Polskie położnictwo sie nie zmieni!!!

02.03.10, 01:10
Przeglądając bazę danych na stronie fundacji rodzić po ludzku, natknełam sie
na szpital w Siemianowicach Śl. Tam na forum, odpowiada na pytania
forumowiczek pan ordynator. zszokowała mnie jego wypowiedź na temat
wyposażenia sali porodowej. Zacytuję:
"Nie mamy stołka położniczego, który nie zapewnia możliwości ochrony krocza i
dziecka przez położną i jest po prostu niebezpiecznym wymysłem.
Przy porodzie pozycja porodowa to leżąca lub półsiedząca. Te są bezpieczne,
ponieważ umożliwiają personelowi odpowiedni do Pani dostęp."
jest to wpis z 14.01.2010 roku.

Szczęka mi opadła i zwątpiłam, że podejście personelu do współczesnego
położniuctwa ma szanse się zmienić... sad
    • sueellen Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 09:08
      Nie warto podawac sie z tego powodu. Przeciez to jest walka o nasze tyłki.
      • blackeasy Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 09:10
        .. ale co ważne:
        pamiętajcie o swoich prawach. pacjentka pasywna to dla personelu z założenia
        pacjentka godząca się na ich warunki.
        • a_lex Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 09:35
          jeśli idziesz rodzisz do szpitala, w którym nie ma stołków porodowych, to nawet
          jak jesteś najbardziej aktywna, to tego stołka nie stworzysz smile więc zgoda na
          warunki w szpitalu zależy od wiedzy na temat wyposażenia owego.
          u mnie np. nie ma zzo - jestem tego świadoma i idę tam rodzić. gdybym chciała
          innych warunków, wybrałabym inny szpital. ale zwyczajnie nie chce mi się jechać
          kilkadziesiąt kilometrów... smile
          • blaszany_dzwoneczek Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 10:27
            Ale brak stołka nie przesądza automatycznie, że trzeba rodzić na leżąco. Ja
            urodziłam w pozycji wertykalnej, a stołka na oczy nie widziałam. Do tego, żeby
            rodzić w pozycji bardziej fizjologicznej niż leżąca czy półleżąca doprawdy nie
            jest potrzebne żadne dodatkowe czy specjalne wyposażenie.
            • a_lex Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 20:36
              otóż to, czym innym jest wyposażenie szpitala, a czym innym podejście do
              rodzącej. czasem bywa odwrotnie - porodówki są super wyposażone, a porody i tak
              odbywają się w jedynie słusznej pozycji... często rodząca nawet nie piśnie, że
              chciałaby inaczej, tylko pokornie wdrapuje się na łóżko...
              mój post był troszkę ironiczny wink
    • blackeasy Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 09:09
      polskie położnictwo jest generalnie odporne na zmiany i aktualizacje.
      w samej Warszawie- np na Karowej rodząca powinna leżeć nawet w pierwszej (!)
      fazie porodu..
      w tym samym czasie, w tej samej miejscowości, w innych szpitalach zdarza się, że
      położna proponuje pacjentce rodzenie w pozycji kucznej na sam koniec..
      no niby to śmieszne, a śmiać się nie ma z czego..
    • aneta79_1979 Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 09:19
      wiesz co a rodziłaś w Siemianowicach??? ja wprawdzie miałam 2 cc w tym szpitalu
      ale na sali leżały ze maż dziewczyny po porodach sn i żadna nie narzekała....a
      połozne i lekarze są super!!!!!
    • d.o.s.i.a Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 11:12
      Mozesz podac link do tej wypowiedzi?
    • czarna-owieczka Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 14:25
      Podaję linka: www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.php
      tylko, że jest to link do wyszukiwarki, inaczej sie nie da.
      Wyszukajcie szpital w Siemianowicach Śl. Pod opisem szpitala jest forum. Data
      wstawienia 2010-01-14 23:24:18. Tytuł Ciąg dalszy.

      Mnie nie zszokował, fakt ze szpital nie posiada stołka porodowego,(bo szpitale
      mają rózne wyposażenie) tylko uznanie, że jest on "niebezpiecznym wymysłem" i
      jedyna bezpieczna pozycja to leżąca... surprised
      I takie myslenie pesonelu będzie nam ciężko zmienić w dzisiejszym położnictwie sad
      • d.o.s.i.a Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 15:01
        Dzieki, znalazlam.

        Zdziwiona jestem, ze zadna z pan nie zareagowala na ta wypowiedz
        pana Ordynatora.
    • icarium2009 Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 15:26
      Aż musiałam sprawdzić i zobaczyć to na własne oczy! Też mi szczęka
      opadła.
    • kaeira Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 16:23
      Mi się jeszcze podobało stwierdzenie (też z 14.01):

      "Osoba towarzysząca może podczas cięcia cesarskiego stać w drzwiach sali
      operacyjnej. Natomiast z przyczyn chyba oczywistych nie może być przy stole
      operacyjnym i trzymać za rękę. Proszę Pani, cięcie cesarskie to operacja! I do
      tego niebezpieczna."

      OK, rozumiem, że trzymają ojca (Czy inną osobę towarzyszącą) na dystans - w
      końcu jakakolwiek obecność podczas CC to w Polsce jeszcze novum i rzadkość.
      Ale w innych krajach obecność ojca stojącego czy siedzącego przy łóżku i właśnie
      trzymającego za rękę albo głaszczącego po głowie jest absolutną normą. Ciekawe
      że tam nie ma tych "oczywistych przyczyn"...
      • gabi683 Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 16:56
        Proszę Pani, cięcie cesarskie to operacja! I do
        tego niebezpieczna."

        Zgadzam się z tą wypowiedzią,jak tak Was czytam to mi szczeka opada
        • kaeira Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 17:17
          gabi683 napisała:
          > Zgadzam się z tą wypowiedzią,jak tak Was czytam to mi szczeka opada

          Ale dlaczego ci szczęka opada? Że w innych krajach pozwalają na obecność ojca i
          trzymanie za rękę?

          Owszem, CC to operacja, owszem, niebezpieczna.

          A jednak na stronie Mayo Clinic (jednego z najbardziej znanych i poważanych
          ośrodków medycznych w USA, w czasie filmu pt: "Cesarskie cięcie - czego się
          spodziewać" lekarz położnik mówi:
          "We like not to forget the father. The father is an important caregiver and is a
          good hand-holder for people who are doing this under regional anesthesia."
          czyli:
          "Nie zapominamy o ojcu. Ojciec jest tu ważnym opiekunem i dobrym trzymaczem za
          rękę dla osób, które mają zabieg w znieczuleniu miejscowym."
          (Przepraszam za niezgrabne, dosłowne tłumaczenie, ale chciałam podkreślić
          kwestię trzymania za rękę).
          www.mayoclinic.com/health/c-section/MM00531
      • sugarka Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 16:59
        Mieszkam za granica i w szpitalu w ktorym rodze podczas cc ojciec
        moze byc obecny. Malo tego, jesli mama i dziecko sa w dobrej
        kondycji to lekarz moze pozwolic na kontakt 'skora do skory'. Chyba
        cc bez wzgledu na szerokosc geograficzna to rownie powazna
        operacja... ech pani doktor...
        • mo_cuishle Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 17:55
          Swego czasu na niemieckiej stacji tv leciało coś na kształt naszej
          telenoweli "Pierwszy krzyk". Przy każdym cc był tata, trzymał za
          rekę odziany w stosowny strój i maseczkę, potem szedł za dzickiem,
          żeby być przy mierzeniu i ważeniu itp. Więc jednak można.
          Mój mąż nie mógł nawet czekać pod salą operacyjną, musiał za
          drzwiami oddziału, bo to akturat nie była pora odwiedzin!!! Żadna
          pielęgniarka nie poprosiła go, gdy już dziecię się narodziło i nie
          było go przy dziecku w pierwszych chwilach.
          • gabi683 Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 19:11
            Mieszkam w małej miejscowości jest szpital w którym ojciec jest przy porodzie
            jak i CC jak i SN.Przy CC ojciec dziecka siedz i rozmawia z matką za parawanem
            dla mnie nie jest to nic nowego a mieszkam w PL.
            Niektóre z Was uważają że jak wyjechały zagranice to Pana Boga za nogi
            złapały.Można w Pl urodzić gonie i w dobrych warunkach naprawde,cudze chwalicie
            swego nie znacie a to smutne.
            • kaeira Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 19:17
              gabi683 napisała:
              > Mieszkam w małej miejscowości jest szpital w którym ojciec jest przy porodzie
              > jak i CC jak i SN.Przy CC ojciec dziecka siedz i rozmawia z matką za parawanem
              > dla mnie nie jest to nic nowego a mieszkam w PL.

              To dlaczego ci szczęka opadła, bo nadal nie rozumiem?


              > Niektóre z Was uważają że jak wyjechały zagranice to Pana Boga za nogi złapały.

              Ale o czym ty piszesz? Obecność ojca (i te trzymanie za rękę) podczas CC nie jest w Polsce standardem, zaś w niektórych innych krajach jest. I już. (Swoja drogą, ja mieszkam w Polsce)
              • a_lex Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 02.03.10, 20:44
                standardem może nie jest, ale się zdarza i to dobry znak smile
                oby częściej, jeśli tylko nie ma przeciwwskazań.
                są też w Polsce szpitale, w których nie wolno ubierać dzieci we własne ubranka
                przyniesione z domu - noworodki są pakowane w pieluchowy kokon. zakaz wnoszenia
                ubranek uzasadniony jest możliwością wystąpienia alergii albo wniesienia na
                oddział bakterii smile to też troszkę dziwi. ale jeszcze parę lat temu nikt nie
                słyszał o pakowaniu walizy do szpitala - brało się koszulę, podpaski itd. albo
                nawet nie, bo wszystko dostępne było w szpitalu. szczerze - wolałabym rodzić w
                szpitalnej "szmatce" (jak to określił jeden lekarz na oddziale). ale dzidziusia
                w kokonie nie chcę nawet sobie wyobrażać...
    • icarium2009 Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 13.03.10, 20:26
      Po prostu nie mogłam się doczekać odpowiedzi ordynatora. Z tego co
      napisał wynika, że jedynych pozycji, w których chciałabym rodzić sn, on
      nie akceptuje.
    • zabulin Re: Polskie położnictwo sie nie zmieni!!! 13.03.10, 21:45
      Pewne rzeczy się nie zmienią, dopóki jedynym miejscem, gdzie będą
      się kobiety wypowiadać w tym temacie będzie anonimowe forum
      internetowe.
      Regularnie pojawiają się tu skargi i słowa świętego oburzenia na
      takie czy inne podejście, na takie czy inne potraktowanie, na takie
      czy inne myślenie.

      Zmiany najlepiej zacząć od siebie i popracować nad asertwynościa, bo
      póki co to większośc pań słowem sie nie odezwie jak im coś nie
      pasuje, tylko zakłada potem smutnawe i nudnawe wątki, pt. Pani
      położna nie umiała...., albo p. doktor mi nie dała tego co chciałam.

      Skoro wiesz co to za lekarz, znajdż numer telefonu i zadzwoń. Może
      zmienisz jego myślenie, pouczysz go. Zakładając taki wątek czego
      właściwe oczekujesz?
      Wspólnego użalania się nad sposobem myślenia w/w lekarza?

      Dopóki najbardziej zaintertesowane będą się bały powiedzieć
      lekarzowi/położnej grzecznie, ale prosto w oczy czego oczekują i
      czego nie chcą, nic się nie zmieni. Myslenie niektórych tym bardziej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja