Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu.

19.11.09, 00:44
Jestem zaniepokojona bo dziś wieczorem, odczuwałam dość intensywne i gwałtowne ruchy dziecka. Momentami brzuch falował jak nigdy... Trwało to jednak chwilę ale powtórzyło się trzykrotnie w odstępach czasu. Moje Maleństwo jest wyjątkowo aktywne późnym wieczorem, nawet teraz piszac ten post odczuwam jak "przemieszcza" się w brzuchu, tyle, że te ruchy są takie jak zwykle. Przy ostatniej wizycie (37 tydz.) miałam robione ktg - wszystko było ok. Zostałam poinformowana przez lekarza, że w przypadku braku bądź intensywnych ruchów trzeba jechać do szpitala... Bacznie "przysłuchuję" się Brzuszkowi póki co, a jutro mam zamiar wybrać się na ktg.
Moje pyt: Czy wzmożona aktywność dziecka w tym okresie może być, powinna być niepokojąca? Przeczytałam gdzieś, że dziecko może owinąć się pępowiną i podduszać się(!)... Bardzo się martwię... Czy takie krótkotrwałe gwałtowne ruchy też mogą o tym świadczyć?
Czy na wzrost aktywnośći może mieć wpływ to co się zjadło? Może to głupie pytanie, ale zwykle nie objadam się słodyczami (dziś miałam na nie wyjątkową ochotę i nie potrafiłam się oprzeć), a poza tym mam za sobą zjedzenie fasolówki, na którą również miałam przemożną chęć... Dość ciężkostrawna sprawa...
Z góry dziękuję za odpowiedzi, liczę również na wypowiedź Pani Agnieszki.

pozdrawiam
    • paul_ina Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 19.11.09, 08:48
      hej, mam dokładnie tak samo, choć na fasolówkę się nie porwałam smile

      moja Mała z natury jest bardzo aktywna, zwłaszcza wieczorami, ale od ubiegłej
      soboty do wtorku była znacznie spokojniejsza (czyli od 36+5 do 37+1), myślałam
      już, że się szykuje do ewakuacji, ale we wtorek byliśmy na usg i ktg, wszystko
      super, a ruchy wcale nie "przedporodowe" - a od środy znowu zaczęła "tańczyć"

      jeśli możesz, spaceruj, ruch usypia dziecko

      Lekarz odpowie Ci na forum "ciąża bez lęku" - tutaj nie ma lekarza
    • lidek0 Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 19.11.09, 09:04
      Przecież lekarz powiedział Ci, że jak ruchy będą intesywne to masz
      jechać na IP a Ty siedzisz i czekasz na diagnozę wprzez internet?
      Ale Twoje dziecko Twoja sprawa.
      • antosiczek Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 19.11.09, 09:23
        Czego sie na dziewczynę wściekasz? Ocenić sytuację czasami jest
        naprawdę trudno. A lądować co drugi dzień na izbie przyjęć żadna
        przyjemność, zwłaszcza jak na twardym krześle przychodzi czekać na
        ktg 4 czy 5 godzin. Jasne, że jak się ma wątpliwości to lepiej
        jechać i sprawdzić.
        Gdyby nie to, że zaopatrzyłam się w detektor tętna płodu, to pewnie
        jak histeryczka lądowałabym przynajmniej raz w tygodniu na IP. Bo
        są dni, że prawie wogóle nie czuję ruchów albo są one bardzo słabe
        i są dni, że dziecko tak bryka, że wszystko mnie cholernie boli i
        aż się chce płakać. W takich sytuacjach wyciągam z szafy detektor,
        tętno zawsze jak dotychczas było ok, czekam więc do zaplanowanej
        wizyty z ktg, która potwierdza, że jest ok.
        Taki sposób kontroli zaoszczędza mi wiele stresu i czasu zważywszy
        na to, że czekanie na szpitalne ktg to jak stanie w kolejce za
        kiełbasą za dawnych czasów.
        • mloda.dwa Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 20.11.09, 00:07
          ja jestem juz w 38+ tygodniu, tamten tydzien byl bardzo ciuchutki,
          maly praktycznie sie nie ruszal, bardzo sie wystraszylam, a w tym
          tygodniu znowu kreci sie jak owsiczek, niezapominajmy ze dziecko
          nawet kilka godzin przed porodem moze obrucic sie o 180 stopni...
        • lidek0 Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 20.11.09, 18:45
          Na nikogo się nie wścieka, po prosty widzę, że rady z forum /nie
          twierdzę, że złe/ są ważniejsze od zaleceń lekarza.
          Mnie w ciąży było wszystko jedno ile razy widzieli mnie lekarze, dla
          mnie ważne było moje dziecko i każdy niepokój konsultowałam z
          lekarza a już tym bardziej jak coś siędziała a on w takich
          sytuacjach kazał się pojawiać nie wpadłabym na pomysł pisania na
          forum.
    • malpa513 Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 20.11.09, 09:48
      to moze byc spowodowane tym co zjadłaś, dziecko często się ożywia po
      słodyczach, a fasolówka też pewnie wywołała burze w Twoim brzuszku,
      ale oczywiscie jesli cos Cie niepokoi to najlepiej podjechac do
      szpitala, zrobia szybko ktg i bedziesz spokojna
      • justiiim Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 20.11.09, 15:35
        Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzismile Zrobiłam ktg i wszystko o.k.

        I czekania ciąg dalszy... bo Dzidzia niby chce wyjść bo się okrutnie rozpycha, ale zebrać się nie możeuncertain

        Pozdrawiam
        • magda_my Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 20.11.09, 20:30
          justiim widze, ze idziemy łeb w łeb smile
          co do ruchow, to jak moj mały jest zawsze aktywny to od wczorajszego wieczora do
          dzisiejszego ranka zupełna cisza. w nocy wstawalam z piec razy, zaliczylam
          slodycze i Bog wie jeszcze co a tu nic. i tak o 9 polozna zaklada mi pasy na ktg
          i maly przypomnial sobie, ze nalezaloby dac o sobie znac smile badanie przeszlam
          juz w pelni spokojna ale stracha mlody mi napedził smile a kopie i rozpycha sie na
          miare swoich sił wiec łzy mi czasami polecą. i pomyslec, ze to juz koncówka...ehhhh
          • justiiim Re: Gwałtowne ruchy dziecka w 38/39 tygodniu. 20.11.09, 22:10
            U mnie ruchy powróciły do normy, rano i w dzień ciągłe próby rozpychania się Dzidzi i przekręcania, a wieczorkiem szaleństwasmile Tak czy siak nie należy bagatelizować zmian zachowania Dzidziusiów bo różnie może być.
            No i ostrożnie z fasolkąsmile swoją droga przez całą ciążę wsuwałam tego typu potrawy i nie było takich ekscesów, a tu masz babo placek, być może przez to dostarczyłam Dzidziusiowi "niezapomnianych wrażeń", a sobie napędziłam stracha.

            Magda_my, na kiedy masz termin? Jak samopoczucie, mnie się już strasznie dłuży... i chciałabym, żeby się już zaczęło by mieć Dzidzię przy sobiesmile

            pozdrowionka
Pełna wersja