zawiedziona

03.12.09, 23:18
chcialam opisac moje odczucia i prosic o rade...
termin miesiaczkowy mam na 22 grudnia, a z usg na 7. polozna
stwierdzila ze ten z usg jest bardziej prawdopodobny bo dziecko jest
bardzo duze, wiec przyjeli ze urodze ok 7 grudnia.mały siedzi głowka
do doły jakies 3 miesiace, brzuch mam opuszczony od miesiaca. czuje
jak naciska na pecherz i pochwe, czasem przejdzie mi jakis promien
tam w dole jak sie wierci. cały czas sie rusza intensywnie. polozna
byla przekonan ze urodze pod koniec listopada bo głowka jest juz w
miednicy.dlatego ze rodze w uk nie mam mozliwosci zbadania sie
ginekologicznie, dlatego nie wiem jaki jest stan szyjki. w nocy nie
moge spac, przewracam sie z boku na bok, dretwieje mi cale cialo.
nogi mam strasznie spuchniete od miesiaca i opuchlizna w ogole nie
schodzi. w nocy brzuch mam bardzo twardy i boli mnie podbrzusze
jednak nie sa to skurcze. czopu zadnego nie widac, tylko uplawy.
siedze ciagle w domu, bo nie dam rady nic robic, a jakbym gdzies
wyszla to raczej bym nie doszla do domu spowrotem. nawet nie dam
rady pozmywac bo strasznie bola mnie placy...nie wiem co mam juz o
tym myslec...sporo czytam i odczuwam to samo co kobiety rodzace 7
grudnia. ale narazie nic nie wskazuje na porod. czy powinnam sie
martwic??
    • margaretka04 Re: zawiedziona 04.12.09, 00:00
      Na poród nic nie musi wskazywaćsmile
      Dopiero przy 3 porodzie zobaczyłam co to jest sławetny czop. Przy dwoch
      pierwszych po prostu pewnego dnia dostawałam skurczy-bez żadnych oznak
      zbliżającego się porodu.
    • anettchen2306 Re: zawiedziona 04.12.09, 08:39
      Ja bym jednak bardziej nastawiala sie na termin wg ostatniej
      miesiaczki. Waga dziecka jest okreslana czesto nieprecyzyjnie,
      zdarzaja sie wahniecia o 0,5 do nawet 1 kg! Urodzilam dwoje dzieci
      (kazde z nich powyzej 4000 g) i za kazdym razem bylo to blizej
      terminu wg ostatniej miesiaczki niz usg. Przy corce termin z usg
      mialam 3 tygodnie wczesniej. Urodzilam 5 dni przed terminem z
      ostatniej miesiaczki. Wiem, ze mozna czuc sie rozczarowanym, bo to
      wyczekiwanie jest naprawde stresujace. Pamietam, jak do mnie
      wydzwaniali znajomi i rodzina i slaszac moj glos w sluchawce: "A ty
      jeszcze nie na porodowce?"... Nie masz najmniejszach powodow do
      obaw. Stresowac mozna sie zaczac, gdy bedzie sie pare dni po
      terminie, czyli u ciebie w okolicach Nowego Roku smile
      • sueellen Re: zawiedziona 04.12.09, 14:57
        W UK w ogole nie okreslaja wagi. Wczoraj mialam ostatnie USG i dowiedzialam sie,
        ze wymiary w normie. Mierzyli obwod glowki, brzuszek i chyba kosc udowa, ale tak
        malo bylo widac, ze nawet nie wiem. Nie podaja ani wagi ani wzrostu dziecka,
        jedyne co mam to wykresy na ktorych zaznacza sie wymiary poszczegolnych czesci
        ciala.
        • ola Re: zawiedziona 04.12.09, 15:16
          ja urodziłam 14 dni po terminie OM, kilka dni przed terminem USG
          (różnica między OM a USG wynosiła prawie 3 tygodnie).
          Byłam juz na patologii ciazy w szpitalu, następnego dnia mieli mi
          podłaczyć oxy, ale w nocy zaczęły się skurcze.

          Nie maiłam żadnych oznak zblizającego się porodu - żadnych czopów,
          skurczy, biegunek, nie odeszły mi wody.
          Miałam skurcze co 6 minut, a jeszcze żadnego rozwarcia.
          Dziecko urodziło się o kilogram większe, niż wynikało z ostatniego
          UGd

          Tu nie ma co być zawiedzionym. Porodu nie da się zaplanować ani
          wyliczyć. To totalny spontan. Będzie co ma być.
          Mogę Ci zagwarantować tylko jedno - do wakacji w ciaży chodzić nie
          będziesz.
          • mloda.dwa Re: zawiedziona 04.12.09, 17:26
            aj ta anglia...
            tu do konca niczego nie mozna byc pewnym, termin z miesiaczki juz
            dla nich nie istnieje, w dodatku tu robia tylko dwa usg jedna w 8
            tyg a drugie ok 20 tyg, u mnie bylo troche przecholowane bo za pozno
            umowili mnie na pierwsza wizyte i przegapilam pierwsze usg wiec
            zrobili mi jedno w 17 tyg, kobieta zmierzyla malucha i wyszlo ze
            cały ma ok 19 cm, wiec ze jestem niby w 19tyg i 3 dni, jednak lekarz
            w polsce powiedzial mi ze termin miesiaczkowy jest wazniejszy bo
            kazde dziecko rodzi sie inne. narobili mi nadzieji ze bede go miala
            wczesniej. a tu nic, za dwa tygodnie mam sie stawic na
            wywolanie...zero badan i jak tu sie nie denerwowac....sad
            • gato.domestico Re: zawiedziona 05.12.09, 14:03
              przeciez mozna zrobic usg prywatnie...fakt kosztuje ale jak ktos ma
              watpliwosci to chyba warto.
              W pl na NFZ tez masz chyba 3 usg w ciagu ciazy.
        • spragnienie Re: zawiedziona 04.12.09, 22:04
          mialam 3 usg w UK, podczas dwoch pierwszych okreslano wage... jestem juz przy
          mecie, ostatni scan mialam we wtorek, nie okreslono wagi malca... glowka za nisko...
          Nie mierzy Cie polozna?!? To ponoc bardziej wiarygodne od usg...
          • mloda.dwa Re: zawiedziona 05.12.09, 13:18
            mierzy za kazdym razem i mowi ze wszystko jest oki, tetno tez w
            normie, ale nic sie nie dzieje...
            • sueellen Re: zawiedziona 05.12.09, 14:47
              MIerzy, mierzy brzuch takim zwyklym centymetrem krawieckiem. W Polsce tez tak
              robia? Ostatnio podala 34cm. Ale nie wiem co 34cm - dlugosc macicy? Niewiele mi
              to mowi.
            • sueellen Re: zawiedziona 05.12.09, 14:52
              O przepraszam! Spojrzalam jeszzce raz - faktycznie jest waga! 2,5 kg. Male to
              dziecko...?
            • boo-boo Re: zawiedziona 07.12.09, 12:21
              No to czego ty oczekujesz-że ci termin porodu określą z dokładnością co do pory
              dnia?
    • mamik2no Re: zawiedziona 06.12.09, 22:14
      ja miałam podobnie w 1 ciąży. termin miesiącznowy na 3.11 termin z
      USG na 19.10. A urodziłam 2 tygodnie po terminie miesiączkowym więc
      ja bym się nie martwiła. teraz mam też dużego Malucha i wg. USG już
      powinnam była urodzić, a do terminu z om mam jeszcze 10 dni i
      cierpliwe czekam.
Pełna wersja