czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli?

17.01.04, 21:28
Mam pytanie. Czy ktores z was zdarzylo sie, ze podjela decyzje o poczeciu
bez woli swojego mezczyzny? Nawet nie dlatego, ze on nie chcial wcale, tylko
dlatego, ze on uwazal, ze jeszcze nie teraz, ze teraz jest zla sytuacja,
praca etc? A Wy tak BARDZO chcialyscie, ze zdecydowalyscie sie na ciaze nie
mowiac mu o tym (odstawilyscie tabletki na przyklad). NIe pytam ot tak
sobie, oczywiscie, tylko wale glowa w mur i nie wiem, co robic. Zrobilyscie
tak?
Z.
    • natalia433 Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 17.01.04, 22:15
      ja bardzo chciałam mieć dzidzię i zrobiłam tak: powiedziałam mężowi że mój
      ginekolog zalecił zrobić 3-4 miesięczną przerwę w braniu tabletek bo tak
      poprostu się robi po dłuższym zażywaniu pigułek, uwierzył, przeszliśmy na
      prezerwatywy i potem powiedziałam mu że chyba mam alergię na prezerwatywy bo
      coś mnie swędzi, w końcu przeszliśmy na " kalendarzyk małżeński" no i
      oczywiście żle obliczyliśmy dni płodne, póżniej powiedziałm mężowi że może być
      tak że zaszłam w ciąże a on powiedział:" to będzie fajnie" Dziś jesteśmy
      najszczęśliwszymi rodzicami pod słońcem a mój mąż jest wspaniałym ojcem i
      wprost przepada za naszym synkiem.

      pozdrawiam!
      a to jest właśnie nasz skarb:
      • madziabem Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 17.01.04, 23:10
        ja zrobiłam tak samo odstawiłam tabletki i już miesiąc póżniej byłam w
        ciąży,dokładnie tak jak chciałam.Dziś nasza córcia ma 2 latka i jest oczkiem
        swojego tatusia(który całą moją ciąże szalał ze szczęścia).Powodzenia!!!
        • ulala72 Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 18.01.04, 08:38
          Nie zgadzam się. Po prostu nie mogę zgodzic się na takie postępowanie.
          Jakbyście się czuły, gdyby to on wbrew Waszej woli oszukał Was i zrobił Wam
          dziecko (pomylił się, miał alergię itd.).
          Sorki za ostre słowa, ale to przerabiałam. Tzn. zaszłam w ciążę bez zgody
          męża, ale nie z własnej winy, tylko przypadkowo (jakaś pomyłka w przyjmowaniu
          tabletek). Wczesniej przez blisko rok rozmawialiśmy o powiększeniu rodziny
          (mając już synka) i mąż kategorycznie odmawiał (argumenty pominę). Po bardzo
          trudnej ciąży (nerwy, nieporozumienia, zła atmosfera), podczas której mąż mi
          pomagał uczciwie, ale bynajmniej nie szalał z radości, urodziłam cudowną
          córeczkę, ale dopiero niedawno (tj. ok pół roku po jej przyjściu na świat)
          dogadaliśmy się znowu i mąż jakoś pogodził się z nową sytuacją. Ale było mu
          trudno, wiem o tym. I doceniam jego postawę, ale też gratuluję sobie samej, że
          to przetrwałam.
          Więc nie narażajcie siebie i jego (i reszty rodziny) na taki stres. Różnie się
          to może skończyć.
          Pozdrawiam i skłaniam do przemyśleń. Przecież mąż to najbliższa osoba.
          Ula
          • katkun Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 18.01.04, 14:30
            Decyzja o powiększeniu rodziny powinna być zaakceptowana przez obie strony.
            Pojawienie się dziecka zmienia małżeństwo o 180 stopni, wystawia na ciężkie
            próby. Dziecko to nie tylko śliczy usmiechniety bobasek, ale tez totalne
            niewyspanie, kilkugodzinne kolki, brak czasu dla siebie. Jezeli mężczyzna nie
            akceptuje dziecka, albo o prostu jeszcze nie dojrzał do bycia ojcem, to jak
            może Was wspierać w wychowaniu maleństwa. A co zrobicie jak facet poczuje się
            oszukany i odejdzie. Wychowanie samotnie dziecka jest niezwykle trudne. Mój
            mąż musiał wyjechać na 2 miesiące i dopiero wtedy zdałam sobie sprawe jak
            ciężko jest samotnym mamom. Po co ryzykować? Czy nie lepiej dać czas mężowi na
            samodzielne dojście do ojcostwa?
            Kasia mama Arturka (22.02.03)
            • beatriki Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 18.01.04, 14:48
              Zgadzam się z Ulą. Ja byłam w odwrotnej sytuacji. To ja uważałam, że na
              dziecko jeszcze mamy czas. Trwało to 3 lata. Gdyby w tym okresie mój mąż w ten
              sposób mnie "oszukał", na pewno straciłąbym do niego zaufanie. Teraz już oboje
              jesteśmy gotowi na przyjście Groszka - 02.07.04. I jest to wspólna decyzja.
              Pozdrawiam
          • matiza Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 19.01.04, 10:04
            Całkowicie zgadzam sie z moja przedmóczyna. jak mozna wogóle miec takie
            pomysły. jak bys sie czuła gdyby twój facet w sytuacji gdy nie chcesz jeszcze
            dziecka ( z jakichkolwiek powodów) oszukał cie robiąc np. dziurke w
            prezerwatywie. To zwykła nieuczciwosc, egiozm i wszytsko temu podobne.
            Decyzja o dziecku, która jest jedna z najwazniejszych i najbardziej
            odpowiedzialnych decyzji w zyciu, musi byc wspólna decyją.
            Nie chciałabym byc oszukana i dlatego nie oszukałabym nigdy swojego partnera.

            matiza
    • mama_wiktora Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 19.01.04, 09:36
      Skoro wywiązała się dyskucja na temat moralnych aspektów "oszukania" męża to i
      ja wtrącę swoje trzty groszesmile Otóż istnieje znaczna różnica w postrzeganiu
      potrzeby posiadania dzieci pomiędzy kobietami i mężczyznami. Moja indywidualna
      teoria mówi, że kobiety po prostu mają instynkt, a faceci dojrzewają do
      potrzeby posiadania dzieci w przeważającej większości dopiero po ich narodzeniu.

      Osobiście nie musiałam uciekać się do żadnych sztuczek. Po prostu informowałam
      mojego męża, że to teraz jest ten czas na robienie dzieci i on nie zgłaszał
      obiekcji. Natomiast nie sądzę, żeby taka decyzja w istocie należała w równym
      stopniu do obu stron. Kobieta stanowczo powinna mieć więcej do powiedzenia. Bo
      i bardziej to jej dotyczy. To dla kobiety z wiekiem zajście w ciąże może okazać
      się trudniejsze, facet musi to uszanować i zrozumieć.

      Zresztą myślę sobie, że fakt, iż facet się ożenił oznacza, iż wyraził chęć
      założenia rodziny, a rodzina to nie mąż, żona i telewizor.

      Może to trochę radykalne, ale tak myślę.

      Gosia
    • amoran Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 19.01.04, 10:09

      Wspólnie z mężem podejmując decyzję o małżeństwie chceiliśmy powiększyć naszą
      rodzinę. Nie namawiałam męża na dziecko, nie zaszłam także w ciąże wbrew jego
      woli. W moim przypadku było wprost przeciwnie. Mój mąż od paru lat bardzo
      chciał mieć dziecko (od czasu kiedy się poznaiśmy). To raczej ja wolałam
      poczekać jeszcze z tą decyzją. W paździrniku niespodziewanie dowiedzieliśmy
      się, że będziemy prawdziwą rodziną. Mąż szalał, ja także cieszyłam się że na
      świat przyjdzie owoc naszej miłości.
      Z uwagi na to, że jesteśmy pierwszym małżeństwem w gronie naszych bliskich
      znajomych, które będzie miało dziecko pojawiły się dyskusje.....
      Większość mężów nie chce jeszcze dziecka-mają powyżej 30 roku życia. Tak sobie
      pomyślałam, że jest to trudna sytuacja kiedy mąż nie chce mieć jeszcze dzieci.
      Nie powinno sie "podstępem" zachodzić w ciąże, bo w pewnym sensie taka decyzja
      zaburza zaufanie, jedność w związku, przyjaźń......
      Z kobietami jest różnie, raz nie chcą mieć dziecka, innym razem chcą bardzo.
      Jeśli mężczyzna jest zdecydowany to kobieta w zależności od okresu "chcenia i
      niechcenia" może po prostu podjąć decyzję o powiększeniu rodziny. Jeśli
      natamoiast mąż nie chce dziecka, ta decyzja jest bardzo trudna i nie powinno
      się jej podejmować indywidualnie. Związki, a zwłaszcza małżeństo to bliskość i
      zaufanie. To podejmowanie wspólnie tak waznej decyzji.

      A jeśli okaze się, że po zajsciu w ciąże ojciec naszego dzicka nadal nie
      będzie go chciał. Jak trudno będzie kobietom podczas noszenia pod sercem
      maleństwa przezywać wszystkie chwile w osamotnieniu, bez udziału tej drugiej
      osoby....

      Zanim podjełabym decyzję o powiększeniu rodziny rozmawiałabym z mężem,
      dyskutowała. Próbowałabym sprawić, aby to była nasza wspołna decyzja.

      Ania
      • kasik8 Re: czy zaszlyscie w ciaze wbrew jego woli? 19.01.04, 10:26
        Sprawa jest bardzo delikatna. Z jednej strony oczywiscie twierdze ze ni4e
        nalezy nikogo do niczego zmuszac a tym bardziej wrabiac!!!
        Z drugiej uwazam ze natura zle nas obdarowala. Owszem moze to i My powinnysmy
        rodzic ale to ONI powinni miec zegar biologiczny. Wtedy mysle ze nie byloby
        takiego problemu. Sprawa dziecka to bardzo wazna dla nas rzecz. My nie mamy
        dowolnego cczasu..mamy swoje lata, potrzeby, instynkty..a oni maja czas..nawet
        do poznej starosci i nie musza sie spieszyc..mysla ze moze nam
        minie..przejdzie.
        Mysle ze wszystko to kwestia partnerstwa. Jesli w ziazku jest milosc to i
        szacunek wszystko da sie zrobic. Mezczyzna zrozumie kobiete a kobieta
        mezczyzne..napewno wrabianie kogos nie jest wyjsciem a po za tym jest moim
        zdaniem duzym swinstwem...zrobionym na cale zycie. I musimy miec potem tego
        swiadomosc ..nawet jesli sprawa konczy sie dobrze.. i w konsekwencji tatus
        jest nam wdzieczny. Nigdy nie maj ednak takiej gwarancji, ze to tak sie
        skonczy.
        Kasik
Pełna wersja