Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce.

04.01.10, 16:53
Mam około 2 miesięcy do porodu i powoli myślę o tym jak to będzie.
Moja mama panikuje, że w tym wieku (43) i pierwszy raz nie dam rady urodzić dziecka. Sama tez mam sporo obaw, bo jestem w fatalnej kondycji fizycznej. Na wszelki wypadek reguluję już wszystkie swoje doczesne sprawy. Priorytetem jest dla mnie oczywiście zdrowie dziecka.
Nie mam zbyt dużych możliwości jeśli chodzi o wybranie sobie szpitala, czy załatwienia czegoś przez lekarza.

Może sa tu mamy, które pierwszy raz rodziły po 40tce i podzieliły sie ze mną swoimi spostrzeżeniami.









    • marzenie78 Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 04.01.10, 17:27
      Aniuwink

      a dlaczego nie myslisz o cc?Myślę ze to najlepsze rozwiazanie jesli chodzi o
      Twój wiek( przepraszam nie chciałam Cie urazić) i jak sama piszesz kiepską
      kondycję fizyczną.Myśle ze wiek jest tu wskazaniem do cc i ja bym na Twoim
      miejscu z tego skorzystała!Myśle ze jest ono bezpieczniejsze dla dziecka.Ja
      rodzilam naturalnie -mialam 25 wiec bylam mlodziutka a i tak wystapiły
      komplikacje.teraz staram sie o dziecko, i wiem na 1000% ze bede miec cc.Nie
      jestem kobieta jaka jest stworzona do porosu naturalnego.Po porodzie sam lekarz
      mi powiedzial ze nastepny porod to cc.

      nie nap[isalam tego aby Cie wystraszyc czy cos w tym stylu- napisalam tylko to
      ,co ja mysle o tym.ja nie bede nigdy wiecej ryzykowac zdrowia mojego
      dziecka.Niestety , ja przy moim porodzie naturalnym narazilam moja kruszynkę na
      powiklania..

      skonczyło sie dobrze-ale mogło byc roznie.ja biorac pod uwage wiek i ogolny stan
      fizyczny postawiłabym na cc.

      pozdrawiamwink
      • ania_aaa0 Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 04.01.10, 18:11
        Wiek nie jest niestety wskazaniem do cc. Teraz w szpitalach w ogóle nie chcą robić cesarskich cięć lub zwlekają z nimi do ostatniej chwili.
        W ciąży czułam się znakomicie do 4 miesiąca gdy dostałam krwotoku. Szpital a później przymusowe leżenie prze 2 miesiące.
        Ogólnie mam sporą tolerancje na ból, jednak obawiam się komplikacji spotęgowanych moim wiekiem.





        • miacasa Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 04.01.10, 18:50
          Teraz w szpitalach w ogóle nie chcą ro
          > bić cesarskich cięć lub zwlekają z nimi do ostatniej chwili.

          Anno, nie nakręcaj samej siebie powtarzaniem takich pogłosek. W styczniu mają
          nowe limity, tną jak trzeba i nie zwlekają smile
          Urodzić dasz radę, a czy to będzie sn czy cc to już sprawa drugorzędna. Weź ze
          sobą do porodu dokumentację odnośnie powikłań w ciąży i rozmawiaj z lekarzem jak
          przyjdzie co do czego. Powiedz o swoich obawach, jeśli podejmiesz próbę porodu
          sn to będziesz przecież pod opieką lekarzy i położnych i gdyby coś wskazywało na
          to, że sn nie dla Ciebie to Cię potną, bez obaw. Już niedługo popatrzysz na
          swoje dziecko, będzie dobrze i nie pozwól mamie się straszyć.
          • red-truskawa Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 04.01.10, 20:19
            Ania nie denerwuj sie "na zapas". Wcale nie do konca jest tak, ze bedzie gorzej
            bo masz tyle lat ile masz, to nie jest reguła. Ja swoje pierwsze dziecko
            urodziłam w wieku 36 lat, tez miało byc ciezko bo w takim wieku, próbowano mnie
            namówic na CC ale chciałam spróbowac sn i udało sie. Niejedna 20-stka nie miała
            takiego porodu jak ja- 2 h od pierwszych skurczy do urodzenia małego, naciecie
            na 2 szwy, zadnego znieczulenia, dolarganu itp. W szpitalu na sali miałam 2
            dziewczyny- jedna 10 a druga 14 lat- młodsze ode mnie, urodziły dzien wczesniej
            niz ja, dłuzsze porody; ja nastepnego dnia po porodzie kucałam i siegałam
            długopis spod łózka tej mlodszej, bo ona nie była w stanie. Na prawde- nie ma
            reguły.
            • ania_aaa0 Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 04.01.10, 20:36
              Tylko ja mam jakiegos pecha życiowego. Nic w życiu nie przyszło mi łatwo, a na swojej drodze nie spotkałam ludzi dobrej woli. Urodziłam się z wadą rozwojową, ale zostałam z nią sama i sam z nią walczyłam jako dziecko i jako osoba dorosła. Mój mały według lekarzy nie odziedziczył wady. Było by ja widać już na USG połówkowym.
          • ania_aaa0 Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 04.01.10, 20:20
            Chciałabym aby tak było jak piszesz.
            Spędziłam trochę czasu już w szpitalu i miałam przedsmak tego co mnie czeka.
            Siedziałam 2 godziny na korytarzu szpitalnym krwawiąc nim ktoś mnie zbadał. Zaczepiłam lekarza, mówiąc mu, że krwawię to bardzo grzecznie mi kazał czekać. Gdy było wiadomo, że nie poroniłam trzeba było sprawdzić, czy ciąża jest żywa. Następne godziny czekania na USG. Jedynie jakiś młody lekarz bez specjalizacji wykazał jakieś zaangażowanie. Nawet tak banalnej informacji nie otrzymałam jak to, że tabletkę (luteinę), którą dostaję powinnam brać pod język. Łykałam ją podobnie jak no spę. Dopiero w domu w necie przeczytałam, że trzeba ją brać pod język, bo położne mnie o tym nie poinformowały.





            • miacasa Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 05.01.10, 09:36
              Nawet tak banalnej informacji nie otrzymałam jak to,
              > że tabletkę (luteinę), którą dostaję powinnam brać pod język. Łykałam ją podob
              > nie jak no spę.

              dobre, to znaczy, że jest nas więcej bo ja do tej pory się z tego śmieję - też
              łykałam, a jakże smile (a moja córeczka niedługo skończy 5 lat)
              Anno, taki trochę fatalista z Ciebie, popatrz na życie trochę z innej strony:
              udało się utrzymać ciążę mimo krwotoku, wadę rozwojową przewalczyłaś, maluszek
              jest zdrowy i nie odziedziczył jej po Tobie a niedługo będziecie się tulić.
              Jesteś silną kobietą i nie pozwól by ktoś twierdził inaczej (nawet Ty sama). A o
              swoje prawa w szpitalu można walczyć nieustępliwą ale kulturalną postawą,
              traktuj siebie poważnie i takiego traktowania wymagaj od personelu.
    • minerwamcg Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 04.01.10, 21:04
      Do licha, jak rodziłam małą (też pierwsze) miałam 42 lata i BYŁO to
      wskazanie do cc. Nawet w książeczce zdrowia dziecka mam
      napisane "poród przez cc, wskazania: starsza pierwiastka"
      (jakkolwiek obleśnie by to brzmiało). Poszukaj dobrego lekarza, nie
      obawiaj się powiedzieć, czego się boisz, cc też jest dla ludzi.
      • red-truskawa Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 04.01.10, 22:06
        Pewnie, ze wiek moze byc wskazaniem do CC. Ja rodziłam normalnie bo sama tego
        chciałam. Najlepiej poszukac lekarza ze szpitala w którym bedziesz rodzic, a
        jezeli nie lekarza to połozna- one tez potrafią to "zalatwic".
        • meg303 Re: Do mam, które pierwszy raz rodziły po 40tce. 05.01.10, 10:51
          Aniu więcej zaufania do siebie i ludzi. Nie wmawiaj sobie, ze musi byc zle, bo
          masz pecha. Nasze nastawienie psychiczne, chociaż to wydaje się dziwne, ma wpływ
          na to co nas spotyka.
          Sama jestem w 17 tygodniu, mam 40 lat. Jest to moja druga ciąża ( mam
          siedemnastoletnią corkę), ale rok temu przeszlam częściową amputację szyjki
          macicy. to tez podobno utrudnia poród sn. Wierzę jednak,ze będzie dobrze.
          A lekarka, ktora prowadzi moją ciąże sama urodziła pierwsze dziecko w wieku 42
          lat, byl to porod sn.
          Trzymaj sie, będzie dobrzesmile
Pełna wersja