Duża aktywność dziecka w 38 tyg - normalne?

11.11.09, 10:47
Od wczoraj moje dziecko nie przestaje się wiercić. Do tej pory tj.
od ok. 1,5 tyg. mała była raczej mało ruchliwa, miała swoje stałe
pory. Teraz tak się kręci, zarówno w dzień jak i w nocy, że wszystko
mnie już boli. Zawsze myślałam, ze pod koniec ciąży aktywność
dziecka się zmniejsza. Czy taka dużą ilość ruchów jest normalna?

pzdr.
    • green_land Re: Duża aktywność dziecka w 38 tyg - normalne? 11.11.09, 12:47
      Mój miał podobniesmile Niezależnie od pory dnia i nocy wiecił się
      przeokrutnie - dobrze, ze te okresy aktywności nie pokryły się z
      okresami aktywności po jego urodzeniusmile
      DOść sporo kobiet miało podobne odczucia - zamiast mniej ruchów -
      więcejsmile
    • lorna.doone Re: Duża aktywność dziecka w 38 tyg - normalne? 11.11.09, 18:16
      Moja miała bardzo podobnie - aż ja się czułam zmęczona tą jej
      aktywnością. Ja pojechałam kontrolnie na IP zrobić KTG żeby się upewnić
      czy wszystko ok. Lekarz powiedział, że taka wzmożona aktywność może
      oznaczać, że dziecko wstawia się do kanału rodnego.
      • sysia000inc Re: Duża aktywność dziecka w 38 tyg - normalne? 11.11.09, 18:38
        Nie wiem, czy to normalne ale moja Malutka ma to samo. Kilka dni w ubiegłym tygodniu był spokój, aż powoli zaczynałam się martiwć (choć wiem, że pod koniec tak zazwyczaj jest). Ale gdzieś od czwartku młoda dostaje szałusmile Brzuch mi skacze, ruchy górotwórcze uaktywnione na maksa hehe. Niestety w moim przypadku nie oznacza to, że się główka obstawia. Dziś byłam na wizycie i nic z tego... Kurczę z każdym dniem coraz bliżej cc....znowusad
    • bombalska Re: Duża aktywność dziecka w 38 tyg - normalne? 11.11.09, 20:43
      Mam to samo. Odniosze wrazenie, ze im bardziej mu ciasno i niewygodnie tym
      bardziej sie wierci. Ja przynajmniej zachowuje sie dokladnie tak samo.
      • meg.123 Re: Duża aktywność dziecka w 38 tyg - normalne? 12.11.09, 15:21
        Ja jestem po porodzie dwa lata ale pamiętam jak chciał
        wyjść "którędykolwiek" pod koniec 9m-ca. A jak byłam w szpitalu i
        delikatnie próbowali wywołać poród (piszę delikatnie bo były 3 próby
        wywołania porodu) w 41 tyg to mały tak się wkurzył, że myślałam, że
        mnie rozerwie na strzępy (ból był tak okropny że zaczęłam płakać)
        ale po jakiś 15 min się uspokoił.
Pełna wersja