iwonag25
26.02.10, 14:17
Jestem już kilka dni po porodzie - dodam, że bardzo udanym

Poród
odbył się w najzwyklejszym miejskim szpitalu. Przyznam, że liczyłam
się z podaniem oksytocyny i nacięciem krocza. Nawet nie
pzygotowywałam specjalnie krocza do tego, aby uniknąć nacięcia.
Położna jednak tak poprowadziła akcję porodową, że udało się jego
uniknąć i miałam delikatne pękniecię - na 2 szwy. Byłam bardzo
zaskoczona, gdy po wzsystkim spytałam czy zostałam nacięta i okazało
się że nie. Oksytocyny nie podano, pozwolili porodowi kręcić się
swoim tempem. Dodam, ze kazano mi chodzić jak najdłużej, ale i tak
się położyłam, gdyż łatwiej mi było znieść skurcze. Na stojaka
robiło mi się słabo. Opieka poporodowa - połóg i noworodki -
rewelacyjna. Pomoc przy karmieniu piersią - nie do opisania. W skali
od 1-6 szpital oceniam na 10

Wszystkim życzę takich porodów i
uciekam na forum Niemowlę

Pozdrawiam