Dodaj do ulubionych

Łożysko przodujące, pyt do Pani Doktor

01.01.10, 12:37
Witajcie!
Nie wiem czy piszę w odpowiednim miejscu, ale pisze smile
Zaczęło się od tego że planowaliśmy z mężem dzidziusia, był sierpień, brak
okresu od ponad tyg, więc poszłam do lekarza. Pani doktor zbadała mnie,
stwierdziła tak: to bardzo wczesna ciąża, usg nie będziemy robić bo i tak nic
nie zobaczymy, szyjka jest zamknięta itp. Poszłam zadowolona do domu,
powiedziałam mężowi, było super. I tak tydzień czasu żyłam w świadomości że w
moim brzuszku rośnie mała fasolka. Była sobota, wróciliśmy ze spacerku,
poszłam do WC, a tu nagle kropla krwi na wkładce, przestraszyłam się,
zadzwoniłam szybko do Pani doktor, ale ona była na urlopie i kazała mi iść do
szpitala. Poszłam. Lekarz który miał akurat dyżur powiedział że to jeszcze za
wczesna ciąża i kazał iść do domu, powiedziałam mu parę niemiłych słów i
poszłam. Pojechałam natychmiast do innego lekarza, zbadał mnie zrobił usg i
stwierdził że ja wcale w ciąży nie byłam, tylko po prostu ze stresu i
zmęczenia (remont) przesunął się okres.Pojechaliśmy do domu.
Wrzesień. Znów brak okresu. Poszłam do lekarza, robimy usg a tu nagle torbiel
na lewym jajniku, test ciążowy wyszedł mi pozytywnie, lekarz przestraszony,
dał skierowanie do szpitala podejrzewając ciążę pozamaciczną. Smutna,
zapłakana pojechałam do szpitala, zrobiona mi próbę ciążową z moczu która
również wyszła pozytywnie, usg na którym było widać endometrium o grubości
1,45 cm. Lekarz zadecydował, łyżeczkowanie, ponieważ wtedy byłam w ciąży ale
wszystko się nie wyczyściło jak trzeba. Zgodziłam się na zabieg. Po zabiegu
wszystko było dobrze, żadnych bóli, krwawień. Po 3 tyg poszłam po wynik
badania histopatologicznego. Ale wcześniej przy umawianiu się na wizytę Pani
doktor kazała mi zrobić test ciążowy, nie wiem czemu. Zrobiłam. i wyszedł
pozytywnie. Byłam zaskoczona i zdziwiona, bo przecież nie współżyłam z mężem,
a tu dwie kreski. poszłam do Pani doktor, usg, 7 tydzień ciąży. Zrobiłam duże
oczy, doktorka jeszcze większe. Nie wydawało mi się to możliwe. Pojechałam do
drugiego lekarza żeby potwierdzić ciążę. Był już 9 tydz. Pojechałam do
następnego i następnego bo nie wierzyłam. W końcu trafiłam do takiego, który
mój przypadek potraktował wyjątkowo. W poniedziałek idę na wizytę, ostatnio
wyszło że mam łożysko brzeźnie przodujące, jestem teraz w 18 tyg ciąży, z
dzieciaczkiem wszystko ok, tylko boję się ponieważ Pan doktor powiedział że
mogę mieć wrośnięte łożysko, lub jakąś wadę macicy. Ma mnie skierować na
badania do Warszawy.
Może jest na forum jakaś osoba która miała podobne przeżycia??
pozdrawiam serdecznie kiss
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka