Chcę się pożalić -- przepraszam

30.01.04, 19:27
Wiem,że na tym forum dziewczyny mają poważniejsze problemy,ale nie mogę już
sobie dać rady.W ub. roku miałam dwa poronienia-w maju i w listopadzie.
Zwłaszcza to drugie bardzo przeżyłam, bo to był już 9 tydz,a ja tak bardzo
chciałam mieć dziecko. Nikt z rodziny o tym nie wie, bo nie chcieliśmy
zapeszać. Lekarze to bagatelizują,niby nie ma przeciwskazań,ale nie chcą mi
robić żadnych badań dodatkowych.Bo niby tylko się będę denerwować.Wynik
badania histopatologicznego był wg.lekarza dobry-powiedział mi,że nie było
stanu zapalnego-a ja w domu w słowniku łacińskim sprawdziłam,że jednak był
stan zapalny.
Rodzina i znajomi śmieją się i żartują,że "nie chcę" mieć dzieci,że
najwyższa pora.Co chwila kolejna koleżanka lub kuzynka zachodzi w ciążę.
A mi jest tak przykro.Nie mam się komu wyżalić.Do tej pory się jakoś
trzymałam,ale teraz spadła na nas jeszcze ciężka choroba mamy i już nie mam
na nic siły.Do tego lekarz mi powiedział,że mam jeszcze 6 miesięcy zwlekać z
ciążą.A jak znowu będzie coś nie tak?????
    • alfa36 Re: Chcę się pożalić -- przepraszam 30.01.04, 20:12
      Witaj
      Dobrze, że piszesz. Ja tez mam za sobą poroninienie. W grudniu. Nie wiem, co
      mam robić. Lekarze nic sobie z pierwszego nie robią. Mój ewentualnie kazal
      zrobic tokso i cytomelagię. Na rożyczkę i zołtaczkę jestem zaszczepiona. I
      koniec. W zeszlym roku robilam tokso, ale dla swietego spokoju powtórzę. Folik
      brałam kilka miesiecy przed ciażą i chyba zacznę znowu brac tak dla siebie. Na
      forum tyle sie naczytalam, że chyba już na wlasną rękę zrobię hormony, tyle ze
      jeszcze nie wiem kiedy które sie robi. Mialam już normalna miesiączkę po
      lyżeczkowaniu, a 11 dni po niej dostalam nastepną (a w dodatku nie wiem czy to
      jest na pewno okres bo jakis dziwnie mało obfity). Boje sie, że coś sie w moim
      organizmie poprzestawialo. Stąd poważnie mysle o hormonach. Poza tym boję sie,
      że bede brala jakies leki z progesteronem na podtrzymanie (tak powiedzial
      lekarz)i po nich sie roztyję. Jesli chodzi o rodzinę i znajomych , to u nas też
      nikt nie wiedzial. Na szczęście sie nie dopytują.Byłam ostatnio u koleżanki ,
      ktora kilka lat temu przeżyla dwa poronienia (teraz ma dwie śliczne corki 6
      letnią i kilkumiesięczną). Nawet jej nie powiedzialam, a poszlam pogadac
      właśnie o tym. Ona mi opowiadała, jak to było, a ja udawalam, że pytam się ot
      tak, żeby wiedzieć, jak tego uniknąć. Tak mnie zablokowało, że naprawde nie
      mogłam powiedzieć. Mam naprawdę mnóstwo obaw. Bardzo szybko doszłam do siebie,
      co wcale nie znaczy, ze o tym nie myslę. Przeciwnie, cały czas wertuję gazety i
      forum. Tylko pozornie wszystko wrociło do normy. Pozdrawiam . Trzymaj sie
      cieplo. Spróbuj sie wygadać to naprawde pomaga. asia
    • vanik Re: Chcę się pożalić -- przepraszam 30.01.04, 20:57
      Nie przepraszaj ! I uszy do góry ! Znajdź dobrego lekarza i poproś o wszystkie
      badania . Nie mogę sobie wyobrazić co czujesz..ale wiem jak to jest z tymi
      idiotycznymi gadkami w stylu : no kiedy nareszcie się postaracie , albo
      dlaczego nie chcecie ? Nie wiem skąd w ludziach się bierze taka
      głupota..przeciez nigdy nie wiadomo dlaczego ktoś tych dzieci nie ma ...ja mam
      zawsze ochote takich kretynów walnąć w łeb,zeby chociaż raz pomyśleli .
      A co do twoich poronień..czy drugi raz nie zszałas w ciąże za szybko ? Moja
      koleżanka też poroniła w 3 mies.nikt nie potrafił podać przyczyny... lekarz
      kazał jej odczekać MINIMUM pół roku z następną ciążą . Bardzo się bała , ale po
      roku zaszła drugi raz i...dzisiaj urodziła chłopaczka. Wszystko jest ok.
      Daj sobie rok spokoju, porób badania , idź do lekarza..ale nie myśl ciągle o
      tym. Zwłaszcza że masz dodatkowy stres z mamą , może to nie jest dobry czas .
      Bardzo życzę Ci , żeby się wszystko odkręciło na dobre..ale musisz wierzyć !!
      Pozdrawiam serdecznie , razem z 33 tyg.bobasem w brzuchu
      • madeyowa Re: Chcę się pożalić -- przepraszam 30.01.04, 21:49
        Bardzo smutne to co piszesz. Musisz wierzyć, że następnym razem się uda! Nie
        załamuj się! Pozdrawiam!
    • rozmarynka5 Re: Chcę się pożalić -- przepraszam 31.01.04, 14:13
      Hej, glowa do gory bedzie dobrze.
      Jestesmy chyba w tym samym wieku (rocznik 72 ?). Ja wlasnie oczekuje na
      poczatku kwietnia synka ale przed ta ciaza tez swoje przeszlam. Jeszcze jako
      nastolatka leczylam sie u endoktrynologa - zaburzenia hormonalne, grozba
      bezplodnosci, hiperprolaktynemia itp. Przez ponad 10 lat bylam na lekach i w
      koncu z mezem i lekarzami stwierdzilismy ze nawyzszy czas na dzidzie
      (tymbardziej ze rodzina i przyszli dziadkowie zaczeli poganiac i dopominac sie
      o wnuki, brr nie chcialo mi sie wszystkim tlumaczyc ze to nie bardzo od nas
      zalezy...). Prawie 3 lata temu i to przy pierwszej probie zaszlam w ciaze -
      radosc ogromna chociaz nie mowilismy nikomu bo az sie balismy zapeszyc. Wydalo
      sie dopiero kiedy wyladowalam w stanie ciezkim na ginekologii i odrazu zostalam
      zoperowana. Okazalo sie ze byla to ciaza poza maciczna ktora na dodatek pekla w
      jajowodzie i spowodowala krwotok - szok..... Tak bardzo chcialam miec dzidzie
      ze uparlam sie ze znow zajde w ciaze i to jak najszybciej (lekarze byli temu
      przeciwni). Po 3 m-cach znow bylam w ciazy tym razem prawidlowej ale poronilam
      w 3 miesiacu. Kolejne zalamanie, lzy, tym razem nikt nie wiedzial ze bylam w
      ciazy wiec ta tragedie musielismy przezyc z mezem sami. Po tych przezyciach
      cykl tak mi sie rozlegulowal ze zajscie w ciaze nie bylo nawet mozliwe az do
      lipca zeszlego roku i w koncu udalo sie chociaz ta ciaza przez lekarzy jest
      traktowana jako zagozona a ja chucham i dmucham na siebie. Wiec jak widzisz
      wsystko jest mozliwe. Mysle ze powinnas troche dac organizmowi dojsc do siebie,
      zrob badania hormonalne, idz do jakiegos dobrego endoktrynologa, byc moze
      bedziesz musiala pobrac jakies leki (i nie martw sie, po wiekszosci z nich nie
      tyje sie), Twoja sytuacja rodzinna moze sie poprawi i wtedy sprobuj znowu.
      Pozdrawiam,
      R.
    • mery73 Re: Chcę się pożalić -- przepraszam 31.01.04, 15:05
      Bardzo Ci współczuję i mogę sobie wyobrażić Twój ból, bo tak jak moje
      poprzedniczki mam za sobą nieudaną ciążę. I gadanie jednej z babć, że to już
      najwyższa pora, by została prababcią. A ja tyle, co wyszłam ze szpitala. Nie
      mogłam słuchać o tym, jak koleżanki zachodziły w ciążę, a nagle jakby wiele z
      nich się dosłownie "pozarażała" od siebie. Ale szczęśliwie udało mi się -
      jestem znowu w ciąży i to już bliżej końca, bo w 30 tyg. Znajomy ginekolog,
      który prowadzi teraz moją ciążę, powiedział po tym niepowodzeniu, że należy
      odczekać z kolejną ciążą najlepiej 3 regularne cykle (po poronieniu trochę
      potrwało, zanim wszystko u mnie wróciło do normy), niekoniecziie pół roku, i
      najlepiej zachodzić w ciążę latem. U mnie się to potwierdziło - poroniłam na
      początku lutego 2003, próbowaliśmy znowu od maja, udało się w lipcu. Moja
      siostra była w identycznej sytuacji. Pierwszy raz poroniła. A druga ciąża była
      pod wielkim znakiem zapytania. Całą ciążę krwawiła i musiała leżeć - jej
      córeczka ma dziś 1,5 roku.
      Zobaczysz, Tobie też się uda. Będziesz szczęśliwą mamą i będziesz się dzieliła
      z nami wrażeniami.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja