Dodaj do ulubionych

badania prenatalne :(

20.01.10, 14:12
byłam wczoraj na wizycie kontrolnej,lekarz powiedział że wszystko jest
dobrze,dziecko bardzo ruchliwe,ale dał skierowanie na badania prenatalne.mam
25lat,to moja pierwsza ciąża po 2latach starań,we wrześniu miałam operacje
usunięcia torbieli,podczas tej operacji okazało się też,że są liczne zrosty
mnogie,zostały też usunięte,to było powodem niepłodności,dodatkowo miałam
przedmuchane jajowody i 2m-ce po operacji udało się,jestem
przeszczęśliwa.niestety zaniepokoił mnie fakt tych badań.lekarz twierdzi,że
chce je zrobić dlatego,że wywiad jest obciążony tym co wyżej napisałam i po
prostu kwalifikuje się,tym bardziej,że ciąża jest-była zagrożona.co o tym
sądzicie?czy któraś też tak miała.lekarz mówi,że wszystko jest dobrze to po co
daje skier.na takie badanie???no i mimo jego zapewnień czuję obawę i lęk przed
tym wszystkim czego można dowiedzieć się podczas tych badań.badanie mam
umówione na 5lutego.wiem,że gdyby miało coś być nie tak(nie daj Panie Boże)to
lepiej wiedzieć teraz...zawsze zostaje te ''ALE''...nie mam w rodzinie żadnych
chorób genetycznych oprócz np.narośli na strunach głosowych czy wad
sercowych,ale one były raczej nabyte niż wrodzone.boję sie strasznie i mocno
przeżywam to wszystko choć staram się być jak najlepszej myśli.ufam temu
lekarzowi,bo wyprowadził mnie z niepłodności,operował i w ogóle mogę na niego
liczyć w każdej sytuacji alarmowej...
Obserwuj wątek
    • martini_noca Re: badania prenatalne :( 20.01.10, 14:22
      Jeszcze zalezy na jakie badania Cie kieruje. Glupie USG w 12 tyg zalczane jest
      do badan prenatalnych, a stwierdza sie w nim np przyziernosc karkowa. Jesli
      sugeruje cos wiecej, badania inwazyjne, to sie zastanow. Ja w pierwszej ciazy
      robilam Papp'a, ktora wyszla taka sobie. Zestresowalam sie okropnie, ale nie
      robilam nic wiecej, bo balam sie wynikow. W drugiej ciazy nie robilam nic i w 17
      tyg urodzilam martwe dziecko z wielowadziem. Teraz wiem, ze przez te badania
      przejsc musze i tyle.
      Jest grupa lekarzy, ktora prawie zawsze wysyla pacjentki na prenatalne. Moze
      wlasnie Twoj lekarz jest taki smile
    • kavainca Re: badania prenatalne :( 20.01.10, 14:35
      W zasadzie każda ciężarówka bez względu na wiek i wywiad powinna
      wykonać usg prenatalne (ok 12tc) z oceną przegrody nosowej i fałdu
      karkowego (najczęstrzych markerów zespołu downa). Oczywiście nfz
      sponsoruje badanie jedynie w śćiśle określonych przypadkach
      (poronienia w wywiadzie, urodzenie chorego dziecka, wiek powyżej
      35lat). Ale to usg naprawdę warto zrobić. Dalsze badania są zlecane
      w zależności od wyników.
    • Gość: kasia_750 Re: badania prenatalne :( IP: 193.30.160.* 20.01.10, 14:41
      Ja w obu ciążach robiłam tylko usg tzw. genetyczne. Może Twojemu
      lekarzowi chodzi tylko o to badanie? To jest standardowe badanie,
      można je traktować jak każde kolejne usg.
      Testów z krwi nie robiłam, za radą dwóch lekarzy (każdą ciążę
      prowadzi inny lekarz), bo usg było prawidłowe.
      Moje pierwsze dziecko urodziło się zdrowe, mam nadzieję, że drugie
      dziecko również. Test z krwi pomaga tylko oszacować
      prawdopodobieństwo wystąpienia choroby genetycznej (i to tylko kilku
      chorób). Mnie szacowanie prawdopodobieństwa nie interesowało (duży
      stres a badanie nie daje ŻADNEJ pewności), więc nie robiłam tych
      testów (gdybym się uparła lekarze nie mieliby nic przeciwko). Jest
      wiele przypadków kiedy test oszacuje niskie prawdopodobieństwo a
      dzieci rodzą się chore i wiele przypadków kiedy test oszacuje
      wysokie prawdopodobieństwo a dzieci rodzą się zdrowe.
      Gdybym była zdecydowana na usunięcie ciąży w przypadku
      zdiagnozowania którejś z chorób genetycznych nastawiałabym się od
      razu na amniopunkcję, która jest badaniem inwazyjnym i obarczonym
      ryzykiem poronienia.
    • bast3 Re: badania prenatalne :( 20.01.10, 14:54
      Nie bój się badań prenatalnych, to przecież ma pomóc Twojemu
      dziecku. Pewnie będziesz spokojniejsza już po nich, a poza tym to
      dzięki wczesnemu wykryciu akiejś wady można szybko przeciwdziałać
      chorobie u dziecka. Co oczywiście nie znaczy, że coś ma być nie tak.
      Ja po raz kolejny sobie robiłam badania prenatalne i jestem
      zadowolona, lekarz dobrze interpretuje wyniki, no i widzi czy coś
      złego się nie dzieje. Pamietaj, badania prenatalne mogą jedynie
      pomóc w ewentualnych wadach. Mam koleżankę, która niestety nie
      poszła na takie badania sad dziecko urodziło się z tyloma wadami
      wrodzonymi, i teraz czekają na jej śmierć, smutne to, ale lekarze
      powiedzieli, że gdyby miała takie nadania zrobione mogła by coś
      zadecydować, teraz to jedynie czeka na smutny i męczący koniec
      swojej córeczki. Ale Ty się niczym nie przejmuj, będzie dobrze, mi
      się nie wydaje by lekarz zalecił nadania inwazyjne, bo zawsze
      wcześniej są robione nieinwazyjne.
      • martini_noca Re: badania prenatalne :( 20.01.10, 15:16
        Czy ja wiem.. Na podstawie wynikow badan niewiele da sie leczyc juz w ciazy
        (wiem, ze wodoglowie jakos mozna, ale to tyle). Wynik da odpowiedz, czy wady sa,
        czy ich nie ma, a decyzja i dzialanie jakie mozna podjac, to dalsze prowadzenie
        ciazy i urodzenie chorego dziecka, albo przerwanie ciazy. Pewnie, ze badania
        prenatalne radza osoby, ktore mialy dobre wyniki. Ale moze niech sie wypowiedza
        ci, ktorzy uslyszeli gorzka i smutna prawde..
        • 2ester Re: badania prenatalne :( 28.01.10, 22:58
          badania prenatalne uwazam ze powinny robic osoby,ktore w przypadku
          zlych wynikow biora pod uwage przerwanie ciazy,jesli nie ma dla
          ciebie znaczenia czy dziecko bedzie zdrowe czy chore to niepotrzebny
          stres ,choc pozytywne wyniki uspakaja to pewne.ja choc z bolem w
          sercu usunelam ciaze w 19tc pierwsze z badan krwi wykazalo
          zagrozenie wysokie,a po amniopunkcji wiedzalam ze to zd.
          teraz jestem w ciazy i stoje przed tym samym problemem czy zrobic
          badania?,i zrobie badania poniewaz nie chce wydac na swiat chorego
          dziecka ,patrzec jak cierpi,mam wielka nadzieje ze wszystko bedzie
          ok a tobie zycze zdrowewgo dzidziusia i mniej stresu.POWODZENIA!
    • a_lex Re: badania prenatalne :( 20.01.10, 18:31
      tak, jak piszą dziewczyny, zależy jakie to mają być badania.
