Dodaj do ulubionych

ciązowe mity - na wesoło

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.02.10, 13:33
Witam Was drogie mumusie.
Pomyslałam żeby założyć wątek o ciążowych mitach które krążą w naszym
społeczeństwie...
Ja staram sie traktować je z uśmiechem, choć ostatnio jak słysze któryś raz z
rzędu to samo to wymiękam już...

ja się spotkałam z takimi mitami:
1. (na początku ciaży) Nie podnoś tego krzesła, bo nie wolno Ci dźwigać!!
Zaszkodzi Ci to! smile
2. (w II trymestrze) po kształcie brzuszka i Twojej twarzy widać że to będzie
chłopiec!! big_grin (stwierdzenie wypowiedziane przez osobę młodą i wykształconą)
3. (w III trymestrze) Niemozliwe że na usg wyszło, że to dziewczynka, tak
ładnie wyglądasz!! smile
4. wkładanie czerwonej wstążeczki do wózka bo mi ktoś dziecko zauroczy... big_grin

Znacie jeszcze jakies śmieszne mity i zabobony, które do dzisiejszego dnia
królują w społeczeństwie? Opowiedzcie śmieszne historyjki, które Wam się
przytrafiły...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • iwucha50 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 14:03
      nie patrz przez dziurke bo dziecko bedzie miało zeza
      • gonio74 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 14:15
        Jak się czegoś bardzo, ale to bardzo wystraszysz i złapiesz za
        brzuch to dziecko może mieć myszkę (taką narośl)smile
        • ct19 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 14:18
          mity jak mity... ale jak widze teraz moj opis w sygnaturce to smiac
          mi sie chcesmile
          • kretynofil Moj faworyt: 13.02.10, 14:53
            ...trzeba wyrzucic tego kota.

            Ha ha ha.
            • mamaslon Re: Moj faworyt: 09.10.10, 13:39
              bauhahaha smile o kotach to mozna ksiazke napisać wink

              ale sie dowiedziałam ze myszy tykać tez nie mozna...
              tz. widzialam myszke jak sobie biega w piwnicy, no i sie dowiedzialam ze dobrze ze sie nie otarła o mnie...bo to zły urok czy coś uncertain eee



              • kar01cia Re: Moj faworyt: 27.10.10, 22:57
                fuj ja bym myszy nie tykała szczególnie w ciąży bo zwierzęta które żyją na odpadkach mają dużo realnych chorób i zarazków
    • makika7_0 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 14:19
      nie podnoś rąk do góry pod koniec ciąży, bo grozi poronieniem

      nie wpatruj się w chore dzieci (np. z ZD), bo to samo spotka ciebie

      nie wychodź sama z domu pod koniec ciąży - ja rozumiem, że jak kiedyś wyszła baba w pole to ze cztery godziny jej nie było i mogła nie dać rady wrócić, ale dziś w mieście pełnym ludzi?

      więcej narazie nie pamiętam
      • Gość: Martyna Re: ciązowe mity - na wesoło IP: *.chello.pl 03.02.10, 16:14
        Najlepsze co usłyszałam to rada od babci ze wsi: "Nie zakrywaj buzi
        ręką jak chce ci się wymiotowac bo dziecko będzie śmierdziało" big_grin
        • bast3 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 16:40
          haha, świetne!!
          U mnie teściowa jedynie nadal nie wierzy, że będę miała dziewczynkę,
          bo na nią nie wyglądam, nic się nie zmieniłam,więc to pomyłka, na
          pewno będzie chłopak.
        • malaterrorystkaa Re: ciązowe mity - na wesoło 08.02.10, 13:46
          tego jeszcze nie słyszałamsmile Supersmile
        • suziluzi Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 23:31
          Też ze wsi - na Podhalu smile Gaździna rzekła "A widzieliście jaki ma nos zadarty -
          o ziobro (w matki brzuchu) sie zachacyła widocnie!"
        • ivoria Re: ciązowe mity - na wesoło 18.02.10, 20:38
          > Najlepsze co usłyszałam to rada od babci ze wsi: "Nie zakrywaj buzi
          > ręką jak chce ci się wymiotowac bo dziecko będzie śmierdziało" big_grin

          noo powaliło mnie to wink))
      • sikorka68 Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 14:53
        makika7_0 napisała:

        > nie podnoś rąk do góry pod koniec ciąży, bo grozi poronieniem

        Coś takiego usłyszałam od lekarki- ciąża zagrożona. To akurat nie jest mitem.

        > nie wychodź sama z domu pod koniec ciąży - ja rozumiem,

        Wkurza zwłaszcza w dobie komórek.
    • zona_mi zrzut z eksperckiego b/t 03.02.10, 16:17

    • bast3 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 16:42
      A to, że z dzieckiem nieochrzczonym nie wolno wychodzić na dwór, bo
      się mu krzywda stanie?? Mam takie koleżanki, co siedziały z
      maluchami w domu do chrztu.
      Mojemu jakoś się nic nie stało,a ma już 3 lata wink
      • aniwidu Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 17:45
        a ja właśnie sie dowiedziazłam nie dawno że nie moge zostać
        chrzestną matką bo jestem w ciaży sad
        a moja teściowa uważa że cieżarna nie może chodzić pod sznurami
        np.z praniem bo dziecko będzie wokół szyji owinięte pępowiną ?!
        • ognista998 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 17:52
          heh a mi powiedzieli żebym nie farbowała włosów na czerwono, bo dziecko wyjdzie
          rudewinkwinkwink

          a ja od lat noszę ognistą czerwień i jakoś do tej pory nikomu to nie przeszkadzało;P
        • eniigmaa Re: ciązowe mity - na wesoło 05.02.10, 11:12
          aniwidu napisała:

          > a ja właśnie sie dowiedziazłam nie dawno że nie moge zostać
          > chrzestną matką bo jestem w ciaży sad

          a ja byłam chrzestną z całkiem już pokaźnym brzuszkiem wink
          byłam zresztą bardzo zaskoczona propozycją, bo choć sama przesądna nie jestem,
          to rodzice mojego chrześniaka trochę tak, np. na ślubie koniecznie musieli mieć
          świadków stanu wolnego
        • malaterrorystkaa Re: ciązowe mity - na wesoło 08.02.10, 13:49
          aniwidu napisała:


          > a moja teściowa uważa że cieżarna nie może chodzić pod sznurami
          > np.z praniem bo dziecko będzie wokół szyji owinięte pępowiną ?!


          To zapytaj teściowej czy lepiej jest przeskoczyć nad sznurkiemsmile?

          • jusiaha Re: ciązowe mity - na wesoło 28.10.10, 14:54
            1. od mojej lekarki - NIE TANKUJ AUTA BO OPARY SĄ SZKODLIWE - to usłyszała od pacjentki i nie mogła uwierzyć w głupotę
            2. nie noś korali bo dziecko będzie okręcone pępowiną TO OD BABCI
            3. JAK SIĘ WYSTRASZYSZ to się nie uderz w jakąś część ciała to dziecko TAM będzie miało myszkę ( taka ciemna plamka z włoskami ) też od babci
            4. i jedyne w które troszkę wierzę - nie dotykaj się po brzuchu pod koniec ciązy bo wcześniej urodzisz - ja gładziłam bez świadomości i może dlatego mój synuś wyszedł 10 dni wcześniej ale cały i zdrowy... pozdrawiam
            • emitka1.1.9 Re: ciązowe mity - na wesoło 04.01.11, 12:38
              jusiaha napisała:

              > 4. i jedyne w które troszkę wierzę - nie dotykaj się po brzuchu pod koniec ciąz
              > y bo wcześniej urodzisz - ja gładziłam bez świadomości i może dlatego mój synu
              > ś wyszedł 10 dni wcześniej ale cały i zdrowy... pozdrawiam

              hehe dobre smile
              ja dotykalam, masowalam ile moglam i urodzilam 12 dni PO TERMINIE - jakos nie dzialauncertain no nie na wszystkich tongue_out
        • eye-witness Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 15:42
          dlaczego kobieta w ciazy nie moge byc chrzestna?
          • ana_w_welonie Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 12:04
            Bo podobno zabiera szczęście chrzczonego dziecka dla własnego. smile
        • miszka243 Re: ciązowe mity - na wesoło 08.10.10, 14:14
          z tym byciem chrzestną to tez jest taki przesąd, że dziecko juz urodzone zabiera wtedy zdrowie dziecku w brzuchu...
        • lideravon Re: ciązowe mity - na wesoło 30.10.10, 18:13
          Też słyszałam o tym że kobieta w ciąży nie może zostać matką chrzestną - Ale mimo tego poproszono mnie i nią zostałam wink
      • victoria9 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 19:24
        to wedlug tego moj maz by z domu nie wychodzil przez 35 lat

        moja kolezanka cala zime nie chodzila w szaliku bo dziecko sie
        pepowina owinie
        • blaszka0662 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 19:34
          Nie noś korali, łańcuszków bo dziecko się pempowiną obwinie...
          • bast3 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 19:55
            Ale to niesamowite, że ludzie w tych czasach nadal w to wierzą,
            zwłaszcza młode kobiety, szok.
    • straszna_00 Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 21:07
      1.Jak Ci marzną stopy bardziej niż przed ciążą to będzie chłopak
      2.Jak masz zgagę, dziecko urodzi się kudłate.
      3.Nie wolno patrzeć na księżyc w pełni, bo dziecko urodzi się łyse.
      4.Nie można zaglądać ziewającemu kotu do gardła, bo dziecko może mieć rozczep
      podniebienia...
      5.Przez płot nie wolno przechodzić bo dojdzie do rozwarcia.

      Nie wiem jak Wy ale przy 4 wymiękam big_grin Widać że sem ze wsi... smile
      • korridda Re: ciązowe mity - na wesoło 03.02.10, 22:22
        Czytając o kudłatym dziecku popłakałam się ze śmiechu smile smile smile
      • aniaturek0409 Re: ciązowe mity - na wesoło 05.02.10, 21:52
        1.Jak swędzi brzuch to włosy rosną - jak to usłyszałam to zaczęłam się śmiać,
        więc popłynęła opowieść jak to ją swędział mocno brzuch a córka urodziła się z
        długimi czarnymi włosami tak, że mogła kucyk wiązać.
        2. Poparzyłam sobie nogę olejem i na palcach stóp wyskoczyły mi pęcherze więc
        usłyszałam, że dziecko będzie miało znamiona w tym miejscu, jak zwykle słysząc
        takie nowiny zaczęłam się śmiać, więc oczywiście usłyszałam pasmo opowieści jak
        to ktoś się gdzieś poparzył i dziecko z czymś się urodziło.
        Tak się zastanawiam ile jeszcze takie zacofanie będzie u nas trwało,
        bo znam wiele młodych dziewczyn, które w zabobony święcie wierzą.
        • kerkoo Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 16:45
          No widzisz a ja wogole w zabobony nie wierze. Moja mama jak byla ze
          mna w ciazy spadla ze stolka i uderzyla sie baaardzo w kolano, do
          tej pory to pamieta. No i ja mam znamie na tym oto kolanie. Ja jak
          bylam w ciazy uderzylam sie bardzo mocno w brzuch-klamka od
          drzwismile)) tzn ktos je po prostu otworzyl i mnie uderzyl. Mialam
          nawet kilkucentymetrowe dosc mocne zadrapanie. Moje dziecko ma w tym
          miejscu znamie. I teraz sie ze mnie nie smiejcie ale ja naprawde w
          te rzeczy nie wierzesmile)) tylko troche mnie te nasze 2 sytuacje bawia
          i czasem tak powatpiewam.
          • erin7 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.12.10, 13:33
            Ja mam podobnie. Zawsze się smieje i pukam w głowe jak słysze takie rzeczy ( o ziewajacym kocie to dla mnie hit) ale jak bylam z corcia w ciazy to raz omal nie mielismy wypadku samochodowego i ja sie tak wsytaszylam ze zlapalam sie za brzuch. Mniej wiecej w tym miejscu mam tak zwana mysze (ciemna ale bez wlosow) a corka ma na brzuszku w tym miejscu jasna plamke takiego ksztaltu jak moja. Nadal mysle ze to sie da jakos normalnie wytlumaczyc ale...
      • malaterrorystkaa Re: ciązowe mity - na wesoło 08.02.10, 13:53
        straszna_00 napisała:

        > 2.Jak masz zgagę, dziecko urodzi się kudłate.

        Ani jednego dnia nie miałam zgagi a Niunia ma taką czuprynę że warkocze można
        zaplataćsmile
        • nowi-jka Re: ciązowe mity - na wesoło 29.03.10, 12:14
          malaterrorystkaa napisała:

          > straszna_00 napisała:
          >
          > > 2.Jak masz zgagę, dziecko urodzi się kudłate.
          >
          > Ani jednego dnia nie miałam zgagi a Niunia ma taką czuprynę że
          warkocze można
          > zaplataćsmile
          Ja odwrotnie zgaga mnie chciała zabic w ciązy a synek nadal niemal
          łysy a ma ponad półtora roku hehe
          • dominikanj1 Re: ciązowe mity - na wesoło 02.10.10, 12:06
            pewnie na księżyc za dużo patrzyłaśwink
      • lexi2004 Re: ciązowe mity - na wesoło 09.02.10, 17:19
        O matko ale się uśmiałam. Szczególnie z ziewającego kota smile
      • ambivalent Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 13:45
        Akurat punkt drugi ma naukowe uzasadnienie. Udowodniono, ze kobiety, ktore mialy
        zgage podczas ciazy rodza dzieci z wieksza iloscia wlosow smile
        • sikorka68 Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 15:12
          Ja natomiast czytałam, że to zależy od zdrowia kobiety- nie zgagi.
          • nostress.ka21 Re: ciązowe mity - na wesoło 19.02.10, 10:21
            Ejjj
            ja pierwszy raz o tym słyszę, zapytałam swej rodzicielki i się tylko usmiała,
            ale od wielu lat słyszę, że te dziewięć miesięcy zanim przyszłam na świat to
            była jedna wielka zgaga, a ja naprawdę urodziłam się z taką czupryną, że wszyscy
            się dziwili big_grin
        • loca201 Re: ciązowe mity - na wesoło 29.03.10, 11:56
          Miałam zgagę przez 6 ostatnich mies ciąży (nieustannie!!!), więc z naukowego
          punktu widzenia moje dziecko powinno mieć włosy chyba nawet między palcami wink A
          synek urodził się łysy smile Także wcale mnie nie przekonują te naukowe odkrycia wink
    • picabo1 Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 00:27
      Moja ciężarna przyjaciółka została matką chrzestną mojego synka, co wzbudziło duży sprzeciw w mojej rodzinie, która twierdziła, że w ten sposób zostanie ochrzczone również jej nienarodzone jeszcze dziecko. Żadnemu księdzu ciąża nie przeszkadzała jednak, by ją dopuścić jako chrzestnąsmile
      A bardzo mi się podoba przesąd wywodzący się z Wiednia. Otóż jeśli dziecko w brzuszku słysząc walca "tańczy" to znaczy, że urodzi się dziewczynka. Jeśli się nie rusza, to znak niechybny, że to chłopiec, bo chłopcy na balach wolą stać pod ścianą, a nie tańczyćsmile
      • acth Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 09:40
        1. ZGAGA:a)dziecku włosy rosna ,wiec będzie dziewczynka(jak byk widziałam
        osobiście siuraka na usg)
        b)ociera sie włosami o wątrobę(cóż że jest w pecherzu płodowym,drobny szczegół)
        2.nie pdnoś rąk do góry ,bo sie owinie pepowiną
        a o tym rośnięci wlosów i zgadze to mi powiedziala z pełna powagą
        pielęgniarka,moja koleżanka z pracy(53lata)
        3.słodkie dziewczynka,kwaśne chłopiec
        4.kształt brzuch:okrągły albo szpiczasty to jaka płęć(koleżanka
        rehabilitantka,jedno dziecko,30 lat)
        5.hit od mojej teściowej:ty sie nie martw porodem,to bedzie tak raz dwa,bo to
        chłopiec,bo dziewczynki to sie długo rodzi........
        RĘCE I CYCKI OPADAJĄ NA TAKIE ZŁOTE MYŚLI
        • justynek2009 Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 10:09
          A moja mama wymyśliła że nie można mierzyć sobie obwodu pasa bo się coś złego
          może stać...co złego nie dowiedziałam...
          • slonko1335 Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 19:08
            > A moja mama wymyśliła że nie można mierzyć sobie obwodu pasa bo się coś złego
            > może stać...co złego nie dowiedziałam...

            dziecko będzie owinięte pępowiną....u nas położna na każdej wizycie mierzy
            nieszczęsny obwód pasasmile
        • madelyn1988 Re: ciązowe mity - na wesoło 06.02.10, 17:23
          "Metoda dietetyczna" prof. Josepha Stolkowskiego
          Dietę należy rozpocząć nie wcześniej jak 6 miesięcy i nie później niż
          6 tygodni przed zapłodnieniem.
          Jadłospis kobiety, która pragnie urodzić dziewczynkę, powinien być
          bogaty w wapń i magnez. Powinna zatem jeść dużo produktów mlecznych,
          soi, orzechów, fasoli, brokułów, ryb, a także gruboziarniste kasze,
          figi, migdały i warzywa liściaste.
          Jeśli kobieta marzy o chłopcu, jej dieta powinna być bogata w sód i
          potas. Musi zawierać pomidory, ziemniaki, owoce cytrusowe, banany,
          pestki słonecznika, pietruszkę i miętę.
          Odsetek niepowodzeń tego sposobu wynosi 24%. Jednak nie każda kobieta
          może zastosować się do zaleceń dietetycznych, np. z powodu
          nadciśnienia tętniczego.
          • kar01cia Re: ciązowe mity - na wesoło 27.10.10, 23:08
            ok X czy Y w plemniku ma niewiele do powiedzenia wink
    • neftis83 Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 10:04
      -Jeśli w ciąży włosy na nogach rosną szybciej niż przed ciążą- będzie chłopiec

      -Zawieś obrączkę na nitce i puść luźno nad brzuchem, jeśli obrączka będzie się
      kręcić ruchem kolistym będzie chłopiec, jeśli wahadłowym- dziewczynka

      -Nie obcinaj włosów, bo dziecko będzie głupie

      -Nie patrz na księżyc, bo dziecko będzie łyse

      -Nie uprawiaj sexu na 2 m-ce przed porodem, bo dziecku będą ropiały oczy

      -Nie powinno się odmawiać czegokolwiek kobiecie w ciąży, bo temu, co odmówi,
      zalęgną się myszy w domu

      smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
      • pszczylaszczka Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 11:37
        oj poplakalam sie smilewiecej takich watkow!a jak do gardla kota
        zagladac???
        • straszna_00 Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 13:35
          pszczylaszczka napisała:

          a jak do gardla kota
          > zagladac???

          Jak ziewa nie można zaglądać, nawet spojrzeć smile ostatnio słyszałam też wersję z
          przyglądaniem się zającowi jak się myje, bo dziecko ma potem wargę zajęczą...Ale
          nie ma co myszy najlepsze... big_grin
          • aniwidu Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 18:54
            moja teściowa też mi o tych myszach mówiła smile
      • zlotarybka81 Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 12:29
        "Jeśli w ciąży włosy na nogach rosną szybciej niż przed ciążą-
        będzie chłopiec "
        Siuttt to jest taki pesad? Kurde a mi tak w ciazy wlosy rosna jak u
        faceta hehe szczegolnie na brzuchu. Na szczescie po pierwszej ciazy
        oslabily sie i wypadly. Licze, ze teraz tez tak bedzie wink
        Pewnie to przypadek, ale nosze drugiego chlopca wink
        • acth Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 12:53
          a i najważniejsze
          w ciążę zaszłam,nie dlatego,że mąż się leczył na poprawę jakości plemników
          prawie trzy lata,tylko dlatego,że mojej teściowej na komin w tamtym roku w
          kwietniu usiadł bocian i po prostu ona od razu wiedziała,że w tym roku będę w
          ciązy,także widomośc w lipcu to żadna niespodzianka!!!!!!!!!!!!!!!!!!autentyk!
          • justtli Re: ciązowe mity - na wesoło 03.03.10, 14:04
            acth napisała:

            > a i najważniejsze
            > w ciążę zaszłam,nie dlatego,że mąż się leczył na poprawę jakości plemników
            > prawie trzy lata,tylko dlatego,że mojej teściowej na komin w tamtym roku w
            > kwietniu usiadł bocian i po prostu ona od razu wiedziała,że w tym roku będę w
            > ciązy,także widomośc w lipcu to żadna niespodzianka!!!!!!!!!!!!!!!!!!autentyk!


            Się tak nie śmiej. Mnie i mojego chłopaka, podczas urlopu prześladował bocian.
            Nawet flisak na Dunajcu powiedział że to chyba nad któraś parą lata bo
            towarzyszył nam cały "rejs". I co? I to już 9 miesiąc (staraliśmy się mocno nie
            mieć dzidziusia).....może coś w tym jest wink)))
        • slonko1335 Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 19:09
          Nie wolno przeskakiwać nad kałużą bo dziecko będzie miało wodogłowie...
          • gondziakoja Re: ciązowe mity - na wesoło 04.02.10, 20:57
            Ale się uśmiałam z tych zaropiałych oczu u dziecka. Ciekawe co by mój mąż na to powiedział smile))
            Normalnie masakra, aż się popłakałam smile
            Pozdrawiam smile))
            • pszczylaszczka Re: ciązowe mity - na wesoło 05.02.10, 08:54
              ale dla mnie szok,ze ludzie ktorzy to mowia, nie uwazaja ze to
              smieszne !tylko ze tak jest i tyle. a jak twojemu dziecku beda
              ropiec oczy( zapalenie spojowek np) oj wszystkie oczy zwroca sie na
              ojca ! smile))))
              • acth Re: ciązowe mity - na wesoło 05.02.10, 12:15
                jak wczoraj na szkole rodzenia opowiedziałam o tym sexie i zaropialych oczach to
                myślałam ,że położna z krzesła spadnie......hihiiiiii
            • ste3fa Re: ciązowe mity - na wesoło 05.02.10, 18:14
              a ja się dowiedziałam, że nie mogę ochlapac brzucha wodą bo dziecko będzie miało ciągoty do alkoholu
              • neftis83 Re: ciązowe mity - na wesoło 06.02.10, 11:34
                ste3fa napisała:
                > a ja się dowiedziałam, że nie mogę ochlapac brzucha wodą bo dziecko będzie miał
                > o ciągoty do alkoholu

                czyli na 9 miesięcy mamy zrezygnować z prysznica hahabig_grinbig_grin
                • malaterrorystkaa Re: ciązowe mity - na wesoło 08.02.10, 14:05
                  Bardzo ciekawe te opowieścismile
                  Już teraz wiem gdzie będę zaglądała przy kiepskim humorzesmile
                  I tak się zastanawiam kierownik chciał mnie zwolnić, niestety nie udało mu się
                  bo byłam w 6 tygodniu ciążysmile trzeba mieć fuksasmile Ciekawe co z tymi myszami u
                  niego???
                  No i całą ciążę ścinałam i malowałam włosy na rudo i Niunia jak na razie jest
                  długowłosą brunetką no i pediatra powiedział że mądra dziewczynka chyba nie
                  wiedział że włosy ścinałamsmile
        • titta to akurat nie jest mit 12.03.10, 13:53
          To nie przesad, to ma sens. Porost wlosow uzalezniony jest od
          androgenow - hormonow meskich (kobiety naturalnie produkuja mala ich
          ilosc). Mezki plod jest natomias dodatkowym producentem androgenow -
          stad mozliwosc silniej rosnacych wlosow i ladniejszej cery.
          • landora Re: to akurat nie jest mit 07.07.10, 15:40
            Ale porost włosów typu męskiego, a nie tego na głowie (przecież to częściej
            panowie łysieją - aktywność genu powodującego łysienie związana jest z poziomem
            testosteronu), to po pierwsze, a po drugie nadmiar androgenów u kobiety akurat
            często objawia się trądzikiem...

            Poza tym, gonady dziecka produkują niewielkie ilości hormonów.
            • truscaveczka Re: to akurat nie jest mit 08.07.10, 13:36
              A jeszcze poza tym to matka daje dziecku różne składniki, natomiast
              dziecko na matkę nie wpływa składem swojej krwi czy hormonami.
          • maria_curia "niebezpieczne" koty 20.01.11, 09:36
            To też wcale takie wesołe nie jest, ale warto wspomnieć. Kobiety, które zaszły w ciążę, są straszone toksoplazmozą, którą można zarazić się od kota. Niektórzy "mądrzy" radzą pozbycie się kota z domu na czas ciąży albo nawet przed nią i po niej.
            Krzywdzące dla zwierzaków!
            Jeśli chodzi o domowe koty, które nie wychodzą z domu, prawdopodobieństwo nosicielstwa jest u nich BARDZO MAŁE. Jeśli ktoś czuje się zagrożony, można zbadać kota w najbliższej lecznicy, badanie nie kosztuje dużo, kotu pobiera się po prostu krew z łapki.
            Poza tym nosicielami t. mogą być też inne zwierzęta, nie tylko koty. Mogą to być ptaki, jakieś zwierzęta leśne itd.
            Przede wszystkim należy zrezygnować z surowego mięsa i ryb, które są rzeczywistą przyczyną zarażenia toksoplazmozą.
            Jeśli chodzi o zwierzęta - zarażenie następuje w wyniku kontaktu z odchodami. Przy czym musi to być "bardzo bliski" kontakt. Pani w lecznicy, podczas badania mojego kota, powiedziała mi, że nawet, gdyby kot był nosicielem, musiałabym ZJEŚĆ KUPKĘ z kuwety, żeby się zarazić.
            Dlatego przyszłe mamusie absolutnie nie powinny pozbywać się kotów z takiego powodu, w wyniku czyjegoś straszenia. Wystarczy kotka zbadać, by czuć się bezpiecznie.
      • jol.ek Re: ciązowe mity - na wesoło 08.02.10, 17:13
        -Nie powinno się odmawiać czegokolwiek kobiecie w ciąży, bo temu, co odmówi,
        zalęgną się myszy w domu

        Ja uważam, że coś w tym jest, a szczególnie na wsi. Jesienią myszy same włażą do
        chałupy.
      • zawsze.aliks Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 15:02
        Z tym ropieniem oczu to chyba echo po epidemii jaglicy, powodowanej
        przez zarazki przenoszące się też drogą płciową. W krajach
        rozwijających się jeszcze dziś wiele dzieci z tego powodu traci
        wzrok.
      • malazabka.de Re: ciązowe mity - na wesoło 03.03.10, 14:04
        to z tym odmawianiem i myszami wykorzystywalam przez cale 9 m-cy
        (jesli ktos jest na tyle glupi i wierzy... tongue_out)
      • elzbar Re: ciązowe mity - na wesoło 24.10.10, 22:51
        z tym seksem to dobre!!!
    • aneta79_1979 Re: ciązowe mity - na wesoło 08.02.10, 15:14
      No to i ja dodam perełkę....jeśli chcecie stacić pokarm to należy.....siknąć
      mlekiem na rozgrzaną blachę pieca kuchennego( w dobie kuchenek gazowych i
      elektrycznych?hmmmmm), jeśli karmisz piersią broń Boże abyś po zmroku wychodziła
      bo Cię "wilkołak" porwie, nie mówiąc że z nieochrzczonym dzieckiem tez do zmroku
      powinnaś wrócić do domu( z miesięcznym maluchem na. w listopadzie czy grudniu
      spacerki po zmroku?hmmmmsmile no a niezawodny sposób aby maleństwo "oduroczyć" gdy
      ktoś "źle" patrzył to posypać maleństwu czoło solą potem zlizać i ją i splunąć
      za siebie koniecznie przez lewe ramięsmilesmilesmilesmile
      • isiaisia Re: ciązowe mity - na wesoło 09.02.10, 15:33
        nie\wolno sie malowac bo dziecko bedzie transwestytą big_grin
        • mama-donna Re: ciązowe mity - na wesoło 10.02.10, 13:52
          > nie\wolno sie malowac bo dziecko bedzie transwestytą big_grin

          To chyba jeden z tych nowoczesniejszych, ale w zyciu tego nie slyszalam. big_grinbig_grin A
          jak bedzie dziewczynka to co?? Od razu z makijazem sie urodzi??

          Ja slyszalam natomiast, że nie wolno patrzeć przez "judasz" przy drzwiach, bo
          dziecko będzie miało zeza big_grinbig_grinbig_grin
          • uwolnic_cyce Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 13:45
            mama-donna napisała:

            > > nie\wolno sie malowac bo dziecko bedzie transwestytą big_grin
            >
            > To chyba jeden z tych nowoczesniejszych, ale w zyciu tego nie
            slyszalam. big_grinbig_grin A
            > jak bedzie dziewczynka to co?? Od razu z makijazem sie urodzi??
            >
            A do tego może(o zgrozo)zączć nosić męskie portki.
    • martusia_25 Re: ciązowe mity - na wesoło 10.02.10, 16:33
      W firmowej kuchni zostałam poinformowana przez nie całkiem znanego
      mi pana, że absolutnie nie wolno jeść w ciąży sałaty. Na jednej z
      imprez zakazano mi ananasa. No i słyszałam też, że nie wolno mi
      wchodzić na krzesło, ani włazić pod stół.
      • aniwidu Re: ciązowe mity - na wesoło 10.02.10, 20:11
        martusia_25 no może coś w tym jest? jak Ci mówią takie rzeczy smile
        musisz uważać żeby np.ze smiechu nie spaść z krzesła i wpaść pod
        stół wink
        • mint.royal Re: ciązowe mity - na wesoło 11.02.10, 16:16
          a ja dzisiaj usłyszałam,że nie można:
          1. siadać po turecku, bo się wszystko rozciąga do porodu
          2. masować brzucha, bo się wywołuje skurcze porodowe

          ...i jakoś nie chce mi się w to wierzyć
          • zawsze.aliks Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 15:07
            Masowanie brzucha ma działanie naskurczowe. Macica tak reaguje na
            mechaniczne drażnienie.
          • kgsz Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 17:43
            > a ja dzisiaj usłyszałam,że nie można:
            > 1. siadać po turecku, bo się wszystko rozciąga do porodu

            A to akurat stały element ćwiczeń przygotowujących krocze do porodu [by udało
            się bez krojenia] smile

            Pozdrowienia (i nie dajcie sie zwariować smile )
            kgsz
          • asdaa Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 17:55
            mint.royal napisała:

            > a ja dzisiaj usłyszałam,że nie można:
            > 1. siadać po turecku, bo się wszystko rozciąga do porodu

            bardzo dobre ćwiczenie na mięśnie ud przygotowujace do porodu, tak sam jak
            siadanie na krześle okrakiem przodem do oparcia!
          • cocilla Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 08:32
            Z tym głaskaniem brzucha to akurat prawda. Mam słabe skurcze od 7 m-
            ca i lekarz zabronił mi masować brzuch. Oczywiście kilkakrotnie
            spróbowałam i za każdym razem kończyło się skurczem
          • erin7 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.12.10, 13:48
            Całą ciążę (ale miałam zagrozona) lekarz ginekolog powtarzal mi ze mam nawet nie dotykac zbednie brzucha. Zadnego masowania, głaskania itp bo to wywołuje skurcze. Więc to raczej nie zabobon.
      • zawsze.aliks Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 15:06
        Sałaty lepiej nie jeść jeśli jest z działki. W ogródkach często
        bywają koty, a w kocich odchodach mieszka toksoplazmoza, groźna dla
        dziecka.
        • lili-2008 Re: ciązowe mity - na wesoło 16.03.10, 11:30
          I to właśnie kolejny mit - nie każdy kot jest nosicielem toksoplazmozy.

          Co prawda nie jestem w ciąży (planuję dopiero być), ale już od jakiegoś czasu
          zdarza mi się przeczytać/usłyszeć, że jak będę w ciąży to będę musiała pożegnać
          się ze swoim kotkiem. Strach ogarnia, gdy się okazuje, że takie "teoryje"
          wygłaszają czasem nawet lekarze.
          • mia_siochi Re: ciązowe mity - na wesoło 07.07.10, 18:06
            lili-2008 napisała:

            > I to właśnie kolejny mit - nie każdy kot jest nosicielem
            toksoplazmozy.

            No właśnie.
            Ja jestem dziewczyna ze wsi, przez moje ręce przewinęło się
            dziesiątki (serio, zawsze się jakaś kotka przypałętała ciężarna)
            kotów i nie załapałam toksoplazmozy.
            Od ginekologa usłyszałam, że od kota można się zarazić tylko jeśli
            zjem (dosłownie smile ) kocie odchody- ustaliliśmy ze to mi nie grozi wink
            Mam natomiast kategoryczny zakaz dotykania surowego mięsa i jedzenia
            czegokolwiek przyrządzonego na drewnianych deskach do krojenia
            (takich których raz się używa do mięsa, a za chwile np do warzyw).

            Koty kazał lekarz zostawic w spokoju smile
            • czekolada85 Re: ciązowe mity - na wesoło 02.10.10, 20:09
              No i co do toksoplazmozy to się mylicie, od zawsze byłam straszną kociarą w pewnym okresie miałam 8 kotów (mieszkałam na wsi i koty mieszkały na podwórku w szopce) i zachorowałam na toksoplazmoze niewiem czy uwierzycie ale nie jadłam ich odchodów i w sumie nie mam pojęcia jak się zaraziłam być może zjadłam jakieś nie umyte warzywko z ogrodu po wizycie kotka opcji jest wiele...
              Koty były bardzo zadbane. Na szczęście było to przed ciążą, teraz mam już przeciwciała i toskoplazmoza mi nie groźna. Ale od kotów mnie jakoś odsunęło ;/
              • mariolka99 Re: ciązowe mity - na wesoło 02.10.10, 20:12
                czekolada85 napisała:
                >


                A skąd wiesz, że zaraziłas się właśnie od kotów? wink
                • czekolada85 Re: ciązowe mity - na wesoło 02.10.10, 20:45
                  Na 100% niewiem ale w szpitalu powiedzieli mi że najczęściej nosicielami są koty a że z kotami miałam częsty kontakt więc najprawdopodobniej to właśnie koty.
                  • mariolka99 Re: ciązowe mity - na wesoło 02.10.10, 20:50
                    A no widzisz. Czyli nie wiesz smile W szpitalu też nie wiedzieli, więc powiedzieli na odczepnego. Ewentualności sa dwie- zaraziłas się od kotów/ nie od kotów. Nikt tego nie rozstrzygnie, więc na kotach nie wieszajmy psów wink
                    • czekolada85 Re: ciązowe mity - na wesoło 02.10.10, 21:20
                      Koty są głównymi nosicielami toksoplazmozy i zwierzęta kotowate i niektóre ptaki ale zdecydowanie dużo rzadziej.
                      Więc teoretycznie teza że zaraziłam się od innego zwierzęcia zakładając że z kotami miałam bardzo częsty kontakt jest małoprawdopodobna.
                  • aga.1975 Re: ciązowe mity - na wesoło 02.10.10, 21:42
                    Bzdura z tymi kotami,
                    Najczesciej toxoplazmoza przebyta jest z probowania farszu na mielone.
                    toxo maja gryzonie potem zjada je swinka i sa w wiepszoinie.
                    Nosicielami moga byc koty zywiace sie myszami lub wiepszowina.
                    Od dziecka posiadam zmiennie spora ilosc kotow w porywach do 10smile, za to surowego miesa do ust bym nie wziela. Toxo jest ujemna.
                    Mozna przebadac kota!
      • dominikanj1 Re: ciązowe mity - na wesoło 02.10.10, 23:13
        sałata-jeśli kupiona a nie z własnego ogródka, zwłaszcza poza sezonem to 100% pestycydów
        ananas jest jednym z specyfików mających teoretycznie wywoływać/wspomagać poród
    • czarna-owieczka Re: ciązowe mity - na wesoło 12.02.10, 22:19
      Ja miałam zabawną sytuacje z konduktorką w pociągu.
      Jechałam na nieważnej legitymacji szkolnej (szkoła policealna), oczywiscie
      niewiedzac o tym ze legitymacja jest nie wazna. Konduktorka sie uczepiła,
      przekroczenia magicznego wieku 24 lat. Ale stwierdziła ze nie wystawi mi kary,
      bo.... nie bypada karać kobiety w ciąży, bo ja myszy zjedzą! smile I w taki o to
      sposób, uniknęłam kary, jak również dopłaty do biletu big_grin
      • yo_anka Re: ciązowe mity - na wesoło 14.10.10, 00:37
        no patrz, a mnie w 38tc wlepił mandat strażnik miejski, o myszach nie słyszał czy co smile
    • misica89 Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 08:33
      to ja jeszcze słyszałam że:
      # nie wolno nosić czarnej bielizny, bo urodzi się murzynek (ta, a jak by się
      nosiło zielone majtasy to pewnie ufoludek big_grin)
      # nie siadać tyłem do kierunku jazdy w autobusie bo się dziecko zakleszczy przy
      porodzie albo ustawi dupką do wyjścia.
      # jak się w ciąży usłyszy szczekanie psa, to dziecko się będzie bało burzy.
      • sikorka68 Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 15:09
        misica89 napisała:

        > to ja jeszcze słyszałam że:
        > # nie wolno nosić czarnej bielizny, bo urodzi się murzynek

        Niezłe wytłumaczenie dla mężasmile

        > # jak się w ciąży usłyszy szczekanie psa, to dziecko się będzie bało burzy.

        Zakleić mordkę psu, a może oddać.

        Czego to ludzie nie wymyślą.
      • bratka-1310 Re: ciązowe mity - na wesoło 07.03.10, 16:49
        > # nie wolno nosić czarnej bielizny, bo urodzi się murzynek (ta, a
        jak by się
        > nosiło zielone majtasy to pewnie ufoludek big_grin)

        a w moim przypadku ojcem dziecka jest Nigeryjczyk i co w takim
        przypadku? smile
    • expecting Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 13:28
      1. Nie noś korali - bo się dziecku pępowina owinie.
      2. Nie ścinaj włosów - bo przetniesz pępowinę.
      3. Sądząc po krostkach na twojej twarzy, to będzie dziewczynka 0- bo odbiera
      mamusi urodę (standardowa odpowiedź: Pani to chyba musi mieć z tuzin córek!)
    • agnieszka_z-d Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 14:44
      To żeby nie głaskać brzucha, bo się robią skurcze, to akurat prawda.

      Natomiast moje debeściaki to:
      1. Nie wolno w ciąży ścinać włosów, bo się Dziecku rozumek skróci, ew. bo się
      urodzi z jednym paluszkiem krótszym;
      2. Nie wolno patrzeć przez wizjer, czy przez okno przez nieodsłoniętą firankę -
      bo wiadomo - zez;

      Więcej pamiętałam takich kwiatków z poprzedniej ciąży, ale kurde pozapominałam
      już te wszystkie bzdety. Natomiast opcja z ziewającym kotem, tudzież myjącym się
      zającem - bezcennewink
    • sikorka68 Nie mit może, a ludzka głupota 13.02.10, 15:05
      Warte przytoczenia:
      Wózek z niemowlęciem musi jeździć. Jak stoi- dziecko marznie.

      A nieźle było: łagodny styczeń, nawet róża mi zakwitła w ogrodzie. Jak nie
      musiałam się szwędać po ulicach wyciągałam wózek do ogrodu, usypiałam dziecko i
      sobie spało na dworze pod domem. I się zaczęło- tarabanienie głupiej baby, i
      tłumaczenie. W końcu się obraziła i dała spokój.
    • ewi80 Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 19:37
      Większość takich tekstów zawsze traktowałam z przymrużenie oka, ale ostatnio
      jeden mnie rozłożył... rozmawialiśmy z bratem męża i jego narzeczoną o
      ewentualnym drugim dziecku. Stwierdziliśmy że zaplanowaliśmy już termin poczęcia
      i porodu żeby nam pasowało wink (oczywiście w żartach bo wiadomo jak to bywa) no i
      wyszło tak, że na ich weselu byłabym w ciąży. I co usłyszałam?: "absolutnie nie
      możesz, bo kobieta w ciąży na weselu przynosi pecha. chyba nie życzysz nam źle"
      ... no i mnie zatkało. myślałam ze żartuje, ale ona tak na poważnie. A zdawało
      się, że wykształcona... Nie wiedziałam, że kobieta w ciąży to jakaś trędowata i
      powinna siedzieć w domu całe 9 miesięcy bo jest sprawczynią wszelkich nieszczęść
      w okolicy.
      Stwierdziliśmy z mężem że w tej sytuacji tym bardziej dołożymy starań, aby
      wyszło zgodnie z planem wink najwyżej nie pojedziemy na wesele...
      A co do tej urody i płci dziecka, to u mnie też śmiesznie wyszło. Na początku
      dostałam strasznych krost. Zawsze miałam cerę mocno trądzikową, ale w ciąży to
      już była tragedia. Wszyscy więc wokoło twierdzili, że będzie dziewczynka.
      Dermatolog przepisała mi maść, którą mogłam stosować i w ciągu miesiąca
      dorobiłam się gładkiej twarzy smile No i nagle ci sami zaczęli twierdzić, że to na
      pewno chłopiec. Rzeczywiście urodził się chłopiec.
      • purpleeyes Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 09:24
        w moim otoczeniu natomiast wszyscy chcą mieć kobiety w ciąży na ślubie, bo
        przynosi to szczęściesmile
        • ewi80 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 11:43
          No i tak powinno być smile Super. W końcu dziecko to jednak szczęście i radość (w
          większości przypadków). Muszę to powiedzieć przyszłej szwagierce, chociaż nie
          sądzę, żeby to coś zmieniło. Ona jest dosyć uparta i ogólnie dziwne ma poglądy
          na wiele spraw.
      • ivoria Re: ciązowe mity - na wesoło 19.02.10, 23:26
        hahahaha... dobre.. w listopadzie zeszłego roku byłam na weselu gdzie było 6
        kobiet w ciąży łącznie z samą panną młodą.... Ci to dopiero będą mieli pecha wink
        (oczywiście wg tych bzdurnych stwierdzeń)
      • justtli Re: ciązowe mity - na wesoło 03.03.10, 14:13
        A jak ja byłam w ciąży na swoim ślubie to sama nam przynoszę
        nieszczęście....hmmmm ciekawe smile
    • kumak Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 19:50
      A ja słyszałam takie:
      1. W ciąży nie patrz na psy bo dziecko urodzi się rude
      2. Jak - np. w trakcie zmywania - zmoczysz sobie brzuch to dziecko będzie alkoholikiem

      A jak - już z dużym brzuchem - poszłam do krawcowej poszerzyć spodnie ciążowe i ta zdejmowała miarę opasując mnie centymetrem inne nakrzyczały na nią, żeby tak nie robiła bo maleństwo owinie się pępowiną. Zdjęłam więc te spodnie, pani zmierzyła je "na płasko" a przerobiła "na oko" smile)
      • kukurydzazpuszki12345 Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 20:04
        Rzeczywiście, trudno sobie wyobrazić gorszą tragedię niż rude
        dzieckouncertain
      • sikorka68 Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 20:18
        kumak napisała:

        > A ja słyszałam takie:

        > 2. Jak - np. w trakcie zmywania - zmoczysz sobie brzuch to dziecko będzie alkoh
        > olikiem
        >
        No tak, żona (w ciąży) do męża:
        - Jak nie chcesz, aby nasze dziecko było alkoholikiem, to idź pozmywać naczyniasmile
        Fajny zabobonsmile Mnie się podobasmile
        Szukam praktycznych zastosowań.
        • misself Re: ciązowe mity - na wesoło 13.02.10, 22:35
          sikorka68 napisała:

          > kumak napisała:
          >
          > > A ja słyszałam takie:
          >
          > > 2. Jak - np. w trakcie zmywania - zmoczysz sobie brzuch to dziecko będzie
          > alkoh
          > > olikiem
          > >
          > No tak, żona (w ciąży) do męża:
          > - Jak nie chcesz, aby nasze dziecko było alkoholikiem, to idź pozmywać naczynia
          > smile

          A może: "kochanie, musisz kupić zmywarkę, inaczej nasze dziecko będzie
          alkoholikiem, a w domu zalęgną się myszy" suspicious
          • sikorka68 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 06:10
            Wiadomo, facet. I chyba facet wymyślił zmywarkę, a ty wyjaśniłeś, dlaczegowink
            • olka1986 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 15:53
              sikorka68 napisała:

              > facet wymyślił zmywarkę,
              kobieta wymyśliła zmywarkę smile
            • misself Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 16:28
              sikorka68 napisała:

              > Wiadomo, facet. I chyba facet wymyślił zmywarkę, a ty wyjaśniłeś, dlaczegowink

              -aś.
            • misself Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 16:40
              sikorka68 napisała:

              > Wiadomo, facet. I chyba facet wymyślił zmywarkę, a ty wyjaśniłeś, dlaczegowink

              Nie wiem, co wiadomo, ale szkoda, że nie zadałaś sobie odrobinki trudu, żeby
              potwierdzić swoje podejrzenia co do mojej płci. Można to zrobić chociażby
              klikając na mój nick albo na link w sygnaturce.
              • sikorka68 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 22:05
                Fakt, nie sprawdziłam, że jesteś "-aś". Na moje usprawiedliwienie mam to, że
                treść twojego postu wygląda, jakby pisał facet migający się od mycia naczyń.
                Nick też taki raczej na "-em". Sorki, ale i tak nieźle wyszło (moim zdaniem).
                • truscaveczka Re: ciązowe mity - na wesoło 08.07.10, 13:35
                  Czekaj, jaki nick? Miss Elf to jest mężczyzna wg Ciebie? big_grin
      • drzewko_szczescia Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 12:13
        kumak napisała:



        > A jak - już z dużym brzuchem - poszłam do krawcowej poszerzyć spodnie ciążowe i
        > ta zdejmowała miarę opasując mnie centymetrem inne nakrzyczały na nią, żeby ta
        > k nie robiła bo maleństwo owinie się pępowiną. Zdjęłam więc te spodnie, pani zm
        > ierzyła je "na płasko" a przerobiła "na oko" smile)

        Ale dlaczego ty zdjęłaś te spodnie, a nie powiedziałaś, że to bzdura, w którą
        nie wierzysz i prosisz, żeby zmierzyła na tobie? Nie wierzysz, ale wolisz nie
        ryzykować? Dlatego właśnie te przesądy tak długo żyją.
        • aniwidu Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 13:44
          jeśli chodzi o czerwona wstążeczkę to mimo że te zabobony wszystkie
          tez mnie drażnią to ten akurat sama stosuje,zreszta myslę że ten to
          taki "nie grożny jest".I równiez uważam że te zabobony to grzech
          (pisała któras przedmówczyni że nie może patrzeć jak do kościoła
          przychodzą z wózkiem a na nim przypięta wstążka)Ale niestety w
          czarownice wierze(i dlatego na wszelki wypadek przypinam cos
          czerwonego bo jak inaczej uroki odrzucać to nie wiem) z tego
          względu że mam taką sąsiadkę która rzuca uroki,jest wredna nigdy
          nie odmówi sobie żeby przypiąć ci szpilę ,zawsze jest
          najmądrzejsza,koleżaneczka mojej teściowej,więc przyłazi do nas i
          to co ona pochwali to zawsze to się niszczy?kwiatki usychają ,jak
          kiedyś kurczaki zobaczyła to pozdychały,mam jeszcze jedną sytuację
          ale zbyt drastyczna żeby wam o tym pisać.Mnie nie pochwaliła nigdy
          i mojej córki też na szczęście bo wręcz gardzi nami że do kościoła
          nie latam co niedzielę więc jestem nie wierząca i raz mi
          dosrała"czy mnie budda opuścił że zimą okna myje".Ona posrana
          katoliczka,mocherowy beret,co niedziela kościółek na pokaz bo
          przykazania kościelnego"szanuj bliżniego swego jak siebie
          samego"nie uznaje,ja to bym nawet powiedziała że to wysłanniczka
          diabła i kiedyś jak juz miarka się przebierze to jej powiem!
    • iszaki Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 01:03
      Kiedyś, gdy siostra mojego chłopaka była w ciąży, byłyśmy razem u rodziców
      chłopaka i jej. Włożyłam klapki, które ona miała ubrane wcześniej kiedy tam
      była, będąc już w ciąży. Wtedy też zapytano mnie, czy nie boję się wkładać tych
      klapek, bo też zajdę w ciążę. Cóż... minęły ponad trzy lata i jakoś nadal nie
      jestem w tej ciąży...
      • miriam08 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 09:37
        Z tych wszystkich mitów najbardziej podoba mi się ten o myszach, bo daje
        możliwość pogrymasić.
        Ja po urodzeniu córki walczyłam z czerwonymi wstążeczkami na uroki.
        I jeszcze jeden, już po urodzeniu się dzieciny. Kiedy mała dostała pleśniawek po
        tygodniu pobytu w domu, to rada, żeby w buzi wytrzeć je zasikaną pieluchą, to
        znikną. To jeszcze z czasów pieluch tetrowych.
        A z zakazem dźwigania i podnoszenia rąk do góry to nie przesąd.
        • agnieszka_z-d Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 11:03
          Na wspominki o czerwonej wstążeczce zawsze odpowiadałam:
          - Matce wiedźmie nikt Dziecka nie zauroczywink

          Wszystkie twarze się zamykałybig_grin
          • metall Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 09:42
            agnieszka_z-d napisała:

            > Na wspominki o czerwonej wstążeczce zawsze odpowiadałam:
            > - Matce wiedźmie nikt Dziecka nie zauroczywink

            Dobre.
            Sorki, że ja trochę na poważnie o tych wstążeczkach, ale jak widzę wózek z
            dzieckiem, ze wstążeczką w kościele i to czasem w czasie chrztu dziecka, to mnie
            coś trafia. Ludzie przed ołtarzem wiarę w Boga wyznają, a na wózku wstążeczka
            przeciw urokom. No ..... nie będę klął.

            A poza tym ze wszystkich przesądów można się pośmiać.
          • nowi-jka Re: ciązowe mity - na wesoło 29.03.10, 12:29
            agnieszka_z-d napisała:

            > Na wspominki o czerwonej wstążeczce zawsze odpowiadałam:
            > - Matce wiedźmie nikt Dziecka nie zauroczywink
            >
            > Wszystkie twarze się zamykałybig_grin
            Swietne na pewno wykorzystam przy kolejnym dziecku bo przy
            pierwszym tez wszystkich bolał ten brak czerwonej wstązki hehe
        • kerkoo Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 17:06
          To jakies uzasadnienie moze miec. Zwlaszcza jak sie cofniemy o
          kilgadziesiat lat kiedy wiele schorzen bylo leczonych uryna,
          zwlaszca na wsiach gdzie dostep do opieki medycznej byl ograniczony.
          Uruna ma dzialanie odkarzajace i bakteriobojcze, z tego tez powodu
          na wojnie zolnierze obsikiwali sobie rany. Ale jasne budzi to badz
          co badz obrzydzeniesmile
      • asdaa Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 17:58
        znam przyjemniejsze sposoby zachodzenia w ciążę niż noszenie klapek po ciężarnej wink
        • ognista998 Re: ciązowe mity - na wesoło 23.06.10, 19:50
          przed chwilą od znajomego usłyszałam przez tel, żebym nie chodziła po schodach,
          bo w ciąży nie wolno;P

          dodaję, że mieszkam na 3 piętrze nie mam windy, a poza tym tam gdzie jest -
          nigdy z niej nie korzystam, a nie chce mi sie wyciągać linki strażackiej i się
          wciągać przed okno na niej;P
      • jol.ek Re: ciązowe mity - na wesoło 15.03.10, 09:33
        Niektórzy twierdzą, że ciąża może być zaraźliwa. ja się z tym zgadzam, ale
        bardziej jest to związane z przebywaniem z ciężarną niż chodzeniem w jej
        kapciach. Sama jestem takim przypadkiem "zarażenia". A mianowicie dość długo po
        ślubie ja i moja koleżanka nie mogłyśmy zajść w ciążę. W końcu moja druga
        koleżanka (panna) zaliczyła wpadkę no i od niej się zaczęło. Dwa miesiące
        później kumpela była w ciąży, a za następne dwa miesiące ja. Posypałyśmy się
        wówczas jedna za drugą, bo po mnie zaciążyły jeszcze dwie następnesmile
    • teodor23 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 19:43
      Moja teściowa zna bardzo przydatny przesąd: ciężarnej nie wolno
      niczego odmówić jak poprosi, bo osobę odmawiającą czeka jakaś
      przykrość (nie wiem co dokładnie). Teściowa nigdy nie odmawia. Ja o
      tym przesądzie dowiedziałam się kilka lat po urodzeniu dziecka -
      szkoda. No dziewczyny korzystajcie.
      • kumak Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 20:47
        Podobno jak ktoś odmawia ciężarnej to zalęgną mu się myszy smile)
        • abcd777 Re: ciązowe mity - na wesoło 14.02.10, 21:34
          Wy sie smiejcie, ale moja babcia zawsze mowila, ze moja mama zlapaa
          sie za policzki ze strachu, jak wybuchł jakims tam garnek. I ja mam
          na policzakach znamiona, ktorych zaden dermatolog nie podjal sie
          usunc, tak wiec cos w tym jest;.
          • methinks Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 12:00
            Nie, jedno nie ma nic wspolnego z drugim.
    • fraupilz Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 00:51
      Mojej mamie w ciąży radził dziadek, żeby nie patrzyła na wiewiórkę (a mieli
      wtedy udomowioną wiewiórkę w domu), bo dziecko się urodzi rude, a rude to
      fałszywe. Natomiast już w szpitalu po fakcie druga kobieta z tej samej sali
      stwierdziła, że takie czarne to musi być cygańskie, a w najlepszym wypadku
      Cyganie rzucili urok. Ale dziadek już był zadowolony smile
    • towditowdi Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 07:52
      Jak już pojedziesz na porodówkę, to ktoś w domu musi pootwierać
      wszystkie szafki na oścież - żebyś miała większe rozwarcie. To od
      mojej cioci.
      Pozdrawiam
      • ewrzostar Re: ciązowe mity - na wesoło 17.02.10, 18:47
        ...i chalupa prosi sie o wlamywaczy.

        • bratka-1310 Re: ciązowe mity - na wesoło 09.03.10, 09:12
          Mi ostatnio kolezanka powiedziala, ze im kobieta dluzej na mdlosci w
          czasie ciazy to dziecko bedzie bardziej inteligetne! Jesli ta teoria
          ma byc prawdziwa, to moje dziecko z gory na utrudniony start bo ja
          mdlosci mialam baaardzo krotko smile
          • lazurja1 Re: ciązowe mity - na wesoło 15.10.10, 02:04
            To to akurat badają naukowcy bo czytałam o tym w jakims miesienczniku o dzieciach ale puki co nie udowodnione
    • balbyna70 Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 08:23
      Fajny wątek:smile
      Będąc z malutką córką u znajomej po przewinięciu małej wrzuciłam pampersa do kosza. I się dowiedziałam, że to super, bo jak się wrzuci zużyty pampers do śmietnika, to pani domu zachodzi w ciążęwink A najlepsze jest to, że rzeczywiście zaszła. Tyle, że to raczej dzięki mężowskim staraniomwink
      Z podobnej beczki: Jak się nie chce zajść w ciążę, to lepiej, żeby partner nie kupował nam podpasek, bo inaczej ciąża murowanawink
      A jak byłam w ciąży, to tak często mi powtarzali, że skoro nie mam zgagi, to dziecko będzie łyse, że sama w to uwierzyłam (kobiety w ciąży to jednak podatne są na te wszystkie bzdury). I co? Jak się urodziła, to stwierdziłam , że nie moja, bo taka kudłata byławink
      • sikorka68 Re: ciązowe mity - na wesoło 15.02.10, 10:01
        "Jak się urodziła, to stwierdziłam , że nie moja, bo taka kudłata byławink"

        To się w szpitalu uśmialismile
        • ola_rataj Re: ciązowe mity - na wesoło