Dziekuje za Wasze ogromne wsparcie

05.02.04, 10:19
W listopadzie napisałam, że muszę podjąć najtrudniejszą decyzję w moim życiu.
Otrzymałam wiele listów i wypowiedzi na ten temat, niektóre były za
usunięciem źle rozwijającego sie płodu, niektóre przeciw, inne dodały mi
wsparcia i otuchy. Wiele z Was chciało abym napisała co było dalej.
Pojechałam do Poznania na badania prenatalne oczekując cudu. Okazało się, że
badania są już niepotrzebne gdyż serduszko przestało bić. Nie chciałam zostać
w Poznaniu, ale obiecałam lekarzowi, że płód zostanie dostarczony na badania
genetyczne. Wróciłam do Bydgoszczy gdzie wywoływano poród, a płód miał zostać
zabezpieczony do badań. Więc przy wypisie dostałam swoje dziecko w słoiku po
dżemie okryty ligniną, które miałam dostarczyć sama do Poznania, gdyż są to
badania na życzenie pacjętki. Zaraz pojechałam do domu i skontaktowałam się z
lekarzem genetykiem, który zapytał jak został płód zabezpieczony. Na wypisie
miałam napisane, że w soli fizjologicznej, więc stwierdził, że nie ma sensu
przyjeżdżać, gdyż sól doprowadza do rozpadu żywych komórek. Po telefonie
została ja i słoik z moim dzieciątkiem, które ściskałam w dłoniach. Wiedząc,
że nie wolno zakopywać czegokolwiek w słoiku, musiałam go opróżnić, włożyć
dzieciątko do kartonika i zakopać na cmentarzu. Moje dziecko było
trzymiesięcznym płodem, ale uwierzcie, że to już jest dziecko, ma główkę
rączki i nóżki. Dziękuję Bogu, że nie pozwolił mi podejmować jakiejkolwiek
decyzji. Dziękuję również za to, że nie zwariowałam. Aczkolwiek, czy można
mieć wszystko po kolei w głowie gdy rodzi się martwe dziecko ze świadomością
w 7 miesiącu, a po trzech latach wozi sie dziecko w słoiku w plecaku
podróżnym. To chyba nie jest normalne.
    • isma Re: Dziekuje za Wasze ogromne wsparcie 05.02.04, 11:03
      Ewo,
      zycie jest cudem. I jeszcze taki cud Cie spotka.
      Jesli masz ochote, napisz na priv.
    • melka_x Re: Dziekuje za Wasze ogromne wsparcie 05.02.04, 11:12
      Ewuniu wybacz ogromnie jeśli Cię urażę, ale Twój post wydaje mi się tak
      makabryczny, że zastanawiam się, czy to nie jakiś trol się pod Ciebie podszył.
      Jeśli nie, to chyba coś Ci pomyliło; jak sól fizjologiczna może doprowadzić do
      rozpadu żywych komórek, skoro to właśnie solą przemywa się noworodkom oczka,
      solą uzupełnia się też wody płodowe w przypadku przedwczesnego pękniecia
      pęcherza płodowego! Poza tym trzymiesięcznego płodu nie można pochować na
      cmentarzu, chyba że zrobiłaś to na własną rękę.
      Przyjmując, że to Ty, że z solą coś Ci pomyliło, a dziecko pochowałaś niejako
      samowolnie - to nie wiem czy będziesz mieć siłę, ale ja bym się zastanowiła
      nad zaskarżeniem szpitala, po pierwsze za uniemożliwienie badań, po drugie za
      wyjątkową bezduszność. Jeśli to Ty to jeszcze raz bardzo przepraszam za to
      podejrzenie, zdaję sobie sprawę, że mogłas pisać w ogromnym zdenrwowaniu, ale
      zrozum, ze wygląda to dziwnie i nie miej żalu. Życzę dużo siły, a co do badań
      to zróbcie sobie z mężem badania genetyczne oraz na różyczkę, toksoplazmozę,
      listriozę, cytomegalię i przeciwciała antykardiolipidowe. Te wyniki i bez
      badań tkanki płodu powinny dać Wam odpowiedź.
      • ewanm77 Re: Dziekuje za Wasze ogromne wsparcie 05.02.04, 12:05
        Masz rację, że mi się pomyliło. Płód powinien być zabezpieczony w soli
        fizjologicznej, a był w czymś innym. Co do cmentarza to rzeczywiście zrobiłam
        to na własną ręke, bo co miałam zrobić, robić sobie wycieczki z płodem w
        słoiku, a poza tym i tak by spalili.
        Nie mam do ciebie żalu. pisząc post chciałam aby wszyscy mieli świadomość, że
        takie rzeczy się dzieją, może nie na porządku dziennym, ale jednak się zdarzają.
        • melka_x Re: Dziekuje za Wasze ogromne wsparcie 05.02.04, 12:36
          Ewo ja niestety dość dobrze wiem, że takie rzeczy się zdarzają. Jak napisała
          jedna z cięzko doświadczonych forumowiczek wyciągnełyśmy główny los na
          niewłaściwej loterii. Jeśli masz ochotę napisz do mnie magdalena34@poczta.fm
          Magda
    • malika5 Re: Dziekuje za Wasze ogromne wsparcie 05.02.04, 12:45
      Ewanm, bardzo Ci współczuję i może powiem to w niewłaściwej chwili to walcz
      dalej. O dziecko i też o siebie, o męża, o waszą rodzinę.
      Swoją drogą to nie wiem jak szpital mógł zachować się tak bezdusznie i okrutnie
      dając Ci ten słoik.Żadne słowa tego nie opiszą, to było nieludzkie.
      Trzymaj się dzielnie, na pewno los się jeszcze odwróci i nadejdą słoneczne dni.
Pełna wersja