strusiek_m
25.01.10, 13:39
Szanowne Koleżanki,
zakładam tu ten wątek, bo nie za bardzo mam pomysł, gdzie go
umieścić

A potrzeba jego założenia wynika z poniżych moich spostrzeżeń: wiem,
że w ramach tych pieniędzy które nam co miesiąc zabierają (żeby nie
powiedzieć - kradną) na ubezpieczenie zdrowotne, przysługuje
kobiecie po porodzie ileś tam wizyt pielęgniarki/położnej
środowiskowej w domu i podobno nawet jakieś wizyty lekarza. Trzeba
tylko taką potrzebę zgłosić w swojej przychodni.
Po moich doświadczeniach związanych z tymi odwiedzinami (a raczej -
ich brakiem) mam następujące pytania:
- czy gdzieś (w jakichś przepisach) jest wyraźnie powiedziane, ile
razy, w jakim terminie i kto ma do kobiety po porodzie przyjść,
- czy w przypadku totalnego olania powyższego obowiązku można jakoś
tym ludkom z przychodni obrzydzić zycie i nasłać na nich jakąś
kontrolę czy cokolwiek innego.
Nie żebym miała jakieś straszne problemy po urodzeniu dzieciaka i mi
tych wizyt brakowało, ale jak usłyszłam, jak potraktowana została (w
pozytywnym znaczeniu tego słowa) moja szwagierka w Lublinie, a jak
totalnie zostałam olana ja w Legionowie, to aż krew się we mnie
zagotowała i mam ochotę jakoś się "zrewanżować" za takie zachowanie
naszej wspaniałej służby zdrowia.
Z góry (i dołu) serdecznie dziekuję za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam serdecznie,
Monika