liwia_augusta
02.12.09, 19:18
Poród siłami natury byłby pięknym przeżyciem, gdyby rodzącą otaczały
kompetentne osoby. To prawda. W rzeczywistości takich osób jest
naprawdę niewiele, w Polsce to chyba niemożliwe. Z własnego
doświadczenia wiem, jak wygląda to naprawdę. Rodzącą traktuje się
rutynowo, życzliwości jest niewiele. Która położna myśli nad ochroną
krocza rodzącej - śmiechu warte - a co ją obchodzi krocze obcej
baby, tnie i tyle, bo tak jest prościej. Normalką jest, że do pokoju
rodzącej bez pukania wchodzą jakieś osoby, przygladają się,
komentują. Dla nich to normalny dzień pracy, herbatkę trzeba wypić,
pożartować, a że kobitka rodzi, to i pozartować między sobą można.
Tak naprawdę cesarka jest jakimś rozwiązaniem, bo robi ją lekarz i
wcześniej można pewne sprawy ustalić, a tak zdanym się jest na łaskę
niedouczonych położnych.