usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie?

04.02.04, 12:30
czescsmile
musze sie o to spytac, moze to glupie ale nie daje mi spokoju. wiem ze usg to
nie rentgen ale jest na tyle wnikliwe ze rowniez widac kosci i narzady
wewnetrzne. od lekarza slyszalam ze nie nalezy robic czesciej niz raz na dwa
tygodnie. sama mysle ze to chyba do konca nie moze byc jeszcze sprawdzone.
jestem w 22 tyg i mialam juz 3 razy. czekaja mnie jeszcze co najmniej dwa. a
przeciez oni zawsze tak przeswietlaja te mala glowke. napiszcie prosze jak
czesto robia wam usg. pozdrawiamsmile
panikara
    • walizkaplus1 Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 04.02.04, 12:34
      aha, od lekarza tez slyszalam ze detektor tetna plodu /dziala na ultradzwieki/
      nie jest na tyle obojetny zeby kobiety kupowaly go sobie i sprawdzaly tetno
      dziecka pare razy w ciagu dnia.
    • annastyr Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 04.02.04, 12:41
      Witaj. Jestem w 23 tyg. ciazy, USG mialam juz kilka razy, dokladnie: 5, w tym
      raz dopochwowo (taka byla koniecznosc, krwawilam w 6 tyg., bylo podejrzenie
      poronienia, musialam polezec w szpitalu). Zapewne jeszcze jeden raz bede miala
      robione USG. Wiem, ze to nie jest do konca sprawdzone, ale mysle, ze nie
      zaszkodzilo to Malenstwu (a coz innego mam myslec?!). Staraj sie tym nie
      przejmowac, wszak tyle jest szkodliwych czynnikow wokol nas - konserwanty,
      zanieczyszczone pwietrze, woda w kranie itd.... Trzymaj sie!
      • moss7 Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 04.02.04, 12:50
        Nie stwierdzono jeszcze szkodliwego wplywu usg na dziecko,ale w niektorych
        krajach odchodzi sie od czestego robienia tego badania. Wiem,ze w
        Kanadzie,gdzieniegdzie w Stanach i w Norwegii,gdzie mieszkam jesli nie ma
        zadnych powiklan robi sie tylko raz. Jesli Dzidzia jest zdrowa to nie powinnas
        robic co chwile z ciekawosci,ale jesli jest to konieczne to mysle,ze lekarze
        wiedza co robia. Nie stresuj sie i mysl pozytywnie. Pozdrawiam. Paulina i 18
        tygodniowa Dzidzia w brzuszku
    • rozmarynka5 Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 04.02.04, 12:51
      Witaj,
      mam podobne dylematy, tyle że ja miałam już robione USG 10 razy albo i więcej
      razy (straciłam już rachubę !!!)a jestem w 32 tyg.ciąży. Lekarz uspokaja mnie
      że to nieszkodliwe, ja się jednak trochę martwię. Pociesza mnie jedynie fakt że
      zarówno szwagierka jak i moja psiapsióła miały robione podczas całej ciąży też
      ok. 10-12 razy USG i urodziły ślicznych, zdrowych chłopców (chodziły do różnych
      lekarzy, każdy z nich twierdził że USG jest nieszkodliwe ?). Na wszelki wypadek
      jednak za każdym razem jak mam mieć zrobione kolejne USG bronie się jak mogę,
      czasem się udaje -smile
      pozdrawiam,
      R.
      • risa1 Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 04.02.04, 13:07
        mimo ze niestwierdzono ze moze zle wplywac na dziecko to cos w tym musi byc ze
        we wszystkich gazetach, poradnikach itp pisza ze nie wykonuje sie wiecej jak
        3,4 usg w czasie trwania calej ciazy. no chyba ze cos sie dzieje
        niepokojacego. mialam juz 3 usg a estem dopiero w 15tyg.c. i na pewno bede
        miec jeszcze 2. nie moge sie doczekac kiedy znow zobacze swoja dzidzie. mysle
        ze juz technika medyczna jest tak dalece do przodu posunieta ze nic zlego nie
        moze sie dziac i nie moze zaszkodzic. sa to przeciez nowe, swietne sprzety i
        bezpieczne. kazdy lek. jest dosw. i ma inne zalecenia. pozdr. i zycze
        szczesliwego rozw.
    • jola.wie Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 04.02.04, 13:02
      Mam te same wątpliwości co ty, przed 11 laty mówiło się otwarcie o tym, że to
      nie jest obojetne dla dziecka, ale w miarę upływu czasu, skoro stosuje się usg
      coraz częściej, może okazało się faktycznie, że nie jest jakoś szczególnie
      szkodliwe. Ponieważ nie robi się zapewne badań na płodach czy im to szkodzi czy
      nie, to tak z czystym sumieniem za jakieś 30 lat, albo więcej, jeżeli nie
      pojawią się jakieś dziwne uszkodzenia urodzonych i dorosłych już wtedy ludzi,
      uzna się, że usg było i jest bezpieczne.
      Nie jestem tak do końca przekonana, czy, tak jak ktoś napisał, lekarze wiedzą
      co robią. Lekarze w sytuacjach zagrożenia wybierają tzw. mniejsze zło, mniejsze
      na dany momnent, jak ciąża była zagrożona, to jasne jest, ze trzeba zrobić usg
      żeby sprawdzić, czy dziecko jeszcze żyje. Ale uważam że za często robi się
      dzisiaj usg "na życzenie", bo nie ma nad tym zadnej kontroli, możesz robić
      nawet codziennie i nikt tego nie sprawdza. Wszystko więc zależy od naszego
      zdrowego rozsądku.
      W tej ciąży miałam usg robione już 3 czy 4 razy i nie mam jakichś
      nieprzyjemnych odczuć, ale moich dwoje poprzednich dzieci strasznie się rzucało
      pod glowicą, niekoniecznie z radości jak sądzę, a ja natychmiast dostawałam
      skurczu macicy, tego, wiecie, stawiania się, którego nie lubię. To kazało mi
      powziąć podejrzenie, że jednak coś temu dziecku w tym usg nie odpowiada.
      Tymczasem w przyszłym tygodniu czeka mnie kolejne usg, żeby "nowa" pani doktor
      miała pogląd na sytuację. I tak każdy chce mieć pogląd, zwariować można.
      Przyjęto, że w prawidlowej ciąży usg robi się najwyżej 3 razy. A ty piszesz, że
      lekarz powiedział, że nie częściej niż raz na dwa tygodnie.

      Też chcialabym wiedzić, jak to naprawdę z tym usg jest. Rzetelnie.
      I wolę dmuchac na zimne, niż teraz na siłę usypiać swoją czujność.
      Pozdrawiam
    • anolia Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 05.02.04, 09:29
      Ja miałam dwa dopochwowe USG. Pierwsze żeby stwiedzić ciąze drugie zeby
      stweirdzić czy bije sreduszko. Potoem kilka razy robiłam zwykłe USG. Pytałam
      lekarki czy to nie szkodliwe. Powiedziałam że możemy nie robić cześto ale z
      tego co mówiła wyszło, że ona jest przekonana o nieszkodliwości tego badania.
      Wiem że to dobra doświadczona lekarka i ma mnóstwo pacjętek. Na każdej wizycie
      robi każdej USG. Wiem bo prowadziła moje znajome. Dzieci urodziły się śliczne i
      zdrowe. Teraz mam dopiero dylemat bo w 20-tygodniu mam mieć badanie z pomiarami
      czyli będzie długo trwało a oprócz tego wybieramy się z męzem na takie
      specjalne USG...kolorowe po to żeby zbadac dzidzię i nagrać na kasetę video.
      Musimy iść tam już teraz bo po dwudziestym tygodniu dzidiza będzie juz tak
      duża, że niewiele będzie widać. No i nie wiem co zrobić. Boję się powiedzieć
      lekarce prowadzącej ze idę na USG gdzie indziej i boję się poprosić żeby ona
      nie robiła tego USG. Widze, że ona dla samej siebie i swojego spokouj o dzidzię
      lubi zobaczyć co u niej słychać. Może się na mnie obrazić albo powiedzieć żebym
      zmieniła sobie lekarza na tego który ma to kolorowe USG.smile pozdrawiam Ilona
    • anolia Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 05.02.04, 12:16
      dodam jeszcze że mój mąż miał dziś wykład na studiach z jakąś bardzo mądrą i
      wysoko postawioną panią doktor zresztą ginegkolog no i ona powiedziała mu, że
      USG jest całkowicie bezpieczne dla dzidzi
    • asochac1 Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 05.02.04, 12:39
      Ja mialam USG robione w ciazy 9 razy (4 razy przed koncem 8 tygodnia). I kazdy
      z lekarzy, z ktorymi mialam do czynienia mowil, ze to absolutnie nie zaszkodzi
      dziecku (urodzilam 4-kg chlopaka, 10 apgar). Zaznaczam, ze zadne nie bylo "na
      widzimisie", wszystkie zalecone.
      • walizkaplus1 Re: usg-obojetne dla dziecka? ile razy mialyscie? 05.02.04, 13:02
        dzieki za wszystkie odpowiedzismile ja nadprogramowo mialam jedno usg- po upadku-
        ale tak sobie mysle ze gdybym polowkowe zrobila troche pozniej to udaloby mi
        sie jeszcze jednego uniknac. oczywiscie bylam tez zapisana na 3d u "pana
        slawnego" ale poniewaz nie ma zadnych niepokojacych przeslanek to chyba je
        sobie daruje / tzn jeszcze sie zastanowie wink/. tez nie slyszalam zeby jakiemus
        dzieciaczkowi cos po usg bylo ale przeciez reki nie dam sobie uciac. no i te
        moje usg to zawsze trwaly dlugo z dokladnym mierzeniem.
        do anoli: czemu lekarka mialaby miec pretensje do ciebie skoro sama nie ma w
        gabinecie takiego bajeranckiego usg? przeciez to zrozumiale ze rodzice chca
        miec ladna pamiatke. jesli dostaniesz od tego drugiego lekarza dokladny opis z
        wymiarami to przeciez powinno jej wystarczyc. u mnie w przychodni usg robi inny
        lekarz niz prowadzacy, ktory potem tylko uwaznie czyta opis. moze to tez
        kwestia zaufania miedzy nimi ale z doswiadczenia wiem ze lekarze rzadko
        wykazuja sie brakiem zawodowej solidarnosci /hehe, niestety/. jesli u twojej
        lekarki trzeba dodatkowo za usg polowkowe placic to zawsze mozesz wymowic sie
        kasa / ze juz przeciez jedno robilas/a jesli jest wliczone to kaprysem
        ciezarnej wink.
Pełna wersja