mięśnie Kegla- kto ćwiczy?

05.01.10, 11:36
witam, jestem w 19t2d ciąży.
Zastanawiam się czy ćwiczyć te mięśnie, jak i kiedy? jak długo?
Poza tym, znalazłam takie coś
link i nie wiem czy to nie
wyrzucanie pieniędzy w błoto?
    • makika7_0 Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 05.01.10, 11:54
      nie zaszkodzi ćwiczyć, tym bardziej, że możesz to robić zawsze i wszędzie,a już
      podczas stosunku to najbardziej - ku uciesze partnera smile co to elpino czy jak to
      się nazywa - dla mnie to zbyt duży wydatek na coś, czego potem nie mogę
      odsprzedać...
      • monnap Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 10.01.10, 20:36
        Ja cwiczylam - porod bez naciecia i pekniecia. Cwiczyc mozesz, tyle ze
        jest na to za wczesnie - podobno nie jest to wskazane do 34 tygodnia.
        Powoduje przedwczesne skurcze macicy, tak jak stymulowanie sutkow, wiec
        badz z tym ostrozna.
    • kawo-szka Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 05.01.10, 12:02
      lapwing123 napisała:

      > witam, jestem w 19t2d ciąży.
      > Zastanawiam się czy ćwiczyć te mięśnie, jak i kiedy? jak długo?

      Ćwiczyć WARTO! Nie tylko lepiej urodzisz, to jeszcze szybciej dojdziesz do
      pełnej sprawności, nie tylko seksualnej wink

      > Poza tym, znalazłam takie coś
      > link i nie wiem czy to nie
      > wyrzucanie pieniędzy w błoto?

      My z mężem kupiliśmy - słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii wśród kobiet, które
      skorzystały z tego urządzenia. Ja zaczynam z Epino od przyszłego tygodnia smile
      Będę też ćwiczyć po porodzie. Fakt - najtańsze to nie jest, a i sprzedać nie
      można nikomu, chyba że nieużywane. Ale cóż - ja tam zaryzykowałam i czuję, że
      wyjdzie mi to tylko na dobre smile))
      • bweiher Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 05.01.10, 12:38
        Ja ćwiczyłam już przed ciążą.A mąż był uradowany big_grin
        W ciąży i po ciąży.Mam je tak wyćwiczone że mogłabym chyba piłkę
        chwycić buhahahah.... big_grin
        Jestem 2 lata po ostatnim porodzie a Kegla ćwiczyłam jeszcze przed
        pierwszym porodem(jakieś 8 lat temu).
        Super sprawa a zwłaszcza jak koleżanka wyżej napisała,partner ma
        radość big_grin
        A na to ustrojstwo to moim zdaniem szkoda kasy.
        • fanfranka Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 05.01.10, 22:38
          Witajcie.
          Już wcześniej wypowiadałam się na temat Epino i mogę zaręczyć, że
          warto ćwiczyć! Mój syn ważył ponad 4 kg. a pomimo to, nie zostałam
          nacięta, ani też nie popękałam. Warto też z Epino ćwiczyć po
          porodzie, bo zapobiega to wysiłkowemu nietrzymaniu moczu i obniżeniu
          narządów rodnych. Sprzęt nie jest najtańszy, ale wystarczy na 2
          ciąże i na pewno będę z niego korzystać raz jeszcze. Polecam , bo
          sama jestem bardzo zadowolona z działania Epino. Uważam, że trzeba
          dbać o ciało, , więc jak najbardziej należy taki wydatek potraktować
          jako inwestycję. Tym bardziej, że można uniknąć wielu komplikacji po
          porodzie, np. nacięcie i wszystko z tym zwiazane- gojenie rany,
          problemy z siedzeniem itp. Ja tego nie musiałam doświadczać, czego i
          Wam życzę. Pozdrawiam przyszłe mamy i zyczę powodzenia.
    • dolly10 Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 07.01.10, 11:36
      Witaj.
      Urodziłam we wrześniu. Mięśnie kegla cwiczyłam mniej więcej od
      połowy ciąży, a mimo to miałam nacięte krocze, bo synuś był duży (59
      cm i 4,250kg). Powiem Ci, że nawet jeśli będziesz cwiczyc a dziecko
      będzie dużo, nie pbejdzie się bez nacięcia. A jeśli dziecko będzie
      ważyło ok 3,5 kg albo troszkę mniej, nawet bez cwiczen można ocalic
      krocze. Wszsytko zalezy od dzidziusia a nie od cwiczen.
      • makika7_0 Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 07.01.10, 13:01
        wyćwiczone mięśnie kegla to raczej szybszy powrót mięśni do stanu sprzed
        ciąży/porodu, a nie uniknięcie nacięcia...
      • monnap Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 10.01.10, 20:40
        Moje dziecko wazylo 4.5 kg, jestem drobnej budowy i nie mialam naciecia -
        lekarka ktora prowadzila porod postawila fotel w pozycji pionowej tak ze
        praktycznie rodzilam kucajac. Nie mialam zadnych urazow okoloporodowych,
        wiec mozna urodzic duze dziecko bez naciecia.
      • fanfranka Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 11.01.10, 21:17
        Mój syn też ważył 4.250 i był duży, a jednak udało się ochronić
        krocze. Można urodzić bez nacięcia duże dziecko!
        Zależy to równiez od uwarunkowań genetycznych, ale też od ćwiczeń i
        współpracy z położną. Ja ćwiczyłam z Epino i myślę, że temu głównie
        zawdzięczam sukces. Doszłam do 9.5cm średicy balonika. Wżne też
        jest odpowienie nastawienie. Ja byłam przekonana, że jestem dobrze
        przygotowana i czułam się pewnie. Warto ćwiczyć! I oczywiście
        ćwiczyć również po porodzie, żeby zapobiec obniżaniu narządów rodnch
        i nietrzymaniu moczu.
    • donono Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 07.01.10, 13:05
      Jestem przekonana, że warto. Całą pierwszą ciążę ćwiczyłam i po
      porodzie nie miałam problemów z mięśniami krocza, szybciutko doszły do
      siebie. Szkoda tylko, że ćwiczenia nie uchroniły mnie od ciecia, bo
      moja córcia miała dużą główkę.
      W drugiej ciąży nie ćwiczę niestety już od dawna - kolejna pociecha
      urządza mi w trakcie ćwiczeń dyskotekę w brzuchu, włącznie z kopami w
      żołądek i waleniem główką w pęcherz, bardzo jest wrażliwa na punkcie
      swojej wygody i spokoju wink Ale po porodzie będę ćwiczyć na pewno.
      • ognista998 Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 08.01.10, 18:30
        ja ćwiczę, zaczełam gdzieś na początku 3 miesiąca, razem z gimnastyką dla kobiet
        w ciąży. też uważam że wartowink
    • barb33 Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 08.01.10, 21:52
      Ja cwiczyłm cała ciąże, prawdziwe bóle porodowe trwały 3h, a sam poród nie całą godzine. Zaznaczam ze to moj pierszy poród. Polecam, cwiczenia mnie pomogły, mam taka nadzieje...
    • lesiomama Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 10.01.10, 12:37
      Ja kupiłam epino. Ćwiczę od 2 tygodni, udało mi się dojść do 7,5-8cm, a
      zaczynałam od 4,5 i wydawało mi się że dalej nie pójdzie.
      Mam nadzieję że uda się dojść do 10cm i uniknąć i nacięcia i pęknięcia. Sam
      poród mnie nie przeraża, ale gojenie się rany już po nim - baaaaardzo.
      Czy ktoś ćwiczy z balonikiem? Podzielcie się wrażeniami.
      • kawo-szka Epino 13.01.10, 19:31
        lesiomama napisała:

        > Ja kupiłam epino.

        Ja także smile

        > Ćwiczę od 2 tygodni, udało mi się dojść do 7,5-8cm, a
        > zaczynałam od 4,5 i wydawało mi się że dalej nie pójdzie.
        > Mam nadzieję że uda się dojść do 10cm i uniknąć i nacięcia i pęknięcia.

        1. nie mylmy tylko dwóch podstawowych pojęć - ćwiczenie mięśni Kegla to nie to samo, co rozciąganie krocza smile Choć oczywiście Epino służy i do jednego i do drugiego smile

        2. moje rozciąganie krocza wygląda póki co tak: 5 dni ćwiczeń - i przeszłam od 4,5 do 6 cm smile Jestem więc dobrej myśli, że uda mi się spokojnie dojść do 10 cm smile

        3. jeśli pytasz o moje wrażenia odnośnie Epino - to są one jak najbardziej pozytywne (efekt będzie mierzalny dopiero podczas porodu, ale wierzę w ten balonik, wiele o nim słyszałam dobrego), poza jedyną wadą - że się sam z siebie wyślizguje i trzeba go w trakcie ćwiczeń podtrzymywać dłonią lub ręcznikiem zrolowanym pomiędzy nogami. Poza tym - to świetna sprawa i jak najbardziej warto chronić swoje krocze smile
        • martusia86easy Re: Epino 02.04.10, 20:13
          kawo-szka napisała:

          > lesiomama napisała:
          >
          > > Ja kupiłam epino.
          >
          > Ja także smile
          >
          > > Ćwiczę od 2 tygodni, udało mi się dojść do 7,5-8cm, a
          > > zaczynałam od 4,5 i wydawało mi się że dalej nie pójdzie.
          > > Mam nadzieję że uda się dojść do 10cm i uniknąć i nacięcia i pęknięcia.
          >
          >
          Ja też sobie kupiłam i już doszłam do 9 cm.
          Dziewczyny naprawdę polecam !! Moja siostra byłą zachwycona i ja też jak na razie mam wrażenie, że będzie dobrze ... Uff dobrze, że Ktoś takie coś wymyślił.
    • irm1nka Radze ćwiczyć!! Swieżo upieczona mama... 10.01.10, 13:20
      Dziewczyny nie bagatelizujcie cwiczen kegla. Zarowno w trakcie ciazy jak i po
      porodzie. Ja sie srednio przykladalam i teraz mam efekty... rozciągnięcie scian
      pochwy, osuwanie się narządów. Dyskomfort wiąze sie ze sporej wielkosci guzem
      lub dwoma - w moim przypadku - w pochwie. Wszystkiemu winne slabe mięśnie dna
      macicy. Z jednej strony ucisk odbytnicy, z drugiej pęcherza moczowego wypycha
      cienką sciane pochwy. W skrajnych przypadkach moze wypasc szyjka macicy lub
      macica. Szkoda, ze o tym sie nie mowi kobietom w ciazy... co sie moze stac po
      porodzie naturalnym, gdy sie nie cwiczy.
      • fanfranka Re: Radze ćwiczyć!! Swieżo upieczona mama... 11.01.10, 21:27
        Możesz wzmocnić mięśnie ćwicząc właśnie z epino (wspominałam o tym
        wczesniej na tym forum). Zajżyj na ich stronę epino.net.pl Ćwiczyłam
        przed i po porodzie i to działa!
    • irytator Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 13.01.10, 20:03
      Tak naprawdę problemy z pęcherzem zaczynają się już w ciąży. U mnie
      w piątym miesiącu zaczęły się kłopoty z kichaniem, po którym
      niestety trzeba było wymieniać zmoczoną lekko wkładkę. A kichałam
      strasznie smile co zdaje się było efektem przekrwienia śluzówki nosa w
      ciąży.
      Zaczęłam wtedy ćwiczyć mięśnie Kegla i po dwóch może trzech
      tygodniach problem znikł mimo, że brzuch zwiększył się od tamtego
      czasu.
      • lesiomama Re: mięśnie Kegla- kto ćwiczy? 19.01.10, 14:01
        Hej dziewczyny,

        Urodziłam tydzień temu po osiągnięciu z balonikiem magicznych 8cm. Niestety
        musiałam być nacięta, bo mały był owinięty pępowiną i jak na sprężynie wracał do
        środka po każdym parciu (a trochę ich było podczas 3,5h skurczy partych).
        Natomiast ciągle wierzę w balonik i myślę że może by się udało gdybym nie miała
        pecha z tą pępowiną.
        Natomiast sama rana przerażała mnie na maxa przed porodem, na szczęście
        rzeczywistość wypada lepiej niż czarne wizje przedporodowe.

        Teraz czekam na zagojenie się żeby znowu poćwiczyć, tym razem Kegla.
        A jak na razie jak zachciewa mi się siusiu, to muszę się dość szybko
        przemieszczać smile Mało komfortowe, ale co zrobić. Przy wypadających narządach i
        tak jest light'cik.
        Trzymam kciuki za wszystkie rodzące w najbliższym czasie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja