1. wizyta - co dalej? jaki lekarz a porod??

13.02.10, 19:17
Witajcie,
w tym tygodniu byłam na wizycie, na której potwierdzono moją ciąże. Panią
ginekolog, u której byłam, znam od jakiegoś czasu (wizyty prywatne), to ona
wykryła mi torbiel na jajniku, potem poddała leczeniu przydatków. Mam zaufanie
do tej kobiety, chciałabym, żeby ona prowadziła moją ciążę, ale na pewno nie
chcę rodzić w szpitalu, w którym pracuje... I tu pojawia się problem. Skoro
mam się wykosztować na lekarza prywatnie a rodzić gdzie indziej, obawiam się,
że w szpitalu, gdzie nikogo nie będę znać i nikt nie będzie znał mnie, mogę
czuć się zagubiona, boję się, że coś pójdzie nie tak, obawiam się, że lekarz,
który będzie odbierał moją ciąże może mnie potraktować nie tak, jakbym tego
chciała, skoro nie byłam wcześniej jego pacjentką.

Jak radzicie? Chodzić prywatnie do tej kobiety a rodzić gdzie indziej? Czy
poszukać lekarza w szpitalu, który by mnie interesował i do niego chodzić
prywatnie i u niego rodzić??
    • a_lex Re: 1. wizyta - co dalej? jaki lekarz a porod? 13.02.10, 19:39
      lekarz nie odbiera porodu smile tu więcej do powiedzenia mają położne. chyba że coś
      się dzieje i konieczna jest interwencja lekarza.
      ale to w sumie prawda, może i dobrze znać kogoś w szpitalu, w którym będzie się
      rodzić. a przynajmniej znać szpital.
      jeśli masz możliwość "wynajęcia" położnej, to rozważ takie rozwiązanie.
      ja chodzę do gin, która nie pracuje w moim szpitalu, nie zastanawiałam się nad
      zmianą lekarza, nie ma to chyba dla mnie tak dużego znaczenia. szpital już znam
      (niestety...), lekarzy i położne troszkę też. a pewnie i tak będę się czuła
      zagubiona smile
    • julimama79 Re: 1. wizyta - co dalej? jaki lekarz a porod?? 13.02.10, 19:41
      Hmm,zamierzasz zaplanować poród na dyżur tego lekarza? Bo niby jak inaczej?
      Przy porodzie o wiele ważniejsza jest położna,to ona prowadzi poród.

      https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
      • kanapka83 Re: 1. wizyta - co dalej? jaki lekarz a porod?? 13.02.10, 20:36
        dobrze znać kogoś w szpitalu, w którym będzie się
        rodzić. jak spojrzą na karte ciązy i bedą znac lekarza który tam leczy i ciebie
        prowadzi od razu inaczej cie potraktują - zobaczysz.lekarz który tam pracuje i
        cie zna moze zlecic ci dodatkowe badania, czasem chroiące wasze zdrowie. U mnie
        tak było - miał akurat obchód i po badaniach które zlecił dec. - cesarka. On mi
        ją przeprowadził, badał mnie zaraz po - generalnie to sie liczy. PS tez nie
        chciałam rodzic w tym szpitalu w którym przyjmuje i przy nastepniej ciąży niesty
        szukam innego lekarza z innego szpitala.
      • coccinella0 Re: 1. wizyta - co dalej? jaki lekarz a porod?? 13.02.10, 20:47
        pani z rejestracji mówiła, że pani doktor jeśli już prowadzi ciążę, to jest też
        przy rozwiązaniu, stąd moje zapytanie.
        poza tym moja teściowa mi mówiła, że jeśli już chodzę prywatnie i płacę, to
        żebym już przy niej rodziła, sama nie wiem co robić...
    • mmagda1984 [...] 09.05.10, 22:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • malgosiek2 Mmagda proponuję jeszcze 4 różne suwaczki wstawić 09.05.10, 22:16
        np.ile zębów ma dziecko,ile lat jesteście małżeństwem ile masz lat
        etc.
        Ot tak,żeby zajęły cały ekranuncertain
        • limuzine Re: Mmagda proponuję jeszcze 4 różne suwaczki wst 10.05.10, 09:33
          Według mnie lepiej jest mieć lekarza, który pracuje w szpitalu,
          gdzie masz zamiar rodzić. Sama mam ten sam problem i oprócz lekarza
          prowadzącego, którego nie zamierzam zmieniać, będę chodzić dodatkowo
          do jakiegoś lekarza z wybranego szpitala. Zastanawiam się nad
          przychodnią przyszpitalną, tak byłoby chyba najprościej.
          Miałam raz sytuację, kiedy do jednego szpitala nie przyjęli mnie, a
          do drugiego - na hasło: jestem pacjentką doktora ... nie było
          problemu z przyjęciem. Nie był to poród, tylko mniej pilny zabieg,
          ale wolałabym uniknąć takich sytuacji w przyszłości.
        • loca201 Re: 1. wizyta - co dalej? jaki lekarz a porod?? 10.05.10, 09:38
          Moją pierwszą jak i obecną ciążę prowadzę prywatnie u ginekologa, który
          przyjmuje w innym mieście. W pierwszej ciąży mieszkałam jeszcze w rodzinnym
          mieście i do ginekologa dojeżdżałam 50 km. Obecnie mieszkam 170 km od rodzinnego
          Lublina, a do ginekologa mam teraz ok. 200 km. I wiesz co? Nie wyobrażam sobie
          zmienić lekarza, bo tylko do tego mam zaufanie. Miałam trochę problemów
          ginekologicznych i dopiero jak trafiłam do tego lekarza to dopiero on rozwiązał
          wszystkie moje problemy. Moją pierwszą ciążę (zagrożoną)przeprowadził do końca.
          Obecnie moja druga ciąża jest jeszcze bardziej zagrożona, ale nie mam zamiaru
          zmieniać lekarza, na kogoś ze szpitala, w którym planuję rodzić. Za pierwszym
          razem też nie znałam nikogo ze szpitala, w którym rodziłam i nikt tam nie znał
          mnie. Jeśli masz zaufanie do swojej ginekolog to nie zmieniaj jej. Tak jak
          pisały dziewczyny wyżej: cały poród prowadzi położna, nie lekarz. Lekarz jest
          tylko przy szyciu (gdybyś pękła lub by Cię nacięli) i w razie pojawienia się
          ewentualnych komplikacji (czego oczywiście nie życzę). W moim rodzinnym mieście
          też mówią, że lepiej mieć lekarza z tego szpitala, w którym chcę rodzić, bo
          szybciej przyjmą. Ja nie zauważyłam różnicy. Przyjęli mnie bezproblemowo i
          naprawdę ekspresowo (zarówno do pierwszego porodu jak również na patologię ciąży
          z krwawieniem) mimo, że mój lekarz z tym szpitalem nie ma nic wspólnego.
          Podsumowując: poród "nadzoruje" położna, a ciążę prowadzi ginekolog. Aby
          doczekać szczęśliwego rozwiązanie to ktoś musi Cię przeprowadzić przez całe 9
          mies. Dobrze w takiej sytuacji w czasie ciąży mieć lekarza, do którego masz
          zaufanie i któremu wierzysz, że to co Ci przypisuje naprawdę pomoże. Pozdrawiam
          i życzę zdrowej ciąży! smile
Pełna wersja