Calkowita rezygnacja z karmiena piersia.

15.02.10, 08:29
Zastanawiam sie czy na forum sa dziewczyny ktore swiadomie
zrzygnowaly z karmienia piersia? Jak tak , to z jakich powodow i w
jaki sposob wplynelo to na ich dzieci?
Jeszcze nie jestem mama, kiedys bede. Tak jak do tej pory mam bardzo
sceptyczne podejscie do karmienia piersia ze wzgledow typowo
egoistycznych, nie chce by moje piersi ulegly zflaczeniu, ktore jest
czestym nastepstem karmienia piersia.
    • katarzynka_c Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 08:38
      Jak się ćwiczy w trakcie ciąży i karmienia mięśnie obręczy barkowej to piersi
      nie flaczeją.
      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 09:02
        Nie chcialm karmic i tyle ,pozatym mam starsze dzieci i z głymi c...
        zabradzo nie chciałam się pokazywac.
        Kazdy robi tak jak mu pasuje,nie przejmuj sie na zapas i tyle Twoje
        cialo Twój wybórsmile
        • maaa.dzia Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 09:30
          Dziekuje za slowa akceptacji i pozdrawiam cieplo.
          • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 09:39


            maaa.dzia napisała:

            > Dziekuje za slowa akceptacji i pozdrawiam cieplo.


            I Ja pozdrawiam nie daj sie w ciągnoc w innych poglady to co dla
            Nich jest dobre nie koniecznie musi byc dla Ciebie dobre i tego sie
            trzymajsmile
        • 18_lipcowa1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 12:24
          gabi683 napisała:

          > Nie chcialm karmic i tyle ,pozatym mam starsze dzieci i z głymi
          c...
          > zabradzo nie chciałam się pokazywac.


          przed dziecmi sie wstydzilas pokazywac?
          • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 17:07
            18_lipcowa1 napisała:

            > gabi683 napisała:
            >
            > > Nie chcialm karmic i tyle ,pozatym mam starsze dzieci i z głymi
            > c...
            > > zabradzo nie chciałam się pokazywac.
            >
            >
            > przed dziecmi sie wstydzilas pokazywac?

            Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile
            • 18_lipcowa1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 17:56

              > Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile


              rozumiem, że przyszła zona najstarszego też nie bedzie mogla karmic
              piersia by go nie gorszyc?
              • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 18:15
                18_lipcowa1 napisała:

                >
                > > Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile
                >
                >
                > rozumiem, że przyszła zona najstarszego też nie bedzie mogla karmic
                > piersia by go nie gorszyc?

                zapewne przyszla zona najstarszego syna gabi zrobi to, co bedzie uwazala za sluszne
                • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 18:54
                  batutka napisała:

                  > 18_lipcowa1 napisała:
                  >
                  > >
                  > > > Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile
                  > >
                  > >
                  > > rozumiem, że przyszła zona najstarszego też nie bedzie mogla
                  karmic
                  > > piersia by go nie gorszyc?
                  >
                  > zapewne przyszla zona najstarszego syna gabi zrobi to, co bedzie
                  uwazala za slu
                  > szne


                  I nie będe lezec krzyzem ze moja synowa musi mojego wnka czy wnuczke
                  cycuchem karmicsmile
                  • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:20
                    Nie rozumiem, jaki Ty masz ten system wartosciwink Poglądy raz jak zakonnica, raz
                    jak ... przeciwienstwowink)
                    • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:23
                      asjula1 napisała:

                      > Nie rozumiem, jaki Ty masz ten system wartosciwink Poglądy raz jak
                      zakonnica, raz
                      > jak ... przeciwienstwowink)

                      Gdzie to wyczytalas?Gdzie msz problem ze zrozumieniem tekstu,kobieto
                      wyluzuj .Kda matka ma prao karmic tak jak chce i nikt nie ma prawa
                      jej ocenic a Tybardziej taka jak TY
                      • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:27
                        Jeju, co za poziom stresuwink No widzisz, a karmienie piersią wyluzowuje, szkoda,
                        ze nie spróbowałaśwink)
                        • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:29


                          asjula1 napisała:

                          > Jeju, co za poziom stresuwink No widzisz, a karmienie piersią
                          wyluzowuje, szkoda,
                          > ze nie spróbowałaśwink)



                          Jak TY mało wiesz hehhehehhe
                  • 18_lipcowa1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 21:58
                    tak tak zeby synus sie cycka karmiącego nie wystraszył
                    • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 07:59


                      18_lipcowa1 napisała:

                      > tak tak zeby synus sie cycka karmiącego nie wystraszył


                      Nie bój sie syn sie cycka nie wstrszy,dla mnie ty z głymi cyckami
                      latac po miescie to Twoja sprawa Ja nie musze.
            • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:15
              I sądzisz, że nie wie, jak pierś wygląda???smile

              Obraz Matki Boskiej Karmiącej włąsnym ciałem muz zasłaniałaś, jeżeli gdzieś
              wisiał?? (to w przypadku, jeżeli Twoje kłopoty mają podłoże ultra-religijnewink)
              Piszę : ultra - , bo spotykałam i księży i zakonnice, którzy z życzliwością i
              uśmiechem odnosili się do karmiących mam - w szpitalu i na spotkaniach mam
              karmiących, akurat - tak się złożyło w koscielewink)))
              • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:17
                asjula1 napisała:

                > I sądzisz, że nie wie, jak pierś wygląda???smile
                >
                > Obraz Matki Boskiej Karmiącej włąsnym ciałem muz zasłaniałaś,
                jeżeli gdzieś
                > wisiał?? (to w przypadku, jeżeli Twoje kłopoty mają podłoże ultra-
                religijnewink)
                > Piszę : ultra - , bo spotykałam i księży i zakonnice, którzy z
                życzliwością i
                > uśmiechem odnosili się do karmiących mam - w szpitalu i na
                spotkaniach mam
                > karmiących, akurat - tak się złożyło w koscielewink)))
                >




                Moja droga do kosciła rozaniec do reki i krzyzem padnij za niewirne
                matki co cyckiem nie cha karmic
                • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:21
                  No cóż, pudło, dearwink)
                  I spokojnie, oddychajwink
            • wieczna_zuza Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 22:07
              gabi683 napisała:


              > Zwałszcza ze najstarszy syn ma lat 16 ciesmile

              No i co z tego? Mój ma lat 17 i nie widzę w karmieniu jego młodszego braciszka żadnej patologii.
    • bast3 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 09:31
      Ja cakowicie zrezygnowałam z karmienia piersią, bo dla mnie to było
      badzo nieprzyjemne uczucie, wręcz mnie odrzucało (jednak nie
      przeszkadzało mi gdy ktoś inny tak karmił). Moje dziecko ma teraz
      3,5 roku, pięknie się rozwija, do 2,5 roku ani razu nie zachorował,
      jest silnym i energicznym chłopczykiem, tak więc nie miało to na
      niego jakiegoś negatywnego wpływu. Teraz też nie zamierzam karmić,
      jednak tym razem nikt nie będzie wywoływał we mnie poczucia winy
      gdyż jestem mądrzejsza o te doświadczenia. Wg mnie szczęśliwe
      dziecko to szczęśliwa mama. Moja koleżanka tez nie karmiła, i tez ma
      silnego i pięknie rozwijającego się chłopczyka który niedawno
      kończył roczek.I tez nie chorował,ani razu.
      • lilly811 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 09:43
        Też nie karmiłam piersią
    • amarantos Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 10:52
      To może z typowo egoistycznych powodów zrezygnuj też z bycia w ciąży - bo wiesz
      od tego rozciąga się skóra na brzuchu wink
      • bweiher Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:03
        Pierwsze dziecko karmiłam piersią,dwoje następnych już
        nie.Zrezygnowałam świadomie.Nikt mi nie mógł powiedzieć:"przecież
        nie wiesz jak to jest,spróbuj".Posmakowałam tego miodku i
        powiedziałam sobie NIGDY WIĘCEJ.
        • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:17
          Kłopot jest taki, że nie SOBIE, a DZIECIOM.
          • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:21


            asjula1 napisała:

            > Kłopot jest taki, że nie SOBIE, a DZIECIOM.
            >


            Czym?Ty jestes poprostu jakąs fanatyczka,od tego cycowani a to Ci
            sie cos w głowie porobiło
            • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:28
              TAK. Oszalałam od niekupowania sproszkowanego mleka od krów z polskiej wioskiwink)
              • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:30



                asjula1 napisała:

                > TAK. Oszalałam od niekupowania sproszkowanego mleka od krów z
                polskiej wioskiwink
                > )



                Biedne krowy o matko smile
                • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:36
                  Krowy żyją sobie życiem krów wink Ich mleko jest ściągane (na 100% sterylnymiwink)
                  maszynami do baniaków, wiezione do mleczarni (czasem jakaś mucha wleci;P, albo
                  panu rolnikowi coś z nosa skapnie), potem do fabryki, gdzie wydzielinkę tę je
                  gotuje, pakuje do niej tony chemii, suszy i ślicznie pakuje, nakleja ceny i
                  potem takie panie, jak Ty, kupująwink)A ich dzieci - i tu mamy początek mniej
                  zabawnej historii - jedzą!
                  • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:38
                    asjula1 napisała:

                    > Krowy żyją sobie życiem krów wink Ich mleko jest ściągane (na 100%
                    sterylnymiwink)
                    > maszynami do baniaków, wiezione do mleczarni (czasem jakaś mucha
                    wleci;P, albo
                    > panu rolnikowi coś z nosa skapnie), potem do fabryki, gdzie
                    wydzielinkę tę je
                    > gotuje, pakuje do niej tony chemii, suszy i ślicznie pakuje,
                    nakleja ceny i
                    > potem takie panie, jak Ty, kupująwink)A ich dzieci - i tu mamy
                    początek mniej
                    > zabawnej historii - jedzą!





                    jezu ale ty glupoty gadasz maskra,kiedys i Ty jak bylas dzieckiem
                    piłas to mleko z gilami i patrz zyjesz i Tywa mama pila i cała
                    rodzina piła i wwszyscy maja sie dobrze .
                    • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:44
                      Nie, kochana - pokolenie wychowane na niebieskim mleku i innych świństwach, nie
                      ma się za dobrze. Zajrzyj sobie do przychodni dowolnie wybranej, do szpitala.
                      Moja rodzina wyjątkiem nie jest.
                      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:46
                        asjula1 napisała:

                        > Nie, kochana - pokolenie wychowane na niebieskim mleku i innych
                        świństwach, nie
                        > ma się za dobrze. Zajrzyj sobie do przychodni dowolnie wybranej,
                        do szpitala.
                        > Moja rodzina wyjątkiem nie jest.
                        >


                        To jakas chorowita ta Twoja rodzina,bo moja ma sie dobrzesmile
                        • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:52
                          Uhm, to bardzo fajnie. I oczywiście masz gwarancję, że za rok, czy dwa będziesz
                          mogła napisać to samo??smile Zycze Ci tego, oczywiście, ale nie kozacz, nie kozaczwink
                      • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:01
                        asjula1 napisała:

                        > Nie, kochana - pokolenie wychowane na niebieskim mleku i innych świństwach, nie
                        > ma się za dobrze. Zajrzyj sobie do przychodni dowolnie wybranej, do szpitala.
                        > Moja rodzina wyjątkiem nie jest.
                        >
                        zaczynasz posuwac sie Troche za daleko, probujac wmawiac,ze mleko matki
                        gwarantuje brak chorob
                        odpornosc jest cecha osobnicza kazdego czlowieka i nie ma nic wspolnego z tym
                        jakie mleko w dziecinstwie pil
                        ja tez jestem wychowana na modyfikowanym i jestem mega odporna, wiec to nie jest
                        regula
                        nie mozna przesadzac ani w jedna, ani w druga strone
                        a z Twojej wypowiedzi wynika prosty wniosek: szpitale sa przepelnione tylko i
                        wylacznie osobami, ktore w dziecinstwie pily mleko modyfikowane
                        mam kolezanki, ktore karmia swoje dzieci mlekiem z piersi i naprawde nie ma
                        zadnej roznicy w odpornosci naszych dzieci
                        • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:17
                          Słuchaj, moge sie załozyc, że statystycznie da się wychwycić różnicę - np.
                          między zdrowotnością w krajach, w których karmienie piersią to standard i
                          takimi, gdzie sie karmi butlą. Aż poszukam, może są jakieś badania.
                          • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:25
                            asjula1 napisała:

                            > Słuchaj, moge sie załozyc, że statystycznie da się wychwycić różnicę - np.
                            > między zdrowotnością w krajach, w których karmienie piersią to standard i
                            > takimi, gdzie sie karmi butlą. Aż poszukam, może są jakieś badania.

                            ja juz w takie rzeczy nie wierze - kiedys tak, jak urodzilam pierwsze dziecko i
                            jak nie moglam karmic piersia - balam sie, ze moje dziecko bedzie chore, ze
                            bedzie mniej odporne (wlasnie przez ten tzw terror laktacyjny)
                            ale mam naprawde sporo kolezanek (tez na forum rowiesniczym) i okazuje sie, ze
                            to nie jest tak: sa dzieci piersiowe, ktore czesto choruja i takie, ktore malo -
                            to samo z butelkowymi
                            nie ma reguly
                            jak juz pislalamm: moje cory (zwlaszcza starsza): mega odporna, wszyscy dokola
                            moga chorowac, ja nic nie rusza (podobnie jak ja - choc tez bylam wychowana na
                            butli)
                            a corka mojej sasiadki non stop chora (mimo, ze do 2 roku zycia kamrmiona
                            cycem): to cechy indywidualne
                            • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 01:52
                              No jakoś nie mogę się zgodzić jednak. Obawiam się, że w większej skali to
                              wychodzi calkiem konkretnie.
                          • dynema Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 12:52
                            Jakbys odnalazla takie badania, to pokaza pewnie ze w krajach, gdzie
                            najdluzej karmi sie piersia smiertelnosc dzieci jest najwyzsza - tak
                            to sie goegraficznie rozklada.

                            Trudno o obiektywne badania ktore da sie przelozyc na swiat
                            zachodni, bo jest wiele czynnikow zmieniajacych wyniki:

                            - Smiertelnosc dzieci karmionych butelka jest w Afryce wyzsza niz
                            dzici karmionych piersia -stad zalecenie karmienia przez 3 lata
                            przez WHO, ktore jednak wytycza standardy dla wiekszosci swiata, a
                            dla wiekszosci swiata to Polska jest rajem. Tylko wynika to glownie
                            z braku dostepu do czystej wody, co powoduje u dzieci zatrucia i
                            smierc. Nie ma to w zaden sposob przelozenia na europejskie realia,
                            wiec nie jest to argument ktory mozna wysuwac dyskutujac o karmieniu
                            w swiecie zachodnim.
                            - Dzieci karmione buteka sa najczesciej juz na starcie w jakis
                            sposob obciazone: maja za soba ciezki porod i nie maja sily ssac,
                            porod zakonczyl sie cesarka, ktora dotyczy glownie sytuacji
                            zagrozenia zycia matki i dziecka, musza przebywac w inkubatorze z
                            powodu przedwczesnego porodu itp.

                            Jakby ktos znalazl kiedys badania przeprowadzone na grupie dzieci
                            piersiowych vs. dzieci w karajach zachodnich karmione wylacznie
                            butelka ze swiadomego wyboru rodzica, a nie z powodu obciazen
                            ciazowo-porodowo-zdrowotnych, to niech wstawi link.

                            Ja takich rzetelnych badan nie znalazlam.
                  • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:54
                    asjula1 napisała:

                    > Krowy żyją sobie życiem krów wink Ich mleko jest ściągane (na 100% sterylnymiwink)
                    > maszynami do baniaków, wiezione do mleczarni (czasem jakaś mucha wleci;P, albo
                    > panu rolnikowi coś z nosa skapnie), potem do fabryki, gdzie wydzielinkę tę je
                    > gotuje, pakuje do niej tony chemii, suszy i ślicznie pakuje, nakleja ceny i
                    > potem takie panie, jak Ty, kupująwink)A ich dzieci - i tu mamy początek mniej
                    > zabawnej historii - jedzą!

                    ale powiedz mi jedno: po pierwsze co Cie to obchodzi;, po drugie: co Cie to
                    obchodzi;, po trzecie: co Cie to obchodzi
                    nie przejmuj sie tymi dziecmi: maja sie swietnie

                    poza tym: myslisz, ze jak juz swoje dziecko nakarmisz swoim mlekiem, to potem,
                    jak mu dasz szyneczke z chlebkiem, a na deser jogurcik, to bedzie to sterylne i
                    pozbawione tego, o czym wczesniej napisalas?
                    zapewniam Cie, ze nie
                    • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:02
                      Kurdę, no jakoś mnie obchodzi. Dzieci mnie obchodzą, nawet cudzesmile
                      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:03


                        asjula1 napisała:

                        > Kurdę, no jakoś mnie obchodzi. Dzieci mnie obchodzą, nawet cudzesmile



                        Mnie naprzykłd Twoje nie obchodzi ,i tak do konca zycia jest skazane
                        na twoj cyc
              • batutka asjula 15.02.10, 19:49
                asjula1 napisała:

                > TAK. Oszalałam od niekupowania sproszkowanego mleka od krów z polskiej wioskiwink
                > )
                zanim napiszesz cos, zastanow sie dwa razy, bo mozesz innym zrobic przykrosc -
                ja tez karmie mlekiem modyfikowanym i takie teksty jak Twoje sa nie na miejscu
                ja na przyklad szanuje to, w jaki sposob karmisz swoje dziecko, bo wiesz
                najlepiej co jest dla niego dobre i nie obrazam Cie
                wobec tego uwazam, ze nie powinnas obrazac innych matek, tylko dlatego, ze jak
                to napisalas "kupuja sproszkowane mleko od krów z polskiej wioski"
                • asjula1 Re: asjula 15.02.10, 20:14
                  Hmmm, a którą dokładnie z moich wypowiedzi uznałaś za obrażliwą?
                  Poza tym, może wczytaj się w sposób argumentowania koleżanki Gabi, to z nią
                  próbowałam "polemizować" Człowiekowi czasem ciut nerwy puszczają, jak sie z
                  prawej i lewej słucha, że jest się chorym psychicznie, że sie swoje własne
                  dziecko karmi piersią, nie z butelki ze smoczkiem.
                  Butelka jest Ok, akceptowana społecznie, a "wywalanie cyca", zwłaszcza jak się
                  karmi starsze niż roczne dziecko,jest "obrzydliwe", "chore" itd.
                  No trochę tak, otrząśnijmy sięwink
                  • batutka Re: asjula 15.02.10, 20:18
                    asjula1 napisała:

                    > Hmmm, a którą dokładnie z moich wypowiedzi uznałaś za obrażliwą?
                    > Poza tym, może wczytaj się w sposób argumentowania koleżanki Gabi, to z nią
                    > próbowałam "polemizować" Człowiekowi czasem ciut nerwy puszczają, jak sie z
                    > prawej i lewej słucha, że jest się chorym psychicznie, że sie swoje własne
                    > dziecko karmi piersią, nie z butelki ze smoczkiem.
                    > Butelka jest Ok, akceptowana społecznie, a "wywalanie cyca", zwłaszcza jak się
                    > karmi starsze niż roczne dziecko,jest "obrzydliwe", "chore" itd.
                    > No trochę tak, otrząśnijmy sięwink

                    ok, oczywiscie, ze nie ma nic zlego w karmieniu dziecka piersia, to naturalny
                    pokarm, bezdyskusyjnie najlepszy
                    ja chcialam karmic, nie moglam
                    i patrzac teraz na swoje dzieci, wiem, ze butelka to nie jest taki diabel
                    rogaty, jak keidys myslalam,tym bardziej, ze sa zdrowe, szczesliwe
                    ale chodzi mi o to, ze nie mozna pisac, ze mleko butelkowe jest be, ze to
                    swinstwo i nie powinno sie tym karmic swoje dzieci, a to wyczytalam z Twoich
                    wypowiedzi, taki przynajmniej bys sens tych wypowiedzi
                    no mniejsza z tym smile
                    • asjula1 Re: asjula 16.02.10, 01:49
                      No, kurka, swinstwo to to jest, nie czarujmy sie.
                      I nie mówię jako zafiksowana karmicielka piersią, bo pierwszego syna karmilam
                      tylko trzy miesiące, przez mądrunie panie doktor, które stwierdziły, że przez
                      moje mleko jest chory, a ja za głupia byłam i młoda, żeby się postawic.
                      Teraz, jak to wspominam, niedobrze mi się robi na myśl, że mogło być zupełnie
                      inaczej, gdybym wtedy wiedziała to, co wiem teraz.
                      To z powodu własnych doświadczeń nie pojmuję, jak można karmić mlekiem w proszku
                      z własnego wyboru.
                      Mam porównanie. Babranie się z tymi butelkami wspominam jako jeden wielki senny
                      koszmar + mój starszy syn jest koszmarnie zalergizowany (no fakt, ze po ojcu
                      odziedzieczył, ale kto wie - może inaczej by teraz się czuł wiosną, gdybym mu
                      dała więcej wtedy odporności)

                      I tyle - nie chcę nikogo obrazić, a ew. trochę klienteli odebrać mlecznym
                      potentatom, którzy nieźle się miewają dzięki swoim nieetycznym reklamom np., no
                      i oczywiście może spowodować tym paplaniem, że jakieś dziecko jednak trochę
                      mleka od jakiejś niezdecydowanej i wątpiącej mamy popijesmile
                  • gabi683 Re: asjula 16.02.10, 08:06

                    asjula1 napisała:

                    > Hmmm, a którą dokładnie z moich wypowiedzi uznałaś za obrażliwą?
                    > Poza tym, może wczytaj się w sposób argumentowania koleżanki Gabi,
                    to z nią
                    > próbowałam "polemizować" Człowiekowi czasem ciut nerwy puszczają,
                    jak sie z
                    > prawej i lewej słucha, że jest się chorym psychicznie, że sie
                    swoje własne
                    > dziecko karmi piersią, nie z butelki ze smoczkiem.
                    > Butelka jest Ok, akceptowana społecznie, a "wywalanie cyca",
                    zwłaszcza jak się
                    > karmi starsze niż roczne dziecko,jest "obrzydliwe", "chore" itd.
                    > No trochę tak, otrząśnijmy sięwink





                    To jest moja ocena sytłacjii mm do tego prwo ,a gadanie bredni o
                    szkodliwosciach butelek i krowiego mleja jest fanatyczne.Pozwól ze
                    to J bede oceniac co dla mojego dziecka jest najlepsze a nie Ty .Kim
                    ty jestes ze masz prawo ocenic czy matka dobrze robi kto ci dal
                    takie prawo ?
                    jestem doswiadczona mama mam czworo dzieci a w porównani do mnie z
                    dobytkim jednego dziecka jakie masz porownanie ?Troje karmione
                    piersia po 10 miesiecy ,i szczerze bym bytego nie robila gdyby nie
                    presja otocznia fnatykow cycowanie ,teraz jestem strsza i potrafie
                    powiedziec NIE i nikt nie ma prawa mnie oceniac .A argumenty ze tyle
                    za to mleko było by wyjazdów i bez tego stc mnie na wszystko.I jest
                    to mja sprawa i moje ciało bede decydowac o nim jak chce a takim ja
                    Ty nic do tego !
                • bweiher Re: asjula 15.02.10, 20:16
                  Z tobą asjula jest chyba coś nie tak.Chcesz nawracać czy co?
                  Chyba trochę za późno.
          • bweiher Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:14
            asjula1 napisała:

            > Kłopot jest taki, że nie SOBIE, a DZIECIOM.
            >

            A poza tym dziekuję,dzieci zdrowe.
      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:09

        amarantos napisała:

        > To może z typowo egoistycznych powodów zrezygnuj też z bycia w
        ciąży - bo wiesz
        > od tego rozciąga się skóra na brzuchu wink



        Wiesz co takie durne teksty zachowaj dla siebie i nie oceniaj ze
        ktos nie ma ochoty karmic piersia bo wszyscy musza ble ble ble
        • amarantos Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 12:23
          Oj no i po co ta agresja od razu? Wolisz dawać dziecku wydzielinę z krowich
          wymion - Twoja sprawa, ale żeby się tym od razu tak chwalić, to już nie rozumiem sad
          • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 17:08
            amarantos napisała:

            > Oj no i po co ta agresja od razu? Wolisz dawać dziecku wydzielinę
            z krowich
            > wymion - Twoja sprawa, ale żeby się tym od razu tak chwalić, to
            już nie rozumie
            > m sad



            Tak wole to i nie mam ochoty byc sfrustrowana kobieta jak TY
    • iskierka40 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:16

      ja bym chętnie zrezygnowała ale spróbuje chociaż pokarmić...
      • amarantos Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:51
        Boże dziewczyny co się z Wami dzieje? Cycki i tak Wam sflaczeją za parę lat, a
        dziecko ma się na całe życie!
        • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 15:56

          amarantos napisała:

          > Boże dziewczyny co się z Wami dzieje? Cycki i tak Wam sflaczeją za parę lat, a
          > dziecko ma się na całe życie!

          no i co w zwiazku z tym? karmione butla bedzie sie gorzej rozwijalo, bedzie
          czulo sie mniej kochane?
          mnie nie chodzi o cycki, to najmniejszy problem - ja nie mialam pokarmu i szybko
          przeszlam na butle i moje cory sa najkochansze na swiecie, wiec prosze nie
          sugeruj tu mi takich rzeczy, jakobym zaniedbywala swoje dzieci
        • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 17:08
          amarantos napisała:

          > Boże dziewczyny co się z Wami dzieje? Cycki i tak Wam sflaczeją za
          parę lat, a
          > dziecko ma się na całe życie!


          I kładz sie krzyzem w kosciele w tej intencji
          • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:50
            Co Ty z tym kościołem??smile Jakiś masz kłopot? Czy matki, które karmią dzieci
            piersią, to, Twoim zdaniem , dewotki???smile
            Interesujące, muszę to przemyśle - czy wśród karmiących procent wierzących
            wyższy, niż w populacjiwink)
            • gabi683 [...] 15.02.10, 19:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dragica Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:22
      Mama,ktora karmila MM powie ci,ze lepsze karmienie butelka,mama ktora zas
      karmila piersia bedzie cie przekonywac do karmienia naturalnego...Dzieci choruja
      bez wzgledu na karmienie-czy to MM,czy tez piersia,choc jako mam karmiaca
      piersia przyznam,ze moja corka przeziebienia przechodzi lekko,w ciagu 17
      miesiecy antybiotyk dostala dwa razy-na zapalenie drog moczowych i zapalenie
      ucha.Sposob karmienia jest tylko i wylacznie twoja decyzja,lepiej karmic MM niz
      byc sfrustrowana matka karmicielka.Ja lubie karmic piersia,jednak u mnie
      karmienie od samego poczatku ptrzebiega bezproblemowo-gdybym miala trudnosci na
      poczatku,nie wiem czy bym wytrwala.Nie zgodze sie jedynie z twoim
      stwierdzeniem,ze piersi "flaczeja"przy karmieniu naturalnym,bo to nie jest prawda.
      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:28
        gadzam sie z Tobą w 100%z
      • batutka dragica 15.02.10, 15:59
        bardzo madrze to wszystko napisalas - zgadzam sie z Toba w 100%
        nie cierpie takich dyskusji pod tytulem: "jak karmic swoje dziecko" i
        przekonywania na sile co jest lepsze
        a juz najgorsze sa dla mnie klotnie i wzajemne obrazanie w tym temacie
        • bweiher batutka 15.02.10, 20:20
          pół biedy jakby było jak karmić swoje dziecko,i każda by
          opisała jak SWOJE karmi.wsród takich dyskusji najczęściej jest JAK
          KARMIĆ TWOJE DZIECKO.Czyli obce baby drygują innym jak i czym mają
          karmic dzieci.
          • batutka Re: batutka 15.02.10, 20:26
            bweiher napisała:

            > pół biedy jakby było jak karmić swoje dziecko,i każda by
            > opisała jak SWOJE karmi.wsród takich dyskusji najczęściej jest JAK
            > KARMIĆ TWOJE DZIECKO.Czyli obce baby drygują innym jak i czym mają
            > karmic dzieci.

            w tym rzecz - i w ogole nie wiem skad tyle emocji i nerwow
            tak jak by inne chcialy na sile nam wmowic, ze nasze dzieci sa biedne, chore i
            nieszczesliwe, a kurcze: one jak na zlosc sa zdrowe i szczesliwe smile
            • gabi683 Re: batutka 16.02.10, 08:09
              batutka napisała:

              > bweiher napisała:
              >
              > > pół biedy jakby było jak karmić swoje dziecko,i każda by
              > > opisała jak SWOJE karmi.wsród takich dyskusji najczęściej jest
              JAK
              > > KARMIĆ TWOJE DZIECKO.Czyli obce baby drygują innym jak i czym
              mają
              > > karmic dzieci.
              >
              > w tym rzecz - i w ogole nie wiem skad tyle emocji i nerwow
              > tak jak by inne chcialy na sile nam wmowic, ze nasze dzieci sa
              biedne, chore i
              > nieszczesliwe, a kurcze: one jak na zlosc sa zdrowe i szczesliwe :-
              )



              Moja drogaemocje sa stąd ze na sieł ta furjatka chce udowdnic ze my
              jestesmy wstretne matki i trujemy nasze dzieci .Przepraszam
              podchodzi mi to pod FANATYZM
          • gabi683 Re: batutka 16.02.10, 08:08
            bweiher napisała:

            > pół biedy jakby było jak karmić swoje dziecko,i każda by
            > opisała jak SWOJE karmi.wsród takich dyskusji najczęściej jest JAK
            > KARMIĆ TWOJE DZIECKO.Czyli obce baby drygują innym jak i czym mają
            > karmic dzieci.



            Dokladnie tak jak piszesz kazdy powinien miec prawo wyboru !
    • nchyb proponuję adopcję... 15.02.10, 11:29
      > egoistycznych, nie chce by moje piersi ulegly zflaczeniu, ktore
      jest
      > czestym nastepstem karmienia piersia.

      jeżeli to główny powód, to jednak proponuję rozwazyć adopcję. Zmiany
      kształtu piersi i skóry na nich spowodowane są głównie ciążą samą w
      sobie. Karmienie późniejsze może ten stan pogłębić, ale zaczyna się
      ciążą...
    • mloda0242 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:32
      świadomie zrezygnowałam z karmienia po 3 miesiącach; jeszcze przed porodem
      karmienie wydawało mi się niefajne, po urodzeniu Idy moje przypuszczenia się
      potwierdziły, dlatego zrezygnowałam;

      w jaki sposób wpłynęło to na córkę? w taki że mm z butelki zaczęła się najadać,
      teraz ma 7 i pół miesiąca, poza jednym katarem i trzydniówką nie chorowała
      (odpukać);

      wiesz, moim zdaniem: nie podejmuj decyzji że nigdy-nigdy nie będziesz karmić
      teraz, w ciąży i po porodzie wiele się w kobiecie zmienia, może być i tak że
      polubisz karmienie, któż to wie...
    • sugarka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:39
      Od karmienia piersi nie 'flaczeja'. Najwiecej 'zniszczenia' w
      tkance powstaje podczas ciazy, ale jesli bedziesz dbac o piersi
      podczas ciazy to powinnas miec zmiany tylko na plus smile

      A co do pytania-Ja zamierzam karmic przez pierwszy 6-12 miesiecy.
      Moja kolezanka zrezygnowala po ok 2 miesiacach z karmienia. Jej
      mala lepiej spala po butelce i to byl jej wybor. Mala ma teraz 2
      lata, jest madra, rezolutna i zdrowa.
    • kamelia04.08.2007 zamiast ciazy proponuję adopcję 15.02.10, 11:45
      maaa.dzia napisała:

      > nie chce by moje piersi ulegly zflaczeniu, ktore jest
      > czestym nastepstem karmienia piersia.

      bo sflaczenie to nie jest od karmienia piersią, tylko od ciąży i od nawału pokarmu krótko po porodzie, wtedy dochodzi do największych przeciążeń. Karmienie piersią nie ma tu nic do rzeczy.

      karmie piersią nadal i jest to najłatwiejsze, najwygodniejsze i najtańsze rozwiązanie. Wszyscy wychodzą na tym dobrze, dziecko nie choruje, a ja wróciłam szybko do wagi przedciazowej. Dziecko jak miało 2 m-ce z małym kawałkiem, to zaczęło się budzić tylko raz w nocy.
    • justy-sia27 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:48
      Piersi nie flaczeją od karmienia tylko po ciąży. Piersi znacznie się powiększają
      to naturalnesmile
    • mw144 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:53
      Z lenistwa i względów praktycznych. Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
      butelkowe rzadziej i krócej jedzą, przesypiają noce, lepiej się rozwijają, nie
      chorują, piersi mi nie sflaczały i nie muszę być uwiązana w domu 24 h/dobę, bo
      dziecko karmione piersią. Łatwiej wyjechać gdzieś z dzieckiem i nakarmić butlą
      niż wywalać cyca przed widownią w postaci pełnego pasażerów A320, na dworcu
      kolejowym czy w innym publicznym miejscu.
      • 18_lipcowa1 ale bez szerzenia nieprawdy ok ? 15.02.10, 12:25
        Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
        > butelkowe rzadziej i krócej jedzą, przesypiają noce, lepiej się
        rozwijają, nie
        > chorują, piersi mi nie sflaczały i nie muszę być uwiązana w domu
        24 h/dobę, bo
        > dziecko karmione piersią.


        Nie pisz, że dzieci butelkowe się lepiej rozwijają bo nie masz na to
        żadnych dowodów. Tak samo to, że nie chorują.
        • nchyb Re: ale bez szerzenia nieprawdy ok ? 15.02.10, 13:27
          Mam dwóch synow, jeden piersiowy drugi butelkowy. Oba chłopy na
          schwał, zdrowe i nie widzę różnic między karmieniem butelką a
          piersią...
        • gabi683 Re: ale bez szerzenia nieprawdy ok ? 15.02.10, 17:11
          18_lipcowa1 napisała:

          > Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
          > > butelkowe rzadziej i krócej jedzą, przesypiają noce, lepiej się
          > rozwijają, nie
          > > chorują, piersi mi nie sflaczały i nie muszę być uwiązana w domu
          > 24 h/dobę, bo
          > > dziecko karmione piersią.
          >
          >
          > Nie pisz, że dzieci butelkowe się lepiej rozwijają bo nie masz na
          to
          > żadnych dowodów. Tak samo to, że nie chorują.


          Ani ze cyc jest dobrem tego swita!
          • 18_lipcowa1 Re: ale bez szerzenia nieprawdy ok ? 15.02.10, 17:57

            > Ani ze cyc jest dobrem tego swita!


            nie wtrącaj sie
            • gabi683 Re: ale bez szerzenia nieprawdy ok ? 15.02.10, 18:56
              18_lipcowa1 napisała:

              >
              > > Ani ze cyc jest dobrem tego swita!
              >
              >
              > nie wtrącaj sie



              Bo co forum otarte kazdy ma prawo sie wypowiedziec zabronisz?Hormony
              szaleja ze cisnienie cie sie ponosi .Ze ktos ma prawo karmic tak jak
              chce.


      • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 16:04
        mw144 napisała:

        > Z lenistwa i względów praktycznych. Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
        > butelkowe rzadziej i krócej jedzą, przesypiają noce, lepiej się rozwijają, nie
        > chorują, piersi mi nie sflaczały i nie muszę być uwiązana w domu 24 h/dobę, bo
        > dziecko karmione piersią.

        ja jako mama butelkowa zgodze sie, ze faktycznie dzieci butelkowe lapiej spia w nocy
        piersiowe potrafia jesc w nocy jeszcze po roku zycia
        natomiast co do lepszego rozwijania sie: chyba nie ma reguly: zarowno dzieci
        piersiowe jak i butelkowe rozwijaja sie tak samo, bez przesady
        rozwoj dziecka, odpornosc na choroby, to indywidualne cechy kazdego czlowieka,
        wiec nie ma co uogolniac
        • elkam80 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 17.02.10, 11:10
          Niekoniecznie to, że przesypia dziecko noc to zasługa butelki. Mój jest cyckowy,
          od 3go mca przesypiał noce, sielanka niestety skończyła się na początku 5go gdy
          zaczęły męczyć go zęby. A tak, kąpiel 19/20 i spokojny sen do 6-7:30.
          Tak więc tą teorię można obalić. Butelka to nie wyznacznik przespanej nocy.
          • kasiak37 elkam80 prosze o zmniejszenie sygnaturki lub 17.02.10, 12:30
            jej modyfikacje do przepisowych 4 linijek tekstu.Dziekujesmile
      • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:11
        O mmmatkoowink Jaki my mamy pruderyjny naród, no nieprawdopodobne wreczwink Wiesz,
        na ogól są miejsca, gdzie nawet najbardziej wstydliwa mamusia da radę, a jeżeli
        nie, są chusty, pieluszki, rozpinane bluzki - można się zasłonić. Ja karmiłam w
        najdziwniejszych miejscach i jakoś sensacji nigdy nie wywołałamwink) Poza tym,
        wiesz, mnie interesowało moje dziecko, a nie obcy ludzie i ich kłopoty mentalnewink
        • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:15
          asjula1 napisała:
          > wiesz, mnie interesowało moje dziecko, a nie obcy ludzie i ich
          kłopoty mentalne
          > wink


          A Ja swoje dziecko katuje bo karmie butelka i jestem wyrodna
          matka ,a Ty nielica na skrzdlach.Wiekszej bdury nie słyszła.
          • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:25
            No coż, masz ten komfort, że mówić bida nie umie, więc Ci nie opowie, jak
            musmakuja destylat z wymion krowy, podany w śmeirdzącej plastikiem butelce.
            Wyrodna... Raczej niewystarczająco uświadomionawink) Takie czasy, taki kraj, taki
            system edukacji - nie rób sobie wyrzutów....;P
            • gabi683 [...] 15.02.10, 19:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:31
                Po prosu karmię moje dziecko tak, jak matka natura zaplanowaławink Mlekiem krowim
                karmione powinny być cielęta - dla nich ma ono odpowiedni skład. Dla człowieka
                się średnio nadaje. No, ale jak ktoś woli własnemu dziecku już od urodzenia
                nędzne podróby, w dodatku za spore pieniądze serwowaćwink)))
                • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:34



                  asjula1 napisała:

                  > Po prosu karmię moje dziecko tak, jak matka natura zaplanowaławink
                  Mlekiem krowim
                  > karmione powinny być cielęta - dla nich ma ono odpowiedni skład.
                  Dla człowieka
                  > się średnio nadaje. No, ale jak ktoś woli własnemu dziecku już od
                  urodzenia
                  > nędzne podróby, w dodatku za spore pieniądze serwowaćwink)))




                  I tu Ciebie boli ze kogos stac ,bo jak bys tego cyca nie miała to
                  bieda i w tedy to wstrene mleko było by dobre.Kasy brak dziecka nie
                  kamisz normalna naturalna selekcja
                  • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:39
                    Taaaakwink Dzieciaku, jakby Ci to....smile A.. szkoda słówwink
                    PIT Ci wysłać małżonka za zeszły rok??smile Obawiam się, że jako jeden z najlepeij
                    oopłacanych programistów w Polsce, choć poza tym ma liczne wady, akurat o ten
                    teks mógłby się na Ciebie obrazic;'))
                    • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:44




                      asjula1 napisała:

                      > Taaaakwink Dzieciaku, jakby Ci to....smile A.. szkoda słówwink
                      > PIT Ci wysłać małżonka za zeszły rok??smile Obawiam się, że jako
                      jeden z najlepeij
                      > oopłacanych programistów w Polsce, choć poza tym ma liczne wady,
                      akurat o ten
                      > teks mógłby się na Ciebie obrazic;'))
                      >




                      Ta hehheh jest mi niezmiernie miło DZIECIAKU jak to napisałas ze
                      jestem tak młoda ze mozna mnie tak okreslicsmileoopłacanych
                      programistów w Polsce,
                      fantazja działa po tym cycowaniu to
                      widacsmile
                      • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:55
                        No, w kazdym razie, stac mnie było na internet z forum dla mam karmiących
                        powyżej roku, na książkę o karmieniu
                        (a, nie - za darmochę w szpitalu dostalam) i na kilka wizyt w poradniach
                        laktacyjnychwink) A, no i na benzyne , zeby tam dojechacwink

                        To dzięki niekupowaniu mleka w proszku!!!!smile
                        Policz sobie, tak na serio - ile kasy na to wydałaśsmile
                        Samochód by był?smile Albo jakiś super wyjazd z cała rodziną?smile
                        • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:59
                          asjula1 napisała:

                          > No, w kazdym razie, stac mnie było na internet z forum dla mam
                          karmiących
                          > powyżej roku, na książkę o karmieniu
                          > (a, nie - za darmochę w szpitalu dostalam) i na kilka wizyt w
                          poradniach
                          > laktacyjnychwink) A, no i na benzyne , zeby tam dojechacwink
                          >
                          > To dzięki niekupowaniu mleka w proszku!!!!smile
                          > Policz sobie, tak na serio - ile kasy na to wydałaśsmile
                          > Samochód by był?smile Albo jakiś super wyjazd z cała rodziną?smile


                          Dziwczyno hormony Ci szlejasmile
                          MOje dzieci do roku wyjezdzja na kolonie obozy my znimi na wczasy
                          poprostu mnie na to stac ciebie na co stac?Na gadanie tkich
                          farmazonów.
                    • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:07
                      asjula1 napisała:

                      > Taaaakwink Dzieciaku, jakby Ci to....smile A.. szkoda słówwink
                      > PIT Ci wysłać małżonka za zeszły rok??smile Obawiam się, że jako jeden z najlepeij
                      > oopłacanych programistów w Polsce,
                      >
                      o matko....uncertain
                      • lidia.maj Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 18.02.10, 15:04
                        moze lepiej swoj a nie mezulka smile)
              • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:05
                gabi683 napisała:

                > asjula1 napisała:
                >
                > > No coż, masz ten komfort, że mówić bida nie umie, więc Ci nie
                > opowie, jak
                > > musmakuja destylat z wymion krowy, podany w śmeirdzącej plastikiem
                > butelce.
                > > Wyrodna... Raczej niewystarczająco uświadomionawink) Takie czasy,
                > taki kraj, taki
                > > system edukacji - nie rób sobie wyrzutów....;P
                >
                >
                >
                > A to jest hitsmile
                > Poprostu wygrywasz wszystkosmileJetem szczesliwa i moje dzieci sa
                > szczesliwe ,a ty jestes fanatyczkasmile

                no niestety tez mam podobne wrazenie, co gabi
                asjula - gabi nie obraza Cie w jaki sposob karmisz swoje dziecko, a Ty na kazdym
                kroku to robisz, to zenujace
                zenujacy jest rowniez brak szacunku do tego, ze ktos moze miec inne zdanie, inne
                poglady
                brak slow
                • asjula1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:19
                  Ok, przyjmuję zarzutysmile
                  • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 20:27
                    asjula1 napisała:

                    > Ok, przyjmuję zarzutysmile

                    o - i takie dyskucje lubie smile
      • hanulllka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 16:08
        mw144 napisała:

        > Z lenistwa i względów praktycznych. Sprawdzone na trójce własnych - dzieci
        > butelkowe rzadziej i krócej jedzą

        mierzyłaś czas? bo ja mam odmienne zdanie

        >przesypiają noce

        mój jest na piersi i prawie od początku przesypia noce, więc nie widże zależności

        >lepiej się rozwijają

        to ciekawe, bo ja czytałam, że dzieci piersiowe lepiej się rozwijają od tych
        karmionych mm. Masz na to jakieś badania?

        >nie muszę być uwiązana w domu 24 h/dobę

        ja też nie muszę. Jak potrzebuę wyjść na dłużej niż na 3 godziny ściągam mleko
        albo daje posiłki stałe (to dla starszych dzieci już)

        Łatwiej wyjechać gdzieś z dzieckiem i nakarmić butlą
        > niż wywalać cyca przed widownią w postaci pełnego pasażerów A320, na dworcu
        > kolejowym czy w innym publicznym miejscu.

        Łatwiej jest ci biegać i szukać miejsca, gdzie będziesz mogła podgrzać wodę lub
        dostać przegotowaną ciepłą, wozić te butelki i opakowania z mlekiem, myć potem
        te butelki w dworcowej toalecie czy na stacji benzynowej, niż po prostu usiąść
        tyłem do "widowni", zakryć się pieluchą i nakarmić piersią? Chyba sama nie
        wiesz, co piszesz albo za wszelką cenę próbujesz zagłuszyć w sobie poczucie
        winy, że piersią nie karmiłaś.
        Twój post to dla mnie jedna wierutna bzdura.
    • lucy_cu Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 11:57
      Nie ma obowiązku karmienia piersią, więc problemu żadnego nie
      masz. smile

      Sądzę, że takie zastanawianie się to trochę za wcześnie i bardzo na
      wyrost. Pożyjesz, zobaczysz, może Ci się "odwidzi", a może okaże
      się, że rzeczywiście karmienie piersią jest nie dla Ciebie. Z
      kobiecymi pogladami na wiele spraw związanych z macierzyństwem
      często dzieją się rózne dziwne rzeczy, kiedy dziecko już jest na
      świecie. wink))

      Biust i tak Ci się raczej powiększy w ciąży (od ok.16-20 tyg.
      gruczoł już pracuje i produkuje siarę!), więc nawet jeśli nie
      podejmiesz karmienia, będziesz mogła zaobserwować pewne zmiany w
      jego wyglądzie. Samo karmienie wcale nie oznacza zmiany piersi w
      smętne dyndające flaki- wiesz, ile czasu łącznie już karmiłam? 9
      lat. smile I mogę spokojnie opalać się topless. smile Biust mam trochę
      większy niż za młodu, zero "flakowatości". smile
      Jestem doradcą laktacyjnym- biustów już trochę widziałam. Zapewniam
      Cię, że po karmieniu, nawet wieloletnim, kobiety nie mają piersi jak
      wychudzone Murzynki z filmów na National Geographic.

      Ja bym na Twoim miejscu w ogóle teraz nie zaprzątała sobie głowy tą
      kwestią- zobaczysz, jak się będziesz czuła, kiedy już będziesz miała
      dziecko. smile


      Proponowałabym też po prostu spróbować, biust Ci od tego nie
      odpadnie- bo, pomijając nawet całkowicie kwestie zdrowotne,
      karmienie piersią jest dla wielu kobiet bardzo fajnym przeżyciem.
      Może szkoda by było z niego rezygnować tylko z powodu obaw o
      przyszłą estetykę biustu. wink Nie piszę, że dla każdej pani to super
      sprawa, nie sieję propagandy laktacyjnej. Tak, jak powyżej
      napisałam: pożyjesz, zobaczysz.
      • maaa.dzia Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 23:00
        Fajna ,madra wypowiedz, masz sporo racji, to nic nie szkodzi
        sprobowac. Dziekuje za pokazanie innego punktu widzenia.
    • 18_lipcowa1 aaaaaaaaaaa 15.02.10, 12:21
      piersi flaczeją w ciązy więc proponuję rezgynację z dzidzi i kupno
      kota
      • gabi683 Re: aaaaaaaaaaa 15.02.10, 17:13
        18_lipcowa1 napisała:

        > piersi flaczeją w ciązy więc proponuję rezgynację z dzidzi i kupno
        > kota


        Bo mamy ochote kamic butlą wiec mamy zreygnowac byca mamami no masz
        zabłysłas smile

        • batutka Re: aaaaaaaaaaa 15.02.10, 17:35
          gabi683 napisała:

          > 18_lipcowa1 napisała:
          >
          > > piersi flaczeją w ciązy więc proponuję rezgynację z dzidzi i kupno
          > > kota
          >
          >
          > Bo mamy ochote kamic butlą wiec mamy zreygnowac byca mamami no masz
          > zabłysłas smile
          >
          fakt big_grin
          jestem najlepsza matka na swiecie dla swoich dzieci, kocham je nad zycie, ona
          maja przecudowne dziecinstwo, a karmie butla, he? cos nie tak...big_grin
          no popatrz moje dzieci sa szczesliwe mimo, ze pija mleko z butli - nie
          przeszkodzilo mi to byc mama
          matko, jakie ludzie bzdury wygaduja, az sie czytac nie chce
          • anettchen2306 Re: aaaaaaaaaaa 15.02.10, 18:00
            jestem najlepsza matka na swiecie dla swoich dzieci, kocham je nad
            zycie, ona
            > maja przecudowne dziecinstwo, a karmie butla, he? cos nie tak...big_grin
            > no popatrz moje dzieci sa szczesliwe mimo, ze pija mleko z butli -
            nie
            > przeszkodzilo mi to byc mama
            > matko, jakie ludzie bzdury wygaduja, az sie czytac nie chce

            Ale ty chyba karmisz butelka bo tak po prostu chcialas a nie z
            obawy, ze ci cos od tego sflaczeje smile) Trzeba byc naiwnym by
            sadzic, ze rezygnacja z karmienia oznacza piekny jedrny biust. To
            ciaza w 99% zmienia jego ksztalt, strukture itp. U wiekszosci z nas
            pod wplywem hormonow biust sie powieksza, przyrost wagi takze nie
            jest bez znaczenia. Pojawiaja sie czesto rozstepy ciazowe na
            piersiach wlasnie ... Jak ma sie do tego karmienie? Chyba o to
            chodzilo a nie o to, czy chce sie karmic butla czy cycem. No wiec
            lipcowa dala prawidlowa odpowiedz: by uniknac "sflaczenia" najlepiej
            w ciaze nie zachodzic. Bo ciaza wlasnie bardzo "sprzyja flaczeniu".
            Dziwne tylko, ze u mnie jakos nie smile A w ciazy bylam dwa razy,
            obydwoje karmilam piersia i o dziwo nic mi nie "sflaczalo". Pamietam
            jednak jak z satysfakcja obnosilam moj biust nagle w rozmiarze D
            (normalnie bezciazowo mam B) w czasie drugiej ciazy smile Jak z pasja
            kupowalam super-sexistowskie bluzeczki podkreslajace piersi smile) I
            oblakany wzrok mojego meza na tez widok. Szkoda kurcze, ze to trwalo
            niezbyt dlugo ...
            • batutka Re: aaaaaaaaaaa 15.02.10, 18:13
              anettchen2306 napisała:

              > jestem najlepsza matka na swiecie dla swoich dzieci, kocham je nad
              > zycie, ona
              > > maja przecudowne dziecinstwo, a karmie butla, he? cos nie tak...big_grin
              > > no popatrz moje dzieci sa szczesliwe mimo, ze pija mleko z butli -
              > nie
              > > przeszkodzilo mi to byc mama
              > > matko, jakie ludzie bzdury wygaduja, az sie czytac nie chce
              >
              > Ale ty chyba karmisz butelka bo tak po prostu chcialas a nie z
              > obawy, ze ci cos od tego sflaczeje smile)

              no tak - wlasciwie ja bardzo chcialam karmic piersia, ale nie mialam pokarmu,
              moja corka byla glodna, nie przybierala na wadze, wobec czego przeszlam na butle
              i uwazam, ze byla to dobra rzecz
              chodzi mi o to, ze o milosci do dziecka nie swiadczy sposob karmienia, a inne
              rzeczy, o ktorych kazda z nas wie
              no i zeby nie obrazac inne mamy, tylko dlatego, ze nie karmia piersia (bez
              wzgledu na powody)
          • elkam80 Re: aaaaaaaaaaa 17.02.10, 12:27
            Lipcowa nic nie napisała o byciu gorszą matką!
            Chodzi jej (a przynajmniej ja tak rozumiem i patrząc na post Attenchen, nie
            tylko ja), że argument o "flaczeniu" piersi jest beznadziejny. Tak jak Attenchen
            napisała - większość procesów zachodzi już w ciąży - a skąd chociażby te bóle
            piersi na początku? Wpływ hormonów, przygotowanie organizmu do karmienia po
            ciąży, to największe zmiany i tego ominąć się nie da, czy kobieta będzie karmić
            czy nie. Tak więc największy nacisk na pielęgnację, odpowiednie staniki itp
            należy położyć właśnie w okresie ciąży.
            A jak się nie mylę - biust w ciągu 6 mcy po zaprzestaniu karmienia wraca do
            stanu przedciążowego.
      • insomnia0 Re: aaaaaaaaaaa 19.02.10, 21:59
        hmm lipcowa nie poznaję /cie/...... normalnie za jakis czas chyba cie bedzie
        mozna ujrzec na forum dla mam długo karmiących..- czy jakos tak wink hihihii

        ps..
        swoją drogą macierzynstwo jednak zmienia..i to bardzo...
        choć w twoim przypadku to zmiana na lepsze.. mimo ze teraz troche przeginasz w
        drugą stronęwink)
        zdrówka dla córeczki...smile
    • karolina10000 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 12:28
      Córkę (obecnie 5 lat)karmiłam piersia jakies 3 tyg, a synka (18 mcy)
      wcale.Był to mój świadomy wybór oparty na doswiadczeniuwink
      Zalety w przypadku moich dzieci karmionych MM:
      -brak kolek
      -spokojny i dłuuugi sen
      -mozliwość nakarmienia dziecka przez tatę i nie tylko, a to wazne w
      razie dłuższego wyjścia
      -szybkie wyregulowanie karmień
      -pełna wiedza nt tego ile dziecko zjadło/wypiło
      -harmonijne przybieranie na wadze
      -brak konieczności bycia na diecie (oboje z mężem jestesmy
      alergikami i dieta byłaby niezbedna)
      -Kobieta karmiąca nie powinna pic alkoholu,kawy, brac wiekszości
      leków i dla mnie to takie przedłużenie ciąży

      Pozdrawiamsmile
      • pamplemousse1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 14:28
        Karmię piersią 10 m-cy bliźniaki i wcale nie jestem uwiązana- mleko można ściągnąć i podać w butelce/niekapku, albo podać MM- na pewno dziecko nie umrze od niego. Kolek ani zaparć u dzieci nigdy nie miałam, nigdy nie byłam na diecie a kieliszek wina można wypić karmiąc, i odpowiednie leki przyjmować. No u mnie długi sen się nie sprawdza, dzieciaki lubią pojeść co 3 h a czasmi częściej, ale nie muszę wstawać i przygotowywać mieszanki tylko przekręcam się na prawy/lewy bok podaję pierś i śpię dalej. Także większość twoich argumetów mogę obalić- oparte na moim doświadczeniu wink

        Sama jestem wykarmiona butlą i nie czuję się gorsza od dzieci wykarmionych piersiąwink- a sama lubię to, moi chłopcy również, więc kontynuuję.

        a wybór zawsze należy do mamy- najważniejsze, żeby mama była szczęśliwa, reszta nie ma znaczenia.
        • gaga_73 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 14:56
          Ja karmiłam dziecko piersią 12 miesięcy - udręka, stres, że pokarmu mało (bo było mało i musiałam dokarmiać), prawie nic nie jadłam, bo syn na wszystko źle reagował. Uparłam się bo oboje z mężem jesteśmy astmatykami i to miało zmniejszyć ryzyko zachorowań u dziecko. Syn ma teraz 6 lat i jest chorowity.

