wynik testu-pozytywny potem negatywny!!!! ciąża?

13.01.10, 15:08

Witam, bardzo propsze o poradę... Czy test ciążowy może być wadliwy?
Wczoraj rano zrobiłam test Pink Test i wyszedł pozytywny - dwie
kreseczki jak nic. Potem robiłam jeszcze inne testy wychodziły
negatywne ( po około 30 min pojawiała się druga kreska, ale ponoć na
to nie zwraca się uwagi), dziś rano robiłam test jeszcze raz znow
negatywny. Czy jestem w ciąży, czy nie? Któraś z was miała
podobne "przeboje" z testami? Dodam że 3 miesiące temu urodziłam
córeczkę i ta ciąża nie koniecznie jest mi "na rękę", poza tym
karmię piersią, czy karmienie może wplywac na wynik testu? bardzo
proszę o pomoc...
https://suwaczki.maluchy.pl/li-
38214.png
    • koma77 Re: wynik testu-pozytywny potem negatywny!!!! cią 13.01.10, 15:20
      Ja tak miałam, w ciąży nie byłam.
      • artdesign84 Re: wynik testu-pozytywny potem negatywny!!!! cią 13.01.10, 15:37
        również tak miałam - również w ciąży nie byłam
        • czarny.agnieszka Re: wynik testu-pozytywny potem negatywny!!!! cią 13.01.10, 15:48
          Ja nie chce straszyc, ale mialam taka sytuacje, tylko ze
          odwrotnie.Najpierw mi wyszedl ze jestem w ciazy, a pozniej ze
          nie,<dodam ze obydwa testy robilam pod rzad i na wieczor> wiec
          stwierdzilam ze pewnie nie jestem ,ze pewnie ten 2 wynik jest
          lepszy, bo ten 1 to wogole 1 raz robilam test i stwierdzialam,ze
          moze cos zrobilam i dlatego wyszedl pozytywnie. Z racji tego ze
          objawy mialam typowo ciazowe, za 2 tyg zrobilam kolejne 2 testy. 1
          na wieczor, 2 rano na czczo. Obydwa byly pozytywne. Poszlam do
          lekarza z nadzieje ze mi powie ze moze 3, 4 tydz a on powiedzial
          8... ale bylam w szoku...a teraz wlasnie czekam na synusia.smile ale
          moze u Ciebie bedzie inaczej , bo karmisz.. nie wiem nie znam sie
          tym. Zycze,aby stalo sie po Twojej myslismile
    • anielunia09 Re: wynik testu-pozytywny potem negatywny!!!! cią 13.01.10, 16:25
      No właśnie... a teraz doszło mi bardzo skąpe krwawienie, jak
      miesiączka tylko duuuzo mniej obfite. Mam nadzieje że jednak te
      ostatnie testy się nie myliły. Czytałam tez gdzieś, że ponoć test
      robiony tuz przed miesiączką mogą wypaść pozytywnie, oby tak było...
      i oby owe plamienie oznaczało miesiączkę...
    • sssto_krotka_1983 Re: wynik testu-pozytywny potem negatywny!!!! cią 13.01.10, 17:08
      mnie druga kreska wyszła po 30 minutach i w zasadzie był to cień
      cienia kreski...a teraz mój cień cienia leży w łóżeczku...
    • mama.pascalka Re: wynik testu-pozytywny potem negatywny!!!! cią 13.01.10, 19:20
      hej, miałam dokładnei tą samą sytuację. Również jestem młodą mamą,
      synek ma ponad 6 miesiećy i karmie piersią. Miesiąc temu zrobiłam
      test ciążowy i były dwie kreseczki. Umówiłam się do lekarza ale ten
      ciąży nie stwierdził, kazałm przyjść na za tydzieńnam kolejne usg.
      Po 2 dnaich powtórzyłam test i znowu miałam jak to nazywają
      dziewczyny cień cienia. Ale na kolejnej wizycie po tyg lekarz
      wykluczył ciąże, jak i ciąże pozamaciczną czy poronienie. Jak
      wyszłam od lekarza to trochę nie mogłam uwierzyć, kupiląm kolejny i
      ten już dał negatywny wynik. Już się cieszyliśmy z meżem na drugiego
      bobaska a tu takie rozczarowanie, nie spodziewałam się, że test może
      mnie oszukać, ale jednak. Podobno do 6 miesiecy po porodzie może
      dawać fałszywy wynik. Ja do tej pory nie dostałąm okresu po
      porodzie. W w ciąże napewno możesz zajść, więc jeśli drugi bobas Ci
      nie na rękę teraz to radzę pomyśleć o zabezpieczeniu. POZDRAWIAM
      • anielunia09 Re: wynik testu-pozytywny potem negatywny!!!! cią 13.01.10, 22:12
        Jakby była, to by była - też bym się cieszyła ale jestem 3 miesiące
        po cc to raczej nie dobrze by było dla mojego zdrowia i wogole.Nie
        wiem, poczekam jeszcze trochę i znow zrobię test. Ja dostałam
        pierwszej miesiączki już miesiąc temu czyli 2 mce po porodzie i była
        to normalna i obfita @, a teraz mam plamienie. Martwie się, bo
        podobnie miałam z moją córcią.
Pełna wersja