      każde badanie wykonane w ciąży, to badanie prenatalne - według słownika
      www.slownik-online.pl/kopalinski/1D66286442A45B78C12565810005946B.php
      "prenatalny biol. poprzedzający urodzenie się, dotyczący życia płodowego", więc
      nie ma w tym nic strasznego smile
      usg między 11 a 13+6 tc to standard, jest i tak obowiązkowe dla wszystkich
      ciężarnych. jeśli w czasie tego badania coś zaniepokoi lekarza, to zasugeruje
      lub da Ci skierowanie na dalsze badania (testy z krwi). nie przejmuj się na zapas smile
      • maja281107 Re: badania prenatalne :( 20.01.10, 21:30
        jeśli chodzi o zwykłe usg to mój lekarz ma bardzo dobry,nowy sprzęt...jak
        powiedziałam koleżankom,że w 9tyg zrobił mi usg brzuszne i widziałam
        rączki,nóżki i całe dzieciątko,jego ruchy...to żadna nie chciała uwierzyć...o
        badaniach prenatalnych powiedział,że to będzie podobne do usg,że przeprowadzane
        sondą dopochwową,trwa ok.40-60min,trzeba być na czczo i oprócz tego jeszcze
        pobierają krew.musi być dobrze i może lepiej,że będę miała te badania,zawsze
        pozostaje jednak te ''ALE'',o którym wcześniej pisałam...tak jak napisała
        dziewczyna wyżej tych osób co usłyszały przykrą i smutną prawdę...WARTO BYŁO
        WIEDZIEĆ ???ZMAGAĆ SIĘ Z WYBOREM LUB PRESJAMI RODZINY????
        • mascara27 Re: badania prenatalne :( 21.01.10, 08:32
          Dziewczyno, idź na te badania. Z tego co piszesz, chodzi o usg genetyczne i
          testy krwi PPA. Oba są zupełnie bezbolesne i niegroźne dla maleństwa. Nie ma się
          czego bać. Ja po usg genetycznym dowiedziałam się, że u dziecka występuje obrzęk
          płodu, brak kości nosowych, dziwna budowa twarzoczaszki. Wartość NT była
          dwukrotnie wyższa niż przewiduje to norma.

          Taka informacja to oczywiście totalny szok dla kobiety. To była moja pierwsza
          ciąża. Później sprawy potoczyły się szybko. Dostałam skierowanie na amniopunkcję
          (pobranie wód płodowych), która potwierdziła jeszcze wady genetyczne (zespół
          Downa).

          Jeśli są wady genetyczne, kobieta może dokonać terminacji ciąży. Nie musiałam
          podejmować tak strasznej decyzji, gdyż płód sam obumarł. W 19 tyg. trafiłam do
          szpitala, gdzie wywołano poronienie.

          Historia smutna, ale prawdziwa. To wszystko miało miejsce 1,5 miesiąca temu. Z
          perspektywy czasu wiem jedno: CUDOWNIE się stało, że przeszłam przez wszystkie
          te badania. Dały mi one wiedzę, dały mi czas na oswojenie się z tragedią. Od 12
          tyg. ciąży wiedziałam, że stracę dziecko, miałam więc jakieś 7 tyg. na
          pogodzenie się z tym (o ile w ogóle można się pogodzić....). Na pewno było mi
          łatwiej w trakcie poronienia, gdyż wiedziałam, jak się zakończy, niż gdybym
          zaczęła ronić nagle, niespodzianie, myśląc, że z ciążą wszystko oki.

          Koniecznie idź na te badania!
          • mama-008 Re: badania prenatalne :( 21.01.10, 09:24
            ja ur synka z zD.
            a wszelkie usg w ciązy i NT miałam książkowe.
            żałuję ze nie wiedziałam ze dziecko ur się chore bo szpital w którym
            ur był totalnie zaskoczony (jak i ja)i nie był w stanie nam pomóc
            (nie jest przygotowany na dzieci z wadami serca itp) wiec gdybym
            wiedziała to w ciąży to trafilibysmy do miejsc w ktorym po porodzeni
            by nam pomogli.

            lepiej wiedzeić niz zyc w nieswiadomości...
            • maja281107 Re: badania prenatalne :( 21.01.10, 10:56
              na pewno macie rację i na pewno pojadę na te badania tym bardziej,że będę je
              miała robione na nfz.tylko ciężko mi tak jakoś na serduszku,bo zawsze kobieta w
              ciąży myśli dobrze i nie dopuszcza do siebie myśli,że mogło by być coś nie
              tak...a teraz niestety pojawiła sie taka myśl i obawa ...
              • Gość: mama Re: badania prenatalne :( IP: 195.117.255.* 21.01.10, 13:30
                wiem że ciężko teraz o tym nie myśleć ale postaraj się myślec
                pozytywnie i jeśli nie daj Boże coś okaże sie nie tak(a pewnie
                bedzie wszystko okej) to niech Cię cieszy fakt ze dziecko po ur
                bedzie miało zapewnioną opieke specjalistyczną i bedziecie mu w
                stanie od razu pomóc!
                życze wszystkiego co naj

                PS mam synka malutkiego z zD( w ciąży nic nie wiedziałam) - nie
                pocieszy Cię pewnie fakt(ale spróbuję) że kocham go najbardziej na
                świecie i nie wyobrażam sobie życia bez niegowink
              • a_lex Re: badania prenatalne :( 21.01.10, 14:01
                obawy to są praktycznie przez całą ciążę, taki już urok "błogosławionego stanu"
                smile czy ciąża się utrzyma, czy dziecko zdrowe, dolegliwości "okołociążowe"
                (pęcherz, nerki, grzybice..), skurcze, przedwczesny poród, poród w ogóle... i
                tak do końca, który właściwie jest dopiero początkiem innych obaw smile
                nic się nie martw na zapas. dopiero usg pokaże, czy są wskazania do dalszych
                badań. które tak nawiasem mówiąc, to i tak tylko statystyka.
                będzie dobrze, nie myśl o tym teraz. daj znać po badaniu!
                  • maja281107 Re: badania prenatalne :( 23.01.10, 20:24
                    dziwi mnie fakt,że przy wieku 37lat lekarz nie daje skier.na badanie
                    prenatalne,gdzie pierwszym wskaznikiem takiego badania jest przede wszystkim
                    skończone 35lat.Być może nie masz obciążonego wywiadu i stąd opór lekarza.Ja
                    nawet nie pomyślałam o takim badaniu,lekarz sam wręcz namawiał bym przyjęła
                    skierowanie.A jak wcześniej pisałam mam skończone 25lat,ciąża pierwsza po
                    2latach starań,kamica nerkowa,brak poronień,które uznaje się za poronienie w
                    dokumentach,no i niedawno miałam powazną operację spr.kobiece,lekarz uznał,że to
                    wystarczy jako obciążenie wywiadu.Na twoim miejscu zadzwoniłabym do oddziału nfz
                    lub powiedziała lekarzowi prowadzącemu,że ma Ci napisać pisemne oświadczenie,że
                    twój przypadek nie zalicza się do przeprowadzenia badań prenatalnych.
                • Gość: aga Re: badania prenatalne :( IP: *.cable.smsnet.pl 24.01.10, 21:21
                  a mi lekarz się zapytał czy chce takie badanie??bez zadnego specjalnego wywiadu,
                  urodziłam zdrowa córeczkę, ale teraz wiem na pewno ze jak bede chciała 2 dziecko
                  za 2 -3 lata badanie prenatalne na bank, natomiast nie wiem czy sie nie
                  zdecydowac na amniopunkcje bo wszystko bedzie wiadomo od razu....ryzyko prawie
                  zadne ............po pierwszej ciazy człowiek jest bardziej swiadomy co sie
                  mogło stac......
                  • bluelolita Re: badania prenatalne :( 28.01.10, 18:23
                    Moja przyjaciółka w 20 tc dowiedziała się że dziecko będzie miało poważną wadę
                    serca. Przerażona była to fakt, ale pozbierała się do kupy, dzięki tej
                    informacji miała czas na znalezienie najlepszego specjalisty, dziecko urodziło
                    się w ośrodku referencyjnym, czekał na nie cały zespół, zaraz po porodzie
                    dostało leki które utrzymywały go przy życiu do czasu operacji, która odbyła się
                    w 11 dobie życia, po 10 dniach od operacji wrócili do domu - razem, szczęśliwi.
                    Na pytanie koleżanki - "co gdyby nie wiedziała i urodziła w swoim mieście, w
                    zwykłym szpitalu?" padła tylko jedna odpowiedź - "szanse byłyby bardzo
                    kiepskie". Okazuje się, że lek który podawany jest dzieciom w takiej sytuacji,
                    który utrzymuje je przy życiu jest bardzo drogi i nie wszystkie szpitale go
                    mają, jak po porodzie okazuje się że dziecko ma taką wadę, to jesli zdążą
                    dziecko jest najczęściej transportowane śmigłowcem do ośrodka referencyjnego.
                    Dziś synek mojej kolezanki ma 2 latka, szaleje, rozrabia jak zupełnie zdrowe
                    dziecko, a ona każdej koleżance w ciąży powtarza żeby zrobić badania prenatalne,
                    bo one uratowały jej dziecko.
          • 2ester Re: badania prenatalne :( 28.01.10, 23:08
            szczerze powiedziawszy poronieniew tym przypadku jest latwiejsze do
            zniesienia niz usuniecie ciazy.myslalam dlugo czy postapilam
            dobrze,myslalam badania sa omylne to nie moze byc prawda!!ale
            dowiadujac sie ze amniopunkcja jest 100% zrozumialam ze zroilam
            dobrze a ty dyby nie poronienie to jaka by byla twoja decyzja jesli
            mozna wiedziec??
    • vikizz Re: badania prenatalne :( 30.01.10, 22:39
      maja281107 jestem w podobnej sytuacj co ty mam 26 lat, miałam
      torbiel i endometrioze przed ciaza, lekarz od razu wysłał mnie na
      prenatalne miałam najpierw usg- wyszło wszystko ok ryzyko 1:3700, i
      nieświadoma CO TO TEN TEST PAPPA, zrobiłam i po 2 tyg zadzwonili z
      wynikiem PODWYŻSZONE RYZYKO 1:126 MASAKRA!! Swiat mi się załamał,
      ale przeczytałam chyba wszystkie możliwe wątki dot Pappa i
      zrozumiałam że to tylko statystyka i że nadal mam szanse na zdrowe
      dzecko, ale gdybym miała decydowac ponownie nie zrobiłabym pappy.
      Nic mi to nie dało a odebrało całą radość. W przyszłym tyg mam
      wizytę u gina i muszę się dowiedzieć czy leki (duphaston, luteina)
      mooże mieć wpływ na ten wynik. maja281107 daj znac jaka podejmiesz
      decyzje ja mówie usg tak, pappa nie. Trzymam kciuku
      • Gość: jaśmina Re: badania prenatalne :( IP: *.ronus.pl 01.02.10, 21:54
        Ja zrobiłam tylko USG, PAPA nie robiłam, bo naczytałam się że to tylko
        statystyki,nie wiedziała bym co robić gdyby ryzyko wyszło duże. Nie chciałam
        ryzykować amino, bo przeczytałam gdzieś że ryzyko urodzenia chorego dziecka jest
        niższe niż ryzyko poronienia po amino. Mam 36 lat i to moje trzecie dziecko.
        Postanowiłam tak - że jeżeli wyjdzie coś nie tak na USG, to będę dalej działać
        ale USG wyszło dobrze; kość nosowa obecna przezierność karkowa 0,7. Wiem że to
        nie daje mi 100% gwarancji i nie wiem czy dobrze zrobiłam. Jednak tłumaczę sobie
        to tak, że dwoje dzieci mam zdrowych, nigdzie w rodzinie nie było schorzeń
        genetycznych.... Powiedzcie, że dobrze zrobiłam, bo sama już nie wiem sad
        • meg303 Re: badania prenatalne :( 02.02.10, 09:38
          Mam 40 lat, zdrowa 17-stoletnią corkę.Jestem w 22 tygodniu zrobiłam wszystkie
          prenatalne, łacznie z testem Pappa( tak jak ty obawiałam się, ze wyjdzie zly
          wynik). Wszystkie badania ok, obecne ryzyko po usg połówkowym 1:800.
          Biorąc pod uwagę wyjściowe 1:59 z powodu wieku, to imo, bardzo dobry wynik.
          Jestem dobrej myśli i spokojnie czekam na mojego syneczka.
          Na amniopunkcję nie zdecydowałabym się, z powodów o jakich napisałaś. Za duże
          ryzyko.
          • rafka37 Re: badania prenatalne :( 02.02.10, 11:35
            Witam Was wszystkie serdecznie - przeczytałam wszystkie Wasze opinie
            o tych badaniach i postanowiłam coś dodać od siebie.Mam 36 lat i
            jestem w 36tyg. ciąży /1-ciąża/ jak się o niej dowiedziałam to
            chciałam zrobić bad. prenat./usg genetyczne i test Pappa/ - wszystko
            wyszło dobrze - kość nosowa,przezier.kark itd. zrobiłam sobie
            wszelkie mozliwe badania i wszystko było ok,dodam jeszcze że ani u
            mnie ani u męża w rodzinie nigdy nie było żadnych ciężkich chorób
            genetycz. czy jakichkolwiek innych poważnych. Spokojnie czekałam na
            usg połówkowe /w 21tyg./ i tu się zaczęło wada serca/kardiomegalia,
            płyn w worku osierdziowym, powiększone komory mózgowe/ - byłam w
            szoku wszystko wskazywało na choroby genet./ Szybko wysłano mnie na
            amnio. i co się okazało? że kariotyp prawidłowy!!!!czyli gen.
            dziecko zdrowe tak więc jak widzicie na moim przykładzie /któraś z
            Was napisała że amnio wykrywa tylko kilka chorób gen./ amnio nie
            daje pewności na wszystkie choroby ale tylko na 3 -
            ZD,EDWARDSA,PATAU /nie wiem czy dobrze to napisałam/. Z czasem u
            mojego maleństwa zaczęły pokazywać się coraz to inne wady - jest ich
            dużo i nie dają szans na przeżycie. Jeżeli kiedyś jeszcze będzie mi
            dane zajść w ciążę to nie zrobię Pappy tylko odrazu amnio która może
            wykluczyć lub potwierdzić w 100% te wady które napisałam a potem
            będę się tylko modlić żeby dziecko było zdrowe.Mam nadzieję że u
            Ciebie wszystko będzie dobrze - pozdrawiam i życzę zdrowego
            dzieciaczka.
            • maja281107 Re: badania prenatalne :( 02.02.10, 12:01
              w ten piętek jadę na badanie.mąż mówi,że musimy być pozytywnie
              nastawieni...jestem,a przynajmniej staram się...razem z lekarzem tłumaczą mi,że
              gdyby cos jednaj było nie tak to dzieciątko będzie miało lepsza opieką podczas
              porodu...ale żadne z nas głośno nie mówi co bysmy zrobili gdyby to nie była wada
              serduszka a np. ZD.Z drugiej strony myślę sobie choć może nie powinnam...,że
              tyle złych rzeczy i doświadczeń nas dotknęło przez ostatnie 2lata,nasza walka o
              dziecko,leczenie,operacja,poważna choroba teścia,polip na mózgu u brata męża
              itd.że to dzieciątko jets nagrodą za wytrwałość w tym wszystkim i cierpliwośc,za
              wiarę,modlitwy,nadzieję,że musi być ono zdrowe...,bo to prawie jedyne szczęście
              w ciągu tych 2lach i nie może okazać się,że i tym razem mogłoby pójść coś nie
              tak.trzymajcie za mnie kciuki,w piątek dam znać jak poszło.
              aha.nastawiłam się psych.,że jeśli usg wyjdzie dobrze,to obojętnie jaki by
              wyszedł wynik z krwi to nie będę się nim przejmować,bardzo dużo czytałam o tym i
              wiem,że to tylko prawdopodobieństeo,które często w praktyce nie ma pokrycia.
            • meg303 Re: do meg303 02.02.10, 16:42
              I wzajemniesmile
              Myślę, ze nie ma sensu pisać czarnych scenariuszy na przyszłość, trzeba myslec,
              ze będzie dobrze. Dziecku najbardziej jest potrzebna spokojna mama.
              Nawet jeśli cos będzie nie tak to zamartwianie się wcześniej tego nie zmieni.
              Wszystkim zycze zdrowych, pięknych dziecismile
                • 2ester Re: do meg303 02.02.10, 22:22
                  wiem co przezywasz ,wsumie sam zabieg nie jest skomplikowany ,ale
                  sama deyzja i oczekiwanie na sam wynik jest ciezkajednak moim
                  zdaniem lepiejsie przekonac ze wszystko ok. jak juz zroilas badania
                  krwi.zycze wszystkim udanych wynikow i zdrowych dzieci.
    • lianis Re: badania prenatalne :( 03.02.10, 11:06
      dlugo zastanawialam sie czy zrobic testy papp-a, dostalam skierowanie od lekarza poniewaz na usg nie dalo sie zmierzyc nt, z jednej strony jest to badanie zupelnie nieinwazyjne z drugiej jest kilka tyg oczekiwania na wynik w ogromnym stresie, zadnej pewnosci co do prawidlowosci wyniku i robienie punkcji w razie zlego wyniku... to moja 6 ciaza, wczesniej poronienia, kilka lat staran za nami, miliony badan, mam ponad 30 lat, wiec zaczelam sie dowiadywac co i jak, skonsultowalam sie z najlepszym specjalista i nie zdecydowalam sie na zrobienie testu potrojnego, bo po pierwsze i najwazniejsze wynik bedzie bardzo zawyzony jesli w ciazy nastapily jakiekolwiek plamienia, krwawienia i bardzo rzadko lekarz kierujacy mowi o tym pacjentkom, a po drugie wynik mowiacy o niskim ryzyku nie daje zadnej pewnosci co do tego ze dziecko jest zdrowe, a wynik pokazujacy wysokie ryzyko nie daje pewnosci co do tego ze dziecko nie jest zdrowe, jak dla mnie po przemysleniach okazalo sie ze nie jest to warte tylu tygodni nerwow, rownie dobrze moge pojsc do wrozki i zapytac, do tego skoro mialam krwotok to wynik wyjdzie sztucznie zawyzony, wiec bede w nerwach znowu musiala podejmowac decyzje o punkcji ktora jest juz badaniem inwazyjnym a raczej i tak po tylu poronieniach bym sie nie decydowala na nia, i nic tylko nerwy az do konca ciazy. Zrobilam bardzo dokladne badanie polowkowe, gdzie lekarz sprawdzal na super sprzecie wszystko bardzo dokladnie, wszystko wyszlo perfekcyjnie... Zostaly mi jeszcze 2 miesiace do porodu, wtedy bedzie wszystko wiadomo, jestem spokojna i nie zastanawiam sie czy moj synek jest chory czy nie, po prostu czekam na niego.
      • Gość: vikiZZ Re: badania prenatalne :( IP: *.dsi-sieci.pl 03.02.10, 11:29
        jestem po nieprzespanej nocy, to jest prawdziwy koszmar jescze nigdy
        w życiu nie byłam tak bezradna.
        lianis dziekuje za wpis trochę mnie pocieszył bo ja też miałam
        plamienia więc może stąd ten zły wynik, coracz bardziej myśle o tym
        aby iść na jakąś konsultację, może pomoże i podjąć decyzję.
          • maja281107 Re: badania prenatalne :( 05.02.10, 19:06
            byłam dziś na badaniu.usg genetyczne wyszło bardzo dobre.kość nosowa
            obecna,przepływ w przewodzie żylnym prawidłowy,czaszka/mózg prawidłowy,serce
            koniuszek po str.żołądka,brzuch prawidłowy,żołądek widoczny,ręce/stopy obie
            widoczne.zaproponowano test podwójny-nie skorzystałam.za dużo się naczytałam o
            jego błędnych wynikach.skoro usg jest dobre a maluszek figlarnie bryka w
            brzuszku tzn,ze jest ok i przy tym zostanę.ryzyko podstawowe z wieku
            ,przezierności karkowej i serca płodu 1:942,ryzyko wyliczone na podstawie
            parametrów wszystkich parametrów plus wiek 1:4628.
            przez 15-20min podglądaliśmy z mężem nasze maleństwo na ogromnej plazmie
            zawieszonej na ścianie w gabinecie,w końcu słyszeliśmy serduszko...lekarz
            obstawia na dziewczynkę-dla nas najważniejsze było,że badanie wypadło
            dobrze.polecam wszystkim,na prawdę warto,mimo stresu towarzyszącemu badaniu to
            niesamowite uczucie oglądać swoją okruszynkę co wyczynia pod twoim serduszkiem.
            dla reszty dziewczyn życzę szczęśliwych rozwiązań i pomyślnych wyników wszelkich
            badań.
            • a_lex Re: badania prenatalne :( 05.02.10, 20:00
              jak na badanie w 13 tc, to super wyniki, bardzo dokładne badanie smile wszystko, co
              najważniejsze widoczne i prawidłowe. ja dopiero teraz (wczoraj) miałam tak
              dokładne pomiary.
              co do kręgosłupa - być może nie dało się dokładnie obejrzeć. nic się nie martw,
              wyniki są bardzo dobre smile
              • Gość: vikiZZ Re: badania prenatalne :( IP: *.dsi-sieci.pl 07.02.10, 19:31
                Hej
                Wyniki jak najbardziej oksmile dobrze że nie poszlas na ten test pappa,
                gdyby coś bylo nbie tak to by cokolwiek zauwzyli i na pewno
                skierowali by cie na dalsze badania. Jeśli chodzi o kregoslup to sie
                nie martw pewnie nie bylo dobrze widac, zapytaj na nastepnej wizycie
                czy wszystko ok.
                Ja we wtorek ide do poradni genetycznej ale jestem prawie pewna ze
                na amiion nie ide, to jest moje dziecko kocham je i bede kochac bez
                wzgledu na wszystko. Zaluje tylko ze choc przez chwiele pomuslalam
                inaczej...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka