LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-(

06.02.04, 23:07
1. serow plesniowych
2. sera feta
3. watrobki
4. surowego miesa
5. surowych ryb
6. surowego jajka
7. owocow morza
8. konserw miesnych
9. pic soku z jablek w duzych ilosciach (wyw skurcze macicy)
10. uwaga na wszelka plesn (na owocach, w dzemach, warzywach)
dodawajcie do listy tego o czym zapomnialam ... starajcie sie nie dublowac
wowczas uda nam sie stworzyc liste zakazancow smile
    • mikoad Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 09:58
      Ciekawa jestem na jakirj podstawie ustaliłaś tę listę.Ja dokładnie wszystko to
      jadłam w ciąży no może oprócz serów pleśniowych bo nie przepadam za nimi.Dodam
      że jadłospis w ciąży układał mi dietetyk właśnieze względów zdrowotnych.
      • larvva mikoad 07.02.04, 10:19
        moze twoje potrzeby ciazowe byly szczegolne, ale zdrowa, racjonalnie
        odzywiajaca sie kobieta ciezarna w swojej diecie nie powinna jesc:

        1. serow plesniowych
        2. sera feta
        3. NADMIARU watrobki
        4. surowego miesa (LUB NIEDOGOTOWANEGO)
        5. surowych ryb
        6. surowego jajka (ZOLTKA)
        7. owocow morza

        a do tego:
        duzych ilosci KAWY, MOCNEJ HHERBATY, COLI oraz NIEPASTERYZOWANEGO MLEKA.

        a uwaga na temat wszelkej plesni, jest absolutnie na miejscu. co do soku
        jablkowego - nie wiedzialam. co do konserw - coz, nie sa to akurat dobre
        jakosciowo produkty, w wiekszosci okraszone chemia i nie warto tego jesc nawet
        poza ciaza.

        albo mialas wiec specyficzne potrzeby w ciazy albo oryginalnego dietetyka. bo w
        zyciu nie slyszalam by powyzsze punkty byly w ciazy zalecane.

        info nt mozna znalezc w wielu zrodlach, ot chocby wspomina o tym lek. med
        agnieszka kurczuk-powolny w czasopismie ciaza bez leku miesiecznika dziecko.

        pozdrawiam
    • jola.wie Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 12:15
      drogie potenacjalne uczestniczki tego wątku, osobiście bardzo proszę o
      produkty, które dodatnio wpływają na aktywność macicy (muszę unikac skurczy w
      sposób szczególny) a jednocześnie zależy mi na tym, aby zachować dietę
      zapobiegającą zaparciom. Czy w ogóle możliwy jest jakiś kompromis?
      • larvva Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 12:37
        najrozsadniej jest urozmaicac menu.dotyczy to rowniez potraw majacych
        pozytywnie wplynac na prace jelit.

        znane i polecane sa:

        1/ szklanka wody na czczo

        2/ muesli

        3/ platki owsiane, otreby pszennych oraz otreby razowe (samodzielnie, laczone
        lub dodawane do muesli)

        4/ rozne suszone owoce z czego najskuteczniejsza jest sliwka (zjadana lub
        zaparzana wrzatkiem w celu wupicia naparu) oczywiscie owoce mozna jesc
        samodzielnie, laczyc je w "salatke" lub dodawac do muesli

        5/ kefir najlepiej oddtluszczony, stanowi doskonala baze do muesli lub pity
        oddzielnie

        6/ jablka

        7/ siemie lniane (gotowane lub zaparzone do picia albo dodane do muesli)

        8/ swieze warzywa - np chrupanie marchewki, jesli ktos lubi to i pietruszke lub
        selera. polecam do kazdego obiadu swieza surowke.

        9/ kiszona kapusta (na "zywca" lub jako surowka)

        10/ napewno pomoze spacer smile

        11/ w razie duzych problemow czopki glicerynowe

        powyzsze punkty zapobiegaja zaparciom (lub - jak w przypadku czopkow juz
        zaistniale eliminuja)
        wlasciwie kazdy z punktow warto stosowac z umiarem oraz z zachowaniem zmiennosci
        (aby nie doprowadzic do monodiety). nie polecam ciaglego jedzenia jednej z
        wymienionych rzeczy (np zjadanie non stop platkow moze doprowadzic do scierania
        sie kosmkow w jelitach).

        nie slyszalam o wplywie powyzszych produktow na wzrost ilosci skurczy macicy.
        moze wypowiedza sie inne dziewczyny.

        a... czasem bule podobne w odczuciu do skurczow plyna z jelit (zaparcia lub
        gazy - w przypadku tych ostatnich poleca sie herbate koperkowa, stosowana
        jednakze z duzym umiarem, lub srodki dostepne w aptece)
        • jola.wie Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:00
          ok, proszę pani, wszystko oprócz czopków glicerynowych jest mi baaardzo dobrze
          znane smile)))) a nawet jeszcze więcej niż wymieniłaś...
          Tylko że muskulatura jelit "zaraża" pracą macicę, dowodem na to najczęściej
          wzmożona praca jelit podczas akcji porodowej (co znam z autopsji), ok, to
          hormony też, ale wiele mam relacjonuje, jak to lewatywa, czy porządne
          wypróżnienie korzystnie wpłynęło na skurcze macicy. Słyszałam to też od bardzo
          doświadczonej położnej.
          Wprawdzie nigdy nie słyszałam zeby ktoś wiązał skurcze z dietą, ale cos takiego
          przyszło mi do głowy, więc może jednak ktoś coś na ten temat wie?
          • larvva prosze pani... 07.02.04, 13:13
            wymienilam najczesciej polecane sposoby (choc czesci z nich jak suszona sliwka
            osobiscie nie zastosuje ...brrrr). jak wspomnialam "nie slyszalam o wplywie
            powyzszych produktow na wzrost ilosci skurczy macicy. moze wypowiedza sie inne
            dziewczyny"

            jesli te rzeczy sa niewlasciwe ze wzgl na potegowanie skurczow macicy... to
            chyba pozostaje nam nic nie jesc...
            smile))))
    • kags Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:00
      Szczerze mowiac ta lista mnie powalila...
      Jedynego produktu jakiego unikam to surowe mieso... choc mam wielka chec na
      tatarka wink
      "Czego nie wolno jesc ciezarnym???"... niedlugo sie okaze, ze zostanie tylko
      woda i pelnoziarniste pieczywo... choc tez nie wiadomo wink
      Rozsadek drogie Panie i higiena, tym powinnyscie sie kierowac dla dobra siebie
      i dziecka!!!

      P.S. Nervusmamo, zopomnialas dodac do swojej listy owoce cytrusowe... jogurty
      pewnie tez, ktoz wie co tam za bakteryje w nich siedza wink

      Sciskam Was przeogromnie, Wasze dziateczki rowniez. I na koniec cytat z mojego
      gina - "ciaza to nie patologia" smile))
      KaGS.

      A! I jeszcze propozycja drugiej listy - Czego nie wolno robic w ciazy.
      1. Farbowac wlosow
      2. Patrzec w ogien
      3. Zapinac pasow w samochodzie
      4. Ech, daruje juz sobie... wink
      • ryza_malpa1 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:18
        A to ciekawe wszytko ale ja jem to , czego przewaznie nie wyrzyguję smile
        A najbardziej to rzygam jakże zdrowym , pełnoziarnistym pieczywem ( im bardziej
        pełnoziarniste tym bardziej mi niedobrze), wędlinką i owocami .
        A dlaczego nie można jeść cytrusów??
        • kags Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:22
          bo uczulaja, bo sa "nienasze" i sa pryskane wink))

          wspolczuje rzygania, cale szczescie mam to juz za soba... nic nie pomagalo,
          jedynie mniejsze porcje, teraz (24 tc) od czasu do czasu uleje mi sie jak sie
          za bardzo czyms napcham wink))
          musisz wierzyc, ze to w koncu kiedys przejdzie smile

          Scisk,
          KaGS.

          • larvva cytrusy... jogurty... 07.02.04, 13:33
            kags, czy nikt ci nie powiedzial ze nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu??

            nie zrozumialas intencji powyzszej listy, zakladam, ze poprostu nie mialas
            swiadomosci dlaczego LEKARZE umiescili takie a nie inne produkty na liscie
            pozywienia ktore powinna unikac ciezarna.


            pozdrawiam
      • larvva Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:28
        kags,
        z calym szacunkiem, powyzsza lista nie nalezy do grupy "pierdol" typu
        farbowanie wlosow czy patrzenia w ogien (??!!)

        nikt nie mowi o ciazy jako patologii

        nie jest to lista eliminujaca wszystko. to tylko kilka produktow z ktorych
        normalna i swiadoma matka jest w stanie zrezygnowac. zrezygnowac W CALOSCI LUB
        OGRANICZYC (na tym polega rozsadek) czytaj uwaznie co sie pisze, ok?

        odwaznym oczywiscie mozna polecic:

        1/ surowe lub niedogotowane miesko zarazone toxoplazmoza

        2/ niepasteryzowane mleko lub jego przetwory powodujace listerioze (w jaki
        sposob higieniczna mamo tu wyeliminowac zagrozenie?? zamontowac w domu
        pasteryzator??)

        3/ surowe zoltko z salmonella

        4/ duze ilosci watroby z bamba z witaminy A oraz wszystkimi swinstwami (na
        biologii nie uczono co gromadzi watroba i inne podroby??)

        5/duzo kofeiny aby doszlo do zaburzen rytmu serca dziecka

        wymieniac dalej? polecam szczerze lekture nt chorob ktore wymienilam. i
        zapewniam, ze zarazenie sie nimi nie jest takie trudne - w przeciwienstwie do
        leczenia.

        zycze ci spokojnej ciazy, zdrowej i zdrowego dziecka, ale nie podwazaj rzeczy,
        ktore sa prawdziwe. jesli ty jestes taka "odwazna" - jedz i pij wszystko. tylko
        nie proboj niekompetencja i ironia podwazac wiarygodne informacje.
        • kags Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:49
          dla Twojej informacji:
          napisalam o surowym miesie, ale takze o rozsadku i higienie... rozsadek, to
          np. do watroby czy serow plesniowych, kawy, herbaty itd... a mialam na mysli
          przede wszystkim to, ze chyba zadna z nas nie przerzuci sie np. na diete
          watrobiana... czy tez diete plesniowoserowa...
          dalej... w Polsce sery produkuje sie z mleka pasteryzowanego... to samo
          dotyczy jogurtow, kefirow, serow zoltych, serow topionych itd...
          salmonella jest grozna nawet "niewciazy", wiec tu chyba tez mozna liczyc na
          rozsadek rozsadnych kobiet...
          chociaz jakby czasem sie przyjrzec niektorym Paniom korzystajacym z
          publicznych WC... siusiu, czasem kupka... a raczki kto umyje??? w autobusie, w
          tramwaju... a potem na pysznego hamburgera i fryteczki... co z raczki to do
          buzi... e.coli jak w morde strzelil...

          a, w takim razie powiedz mi, dlaczego dla Ciebie "pierdola" jest farbowanie
          wlosow???

          i jeszcze na koniec... bardziej niebezpieczne dla plodu jest spozywanie wysoko
          przetworzonych produktow, nie watrobianych bomb (jezeli zabawie sie w prof.
          Miodka wink) wypelnionych wit. A, a nafaszerowanych chemikaliami... ale o to
          trudniej, bo nawet przegotowana woda z kranu, a tym bardziej "oligocenka"
          trzymana w plastikowej butelce ponad 24 godz. nie sluzy zdrowiu wink

          co do "rozsadek" mialam dokladnie na mysli "ograniczyc", czyli z rozsadkiem
          spozywac... ech...


          Scisk,
          KaGS.
          • larvva Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:54
            tylko ze problem polega na tym, ze wiele dziewczyn nie wie o podstawach -
            pozniej pisza ze zjadly kilka paczek cammemberta bo im sie zachcialo...

            jak mozna mowic o rozsadku, jesli nie ma wiedzy??

            pracujesz moze przy analizie zywnosci? bo ja mam dostep do wynikow takich badan
            wiec mi nie mow co z czego sie w polsce produkuje... moze odwiedzisz
            mleczarnie? polecam rowniez ubojnie zwierzat.

            o farbowaniu wlosow juz dawno mowiono - wspolczesnie srodki koloryzujace
            dzialaja powierzchniowo. tlumaczyc dalej?

            cala idea listy polegala na podaniu rzeczy przy ktorych trzeba sie zastanowic
            zanim sie zje duza ilosc - a po lekturze wielu postow na tym i innych forach
            smiem watpic co do rzetelnej wiedzy wielu pan.
      • melka12 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 09.02.04, 17:04
        Ciaza to nie patologia ale zeby sie patologia nie stala niektórych wymienionych
        produktów jesc nie wolno i juz: surowe mieso i ryby = toksoplazmoza, sery
        plesniowe i sery z leka niepasteryzowanego = listerioza, nadmiar herbaty
        wyplukuje wapn z organizmu kobiety (i może się sprawdzić " jedna ciąża jeden
        ząb"), kofeina pobudza nie tylko mame ale i dziecko co chyba raczej sie dziecku
        nie podoba. Tokso i leisterioza to choroby grozne dla dzieci w brzuchu wiec
        chyba zadna rozsadna przyszla mama specjalnie nie bedzie jadla zagrażających
        produktów.
    • kaczusia81 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:32
      Mam pytanie czy Wy startujecie na miss zdrowego odżywiania czy poprostu
      jesteście w ciąży? Rozumiem,że nie należy jeść rzeczy popsutych i spleśniałych,
      bo one zaszkodziłyby nawet nieciężarnym, ale nie przesadzajmy ciąża to tylko
      przejściowy stan fizjologiczny a nie czas odmawiania sobie wszystkiego co
      dobre. Moja lekarka jest zdania, że więcej szkody wyrządzę sobie i dzieku mając
      na coś ochotę i cały czas odmawiając sobie tego niż wtedy gdy zjem ser pleśniwy
      czy wypiję szklankę coli i ja się z nią zgadzam.

      Pozdrawiam
      • larvva Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:35
        polecam jeszcze raz spokojna lekture mojego powyzszego postu, ktory wyjasnia
        dlaczego niektore produkty sa wymieniane (powtorze to) PRZEZ LEKARZY
        nikt nie mowi o swirowaniu i glodzeniu sie, ale czy tak trudno nie jesc serow
        plesniowych i tatara lub krwistego miesa??
        • jola.wie Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 13:48
          Rany Boskie, dziewczyny, poszło na noże! smile)

          Niestety, nie moge się obejść bez pomarańczy, wybieram mniejsze zło,
          OSZALAŁABYM gdybym miała ich nie jeść (ach, te zachcianki ciężarnych!, w
          poprzedniej ciąży nie moglam sobie pozwolić na brak wiadra z lodami owocowymi w
          zamrażarce, których zresztą normalnie nie jadam)
          Do moich faworytów dietetycznych należy jajko na miękko, czy surowe żółtko w
          jajku na miękko też potencjalnie szkodzi?

          O farbowaniu też słyszałam, na początku ciąży mogłam je robic tylko jak miałam
          katar, bo zapach farby wywoływał mdłości (podobnie nie mogłam malować
          paznokci), ale to ze względu na wątpliwy efekt estetyczny, ponoć się zdarza, że
          ze względu na hormony może wyjść nie ten kolor co chcemy, albo włosy mogą
          dziwnie zareagować. Ja już wiem, że moje reaguja normalnie, a w związku z tym,
          że w ciąży szybciej mi rosną, no to przeciez nie będę latała z odrostami!!!

          A na "liście alternatywnej" umieszczam jeszcze zakaz podnoszenia rąk w górę,
          ale to już cholera wie dlaczego, ja w każdym razie nie mam pojęcia (to podobno
          uśmierca dziecko)! Podoba mi sie ta "lista alternatywna", co wy na to? W końcu
          zapoznając się z zabobonami z różnych stron kraju, poszerzamy naszą wiedzę na
          temat polskiej kultury i tradycji!

          Tatar? Cóż, pewnie można, ale z każdą porcją trzeba by było lecieć do sanepidu,
          żeby przebadać....smile))
          • malagao do jola.wie 07.02.04, 20:01
            jola.wie napisała:

            > Rany Boskie, dziewczyny, poszło na noże! smile)
            >
            > Niestety, nie moge się obejść bez pomarańczy, wybieram mniejsze zło,
            > OSZALAŁABYM gdybym miała ich nie jeść (ach, te zachcianki ciężarnych!, w
            > poprzedniej ciąży nie moglam sobie pozwolić na brak wiadra z lodami owocowymi
            w
            >
            > zamrażarce, których zresztą normalnie nie jadam)
            > Do moich faworytów dietetycznych należy jajko na miękko, czy surowe żółtko w
            > jajku na miękko też potencjalnie szkodzi?
            >
            > O farbowaniu też słyszałam, na początku ciąży mogłam je robic tylko jak
            miałam
            > katar, bo zapach farby wywoływał mdłości (podobnie nie mogłam malować
            > paznokci), ale to ze względu na wątpliwy efekt estetyczny, ponoć się zdarza,
            że
            >
            > ze względu na hormony może wyjść nie ten kolor co chcemy, albo włosy mogą
            > dziwnie zareagować. Ja już wiem, że moje reaguja normalnie, a w związku z
            tym,
            > że w ciąży szybciej mi rosną, no to przeciez nie będę latała z odrostami!!!
            >
            > A na "liście alternatywnej" umieszczam jeszcze zakaz podnoszenia rąk w górę,
            > ale to już cholera wie dlaczego, ja w każdym razie nie mam pojęcia (to
            podobno
            > uśmierca dziecko)! Podoba mi sie ta "lista alternatywna", co wy na to? W
            końcu
            > zapoznając się z zabobonami z różnych stron kraju, poszerzamy naszą wiedzę na
            > temat polskiej kultury i tradycji!
            >
            > Tatar? Cóż, pewnie można, ale z każdą porcją trzeba by było lecieć do
            sanepidu,
            >
            > żeby przebadać....smile))

            Z tym podnoszeniem rąk do góry to podobno jest tak, że można dziecko na
            pępowinie powiesić wink))) Okropny zabobon!!!
            • beemka1 Re: do jola.wie 08.02.04, 13:06
              > Z tym podnoszeniem rąk do góry to podobno jest tak, że można dziecko na
              > pępowinie powiesić wink))) Okropny zabobon!!!

              W ciazy nie nalezy DLUGO trzymac rak w gorze, np. nie wolno wieszac firanek,
              bo moze to spowodowac odklejenie sie lozyska. I co w tym smiesznego???
    • larvva na marginesie... finalizujac... 07.02.04, 13:49
      dlaczego nie negujemy szkodliwosci palenia papierosow w ciazy? picia alkoholu?
      wizyt w saunie?

      moze pojdzmy z wodka do sauny i zapalmy szluga??

      jasne... o tym, ze nikotyna, alkohol i goraco jest w ciazy niewskazane -
      wszyscy juz wiedza, bo sie o tym trabi od lat.

      ale drogie panie wiedza swiatowa sie rozszerzyla... no coz w kraju nad wisla
      nadal panuje sredniowiecze edukacyjne... moze czasami trzeba otworzyc umysl na
      nowa wiedze?

      nauka nie jest szkodliwa w ciazy - szczerze polecam!

      nie widze sensu dalszej dyskusji nt, bo trudno o przyzwoita dyskusje przy braku
      racjonalnych argumentow w niektorych wypowiedziach

      pozdrawiam serdecznie
      • kags Re: na marginesie... finalizujac... 07.02.04, 14:00
        no zesz... kobito pisalas dopiero o rozsadku... to sie tyczy sauny, szlugow i
        wódy... calej reszty rowniez.

        KaGS.
        • jola.wie Re: na marginesie... finalizujac... 07.02.04, 14:20
          Baby, o jaką dyskusję chodzi?!
          Czy jest ona w ogóle możliwa w tym temacie? Myślę, że to wątek typowo
          edukacyjny, przecież nie będę polemizować z salmonellą, listeriozą czy inna
          cholerą, to realne zagrożenia i nikt nie bedzie sobie tego na własny łeb
          dobrowolnie ściągał. Pól biedy zresztą gdyby chodziło o wyłącznie własny łeb!
          Mogłysmy o czymś nie wiedzieć, ale znalazła się koleżanka, która wiedziała i
          się z nami tym dzieli. I bardzo dobrze!
          Zresztą, o wątróbce był tu niejeden wątek, a ja osobiście jestem ciekawa jak to
          jest, bo skoro nie wszyscy jednoznacznie zakazują.... Mam książkę dla
          ciężarnych, w której wskazuje się wątrobe jako źródło żelaza (obok baraniny i
          wołowiny !!??) i zaleca stosowanie takiej diety! Soczewice, kalafiory,
          brukselki, groszek (samopoczucie po nich nieciekawe przecież) obok pomarańczy,
          grejfrutów i truskawek (uczulają jak nie wiem co!), a nawet biały chleb (jako
          źródło wapnia) obok ciemnego chleba (źródła wit B i rzecz jasna błonnika).
          ????
          Luzik...please!
          • jola.wie finalizujac? nie! 07.02.04, 14:28
            po co finalizować? jak nam się wyczerpie lista czego nie wolno jesc, to, serio,
            proponuję przejść do tego, czego nie wolno robić, z przymrużeniem oka,
            spokojnie....
    • agafia77 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 14:31
      To dziwne ale mój lekarz właśnie większość tych produktów zalecił mi. Mam
      anemię i mimo przyjmowania zelaza w tabletkach nic się nie zmienia. Powiedział
      ze w rozsądnych ilościach mam jeść wątróbkę, jajka (szczególnie żółtka)- no
      może nie całkiem surowe ale np na miękko, tatar
      A dlaczego nie mozna soku z jabłek???
      Nie wiem jak wam dziewczyny ale mnie nachodzi co chwila na coś innego tzn na
      początku ciąży piłam tylko sok pomidorowy, teraz nie mogę na niego patrzeć.
      Potem zjadałam kilogram pomarańczy dziennie, a teraz patrze na nie i mnie
      odpycha. Myślę ze w duzej mierze nasz organizm sam mówi czego mu potrzeba.
      Myślę że warto wiedzieć czego unikać w czasie ciąży ale też nie przesadzać bo
      taka dieta moze mieć odwrotny skutek.
      Jedyne co zaprzestałam w ciaży to palenia papierosów ale tu też mój mądry
      organizm w duzej mierze mi pomógł bo na początku ciaży miałam mdłości które
      skutecznie odpędziły myśli o papierosie , a teraz to szkoda dzidzi i w ogóle.
    • ekan13 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 15:06
      Ja tam dorzucę herbatę malinową, bo podobno wywołuje skórcze macicy. Poza tym
      w każdej ciąży sugerowałam się trochę tym co mogą jeść moje małe dzieci. Może
      zapytacie co ma piernik do wiatraka ale moja logika tak mi podpowiadałą. Nie
      daję dzieciom piwa, coli, jedzenia z konserwantami, serów pleśniowych ani też
      surowch jajek czy mięsa. Natomiast wątróbkę, cytrusy inne takie tak. Ciąże
      nauczyły mnie czytać etykietki pod kątem składu surowcowego. Z doświadczenia
      wiem, że picie ogromnych ilośći mleka to też nienajlepszy pomysł. W pierwszej
      ciąży zapijałam się mlekiem i potem córka miała skazę białkową, pani doktor
      potem uświadomiła mnie, że to prawdopodobny powód. Potem już starałam się
      różnicować nieco nabiał. Teraz nie mam z tym problemów bo zapijam się
      jogurtem. O właśnie przyszła mi ochota. Pa.
      • agafia77 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 15:12
        ale chyba herbatę z lisci malin bo owoce maliny są ok, skurcze wywołują liście
        malin które zresztą podobno zalecane są w ostatnim miesiącu ciąży.
        Trochę o malinach jest na forum dziecko-info.com
        www.dzieckoinfo.com/forum/showflat.php?Cat=&Board=oczekujac&Number=406584&page=&view=&sb=&vc=1
      • malagao do ekan13 07.02.04, 20:05
        ekan13 napisała:

        > Ja tam dorzucę herbatę malinową, bo podobno wywołuje skórcze macicy. Poza tym
        > w każdej ciąży sugerowałam się trochę tym co mogą jeść moje małe dzieci. Może
        > zapytacie co ma piernik do wiatraka ale moja logika tak mi podpowiadałą. Nie
        > daję dzieciom piwa, coli, jedzenia z konserwantami, serów pleśniowych ani też
        > surowch jajek czy mięsa. Natomiast wątróbkę, cytrusy inne takie tak. Ciąże
        > nauczyły mnie czytać etykietki pod kątem składu surowcowego. Z doświadczenia
        > wiem, że picie ogromnych ilośći mleka to też nienajlepszy pomysł. W pierwszej
        > ciąży zapijałam się mlekiem i potem córka miała skazę białkową, pani doktor
        > potem uświadomiła mnie, że to prawdopodobny powód. Potem już starałam się
        > różnicować nieco nabiał. Teraz nie mam z tym problemów bo zapijam się
        > jogurtem. O właśnie przyszła mi ochota. Pa.

        Z tą malinową herbatką to ciekawe, bo w szkole rodzenia pani prowadząca,
        położna z dużym dośwaidczeniem namiętnie serwowała nam taki właśnie napój wink))
    • werata Re: papierosy, ratunku!!! 07.02.04, 15:32
      Czasem grzeszę w McDonaldzie, aby być precyzyjną zdarzyło mi się ze 3 razy.
      Zeby nie narażać się Larwie uszczegółowię, ze zjadam tam ciasteczko, sałatkę i
      do tego herbatę (no dobra, raz zjadłam Mcnugetsy i frytki, więcej grzeszków nie
      pamiętam).
      A wiecie dlaczego?
      Wiecie dlaczego będąc w długiej trasie Poznań-Warszawa nie zatrzymam w tak
      licznych restauracjach na świeżą sałatkę?
      BO TAM PALĄ! WSZĘDZIE!
      Zasłona dymna nie pozwala mi zjeść z apetytem.
      A w Macu jest higienicznie i nie wolno palić.
      I gdy chcę się spotkać ze znajomymi wieczorem w kawiarni, to naprawdę ze świecą
      szukać takiej, gdzie nie istnieje ryzyko uduszenia się od dymu.
      Tak, tak, podobno nie mozna palić w takich miejscach!
      Tak mówi prawo i media.
      A jak prawo mówi, to MÓWI!
      A jak palacze palą, to PALĄ!
      Pozdrawiam Was wszystkie!

      • larvva werata 07.02.04, 15:40
        nie wiem co masz do mnie - jakis problem osobisty?? hmm...

        problem w tym watku wywiazal sie poniewaz byla podwazana weryfikowalna wiedza.
        o ile nie napiszesz ze jedzenie hamburgerow jest zdrowe to nie mam nic do
        twojej wypowiedzi. a juz napewno do ciebie osobiscie - i zyczylabym sobie tego
        samego z twojej strony, ok? nie pisz ze mi sie jakos narazisz bo to smiesznie
        brzmi smile)) sorry.. smile)

        tym bardziej, ze ja nie naleze do nawiedzonych i obok racjonalnego podejscia do
        tego co warto unikac, sama zaszlam do maka (tez trasa itepe) i wsunelam
        okropnie niezdrowa bule z frytkami.

        ale tu mialysmy pisac o tym czego i dlaczego powinna unikac kobieta w ciazy w
        swoim menu.
    • larvva zelazo-anemia-watrobka 07.02.04, 15:33
      Pozwole sobie zacytowac fragment dotyczacy zelaza oraz kwestii jego
      przyswajania. Mysle, ze rozsadnie jest przy niedoborze zelaza wprowadzic
      urozmaicona diete, w ktorej watrobka wcale nie jest (ze wzgl na nadmiar witA
      oraz niekorzystnych skladnikow) najwazniejszym produktem. obok tego CO
      wprowadzamy do diety, warto pamietac jeszcze JAK. mysle, ze ponizszy tekst
      wiele watpliwosci moze wyjasnic.

      Żelazo. W żywności występuje w dwóch postaciach: hemowej i niehemowej. Postać
      hemowa znajduje się głownie w produktach pochodzenia zwierzęcego, czyli mięsie.
      Jest dosyć dobrze wchłaniania, bo prawie w 80%. Postać niehemowa występuje
      głównie w produktach roślinnych. Takie żelazo jest wchłaniane prawie cztery
      razy gorzej niż żelazo hemowe, a wiele składników zawartych w żywności
      roślinnej dodatkowo ogranicza przyswajanie tego pierwiastka. Ważne jest więc
      nie tylko, ile dostarczamy żelaza, ale też w jakiej formie. Poniżej podaję
      kilka zasad, o których osoba z niedokrwistością powinna pamiętać:

      żelazo najlepiej wchłania się z produktów pochodzenia zwierzęcego, jak mięso,
      drób i ryby,

      w bardzo małym stopniu żelazo wchłania się z produktów pochodzenia roślinnego,
      jak warzywa czy produkty zbożowe,

      czynnikiem polepszającym wchłanianie żelaza jest kwas askorbinowy (witamina C),
      dlatego też warto łączyć produkty bogate w żelazo z warzywami lub owocami
      bogatymi w tę witaminę,

      jony żelaza mogą konkurować w przewodzie pokarmowym z innymi składnikami
      mineralnymi, jak wapń, cynk, czy miedź, powinno się więc uważać na produkty
      bogate w te minerały,

      zawarte w roślinach związki jak: kwas fitynowy, szczawiowy, tanina (zawarta w
      herbacie), błonnik znajdujący się we wszystkich produktach roślinnych
      zmniejszają wykorzystanie żelaza

      białko sojowe i kazeina wiążąc żelazo ograniczają jego absorpcję,

      kiszenie produktów polepsza przyswajalność w nich żelaza, być może ze względu
      na obecność tam bakterii kwasu mlekowego (LAB).
      • agafia77 Re: zelazo-anemia-watrobka 07.02.04, 16:08
        Bardzo madre co zacytowałaś, ale ja o tych wszystkich produktach zawierajacych
        żelazo wiem i staram sie jesć właśnie te produkty. Ale też nie uważam aby
        zjedzenie od czasu do czasu wątróbki czy jajka miało negatywny wpływ na ciążę.
        Jak już powiedziały moje poprzedniczki wszystko z umiarem a będzie dobrze!!!!
        • larvva Re: zelazo-anemia-watrobka 07.02.04, 19:00
          a zrozumialas sens tego zdania, w ktorym nie wykluczam watrobki, tylko pisze ze
          nie powinna byc najwazniejszym skladnikiem??

          moze jeszcze raz przeczytaj:
          Mysle, ze rozsadnie jest przy niedoborze zelaza wprowadzic
          urozmaicona diete, w ktorej watrobka wcale nie jest najwazniejszym produktem.

          to zdanie mowi wlasnie o umiarze, o wieloskladnikowej urozmaiconej diecie Z
          watrobka, ale nie z jej NADMIAREM.
          • agafia77 Re: zelazo-anemia-watrobka 09.02.04, 14:49
            Widzę że jedyna osobą na tym forum która rozumie jesteś Ty.
            Widze że słowo umiar jest interpretowane na wiele sposobów. Dla mnie oznacza
            właśnie to ze nie zamierzam jeść codziennie wątóbki jak sugerujesz.
    • kags Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 16:00
      no, ja juz po obiadku smile
      byly zraziki (w zrazikach cebulka, ogorek kiszony, wedzona sloninka,
      musztarda), zraziki w sosie z suszonymi grzybami
      na jarzyne: 1. salatka z endywii, papryki, pomidorow, ogorka surowego, cebuli
      i sosu majonezowego, 2. buraczki na cieplo, 3. surowka ze sloika - konserwowa.
      kasza gryczana

      wszystko pewnie bylo pryskane, konserwowane, krowa byla z BSE, kasza zapewnie
      z Ukrainy - napromieniowana, to samo suszone grzyby (choc wlasnorecznie
      zbierane)...

      i o zgrozo popilam lampka czerwonego wina smile, ktore pomaga w... przyswajaniu
      zelaza smile))

      teraz lece na makowca, po ktorym pewnie bede miec halucynacje wink))

      sciskam,
      KaGS.

      • moss7 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:30
        Dopiero teraz przeczytalam obiadek Kags. Jestes niezla, Pozdrawiam
        • kags Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:53
          Moss, mam nadzieje, ze nie chodzi Ci o ilosci wink, bo ja jak wrobelek wink))

          Pozdrawiam rowniez.
          KaGS.
    • kasiacs Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 16:30
      ...a ja chyba nie powinnam czytac takich watkow. Sama staram sie jesc
      rozsadnie, ale jak czytam taki watek to zaraz sobie przypominam wszystkie moje
      grzeszki (na ktore przeciez juz nic nie poradze): 2x kogiel mogiel; 4x
      watrobka; 2x losos norweski; 10000x pomarancze; 5x sok jablkowy; 1x farbowane
      wlosy (coprawda szamponem koloryzujacym ale jednak).... itp.
      Czuje sie strasznie i mam ochote odrazu zadzwonic do ginekologa i zapytac co
      mam robic. Panikuje. To nie dla mnie i tak za duzo sie wszytskim przejmuje jak
      juz wymysle sobie jakis problem to po nocach spac nie moge i wyobrazam sobie
      najgorsze scenariusze.
      Watki powinny byc opatrzone opisem "optymistyczny" lub "pesymistyczny" i ja
      powinnam czytac tylko te optymistyczne - bo przeciez nerwy to jedna z bardziej
      niewskazanych rzeczy dla dzidziusiow.
      Prosze o mysli pozytywne i rady typu czego jesc duzo smile.
      Pozdrawiam
      Kasia + Bartus 21t6d
      • moss7 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 16:55
        Mam pytanie. Dlaczego nie moge jesc owocow morza,np krewetek????? Mieszkam w
        Norwegii,zjadlam juz ich troche w ciazy. Poza tym wszystkie mamusie w ciazy
        jedza tu krewetki i lososie a dzieci rodza sie zdrowe i tak odporne na choroby
        jak malo gdzie.
        • lemone Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 18:26
          rowniez jem lososia oraz owoce morze i nie rozumiem dlaczego sa zakazane....
          poki nie jem surowych ostryg, to chyba powinno byc ok, tak mi sie przynajmniej
          wydaje.
          Krewetki sa podobno bardzo bogate w bialko...
          Grunt to zachowac zdrowy rozsadek
          Zjadlam ostatnio ser plesniowy, poniewaz napisane bylo na opakowaniu,
          ze jest zrobiony z pasteryzowanego mleka, potem sie okazalo, ze wcale nie jest
          ok i ze taki z pasteryzowanego rowniez szkodzi.. sad
          na wszelki wypadek juz nie jem, ale wychodze z zalozenia, ze grunt, to zdrowy
          rozsadek i nie popadajmy w paranoje (absolutnie nie jest to aluzja do
          zalozonego tematu - bardzo przydatnego oczywiscie)
          • moss7 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 18:34
            Zgadzam sie z Toba Lemone. Wszystko z razsadkiem a krewetki akurat sa zdrowe i
            pytalam sie tutejszego lekarza,stwierdzil,ze przez pokolenia kobiety ciezarne
            w Norwegii zajadaly sie krewetkami i lososiem. A fama o norweskim
            lososiu,ktory mial byc trujacy poszla od konkurencji Norwegii. Pozdrawiam.
            Paulina i 18 tyg Dzidzia
            • larvva Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:03
              a odrozniacie wedzonego lososia lub smazonego od SUROWEGO??

              przeczytajcie jeszcze raz - nie jesc SUROWYCH ryb, w przypadku owocow morza
              rowniez chodzi o wersje surowa, choc moze nie zostalo to zaznaczone.
              losos jak i inne ryby sa bardzo cennym daniem i ciezarna powinna takowe zjadac.

              i w kwestii ryb nie chodzi o "fame z norweskim lososiem" bo byla ona rozpedzona
              przez media bezpodstawnie.
              • walizkaplus1 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 08.02.04, 12:07
                larwa daruj sobie taki napastliwy ton wypowiedzi. naprawde nie ty jedna
                wszystkie rozumy pozjadalas.mamy w polsce wielu dobrych lekarzy.
      • tyldak Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:10
        Ja dopisuje sie do tego, zeby pisac pozytywnie, tzn. co powinnismy jesc w
        duzych ilosciach!
        I tak w ogole to nie wiem dziewczyny o co sie tak klocicie, bo w sumie za
        kazdym raezm wniosek jest jeden - najwazniejszy umiar we wszystkim. Moja
        lekarka do ktorej mam olbrzymie zaufanie, smieje sie ze mnie jak jej pytam
        czego mi nie wolno jesc (nie ma mowy o papierosach i alkoholu). Mowi, ze poki
        sie nie przesadza to wszytsko jest ok, a w 2 polowie ciazy najwazniejsze jest
        bialko i na to tylko kazala mi zwracac uwage.
        a co do watrobki.... tez zalecila mi raz na jakis czas jej posmakowac ze
        wzgledu na zelazo. A do tego moja mama mi dzis powiedziala (jest starsza
        osoba), ze gdy ona byla w ciazy, to zalecalo sie zjadanie jej w duzych
        ilosciach.. I miala (ma ) dwojke zdrowych dzieci. Tak sobie mysle ze to po
        prostu wszystko kwestia mody i czasow w jakich sie zyje. To tak jak kwestia -
        jesc maslo czy margaryne.
        Pozdrawiamy!
        ja i 22-tyg Aniolek
    • moss7 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 17:58
      Co z tymi krewetkami????????????????????
      • jola.wie Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:20
        moss7, cierpliwości! Koleżanka larwa poszuka i ci odpowie! smile)

        Na razie mam taki wniosek: dieta zalecana ciężarnym w róznych krajach jest
        determinowana tym, co się w tych krajach zwykle jada. I nie tylko ciężarnym.
        W polskich książkach dietetycznych jako źródło witaminy C wskazywane były
        zawsze.... ziemniaki, właśnie ze względu na to , ze nasz szanowny naród dużo
        ich pochłania(ł), a pomarańcze to dzieci oglądały (i jadły) na święta Bożego
        Narodzenia, za rzadko, aby uznać je za źródło wit.C.
        Więc myślę, że nie macie się co przejmować tymi owocami morza, wy, które nad
        tym morzem, gdzie są te żyjątka poławiane, mieszkacie, bo tam gdzie są dostępne
        w postaci świeżej są pewnie "bezpieczne", a do nas docierają w najlepszym razie
        w konserwach, "świeżych" raczej bym się bała.
        Nie rozumiem, czemu ktoś się zastanawia nad łososiem, wszak łosoś, makrela i
        śledź są ciężarnym wskazane ze względu na kwasy tłuszczowe.

        Kags, jak mogłaś przyznać się do tak potwornego obiadu na tym forum?! smile))) Do
        tak karygodnej lekkomyślności?! smile))) Lubię cię!
        • moss7 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:26
          Jolu to nie moja niecierpliwosc tylko cos poszlo nie tak w sieci. Zadawalam te
          pytanie jeszcze przed tym jak ktokolwiek cos odpisal Dzieki za wszystko.
        • anmala Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:34
          To zależy co komu szkodzi, i na co ma pomóc. Przy różnych dolegliwościach
          zalecane są różne rzeczy.
          Mój sposób na zaparcia to picie różńych płynów w ilości 2,5-3l dziennie i
          pomaga.
          Chyba najlepszy jest umiar.
          Ania
        • larvva Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:44
          coz przynajmniej "kolezanka larvva" potrafi znalezc troche informacji. na
          dodatek ma na tyle otwarty umysl, ze potrafi jeszcze czesc wiedzy przyswoic.

          dziekuje, ze pokladasz we mnie tyle wiary ze moge odpowiedziec i na
          skomplikowane pytanie dotyczace krewetek. ale... skoro macie dostep do netu, to
          sobie same poszukacie.

          wpisz w wyszukiwarke "krewetki"
          smile)))
        • kags Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 20:04
          smile))))
          Joluwiedzaca, grzesznica ze mnie straszna wink
          Wydaje mi sie, ze trzeba zyc normalnie i nie obchodzic sie ze soba jak z
          jajem. Staram sie byc rozsadna (hehe, nie poznaje czasem siebie) i tyle.
          Czas na biszkopty i marchew we wszystkich postaciach nadejdzie po
          porodzie... wink
          Masz boskiego nicka wink
          Sciskam mocniej, bo sil mi przybylo po poobiedniej drzemce smile))
          KaGS.
      • jola.wie Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:29
        wiecie co?
        przeczytałam też (nie powiem, nie stosuję), że z diety powinno się w ciąży
        wyeliminować masło, z tłuszczy (tradycyjnie, ale jakże nie polsko) najlepiej
        spożywać oliwę z oliwek w ilości 2 łyżek dziennie (może na raz i na czczo, co?,
        zaparcia mamy wtedy z głowy!smile).
        Margaryny i różnych masło-miksów się boję, bo zawierają nikiel na który jestem
        uczulona, poza tym są ohydne w smaku. Kocham masło i wyczuję na kilometr
        wszystkie domieszki. Kombinowalam, jak zjeść kromkę z miodem lub dżemem (mmm,
        pycha!) i oliwą z oliwek extra virgine, ale jestem mało kreatywna smile) Zostanę
        przy maśle.
        Podam wam przepis na moją ulubioną surówkę z kiszonej kapusty (jak wspaniale
        komponuje się z wątróbką drobiową, a zawarta w niej witamina C wspomaga
        wchłanianie żelaza z wątróbkismile), porcja dla 3 osób, lub jednej ciężarnej
        która ma "zachciankę":
        30 dkg kapusty kiszonej posiekać na drobniej, dodać dwie łyżki oliwy z oliwek
        extra virgine, zasypać łyżeczką CUKRU (!), i obficie sypnąć do tego estragonu,
        wymieszać, niech się chwilę "przegryzie", dopóki cukier się nie rozpuści. Jak
        już w tym zasmakujecie, możecie sypnąć do tego rodzynek (tak!). Mówię wam,
        pycha!!!!!!
        • kags Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 20:13
          taaak, ta surowka jest boska! chociaz nigdy nie jadlam z rodzynkami. a do
          watrobki drobiowej usmazonej z cebulka uwielbiam peerelowska salatke z
          kiszonych ogorkow pokrojonych w kostke, cebuli w kostke i oliwy (wole z pestek
          winogron)... tez nadaje sie dla ciezarnych z zachciankami smile))
          a! przypomnialam sobie!!! przed swietami mialam ogromna ochote na sok z
          kiszonej kapusty... polecialam ze sloiczkiem na bazar i poprosilam... pol
          litra wink)) coz za wyproznienie!!! wink))

          co do masla zaczelam sie zastanawiac czy nie dodac go na te liste, gdyz tez
          robi sie je przeciez z mleka... a w mleczarniach (przepraszam) syf-malaria...
          ale zadne Ramy, Masmixy sa dla mnie nie do przelkniecia... wiec i ja zostaje
          przy tradycyjnym smile

          Pzdr,
          KaGS.
    • larvva prosze o wyjasnienie 07.02.04, 19:31
      dziewczyny,

      wyjasnijcie mi dlaczego w waszych postach kroluje tyle przesadyzmu? probujecie
      podwazac informacje, wysuwajac nieracjonalne i skrajne argumenty (np ze
      wszystko jest trujace, spryskane)??

      w taki sposob mozna podwazyc wszystko - to ze nie powinno stosowac sie w ciazy
      aspiryny czy pic alkoholu. ze odradza sie ciezarnym dlugich podrozy samochodem
      ze wzgledu na mikrowstrzasy. ze kobiety powinny lykac kwas foliowy. ze powinny
      robic badanie moczu, morfologie, badanie na toxo, cytologie, wr i usg (kiedys
      tego nie bylo i jakos rodzily, no nie?)

      wymieniona lista dot rzeczy, ktore kobieta w ciazy powinna UNIKAC lub
      OGRANICZAC. w rezultacie czytam, ze to popadanie w jakis szal i ze zaraz
      zabroni sie jedzenia wszystkiego.

      lista dotyczyla kobiet, ktore nie maja specyficznych problemow zdrowotnych.
      jest to lista stworzona przez lekarzy, nie wiem z czym wiec tak zaciekle
      dyskutujecie? z tym ze ktos wie wiecej niz wy? co chcecie udowodnic? ze mozna
      zjesc dziennie kilo watrobki i nic sie nie stanie? ze mozna objadac sie serami
      plesniowymi i to tez jest ok?

      jedzcie, na zdrowie. ale statystycznie rzecz ujmujac dieta bezkrytyczna (czyli
      zjadanie powyzszych rzeczy w duzych ilosciach) przynosi wiecej szkody niz
      pozytku.

      wiele kobiet nieswiadomych ciazy wypije na imprezie sporo alkoholu. rodza
      zdrowe dzieci. w mysl stosowanych przez was uogolnien i wyolbrzymien, mozna
      powiedziec - jesli masz ochote to pij, bo gorzej nie zaspokoic zachcianki. same
      widzicie ze to brzmi smiesznie!

      w przypadku toxoplazmozy, ktora mozna zarazic plod - objawy moga uwidocznic sie
      dopiero w doroslym zyciu. listerioza jest niezwykle trudna do wykrycia (mylona
      czesto z grypa) a konsekwencje dramatyczne.

      mam nadzieje ze was to ominie, urodzicie zdrowe pulchne bobasy. ale jest wiele
      dziewczyn, ktore zbyt latwo moga uwierzyc zludzie ze wolno wszystko.

      uwierzcie mi, nie mam ochoty nikogo straszyc. nie wymyslilam tej listy zeby
      kogos skrzywdzic "drakonska dieta". wybor nalezy do kazdej z was. wydaje mi sie
      tylko ze powinnyscie wykazac wiecej pokory dla sprawdzonych i rzetelnych
      informacji. o ile nie macie racjonalnych argumentow przeciw tym teoriom
      (notabene nie moim ale jak wspomnialam lekarzy specjalistow, a nie podworkowych
      szarlatanow)

      pozdrawiam
      • jola.wie Re: prosze o wyjasnienie 07.02.04, 20:11
        larvva napisała:
        "probujecie
        > podwazac informacje, wysuwajac nieracjonalne i skrajne argumenty (np ze
        > wszystko jest trujace, spryskane)??

        Jedynie postulowany tu jest UMIAR, nikt nie wysuwa nieracjonalnych i skrajnych
        argumentów!!!

        > wymieniona lista dot rzeczy, ktore kobieta w ciazy powinna UNIKAC lub
        > OGRANICZAC. w rezultacie czytam, ze to popadanie w jakis szal i ze zaraz
        > zabroni sie jedzenia wszystkiego.

        UMIARU!!!!!! niczego innego!

        > jest to lista stworzona przez lekarzy, nie wiem z czym wiec tak zaciekle
        > dyskutujecie? z tym ze ktos wie wiecej niz wy? co chcecie udowodnic? ze mozna
        > zjesc dziennie kilo watrobki i nic sie nie stanie? ze mozna objadac sie
        serami plesniowymi i to tez jest ok? > widzicie ze to brzmi smiesznie!

        Mam OSOBISTE wrażenie, że JEDYNĄ zaciekle dyskutującą osoba na tym forum jesteś
        ty. Uważaj z twierdzeniem, że ktoś (ty?) wie(sz) więcej niż ktoś inny (my?), bo
        możesz kogoś (nas?) urazić, już zrobiło się tu dosyć nieprzyjemnie.
        Mam też OSOBISTE wrażenie, że zwracasz się jak do krnąbrnych
        nieodpowiedzialnych gówniar, które "na złość mamie odmrożą sobie uszy".

        > tylko ze powinnyscie wykazac wiecej pokory dla sprawdzonych i rzetelnych
        > informacji. o ile nie macie racjonalnych argumentow przeciw tym teoriom
        > (notabene nie moim ale jak wspomnialam lekarzy specjalistow, a nie
        podworkowych szarlatanow

        I w czym się ta pokora według ciebie ma przejawiać? Brakiem odpowiedzi? A ty
        jesteś rzecznikiem "lekarzy specjalistów", że tak zaciekle się nimi zasłaniasz?
        Pisałaś do kogoś wcześniej, że ma jakiś osobisty problem, bo poczułaś się
        dotknięta. A może ty go masz?

        Nie sądzę, żeby osoby uczestniczące w forum dla kobiet w ciąży, udowadniające w
        ten sposób, że interesuje ich każda dodatkowa wiedza na temat tego stanu, były
        tak nieodpowiedzialne za jakie je poczytujesz. Żadna z nas nie przedawkuje
        wątróbki, surowego łososia, fajek, wódy, sauny, jazdy samochodem, bo jest
        swiadoma, że to szkodzi.
        Zachowujesz się jak ksiądz, który z ambony krzyczy, ze ludzie nie chodzą do
        kościoła akurat do tych, którzy do tego kościoła przyszli.

        Wybacz, poniosły mnie nerwy ciężarnej. smile
        • larvva Re: prosze o wyjasnienie 07.02.04, 20:17
          nie pisalam o sobie w kwestii "wiekszej wiedzy" ale - qrka - znowu mi
          pochlebiasz smile))

          i nie denerwuj sie tak, bo stres ciazy szkodzi smile))
          oczywiscie z umiarem - bo umiarkowany stres pewnie jest ok smile))

          zenada - pisalam od poczatku na zasadzie racjonalizmu diety a posadzona
          zostalam za skrajnosc. oczekiwalam odpowiedzi, ale nie nieracjonalnego ataku na
          wiadomosci (teraz sie okazuje ze to osobiste i jeszcze musze uwazac
          [ooo... wink)))])

          moze ta dyskusja wlasnie dlatego nie moze przebiegac w normalnych warunkach bo
          ponosza cie nerwy ciezarnej smile))

          wrzuc na luz, rozumiesz... umiar w emocjach smile)))
          • jola.wie Re: prosze o wyjasnienie 07.02.04, 22:00
            larvva napisała:
            > wrzuc na luz, rozumiesz... umiar w emocjach smile)))

            To też ci sugerowałam kilkakrotnie (i nie tylko ja), jednakowoż może mało
            bezpośrednio, pewnie dlatego intencja przekazu rozminęła się z oczekiwanym
            odbiorem.smile))

            Skoro, jak juz wielokrotnie w swoich wypowiedziach podkreśliłaś, dyskusja
            prowadzona tutaj ci nie odpowiada poziomem merytorycznym, ani żadnym innym, co
            wyraża się w twoim agresywnym tonie, to wiesz.... wniosek nasuwa się sam. Tak
            jak powiedziała inżynierowa Mamoniowa w filmie "Rejs" smile)))

            pozdrawiam gorąco
    • malagao Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:54
      A dlaczego nie można jeść wątróbki?? Przecież ona ma dużo żelaza, a nam tak
      jest ono potrzebne.
      • larvva Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 19:56
        litosci!!!!!!!!


        nie powinno sie jesc za duzo watrobki, poniewaz zawiera ona bardzo duzo wit A.
        dlaczego? odszukaj wyzej bo bylo o tym pisane.
        • larvva Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 20:00
          zeby nie bylo nie jasnosci - sformuowanie "nie powinno sie jesc za duzo
          watrobki" NIE OZNACZA ze nie wolno jej w ogole jesc




          a to ze naszym mamom zalecano duze ilosci - coz kiedys nie badano usg, tylko
          lekarz przystawial do brzucha ciezarnej "tutke" by nasluchiwac. od tamtej pory
          wiedza poszla do przodu
          • malagao Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 20:20
            Pytałam bo ja akurat jestem wątróbkowa, a do tego mam napady na Mc Donaldsa,
            dni pizzy, litrami piję sok pomarańczowy zagryzając go owocami pomarańczy. Tak
            było w pierwszej ciąży, podobnie jest teraz, czym mam powód do zmartwień jeśli
            wcześniej urodziłam dużego zdrowiutkiego synka, który ma już 3 lata i bardzo
            mało choruje? Mój lekarz w mojej "dziecie" nie widzi nic złego. A jeszcze dodam
            że namiętnie spożywam makrelę w pomidorach z puszki. Chyba właśnie polecę na
            kolację. Malaga
          • tyldak Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 20:33
            Piszac ze moja mama mila zalecana watrobke wcale nie negowalam ze nauka poszla
            do przodu. Tylko jakby sie tak uprzec... to teraz jest duzo wiecej powiklan
            niz dawniej. I wcale nie chce stad wysuwac wniosku ze nalezy jesc watrobke.
            Napisalam to akurat jako ciekawostke bo dzis o tym z mama rozmawialam.
            I w 100% wierze w to ze sam organizm wie, czego najbardziej potrzebuje dlatego
            stram sie wsluchiwac co mi podpowiada. I ide sie teraz napic pysznej kawy z
            mlekiem ktora przygotowal mi moj maz.
        • fenka Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 09.02.04, 10:15
          larvva napisała:

          > litosci!!!!!!!!
          >
          Larvvo,
          wyrozumialosci i cierpliwosci.
    • kaczusia81 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 20:40
      Studiuję biologię i jak czytam jakie pierdoły, tak tak pierdoły niektóre z Was
      piszą to aż mną trzęsie. Jakby poskładać te wszystkie wiadomości, to z tego
      wynika, że w ciąży najlepiej jeść ciemny chleb moczony w oliwie z oliwek, bo
      wszystko inne może być pryskane lub mieć konserwanty. Czy Wy jesteście
      normalne? Bardzo chciałam zostać mamą i ciąża sprawia mi wiele radości i na
      szczęście nie zwariowałam jeszcze i jem to na co mam ochotę, bo skoro tego chcę
      to widać mój organizm tego potrzebuje. Jedyne czego unikam to dymu
      papierosowego, bo on naprawdę szkodzi oraz nadmiernych ilości alkoholu, lampka
      czerwonego wina raz na jakiś czas jeszcze żadnej ciężarnej nie zaszkodziła.
      Pozdrawiam i życzę zdrowszego podejścia do ciąży, bo inaczej zadręczycie się.
    • poleczka2 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 20:58
      Witam, jestem w ciąży po raz drugi i pewne rzeczy jestem w stanie zweryfikować
      jako niebezpieczne. Nie powinno się jeść wątróbki i rzeczy zaweirających
      wątróbkę bo zawiera zbyt dużo Witaminy A która może być szkodliwa dla dziecka.
      Ponadto serów pleśniowych i serów typu Camembert i Brie, pasztetu i
      niedogotowanych mięs i potraw bo zawierają ryzyko listerii. Lekarze jednak
      podkreślają, że to bardzo rzadkie ja jednak nie chciałabym ryzykować. Dalej,
      niedogotowanego drobiu, surowych jaj lub takich "na miękko", robionego domowym
      sposobem majonezu, lodów, serników, musów (takich jak jogurty) bo jest ryzyko
      salmonnelli. Niedogotowanego mięsa, niepasteryzowanego mleka, niemytych warzyw
      i owoców bo jest ryzyko toxoplazmozy, i na końcu surowych owoców morza, np.
      ostryg ze względu na ryzyko zatrucia pokarmowego.
      Wszystkie te wiadomości zostały przetłumaczone przeze mnie z brytyjskiej
      broszury dawanej kobietom w ciąży pt. From bump to birth. Jest to mały
      przewodnik po zdrowym odżywianiu w ciąży. O owocach cytrusowych nic nie
      słyszałam, sama w tej chwili obieram pomarańczę którą zaraz zamierzam zjeść.
      Uważam, że wszystkie te przypadłości na jakie dziecko jest narażone są bardzo
      rzadkie ale chyba wszystkie z was zgodzą się, że wolą dmuchać na zimne.
      Nie zapomnijcie też o kwasie foliowym i witaminach.
      A to o farbowaniu włosów to też nie jest prawda, można farbować włosy
      normalnymi farbami.
      O przesądach nie wypowiadam się bo to wg mnie głupota. To na tyle, pozdrawiam i
      życzę zrelaksowania.
      • kaczusia81 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 21:36
        Mam znajomą, która w pierwszej ciąży bardzo dbała o swój jadłospis, tego nie
        tamtego też i co urodziła pwcześniaka. Przy drugiej ciąży stwierdziła, że
        daruje sobie to "zdrowe" odżywianie, urodziła śliczną, zdrową córeczkę w
        terminie. A tak po za tym to wspólczuję Waszym dzieciom, bo jak będą miały
        ochotę na coś nie zdrowego to prędzej zapłaczą się na śmierć i umrą z
        zazdrości, że inne dzieci mogą a im mama nie pozwala. Ryzyko zarażenia
        jakąkolwiek chorobą bakteyjną 9 oczywiście jeżeli przestrzega się podstawowych
        zasad higieny) jest tak niskie, że nie ma sensu się stresowć. Jak raz na jakiś
        czas zje się wątróbkę to nie oznacza, że zjemy takie ilości wit. A, które
        zaszkodzą dziecku, nie przesadzajmy. Moim zdaniem histeryzujecie. Najlepiej nie
        jedzcie nic.
    • jola.wie Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 07.02.04, 22:14
      Ale jazda, ten wątek to jakieś żarty!
      Jeżeli nick nervusmamy jest adekwatny do realiów, to moge przypuszczać,
      dlaczego się nie pojawiła więcej na tym wątku, kiedy ujrzała, jak "zmutował" :-
      ))))

      Brawo kaczusia!!!! wink

      Do tej pory miałam się (i uchodziłam) za osobę, która się zdrowo odżywia, w
      ciąży zwracam jeszcze większą uwagę na rózne aspekty żywienia, ale z tego, co
      tu widzę, to niektórym w ich, delikatnie mówiąc, przezorności (bo nie chcę
      nikogo urazić) do pięt nie dorastam!!!!

      Już nie będę pieprzyć o niepopadaniu w skrajności, bo wiele osób przede mną o
      to apelowało, ale skutek jak widac, mizerny. Wygląda na to, że powinno się byc
      ekspertem od żywienia, żeby można było w ciąży, w celu spożycia, cokolwiek do
      ust wziąć.

      Trzymta sie zdrowo (cieleśnie i umysłowo)!
      • jogaj Re: czytajcie!!! 07.02.04, 23:26
        Dziewczyny czytajcie dokladnie co pisza inne i nie bedzie wtedy problemu. A tak
        piszecie to samo, zarzucajac innym jakies niestworzone rzeczy. Po co te afery.
        Wszystkie piszecie o umiarze.
        Jeszcze raz apeluje- czytajcie dokladnie co pisza poprzeniczki.
        Pozdrowienia-Jola
        • kags Re: czytajcie!!! 08.02.04, 00:22
          no ja juz nie wiem... kto zalozyl ten watek, w jakim celu i o jakim temacie...
          bom chyba jeszcze calkiem nie oslepla i widze jak wol stoi "LISTA czego nie
          wolno jesc ciezarnym sad" autorstwa Nervusmamy, za chwile czytam "uwierzcie
          mi, nie mam ochoty nikogo straszyc. nie wymyslilam tej listy zeby
          kogos skrzywdzic "drakonska dieta"..." - podpisano Larwa.
          teraz prosze o podpowiedz czy wyrazenie "nie wolno" znaczy "z umiarem".

          i przylaczam sie do Jogaj, czytajcie to co inne pisza!!!

          Milej nocki,
          KaGS.

          P.S. Jola.wie, piekne rymy smile))
          • wieczna-gosia Re: czytajcie!!! 08.02.04, 03:00
            Pamietajcie tylko ze te liste (jesli w ogole ulozyl ja ktos uczony) ulozono w
            naszym kraju i w naszej strefie klimatycznej.
            Nie sadze azeby jakis lekarz polecil Francuzce odstawienie serow plesniowych i
            winka do obiadu.
            Nie sadze aby we Wloszech przestano jest owoce morza, czy ryby itd.
            Nawet niemowleta w innych krajach Europy jedza to co u nas jest zakazane pod
            grozba alergii.
            A poniewaz swiat staje sie wioska globalna, no wiec ja takze pije winko i jem
            owoce morza wink) w nieprzesadnych ilosciach bo u nas to produkty dosyc
            luksusowewink) Tatara nie lubie wiec nie jem, na watrobke nie moge patrzec.

            I akurat nie kumam czemu ktos sie broni piszac o wodzie papierosach i
            narkotykachwink) bo z tych alkoholi ktore posiadaja w sobie cokolwiek zdrowego-
            czyli wino i piwo- nie sa bezwzglednie zakazane. Powyzsze zas uzywki nic
            zdrowego w sobie nie posiadaja czego o tatarze, mleku, czy soku z jeblek
            powiedziec nie mozna wink))
    • aktaga Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 08.02.04, 07:52
      Z tego, co wielokrotnie czytalam, warto zrezygnowac z surowych jajek, surowych
      ryb, surowych owocow morza, niedogotowanego czy surowego miesa oraz serow
      plesniowych, bo salmonella, toxoplazmoza czy zwykle zatrucie pokarmowe moga
      zaszkodzic i przyszlej mamie, no i niestety dziecku. Produkty te odradza sie
      przyszlym mamom w bardzo wielu krajach.

      Oczywiscie wybor, co jesc, nalezy do kazdej z nas i nie ma sensu wzajemnie sie
      atakowac. Mysle jednak, ze jesli mozna uniknac ewentulanych czasem groznych,
      choc niewatpliwie rzadkich problemow, to zrezygnowanie z serow plesniowych oraz
      spozywanie ryb, jajek, owocow morza czy miesa w postaci nie surowej, nie jest
      zadnym wielkim wyrzeczeniem ani tez zubozeniem diety.

      Co do "zakazanego jedzenia" spozytego w przeszlosci, nie nalezy panikowac smile


      • walizkaplus1 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 08.02.04, 12:25
        mysle ze dyskusja na dowolny temat nie powinna byc w zadnym razie tak
        nieprzyjemna jak tu. nawet jesli ktos zada trywialne pytanie / to wzgledne
        pojecie i tak/ nie powinien byc obrazany tonem odpowiedzi. forum jest wlasnie
        po to zeby pytania zadawac.nie moze byc miejscem do odreagowywania ciazowych
        nastrojow.
    • werata Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 08.02.04, 12:33
      Dodam do tego jeszcze jedną myśl:
      każda z nas bardziej lub mniej restrykcyjnie podchodzi do odżywiania w ogóle,
      bez względu na ciążę.
      Ograniczanie bądź wykluczenie z diety jakieś pokarmuy może być naprawdę
      frustrujace w tym - i tak labilnym emocjonalnie - stanie.
      Stąd dość ostra dyskusja na temat diety.
      Zapytałam moją lekarkę o to, czy mogę pić kawę i odpowiedziała, że jak
      najbardziej "1 filiżanka kawy, czy szklaneczka coli nie jest szkodliwa".
      Tą szklaneczką coli wywołała szczególnie u mojego męża zdziwienie, ponieważ nie
      pijemy coli w ogóle, gdyż blokuje wchłanianie m.in. magnezu.
      Stąd też moja myśl: ponieważ na co dzień odżywiam się raczej zdrowo, to nie
      czuję, ze w czasie ciąży jestem na jakiejś bardzo szczególnej diecie.
      Owszem, nie jadam wielu pokarmów wskazanych tu wcześniej, ale ja ich nigdy nie
      jadłam (np. tatar itp), za to włączyłam kilka zupełnie nowych (np. sok ze
      świeżych buraków, brr, okropieństwo).

      Smacznego i zdrowego niedzielnego obiadku!
      (bez coli wink))






      • a.p5 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 08.02.04, 13:08
        Cześć.
        Zgadzam sie z Larwą w 100%.
        Ponieważ nie przechodziłam toksmoplazmozy, lekarz zabronił mi jeść surowego
        mięsa oraz mięsa wędzonego ( inne produkty wędzone np. ryby również nie są
        zdrowe i to nie tylko dla kobiet w ciąży, dlatego z umiarem trzeba wcinać np.
        łososia wędzonego), dalej nie wolno mi jeść surowych ryb i ostryg (występuje w
        nich bakteria, której nazwy nie pamiętam). Wyniki żelaza mam ok. dlatego lekarz
        powiedział, żebym raczej unikała wątróbki. O szkodliwości sera pleśniowego i
        sera fety w ciąży nie wspomnę, bo jak przeczyta się publikacje na temat
        żywienia w czasie ciąży, to trąbi się o tym od paru lat.
        Mój lekarz na pierwszej wizycie dał mi listę szkodliwych produktów w czasie
        ciąży lub takich których nie powinno się często jeść. Ja nie będę ryzykować
        zarażenia toksmoplazmozą, tylko dlatego, bo mam ochotę na tatara, albo dlatego,
        że część z Was napisała, że można.
      • malagao do weraty 08.02.04, 13:35
        werata napisała:

        > Dodam do tego jeszcze jedną myśl:
        > każda z nas bardziej lub mniej restrykcyjnie podchodzi do odżywiania w ogóle,
        > bez względu na ciążę.
        > Ograniczanie bądź wykluczenie z diety jakieś pokarmuy może być naprawdę
        > frustrujace w tym - i tak labilnym emocjonalnie - stanie.
        > Stąd dość ostra dyskusja na temat diety.
        > Zapytałam moją lekarkę o to, czy mogę pić kawę i odpowiedziała, że jak
        > najbardziej "1 filiżanka kawy, czy szklaneczka coli nie jest szkodliwa".
        > Tą szklaneczką coli wywołała szczególnie u mojego męża zdziwienie, ponieważ
        nie
        >
        > pijemy coli w ogóle, gdyż blokuje wchłanianie m.in. magnezu.
        > Stąd też moja myśl: ponieważ na co dzień odżywiam się raczej zdrowo, to nie
        > czuję, ze w czasie ciąży jestem na jakiejś bardzo szczególnej diecie.
        > Owszem, nie jadam wielu pokarmów wskazanych tu wcześniej, ale ja ich nigdy
        nie
        > jadłam (np. tatar itp), za to włączyłam kilka zupełnie nowych (np. sok ze
        > świeżych buraków, brr, okropieństwo).
        >
        > Smacznego i zdrowego niedzielnego obiadku!
        > (bez coli wink))
        >
        >
        > Werato do soku z buraków dodaj świeży sok z marchewki i jednego jabłuszka, a
        na pewno polubisz tą mieszankę wink) Robi się słodsza i bardziej smakowita.
        Pozdrawiam.
        >
        >
        >
    • 76andzia Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 08.02.04, 12:46
      Kobitki, nie dajmy się zwariować. Jedzmy wszystko na co mamy ochotę ale z
      umiarem.

      pozdrowionka dla e-brzuszków
    • aniao3 No i nareszczie zrobilo sie w tej dyskusji milo 08.02.04, 16:05
      Czesc dziewczyny!
      z pewnym przerazeniem obserwowalam jak dyskusja (na temat skadinad bardzo
      potrzebny) zdryfowala w kierunku personalnych wycieczek i przykladow ze a co
      tam, byle z umiarem to bedzie ok.
      Mysle ze umiar, rozsadek i podstawowa wiedza pozwalaja na bezproblemowe
      przezycie ciazy i urodzenie zdrowego dzidziusia.
      Ale mysle ze celem tego watku bylo USWIADOMIENIE innym mamom co MOZE BYC
      potencjalnie SZKODLIWE dla dziecka. Bo jak cos pojdzie zle, to potem czlowiek
      przez cale zycie sie obwinia, ze gdyby wiedzial, mogl, to przeciez...
      Wiec dzieki za rzeczowe informacje i miejmy dla siebie wiecej zyczliwosci.
      a
      • nervusmama no jestem w szoku 08.02.04, 21:45
        powiem szczerze ze gdybym wiedziala ze taki temat wywola taka burze
        zastanowilabym sie czy go napisac chcialam tylko stworzyc liste produktow
        odradzanych , zakazanych , niebezpiecznych... jakkolwiek sobie je nazwiecie nie
        wiem po co glupie komentarze... jesli ktoras jest w ciazy i chce jesc ktores z
        tych produktow niech sobie je je ... zycze zdrowia ale w tym poscie chodzilo o
        to zeby zebrac do kupy produkty ktore moga zaszkodzic nam badz naszemu
        dziecku ... cz to komus przeszkadza????????????????????????????
        • jola.wie wcale się nie dziwię :-)))))) 09.02.04, 08:41
          smile))))), ale może można zastosować metodę podaną przez jedną z rozmówczyń,
          która podała unikatowy sposób posługiwania się internetem: należy w
          wyszukiwarkę wpisać słowo produktu, do którego masz wątpliwości
          (np. "krewetki") i nacisnąć "szukaj". Takie to proste! Według owej rozmówczyni,
          na pozyskiwanie wiedzy nigdy nie jest za późno, nawet w ciąży! smile)))))
          neruska, nie denerwuj sie!
    • anieszka76 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 09.02.04, 09:29
      Witam serdecznie
      ja .. rzeczywiściwe unikałam tych produktów o których napisała nervusmama i
      wyniki badań od początku mam bardzo dobre, natomiast nie przestałam farbować
      włosów (choć to nie na temat), jadłam dużo owoców w tym też cytrusowych... i
      mimo że wszyscy wokół mnie byli przeziębieni ja przez całą zimę jestem zdrowa,
      maluszek ma się urodzić pierwszego dnia wiosny smile....
      Więcej optymizmu... a tym przyszłym mamom które mimo to jedzą wszystko życzę
      zdrowia...
    • beatagl Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 09.02.04, 10:27
      A Ja nie rozumiem dlaczego miałby szkodzić np. ser feta?
      surowe produkty ok pleśniowe też rozumiem ale feta?
      Beata
    • szemesz3 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 09.02.04, 11:08
      Ryby.
      Ryby są smacznym i wartościowym składnikiem naszego pożywienia. Niestety, pewne
      gatunki, nie są zalecane w ciąży. Mogą zawierać one metale ciężkie oraz inne
      pierwiastki pochodzące z zanieczyszcznonego środowiska.

      Ryby, których należy unikać:
      okonie
      szczupaki
      sandacze
      miętusy
      wątróbki z dorsza, innych ryb
      węgorze
      surowe owoce morza
      ryby zimnowędzone oraz wędzone, niewiadomego pochodzenia, niezbyt świeże

      Ryby, które można spożywać bez ograniczeń:
      ryby, pochodzące z otwartych mórz, oceanów, np. dorsz, makrela, sielawa
      potrawy ze śledzi, paluszki rybne, kawior
      łososie morskie, oceaniczne
      ryby hodowlane
      sieje
      śledzie, poch. z połowów oceanicznych
      świeże ryby, z renomowanych wędzarni
      surowe ryby, np. sushi można spożywać pod warunkiem, że są świeże, poch. z
      renomowanego sklepu, baru, restauracji

      Mięso
      Unikaj:
      surowych, półsurowych mięs, drobiu, jaj
      wątróbek ! ! ! ! ! (zawierają b. duże ilości wit A.)
      tatara, surowego, mielonego mięsa
      nie spożywaj na zimno mięs, które powinny być podgrzane !
      uważaj na podroby, spożywaj tylko świeże, z renomowanych firm, sklepów
      zwróć uwage, czy mięso z grilla jest dostatecznie dopieczone !

      Mleko i sery
      Bez ograniczeń można spożywać:
      sery żółte
      białe
      topione
      Feta, pod warunkiem, że wyprod. go z pasteryzowanego mleka
      Należy unikać:
      niepasteryzowanego mleka i serów z niego wyprodukowanych
      miękkich i półmiękkich serów pleśniowych (camambert, gorgonzola, brie)

      Inne zasady:
      Pamiętaj, że bakterie i pasożyty, pochodzące ze źle przygotowanych potraw mogą
      zaszkodzić Twojemu dziecku !
      Zwróć uwagę, czy jedzenie jest dogotowane i dopieczone ! Potrawy gotowe, do
      podgrzania powinny być odpowiednio długo przyrządzane, wg. przepisu. Nie
      zapomnij, że kuchenka mikrofalowa podgrzewana nierównomiernie !
      Regularnie, często, myj ręcę podczas gotowania.
      Wykorzystuj świeże i świeżo zapakowane produkty.
      Myj owoce, warzywa, obieraj, jeśli to jest możliwe.
      Zachowaj szczególną ostrożność podczas zagranicznych wojaży !
      Nie odchudzaj się podczas ciąży ! (Toksyny, będące skutkiem odchudzania moga
      uszkodzić płód oraz zaszkodzić Tobie !). Jeśli sporo przybywasz na wadze,
      ogranicz spożywanie ciastek, śmietany, chipsów, cukierków, dużej ilości
      tluszczu.
      Uwaga ! Lista produktów nie polecanych w ciąży pochodzi z broszury szwedzkiego
      Urzędu Żywności

      • a.p5 Re: LISTA czego nie wolno jesc ciezarnym :-( 09.02.04, 13:52
        Szemesz 3 , dziękismileWiedziałam, że morskie ryby są lepsze, ale nie miałam listy
        tych których powinno się unikać.
        Wydaje mi się, ze taką listę powinni dawać wszyscy lekarze.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja