Rozwarcie w 34 tygodniu !!!

31.01.04, 09:49
Wczoraj na wizycie u gina dowiedzialam sie, ze moja szyjka sie "rozlazi" - w
ciagu 10 dni z 2,2 cm skrocila sie do paru milimetrow, ujscie zewnetrzne
jest zamkniete ale od wewnatrz jest juz piekne V.
Powiedzcie Dziewczyny, jak zrobi mi sie rozwarcie (sadzac po tempie
zanikania szyjki to calkiem mozliwe) to co wtedy? Mam szanse dolezec do 38
tygodnia?
A jak wody odejda to czy bede musiala rodzic czy tez mozna jeszcze czekac?
Slyszalam cos o uzupelnianiu wod solami fizjologicznymi.
Wiem, ze dziecko w 35 tygodniu (34 tyg. i 2 dni) ma juz duze szanse na
przezycie ale wczesniaczek to jednak wczesniaczek. Chcialabym wytrwac
jeszcze te 3 tygodnie.
Pocieszcie prosze.
Aa, lekarz nic nie wspominal o zakladaniu np. krazka a ja zapomnialam
zapytac z tego wszystkiego. Czy w 34 tygodniu zaklada sie jeszcze krazki dla
podtrzymania?
    • agao_z Re: Rozwarcie w 34 tygodniu !!! 31.01.04, 11:10
      Gosiu!
      Tylko spokoj moze cie uratowac. Lez sobie spokojnie na kanapce, wstawaj tylko do
      lazienki.
      Szyjka kilkumilimetrowa to jeszcze ni tragedia.
      Ja bez szyjki, a pozniej z rozwarciem 1, 2, 3 cm chodzilam 8 tygodni. Urodzilam
      37+5.
      Takze glowa do gory.
      A o uzupelnianiu wod w tak poznej ciazy smile nie slyszalam. Wtedy to juz raczej
      jest tylko jedna mozliwosc.

      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • rozmarynka5 Re: Rozwarcie w 34 tygodniu !!! 31.01.04, 13:47
      Gosiu, glowa do gory wszystko będzie dobrze. Na zakladanie krazka jest juz
      chyba za pozno, musisz jak najwiecej lezec. 35 tydzien to wczesniak ale mi sie
      szyjka skraca od 23 tyg.(lekarz uparl sie aby nie zakladac krazka - ryzyko
      infekcji wiec pozostalo mi lezenie i jak na razie moj stan sie nie pogarsza)i
      gin. powiedzial mi ze jak dotrwam do 35 tyg. to bedzie super i nawet jezeli
      porod bedzie w 35 tyg. to ryzyko dla maluszka bedzie juz znikome. Oczywiscie
      kazdy dzien w brzuszku mamy to dla niego jak najlepiej i trzeba wszystko zrobic
      aby porod nastapil jak najpozniej ale zamartwianie nic tu nie pomoze a wrecz
      przeciwnie moze pogorszyc sytuacje (stresy rowniez wplywaja na skracanie sie
      szyjki). Wiem z innego watku ze masz cudownego synka wiec mam nadzieje ze ktos
      Ci moze pomoc w opiece nad nim a Ty lez i mysl pozytywnie.
      Pozdrawiam serdecznie,
      R.
      • gochagocha Re: Rozwarcie w 34 tygodniu !!! 31.01.04, 14:30
        Dziekuje Dziewczyny za cieple slowa.
        Najdziwniejsze jest to, ze pytalam lekarza 2 razy: Czy mam lezec Panie
        Doktorze bo jezeli kaze mi pan lezec to bede lezec. No i co uslyszalam ?
        (dodam tylko, ze moj lekarz to ceniony specjalista w zakresie prowadzenia ciaz
        patologicznych)
        NIE MA PANI LEZEC ! MA SIE PANI OSZCZEDZAC ! Nie wychodzic z domu, nie
        schylac sie, nie dzwigac, nie sprzatac ale nie musze lezec plackiem. Polegiwac
        owszem.
        No i co Wy na to? Dal mi tez magne B6 (3x1) bo mu sie twardnienia brzucha nie
        podobaly. I to wszystko.
        No wiec oszczedzam sie maksymalnie, prawie wszystko robi maz. Synek jest ze
        mna ale od poniedzialku pojdzie do przedszkola wiec przez te pare godzin bede
        miala czas na lezenie ... kochane dziecko, jest taki grzeczny, jakby wyczuwal,
        ze cos nie tak ...
        • rozmarynka5 Re: Rozwarcie w 34 tygodniu !!! 31.01.04, 14:35
          Czyli nie jest zle ! Gdyby istnialo zagrozonie przedwczesnym porodem to na
          pewno kazal by Ci lezec plackiem lub tez skierowal by Cie do szpitala.
          trzymaj sie cieplo,
          R.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja