mloda.dwa
03.12.09, 23:18
chcialam opisac moje odczucia i prosic o rade...
termin miesiaczkowy mam na 22 grudnia, a z usg na 7. polozna
stwierdzila ze ten z usg jest bardziej prawdopodobny bo dziecko jest
bardzo duze, wiec przyjeli ze urodze ok 7 grudnia.mały siedzi głowka
do doły jakies 3 miesiace, brzuch mam opuszczony od miesiaca. czuje
jak naciska na pecherz i pochwe, czasem przejdzie mi jakis promien
tam w dole jak sie wierci. cały czas sie rusza intensywnie. polozna
byla przekonan ze urodze pod koniec listopada bo głowka jest juz w
miednicy.dlatego ze rodze w uk nie mam mozliwosci zbadania sie
ginekologicznie, dlatego nie wiem jaki jest stan szyjki. w nocy nie
moge spac, przewracam sie z boku na bok, dretwieje mi cale cialo.
nogi mam strasznie spuchniete od miesiaca i opuchlizna w ogole nie
schodzi. w nocy brzuch mam bardzo twardy i boli mnie podbrzusze
jednak nie sa to skurcze. czopu zadnego nie widac, tylko uplawy.
siedze ciagle w domu, bo nie dam rady nic robic, a jakbym gdzies
wyszla to raczej bym nie doszla do domu spowrotem. nawet nie dam
rady pozmywac bo strasznie bola mnie placy...nie wiem co mam juz o
tym myslec...sporo czytam i odczuwam to samo co kobiety rodzace 7
grudnia. ale narazie nic nie wskazuje na porod. czy powinnam sie
martwic??