          Tym razem nie dam się wprowadzić w taką paranoję jak poprzednio, jeśli będę miała pokarm to super, jak nie będzie wrażliwy na moją dietę to też super. Ale jeśli pojawią się problemy to będę karmić butelką i tyle.
          • batutka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 15:53
            kazda matka sama decyduje jak karmi swoje dzieci i innym nic do tego
            ja po pierwszym porodzie bardzo chcialam karmic swoja corke, niestety mialam
            bardzo malo pokarmu, mala byla ciagle glodna
            po miesiacu walki i jej glodowania przeszlam na butelke i to bylo cos
            wspanialego: corka przeszczesliwa, najedzona, przesypiac zaczela cale noce,
            zaczela przybierac na wadze
            po drugim porodzie mialam sporo pokarmu i zaczelam karmic druga corke piersia
            trwalo to niedlugo, bo znow powtorka z rozrywki: brak pokarmu, dziecko plakalo,
            nie najadalo sie
            tym razem bez zastanowienia przeszlam na butle
            ja nie bede pisac, ze karmienia dla mnie bylo czyms wpsanialym, mistycznym i
            takie tam: zwyczajnie tego nie lubilam, dla mnie nie sa to mile wspomnienia
            i nie wierze tez w takie bzdury, ze dzieci karmione piersia mniej choruja
            moje cory sa bardzo odporne na choroby
            starsza ma ponad 2 lata, a jej najwieksza choroba byla trzydniowka i pare razy
            katar trwajacy gora dwa dni
            sa szczesliwe, radosne, energiczne - nie wazne jak karmi sie dziecko, wazniejsze
            jak sie je kocha, ile uwagi poswieca
            ja sama nie bylam nawet jednego dnia karmiona piersia i mam sie dobrze -
            potrafie ze 3 lata pod rzad nie zachorowac, wiec butelka czy piers: nie ma to
            dla mnie znaczenia
            ale oczywiscie szanuje wole kazdej kobiety: jesli odczuwa potrzebe karmienia
            piersia, super - kazdy karmi swoje dziecko tak, jak chce
            • batutka maaa.dzia 15.02.10, 16:01
              jesli moge cos zaproponowac:
              sprobuj karmic na poczatku: moze sie okazac, ze to polubisz
              jesli nie, zawsze mozesz zrezygnowac
              i nie daj sie innym - wiem, ze presja w tym temacie jest silna, ale to Ty jestes
              matka i to Ty podejmujesz decyzje jak karmic swoje dziecko
              • dorotka25t Re: maaa.dzia 16.02.10, 12:19
                Ze mna właśnie tak było, jeszcze przed ciążą byłam na nie jeśli chodzi o karmienie piersią w ciąży wiele się nie zmieniło,do tego problem z karmieniem (płaskie brodawki)w szpitalu, położne miały to gdzieś, dopiero położna środowiskowa, przyszła następnego dnia po powrocie ze szpitala-cudowna kobieta poradziła karmić z nakładkami i tak karmiłam przez rok..smile u mnie problem był jeszcze taki(już w ciąży wiedziałam że tak bedzie),że stresowałam się karmieniem przy rodzinie, w gościach czy też u siebie gdy goście nas odwiedzali(i to była główna przyczyna niechęci do karmienia) wiem że karmienie to cos zupełnie naturalnego, nie miałam nic przeciwko obecności męża, ale już obecność teściowej, bratowej, czy nawet mamy wpatrzonych w moje piersi mnie irytowała....początki były trudne po jakimś czasie zrozumieli że nie życzę sobie gapiów przy karmieniu, i tam gdzie karmiłam miał prawo wejść tylko małżonek.... Trzeba zdecydować co będzie najlepsze dla dziecka i dla nas samych bo po ustaleniu pewnych zasad mogłam spokojnie cieszyć się karmieniem i wiem że gdybym nie karmiła wiele bym straciła jeśli chodzi o więź z dzieckiem...
                • gabi683 Re: maaa.dzia 16.02.10, 12:31
                  [b]początki były trudne po jakimś czasie zrozumieli że nie życzę
                  sobie gapiów przy karmieniu, i tam gdzie karmiłam miał prawo wejść
                  tylko małżonek.... Trzeba zdecydować co będzie najlepsze dla dziecka
                  i dla nas samych bo po ustaleniu pewnych zasad mogłam spokojnie
                  cieszyć się karmieniem i wiem że gdybym nie karmiła wiele bym
                  straciła jeśli chodzi o więź z dzieckiem... [b]

                  Wszystko pieknie ale czy ty uwazasz ze karmienie dziecka butelka
                  jest mniejsza wiez miedzy rodzicami a dzieckiem?
                  • dorotka25t Re: maaa.dzia 17.02.10, 14:09
                    Tak... i nie piszę o więzi między rodzicami a dzieckiem, a między matką a dzieckiem.... Bo mlekiem w proszku z butelki może karmić każdy i babcia i dziadek i każdy kto ma na to ochotę , natomiast piersią tylko matka... i dzieki temu czuje się taka wyjątkowa a dziecko dostaje nie tylko najlepszy pokarm przeznaczony tylko dla niego ale i bliskość ciała w którym mieszkoło przez 9 miesięcy- i nie mów że buduje to taką samą więź jak karmienie butlą.Córka była przez 2 doby dokarmiana w szpitalu ze wzgledu na moje problemy z karmieniem i bardzo źle sie z tym czułam wiem, że gdybym nie karmiła piersią gdzieś tam w środku czegoś by mi brakowało, na szczęście się udało...smile
                    • kasiak37 dorotka25t prosze o zmniejszenie sygnaturki 17.02.10, 14:16
                      poprzez usunecie jednego suwaczka lub modyfikacje jej do przepisowych 4 linijek
                      tekstu.Dziekujesmile
                    • dorotka25t Re: maaa.dzia 17.02.10, 22:50
                      dorotka25t napisała:

                      > Tak... i nie piszę o więzi między rodzicami a dzieckiem, a między matką a dziec
                      > kiem.... Bo mlekiem w proszku z butelki może karmić każdy i babcia i dziadek i
                      > każdy kto ma na to ochotę , natomiast piersią tylko matka... i dzieki temu czuj
                      > e się taka wyjątkowa a dziecko dostaje nie tylko najlepszy pokarm przeznaczony
                      > tylko dla niego ale i bliskość ciała w którym mieszkoło przez 9 miesięcy- i nie
                      > mów że buduje to taką samą więź jak karmienie butlą.Córka była przez 2 doby do
                      > karmiana w szpitalu ze wzgledu na moje problemy z karmieniem i bardzo źle sie z
                      > tym czułam wiem, że gdybym nie karmiła piersią gdzieś tam w środku czegoś by m
                      > i brakowało, na szczęście się udało...smile
          • roeta Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 13:21
            Ja naprawdę nie rozumiem po co wszystkie się tłumaczycie ze sposobu karmienia.
            To wasza osobista sprawa i nic nikomu do tego. "Karmię piersią/butelką bo tak
            chcę" - taka powinna być wasza odpowiedź na wszelkie zaczepki. Założycielka
            wątku tłumaczy się względami estetycznymi - jak dla mnie to najgłupszy argument.
            Wiele dziewczyn napisało to o tym, że ciało zmienia się podczas ciąży, a nie
            podczas karmienia. Jak kobieta o siebie nie zadba przed ciążą, podczas niej i po
            ciąży to wcześniej lub później i tak jej sflaczeje: pupsko, brzuch, cycki. I nie
            ma co tu obwiniać dziecka, tylko własne lenistwo i wygodnictwo.
            Kobiety wyluzujcie i przestańcie się tłumaczyć z waszych decyzji.
        • karolina10000 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 16:23
          pamplemousse1 napisała:

          > Karmię piersią 10 m-cy bliźniaki i wcale nie jestem uwiązana-
          mleko można ściąg
          > nąć i podać w butelce/niekapku, albo podać MM- na pewno dziecko
          nie umrze od ni
          > ego. Kolek ani zaparć u dzieci nigdy nie miałam, nigdy nie byłam
          na diecie a ki
          > eliszek wina można wypić karmiąc, i odpowiednie leki przyjmować.
          No u mnie dług
          > i sen się nie sprawdza, dzieciaki lubią pojeść co 3 h a czasmi
          częściej, ale ni
          > e muszę wstawać i przygotowywać mieszanki tylko przekręcam się na
          prawy/lewy bo
          > k podaję pierś i śpię dalej. Także większość twoich argumetów mogę
          obalić- opar
          > te na moim doświadczeniu wink


          Choć widze, że bardzo chcesz to jednak nie mozesz "obalić" moich
          argumentów,ponieważ tak własnie było w przypadku moich dzieci.
          Jedyne 3 kolki w zyciu córka miała jak była na piersi,na mleku M zaś
          ani jednej, a nie jadłam nic ciężkeigo ani alergizującego.

          Moje dzieci spały i śpia chętnie w swoich łóżeczkach od
          urodzenia.Mam trochę pojęcie wygodysmileniz spanie z dzieckiem i
          wyciąganie piersi na tzw."żądanie".
          Bardzo szybko wstawałam tylko raz w nocy,a po kilku mcach już
          wcale,więc musiałabym byc mega leniem, zeby uznac to za problem.
          Pozdrawiam
          • pamplemousse1 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 22:07
            karolina1000, nie będę się z Tobą sprzeczała, bo przecież karmiłaś córkę AŻ 3 TYGODNIE... proszę Cię...jakie to doświadczenie? Ja przez pierwsze 3 tygodnie to uczyłam dzieci prawidłowo ssać.

            Moje dzieci też śpią w łóżeczku do 3.00 rano, a później jak już je przeniosę to jestem leniem i nie chce mi się ich odnosić, a że uwielbiam z nim i spać to nie stanowi to dla mnie absolutnie żadnego problemu. Mamy wielkie łóżko i od 3.00 do 6.00 zanim mąż wstanie do pracy śpimy sobie we czworo.
      • memphis90 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 22:43
        > Zalety w przypadku moich dzieci karmionych piersią:
        > -brak kolek
        > -spokojny sen i łatwe usypianie bez barbarzyńskich metod 3-5-7
        > -mozliwość nakarmienia dziecka przez tatę (mleko odciągnięte)
        > -szybkie wyregulowanie karmień- jadła super regularnie
        > -pełna wiedza nt tego ile dziecko zjadło/wypiło- wiedziałam, że je do syta i
        zawsze w dowolnym momencie mogę ją dokarmić bez zerkania na zegarek, czy już pora
        > -harmonijne przybieranie na wadze
        > -brak konieczności bycia na diecie
        > -Kobieta karmiąca nie powinna pic alkoholu(można przed nocną przerwą w
        karmieniu),kawy (można, ja piłam od początku), brac wiekszości
        > leków (leków szczęśliwie nie łykam)
        Dla mnie same zalety, ale zrobisz jak chcesz. Acha, i piersi mi nie opadły, choć
        po karmieniu wróciły do pierwotnych rozmiarów wink
    • sadzia87 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 16:25
      Ja karmić piersią nie chcę z dwóch powodów- po pierwsze nie wyobrażam sobie
      małego ssaka uwieszonego mi na cycku- jest to dla mnie obrzydliwe smile po drugie
      zamierzam być wyrodną matką i zostawiać dziecka raz na jakiś czas pod opieką
      ojca czy babci- nie zamierzam więc uzależniać dziecka od siebie i siebie od niego.
      Zamierzałam zrezygnować wogóle, jednak presja jaką wywierają na mnie moja
      rodzina i znajomi (pogląd typu jeżeli nie będziesz karmić to automatycznie
      staniesz się wyrodną matką) spowodowała że mlekiem karmić swoim będę, tyle że
      ściąganym, ale i tak z butelki. Jest jeszcze jeden argument, mnie odrzuciło
      jeszcze od karmienia piersią właśnie taka nagonka na niekarmiące babki i to jak
      niektóre się wypowiadają na temat swoich problemów z karmieniem, coś mniej
      więcej "cycki prawie mi odpadły, ropiały, bolały i tak dalej, jednak za wszelką
      cene musze karmić i koniec". W imię czego ??
    • mniemanologia Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 16:47
      A ja z egoistycznych powodów po wykarmieniu oczekiwanego dziecka
      mlekiem z piersi (ale z butelki) zrobię sobie operację biustu. I co,
      tak tez można tongue_out
      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 17:17
        I bardzo dobrze kazda mataka powinna robic to co dla niej jest
        najlepsze i tyle gadanie to bzdura i namawianie .Niech robi tak jak
        chce i nikomu nic do tegosmile
    • dynema Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 17:52
      Ja syna karmilam powyzej roku. Corki nie karmilam ani dnia.
      Jesli chodzi o roznice to zdrowotnie corka ma o wiele lepiej, syn
      cierpi na alergie i AZS, ale tutaj role ma genetyka i tyle.
      Uwazam jednak , ze o ile komus nie przeszkadza sama idea karmienia
      piersia lub nie ma z tym problemow, to jest to o wiele wygodniejszy
      sposob. Nie zapomnisz zabrac, nie zabraknie, zawsze w dobrej
      temperaturze, nie trzeba zapalac swiatla w nocy... wink
    • pollla Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 18:02
      Nie karmiłam synka piersią, bo nie bardzo nam to wychodziło. Nie
      byłam w stanie słuchać jak płacze z głodu, więc zaczęłam ściągać i
      podawać mu butelką. W efekcie młody jadł moje mleko przez 4
      miesiące, a ja zawsze wiedziałam, ile zjadł.
      Teraz zamierzam robić tak samo, bo dodatkowo karmienie piersią jest
      dla mnie odrażające.
      • wieczna_zuza Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 18:25
        pollla napisała:

        > Teraz zamierzam robić tak samo, bo dodatkowo karmienie piersią jest
        > dla mnie odrażające.

        Bez urazy, ale jak miałam 12 lat, to seks też był dla mnie odrażający. Do wszystkiego trzeba dorosnąć.
        • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:02

          wieczna_zuza napisała:

          > pollla napisała:
          >
          > > Teraz zamierzam robić tak samo, bo dodatkowo karmienie piersią
          jest
          > > dla mnie odrażające.
          >
          > Bez urazy, ale jak miałam 12 lat, to seks też był dla mnie
          odrażający. Do wszys
          > tkiego trzeba dorosnąć.




          Nie wszytkie kobiety musza kamic piersia i nie ma to nic wspolnego z
          dorastaniem ,a decyzj o karmieniu to bardzo indywidalna sprawa.Syna
          karmiłam 10 miesiecy srednia córke 10 miesiecy ,nstepna 10 miesiecy
          a teraz nie bede karmic i tyle i co zlinczuje mnie lipcowa
          hehehheheh.Normalnie małolata ze mnie i boje sie normalnie bo co
          grosze kamienim dostane i na tym sie skończywink
          • wieczna_zuza Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 19:24
            gabi683

            Jeżeli mnie cytujesz, to proszę Cię przeczytaj ze zrozumieniem co napisałam i do czego się odniosłam.
    • alglinka Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 18:26
      Mysle,ze powody,co do w sumie przed wczesnej decyzji o sposobie karmienia
      dziecka, sa przez autorke watku nie wpelni uswiadomione i uzasadnione. Nie ma
      chyba takiej tezy przyjetej z gory, ktorej sofistycznie nie daloby sie dowiesc.
      Oczywistym jest ze wybor nalezy do matki, jak rownie oczywiste jest ktory jest
      naturalnie lepszym! W przypadku autorki nie widze powodu do chawly, a tym
      bardziej dziecinnego obrazanie sie na nie glupie zwyczeje.
    • mariolka55 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 15.02.10, 23:32

      • gabi683 Dziekuje za wycieci:) 16.02.10, 08:22
        Moze mnie poniosło i przepraszam jesli uraziłm zdanie jednak nie
        zmienie ,kazzda mama powinna miec prwo wyboru .A karac powinno sie
        tych co zmuszaja na siłe matki by karmiły wywołujac ogromną presje
        na te mamy ktore poprostu chca kamic butelka.Maja do tego
        prawo ,karmilm troje dZieci pirsia 10 miesiecy syn lat 16 bez
        legji,córk lat 10 alergja,córka lat 5 astma oskrzelowa i
        alergja,najmłodza ma 7 miesiecy i jak narazie jest zdrowa zobaczymy
        jak to bedzie wygladac dalej .
        Mam doswiadczenie i nikt mi nie powiee ze karmienie piersia jest
        idealne i najlepsze bo nie jest ,wzgledy finansowe do niktórych
        przemawija i dla tego karmi piersia,ze dzieci satakie zdrowe
        idealne .Mleko matki nie jest idealne skoro trzeba podawac witamine
        K.Ale to jest moje zdanie i go nie zmienie gadanie o nie zdrowych
        butelkach jest chore jase tanie butelki bez atestu ,uzywam dobrych
        sprawdzonych marek.
        Ale to jest mój wybór moje dziecko kiedy skonczylo dwa miesiace
        przesypia całe noce i rano sie budzi z usmiechem na buzi.Jestem
        zła matka bo karmie butelka NIE i sie z tego ciesze .Pa Lece zrobic
        butle hismile
    • lucy_cu Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 09:14
      Ale o co tyle szumu? To nie pierwsza taka dyskusja na tym forum. I
      zawsze to samo tu się pisze.

      Argument "anty" autorki wątku, jest, umówmy się, taki sobie. Nawet w
      pewnym momencie sobie pomyślałam, czy to nie zabawa trolla. Ale jest
      to argument. Być może wynika z jej młodego wieku, niedojrzałości,
      niewiedzy- nieistotne. Nie wiem i nic mi do tego. Ja mogę jej
      podpowiedzieć jakąś inną drogę. I to jest jej sprawa, co z tym
      fantem dalej zrobi.
      Autorkę przepraszam za te dywagacje- tak sobie teoretyzuję.

      Czy w życiu zawsze siegacie na najwyższą półkę, bez względu na
      wszystko? Mleko matki bezdyskusyjnie plasuje się na tej najwyższej
      półce- ale czy każdy musi właśnie na tę półkę sięgnąć? To jakiś
      obowiązek?
      Chylę czoła, naprawdę, szczerze, przed kobietami, które poświęcają
      się dla dobra dziecka i karmią je piersią, chociaż np odbierają to
      jako zbyt daleko posunięty "atak" dziecka na ich ciało. To wcale nie
      są jakieś niezmiernie rzadkie przypadki. Kobiety tylko się do tego
      niechętnie przyznają, w obawie przed linczem- "jak to, matka, i nie
      lubi, żeby dziecko ssało jej pierś?". Ano, są takie kobiety, które
      tego zwyczajnie nie lubią.


      Macierzyństwo, w tym i karmienie piersią, to nie ma być
      martyrologia, cierpiętnictwo i rozdzieranie szat.
      Mnie zawsze zależy na tym, żeby kobieta, dokonując jakiegoś
      wyboru, miała na tyle dużą wiedzę na temat swojego problemu, żeby
      jej decyzja była świadoma, przemyślana, żeby skalkulowane były
      ewentualne zyski i straty
      .
      Argument autorki jest, obiektywnie rzecz biorąc, słabiutki- ale kto
      wie, może osobiście dla niej ma ogromne znaczenie?
      Zawsze uważam, że nie zaszkodzi spróbować, czy rzeczywiście
      karmienie jest dla mnie czymś nie do przyjęcia. Czasem się okazuje,
      że kobiety przed ciążą deklarujące absolutną niechęć do, jak się
      wyrażają, "dopuszczenia dziecka do żerowania na biuście", karmią z
      powodzeniem i wielką przyjemnoscią miesiącami czy nawet latami.
      I odwrotnie- są też kobiety, które mimo że z ochotą zaczynały
      karmienie naturalne, rezygnują z niego, bo odbierają je jako
      dyskomfort. Myślę tu głównie o dyskomforcie psychicznym.


      Oczywiscie, mleko matki jest tym pokarmem najzdrowszym, karmienie
      jest też niezmiernie korzystne dla zdrowia matki. To jest fakt i
      już. Ale i dziecko karmione mm ma wszelkie szanse na fajny rozwój i
      świetną kondycję, jeżeli ma odpowiednią dietę, wiedzie zdrowy tryb
      zycia i jest otoczone spokojem i miłością. A dziecku piersiowemu z
      kolei cała moc płynąca z mleka matki na niewiele się zda, jeśli
      będzie potem karmione śmieciowym jedzeniem i zalegać całymi dniami
      przed telewizorem.
      Zdrowie dziecka nie zależy tylko od rodzaju mleka, jakim jest
      karmione w niemowlęctwie. W tych forowych dyskusjach z reguły tylko
      rzuca się sformułowaniami "mój na butelce i nigdy nie chorował"
      tudzież "a sąsiadki córka na piersi i już piąty raz w szpitalu",
      ewentualnie "moje dziecko dlatego jest takie mądre i zdrowe, bo
      karmione było piersią". Kompletnie nic z tego nie wynika.
      Jednostkowe przypadki pozbawione kontekstu.
      Nie lubię przeholowywania w żadną stronę.

      Ważna jest ogromnie wiedza matek na temat karmienia. Ważne jest,
      żeby karmiły nie pod presją otoczenia, nie wbrew sobie.
      Jeśli kobieta karmi, bo chce i lubi- to jest to rewelacja, pełnia
      szczęścia dla niej i dziecka i do tego faktycznie najzdrowszy sposób
      żywienia malucha. I takiego układu każdej pani życzę. smile Ale nic na
      siłę. smile
      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 09:27
        Zgadzam sie wzupełnosci z tym co zostalo napisane,swiadoe kamienie
        pirsia swiadome karmieni butelka.kazda kobiet powinna miec
        wybór.Sama była młoda mama miłam 18 lat i presja otoczenia była
        straszne musisz karmic dziecko bo jak nie to i takie tam
        rozne .Sperspektywy czasu i wiedzy uwazam ze swiadome maciezynsto
        jest w tedy kiedy sie dokonuje swiadomych wyborów,a nie kidy daje
        sie porywac tłumowi.
        Pozdrawiam
      • maaa.dzia Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 22:53
        Masz racje ze moje obawy wynikja z niedojrzalosci i pewnie nie
        wiedzy. Sprpbowac nie zaszkodzi, co wiem , to wiem ze w organizmie
        matki i jej psychice dzieje sie rewolucja w czasie ciazy i moze ze
        mna tak bedzie. Mam 27 lat i narazie nie planuje dziecka, aczkolwiek
        w ciagu dwoch lat mysle ze sie zdecyduje, a z tym karmieniem to
        zobaczymy..
    • joana.mz Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 09:22
      > Jeszcze nie jestem mama, kiedys bede. Tak jak do tej pory mam
      bardzo
      > sceptyczne podejscie do karmienia piersia ze wzgledow typowo
      > egoistycznych, nie chce by moje piersi ulegly zflaczeniu, ktore
      jest
      > czestym nastepstem karmienia piersia.

      Już podczas ciąży piersi powiększają się i czasem dochodzi do
      powstania rozstępów. Cała masa kobiet nie potrafi o piersi dbać
      przede wszystkim nosząc nieodpowiednią bielizną. Więc nie
      samo "karmienie piersią" powoduje, że one flaczeją.

      Jeśli nie chcesz karmić to nie karm, ale pamiętaj, że to nie uchroni
      piersi przed sflaczeniem, klapnięciem czy rozstępami.
      • gabi683 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 09:33
        joana.mz napisała:
        >
        > Jeśli nie chcesz karmić to nie karm, ale pamiętaj, że to nie
        uchroni
        > piersi przed sflaczeniem, klapnięciem czy rozstępami.


        Z piersiami to nie zaden argumet,bo jak kamiłam i teraz nie kamie z
        piersiami mi sie nic nie stał (chodzi o falaczenie)Powiekszyły sie
        ale sa normale.Dobra pielegnacj biustui nic sie dziac nie bedzie
        • laura801 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 09:40
          pierwsze dziecko karmiłam 3 miesiące, a drugie tylko 2 tyg. Przestałam, bo tego
          nie lubiłam. A co do cycków, to chyba najbardziej rozciągają się w ciąży, jak
          wszystko. Ćwicz, dbaj o siebie, może zwisów nie będziewink
    • kalamara Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 13:02
      Po co sie sprzeczac, udowodniono, ze karmienie piersia jest lepsze
      dla dziecka. Mleko matki uodparnia dziecko a u samej kobiety
      redukuje ryzyko powstania raka jajnika, raka piersi. Podaje zrodlo z
      angielskiej strony NHS:
      www.breastfeeding.nhs.uk/en/fe/page.asp?n1=2
      Pomimo zalet mleka czlowieka nad krowim, rozumiem niechec
      coniektorych kobiet do karmienia piersia. Sama karmilam ok. 6 m-cy
      (z przerwami) swoje pierwsze dziecko i zwyczajnie tego nie lubilam.
      Ba!- ja odczuwalam wstret do swego ciala. Teraz sprobuje tez karmic
      piersia, ale nie jestem pewna czy dam rade.Postaram sie przelamac
      dla dobra dziecka i czystego sumienia i zobaczy sie co bedzie potem.
    • pankracy76 Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 13:36
      nikt Cię nie zmusza do karmienia piersią a kiedy staniesz się matką wiele obcych
      bab zacznie wtrącać się do Twoich prywatnych spraw i tego jak wychowujesz
      dziecko - a to najlepszy sposób na uodpornienie się na takie źle wychowane
      babony i na treść tego, to co mielą ozorami. ja zanim zaszłam w ciążę też byłam
      przekonana ze nie będę karmiła piersią, przekonanie to utrzymywało mi się mniej
      więcej do połowy ciąży, potem (chyba pod wpływem hormonów) zmieniłam zdanie. nie
      miałam problemów z karmieniem - od razu po cc pojawiła sie siara, potem mleko w
      sporych ilościach, mała miała piękny odruch ssania - teoretycznie same plusy.
      uwielbiałam moment, kiedy przystawiałam córkę do piersi a ona z rozkosznym
      westchnieniem zaczynała pić. i jakoś przegapiłam moment, kiedy moje małżeństwo
      zaczęło się walić a ja wpadłam w depresję - skoncentrowana na przyjemności
      karmienia olałam fakt, ze ciągłe, 24 godzinne kolki córki sprawiły ze stałam się
      chodzącym zombie - 3, czasami 4 godziny snu na dobę, w mieszkaniu syf z malarią,
      byłam uwiązana w domu, bo jak tylko oddaliłam się od córki na dłużej niż pół
      godziny to okazywało się ze jest głodna i tylko ja ją mogę zaspokoić, bo z butli
      nie chciała pić. z mężem nie potrafiłam się dogadać, przez napiętą atmosferę w
      domu co 5 minut wybuchały kłótnie o każdą pierdołę, zresztą największe awantury
      mielismy wlasnie o karmienie piersią, bo mąż chciał żebym odpuściła. po tym jak
      schudłam 20 kg czyli 10 w stosunku do wagi sprzed ciąży (mała rzygała po
      wszystkim co zjadłam, tolerowała jedynie suche kartofle i chleb z ramą) pediatra
      kazała mi kategorycznie odstawić dziecko od piersi (jest szefem neonatologii w
      "szpitalu przyjaznym dzieciom" w którym promuje się karmienie piersią).
      oczywiście nakarmiona opowieściami o tym, jaką krzywdę zrobię dziecku dając mu
      sztuczne mieszanki z wielkimi oporami i po kilku dniach płaczu (mojego)
      odstawiłam dziecko od piersi. kolki minęły jak ręką odjął, przestała ulewać (i
      dopiero wtedy dotarło do mnie ze karmiąc piersią skazywałam swoją córkę na
      ciągły ból brzuszka), mała wyciszyła się, zaczęła przesypiać noce a dzięki temu,
      że ustały 24 godzinne płacze miała czas, żeby skupić sie na czym innym niż ból
      brzuszka i niesamowicie ruszyła do przodu z rozwojem. a jesli chodzi o jej
      zdrowie - ma 15 miesięcy i na koncie 2 przeziębienia i trzydniówkę, zero
      poważniejszych infekcji, antybiotyku nie widziała na oczy. karmiłam 3 miesiące i
      cycki mi nie sflaczały - nie wierz w żadne ćwiczenia czy maści - to pic na wodę
      - tutaj niestety decydującą rolę odgrywa genetyka i jesli masz tendencję do
      opadających cycków to nawet bez ciąży czy karmienia koło czterdziestki możesz je
      zbierać z ziemi.
      teraz jestem w drugiej ciąży - mam ogromną nadzieję, że tym razem obędzie się
      bez kolek i problemów z brzuszkiem i będe mogła karmić piersią tak długo jak
      bede miała na to ochotę (czyli do pierwszych zębów jak myślę), ogromnie
      zazdroszczę dziewczynom, które karmiąc piersią mogą w miarę normalnie jeść (i
      nie mam tu na myśli alkoholu czy bigosu ze smażonych schabowym), ale jestem
      przekonana, że tym razem będę działała rozsądniej i jeśli karmienie piersią
      okaże się problemem to bez żalu przejdę na butlę. niestety, prawda jest taka ze
      naturalne karmienie nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. aaaa. i jeszcze
      jedno - obie z siostrą jesteśmy wychowane na butli - przy mnie mamie w szpitalu
      zakazali karmic, bo PODOBNO jej pokarm mi szkodził, przy siostrze pokarmu było
      za mało i ciągle beczała z głodu,więc mama się poddała - obie (siostra i ja)
      jesteśmy okazami zdrowia, jesteśmy obie po trzydziestce a żadna z nas nie była
      jeszcze w szpitalu, nie szczepimy się na grypę bo nie musimy, nie chorujemy,
      przeziębienia zdarzają nam się sporadycznie a z mamą mamy (i zawsze miałyśmy)
      rewelacyjny kontakt, przez całe życie czułyśmy się kochane. i co może zdziwić
      niektóre zajadłe propagatorki karmienia piersią - intelektualnie świetnie się
      rozwijałyśmy - żadna z nas o dziwo nie skończyła szkoły specjalnej, ba,
      podstawówkę zaczynałyśmy z umiejętnością czytania, pisania i liczenia a ja śmiem
      twierdzić, ze naszego zamiłowania do książek nie wyssałyśmy z mlekiem mamy a po
      prostu odziedziczyłyśmy po rodzicach i dodatkowo zostałyśmy dobrze poprowadzone
      (czyt. wychowane)
      trochę się rozpisałam, ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że jeszcze nigdy
      nie odzywałam się w żadnym wątku dotyczącym tego kontrowersyjnego tematu, mimo
      że niejednokrotnie po przeczytaniu niektórych komentarzy nóż mi się w kieszeni
      otwierał.
      • d.o.s.i.a Re: Calkowita rezygnacja z karmiena piersia. 16.02.10, 18:58
        W nawiazaniu do wypowiedzi Pankracy i w kontekscie tego, ze mleko z
        piersi jakoby najlepsze i niezastapione, czy ktoras z Pan moze mi
        wyjasnic jaka wartosc odzywcza ma mleko matki, ktora odzywia
        sie "suchymi kartoflami i chlebem z ramą"?? I czy aby na pewno
        mieszanka nie jest lepsza w tym wypadku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja