka założyła mi kilka szwów, które też się trochę goiły. Potem bolało przy
      napinaniu: np dłuższe siedzenie ze złączonymi nogami itp itd. O seksie to już
      nie wspomnę - czułam się jak dziewica. Mój lekarz powiedział, że ze względu na
      karmienie musimy używać żelu poślizgowego, a ból kiedyś przejdzie. Jeśli chodzi
      o seks to po kilku razach przestało boleć. Niestety moje libido też trochę
      osłabło, za to same orgazmy są dużo mocniejsze wink
    • joannaweitzel Re: 5 miesięcy później - nacięcie 05.11.09, 14:13
      Mnie też trochę boli do dziś (ponad rok po) a moją kumpelę boli jak się zmienia
      pogoda a jest 4 lata po. Więc teoretycznie porażka. Ale mi bardzo pomogły
      ćwiczenia Kegla - jest już dużo lepiej niż było. A cyrki miałam takie z
      leczeniem nacięcia, miałam dwa razy szwy zakładane itd - następne dzieciątko
      idzie na pewno cesarką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja