cc "na zimno"

25.01.10, 17:15
jesli nie rozpadne sie wczesniej, mam zaplanowana cesarke..., czyli
organizm ani dziecko nie zdecyduja ze to juz, wiec tak sie
zastanawiam jak to bedzie ze wszystkimi procesami fizjologicznymi, w
szczegolnosci z pokarmem, ktore pojawiaja sie normalnie po porodzie.
Wiem ze generalnie po cesarce wszystko moze przyjsc z lekkim
opoznieniem..., a jak u Was bylo po planowanym cesarskim cieciu?
    • mamaolkaifranka Re: cc "na zimno" 25.01.10, 17:27
      Witaj!smile
      A więc u mnie było to tak:
      -jeśli chodzi o pokarm - nie było łatwo dopiero po wielu godzinach ćwiczeń ,
      ugniatania i czasami bolesnych zabiegów pojawiło się mleko. Ale nie przejmuj
      się, z tego, co wiem, niektóre dziewczyny mają od razu pokarm!
      - a dwa, że mój Mały się denerwował, bo nie leciało ( a urodził się 4500,
      więc... potrzebował) smile))
      Teraz też mam cesarkę planowaną i mam takie same obawy, jak Ty.
      Ale cóż - damy radę!
      smile)))
      • emilli3 Re: cc "na zimno" 25.01.10, 17:41
        U mnie nie było żadnego problemu z pokarmem, karmiłam po paru
        godzinkach.
    • travka1 Re: cc "na zimno" 25.01.10, 18:11
      nie bylo problemu
    • klubgogo Re: cc "na zimno" 25.01.10, 18:55
      Tez miałam planowaną cc parę dni przed terminem. Dziecko postanowiło wyjsc tydzień wcześniej, wiec to jednak ono zdecydowało i w Twoim przypadku też może tak byc. Odeszły mi wody, pojechałam do szpitala, zrobili cc, na drugi dzień uczyłam sie karmic, na trzeci miałam taki nawał pokarmu, że sama się nie spodziewałam.
      • jotka_k Re: cc "na zimno" 25.01.10, 19:11
        pokarm pojawił się w 3 dobie
    • aleosochozi Re: cc "na zimno" 25.01.10, 20:56
      CC może nie planowane ale w pewnym sensie "na zimno" bo po 3 dniach
      oxy nie działo sie absolutnie nic.
      Pokarm bez problemu.
      • kanapka83 Re: cc "na zimno" 25.01.10, 21:50
        pokarm w 4 dobie i ogromne problemy ze mały ssał, polubił butle
        • agar2208 Re: cc "na zimno" 25.01.10, 22:28
          Ja miałam cc na zimno w 39 tyg.
          Pokarm miałam od razu. Kiedy przywieźli mnie z sali pooperacyjnej , to zaraz
          przystawiłam synka do piersi. Zaczął ssac bez problemu.
          Pokarm był, jednak nie w takiej ilości jak po porodzie sn.
          Synek był dokarmiany strzykawką. W szpitalu, w którym rodziła dzieci po cc sa
          tak właśnie dokarmiane.
          Nawał pokarmu, ale taki naprawde wielki dostała chyba w 3 dobie.
          Aż pozatykały mi sie kanaliki i dostałam gorączki.
          Położne obłożyły mi piersi liścmi kapusty ( POLACAM !!!)
          Tak więc nie jest tak źle. Przystawiaj dziecko zaraz po urodzeniu do piersi i
          rób to jak najczęściej.
          Ja nie miałam żadnych problemów z karmieniem. Pokarmu miałam dużo.
    • prawujkowa Re: cc "na zimno" 25.01.10, 23:13
      nie miałam najmniejszego problemu, karmiłam po kilku godzinach.
    • mad-25 Re: cc "na zimno" 26.01.10, 08:14
      cc w 38t.c karmiłam zaraz po cesarce, miałam mnóstwo siary , bez
      problemu tym karmiłam córkę, nawał się pojawił dzień po wstaniu,
      wtedy musiałam non stop ściągać , bo groziło zastojem, ale udało się
      wybrnąć. Przy pierwszym cc , chociaż to już nie było już tak "na
      zimno" ale porównywalny czas jeżeli chodzi o nawał mleka.
    • kaeira Re: cc "na zimno" 26.01.10, 08:56
      Po cięciu, także cięciu na zimno, pokarm jest tak samo po porodzie drogami
      natury. Problemem utrudniającym karmienie i opóźniającym moment przejścia siary
      w mleko bywają głównie praktyki szpitalne, i często także nastawienie matki.
      (Zwracam uwagę, że "klasyczne" mleko pojawia się zwykle po 2-5 dniach od porodu,
      i nie jest to żadne "brak pokarmu", ani opóźnienie, tylko norma.)

      Wklejam poradę eksperta forum Karmienie piersią, pani Moniki Staszewskiej:

      ----------------------------
      Produkcja mleka rusza około 16. tygodnia ciąży. Tyle że często tego nie widać,
      bo pokarmu jest mało. Po urodzeniu dziecka i odejściu łożyska produkcja zostaje
      wzmożona. Dzieje się tak na skutek zmian hormonalnych i nie ma znaczenia, czy
      dziecko rodzi się siłami natury, czy przez cesarskie cięcie. Najsilniejszym
      bodźcem do rozkręcenia laktacji jest dobrze ssące dziecko. Najpierw ma dostać
      siarę, czyli pierwsze mleko przygotowane specjalnie z myślą o potrzebach
      noworodka. Pierwszy pokarm jest bardzo skondensowany, w zupełnie nie mlecznym
      kolorze, i płynie kroplami, a nie strużkami.

      Dopiero po kilku dniach z piersi zaczyna wypływać płyn bardziej przypominający
      mleko. Jest go również więcej. Ponieważ właściwości siary są często
      niedoceniane, niektórzy uważają, że w pierwszych dniach po porodzie nie ma
      pokarmu, choć to fizjologicznie niemożliwe.

      Problem może się pojawić, jeżeli dziecko źle ssie, bo wtedy trudno mu wyssać te
      gęste krople siary. Winne tu jest nie tyle samo cesarskie cięcie, ile niektóre
      praktyki z nim związane - np. jeśli odśluzowanie dziecka po urodzeniu jest
      niedelikatne, maluch nie chce wziąć piersi do buzi, bo boi się bólu. Szkodzą
      także: brak pomocy kobiecie po cięciu w dogodnym przystawieniu dziecka do
      piersi, pojenie dziecka (szczególnie przez smoczek), nieprzynoszenie noworodka
      mamie w pierwszej dobie czy przekonywanie jej, że po cięciu cesarskim pokarm
      pojawia się później.
      ----------------------------

      A tu jeszcze wklejam kilka pomocnych wątków na ten temat z forum Karmienie piersią:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,94325266,94325266,Karmienie_po_cc_a_zwyczaje_szpitalne.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,69376455,69376455,Kiedy_jest_pokarm_po_c_c_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,72275054,72275054,Karmienie_po_cesarce_.html
      • darlenka51 Re: cc "na zimno" 26.01.10, 10:02
        Moje dziecko urodziło się w 39 tygodniu . CC było planowane z uwagi na wagę
        dziecka,pokarmu jednak nie miałam przez 3 dni,mały był dokarmiany butelką,a gdy
        w końcu się pojawił okazało się,że jest go za mało i dziecko się nie najada i
        musiałam przejść na butelkę. Próbowałam odciągać pokarm przez kilka tygodni,ale
        najwięcej ile udało mi się odciągnąć to było 50 ml.Ale moja kuzynka 3 razy miała
        cc,a pokarm miała od razu i w takiej ilości,że wykarmiłaby nawet trójkę dzieci
        na raz.
    • ola4-0 Re: cc "na zimno" 26.01.10, 11:15
      Witaj, ja miałam cesarkę po trzech nieudanych oxy, karmiłam córkę po
      godzinie, obecnie ma prawie 5 m-cy i dalej ją karmię tylko piersią.
      Dużo samozaparcia i wiary w siebie, powodzenia.
    • kamelia04.08.2007 Re: cc "na zimno" 26.01.10, 12:03
      siara pojawia się już w ciąży i na pierwsze dni po porodzie wystarcza (jest
      bardzo bogata w składniki odżywcze), mleko przychodzi po kilku dniach.
      To mit, ze po cesarce nie ma pokarmu.

      U mnie w rodzinie było dużo cesarek i wszystkie matki karmiły piersią.
    • icarium2009 Re: cc "na zimno" 26.01.10, 21:36
      u mnie z pokarmem po cc nie było problemu
    • karolina17w Re: cc "na zimno" 26.01.10, 23:37
      U mnie pokarm pojawil sie w 2 dobie.
      • sarling Re: cc "na zimno" 27.01.10, 10:55
        A niemożesz sprawdzić czy masz juz siarę? Wystarczy nacisnąć i
        pociągnąć brodawkę.
        U mnie nie było najmniejszego problemu z pokarmem po obu planowanych
        cesarkach.
        • mruwa9 Re: cc "na zimno" 27.01.10, 11:18
          tylko takie sprawdzanie, czy siara jest, nie ma sensu i moze
          przyniesc wiecej szkody, niz pozytku, bo nie ma obowiazku wyplywu
          siary, za to jest szansa, ze przyszla mama zestresuje sie
          niepotrzebnie , ze "z nia cos nie tak". Reszte ladnie opisala
          kaeira. Brak pokarmu po cc to mit, bo zasadniczy pokarm pojawia sie
          dopiero po kilku dniach i to neizaleznie od sposobu rozwiazania, czy
          byl to spontaniczny psn, czy planowe cc "na zimno". Tyle, ze
          szpitalne praktyki wyrzadzaja niezmiernie czesto niedzwiedzia
          przysluge, dokarmianiem i wmawianiem mlodym mamom, ze nie maja
          pokarmu (totalna bzdura na resorach)
    • estel7 Re: cc "na zimno" 27.01.10, 13:58
      Ja nie miałam problemów, ale miałam już skurcze przepowiadające - dobrze by było
      na nie poczekać...
    • minerwamcg Re: cc "na zimno" 27.01.10, 15:52
      Miałam, w 38 tygodniu, planowane. Potem gehenna z karmieniem,
      zakończona kompletną klapą. Ale nie dam głowy, czy to od cc - może
      genetyczne.
    • mumi7 Re: cc "na zimno" 27.01.10, 17:58
      Po cc pokarm jest, czasem od razu, a czasem po dwóch, tzrech dniach.
      Ja bylam w tej drugiej grupie, pomogła praca z laktatorem, po trzech
      dniach mialam nawał pokarmuwink Bedzie dobrze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja