misiabela72
30.01.04, 19:27
Wiem,że na tym forum dziewczyny mają poważniejsze problemy,ale nie mogę już
sobie dać rady.W ub. roku miałam dwa poronienia-w maju i w listopadzie.
Zwłaszcza to drugie bardzo przeżyłam, bo to był już 9 tydz,a ja tak bardzo
chciałam mieć dziecko. Nikt z rodziny o tym nie wie, bo nie chcieliśmy
zapeszać. Lekarze to bagatelizują,niby nie ma przeciwskazań,ale nie chcą mi
robić żadnych badań dodatkowych.Bo niby tylko się będę denerwować.Wynik
badania histopatologicznego był wg.lekarza dobry-powiedział mi,że nie było
stanu zapalnego-a ja w domu w słowniku łacińskim sprawdziłam,że jednak był
stan zapalny.
Rodzina i znajomi śmieją się i żartują,że "nie chcę" mieć dzieci,że
najwyższa pora.Co chwila kolejna koleżanka lub kuzynka zachodzi w ciążę.
A mi jest tak przykro.Nie mam się komu wyżalić.Do tej pory się jakoś
trzymałam,ale teraz spadła na nas jeszcze ciężka choroba mamy i już nie mam
na nic siły.Do tego lekarz mi powiedział,że mam jeszcze 6 miesięcy zwlekać z
ciążą.A jak znowu będzie coś nie tak?????