A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;))

    • bobimax Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 28.07.07, 12:46
      Pierwszy poród nacięta. Kaszmar przez następne dwa tygodnie. Nie wiedziałam jak
      mam usiąść, żeby nakarmić. Drugi bez nacięcia, lekko pękłam w stronę odbytu na
      dwa szwy i po godzince mogłam robić wszystko, rewelacyjne samopoczucie zero
      problemów z chodzeniem, siadaniem itp. W ogóle drugi poród to pikuś w
      porównaniu z drugim.
    • blueberry77 Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 28.07.07, 12:49
      Ja urodziłam bez nacięcia pierwsze dziecko o wadze 3560g, synek urodził się z
      rączką przy głowie. Trochę pękłam i co z tego? Nie było żadnych komplikacji, po
      2 tygodniach nie czułam już blizny.
      • donkaczka to ja sie wpisze drugi raz 19.09.07, 21:28
        drugi porod, drugi raz krocze cale

        porod mialam mega szybki, po polnocy przyjechalam do szpitala na ktg, bo mialam
        dosc regularne skurcze
        po zbadaniu szyjka okazala sie zamknieta, skurcze owszem byly, wiec zostalam na
        oddziale zeby sie sytuacja wyjasnila
        o 1 w nocy weszlam na sale porodowa, przekonana ze zaraz skurcze ustana, a do
        1.30 rozkrecily sie tak ze mialam 9 cm rozwarcia o 2.06 urodzilam coreczke

        mala wyszla na 3 skurczach, lezalam na plecach z podkulonymi nogami, a krocze
        ocalalo i tak, nie zdazylam sie nawet zmeczyc, wiec za 20 minut stalam obok
        poloznej wazacej i ubierajacej mala
        ze szpitala wyszlam pod dobie, wsiadlam w samochod pod szpitalem i z pozyczonym
        fotelikiem i w pozyczonych dla malej ciuszkach pojechalam do domu, bo porod
        zaskoczyl mnie u znajomych 200 km dalej smile

        i takich porodow wam zycze, nic mnie nie boli, obolale siedzenie mialam moze
        przez 48 godzin, szczypalo mnie przy siusianiu przez pierwszy dzien

        tak to ja moge rodzic smile)
    • joana.mz dopisuję się 15.01.08, 13:32
      pierwszy poród - bez nacięcia. Nie mam porównania co by było gdybym
      była nacinana, ale po porodzie nie miałam żadnych przykrych
      dolegliwości, praktycznie od razu normalnie siedziałam.
      Kolejny poród niebawem i mam nadzieję urodzić bez nacięcia.
    • dzika41 podciągam wątek i dopisuję się 15.04.08, 22:57
      Poród 12 styczeń 2007
      parcie trwało 20 minut
      krocze całe, z otarciem śluzówki (miałam założone 3 szwy ponieważ otarcie było w
      pobliżu dość dużego naczynia krwionośnego i połóżna założyła szwy żeby 'dalej
      nie poszło')
      tego samego dnia chodziłam, bez problemu siadałam

      nie ćwiczyłam krocza, nie masowałam wcześniej

      na porodówce to położna zaproponowała że będzie chronic krocze
      kilka razy w trakcie skurczy partych miałam wrażenie że mnie rozerwie i pytałam
      położną że może jednak mnie natnie żebym nie pękła a ona mnie uspokajała i
      mówiła ze wszystko jest w porządku i tkanki dadzą radę. Dały radę big_grinDDD

      Oby było więcej takich położnych!!!
      • dzika41 rodziłam w Puławach w szpitalu 16.04.08, 22:41
        położna Urszula Walach
        nieopłacana, ponieważ nie ma takiej możliwości w tym szpitalu, była 'normalnie'
        na dyżurze
    • joana.mz wpis po raz drugi :) 16.04.08, 00:34
      drugie dziecko i drugi poród bez nacięcia! - polecam!
    • molinda44 Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 16.04.08, 11:20
      A czy ktoś rodził bez nacięcia w Miedzylesiu? Jesli tak to z którą
      połozną?
    • picpic proszę: podawajcie szpitale lub położne 16.04.08, 13:00
      Dziewczyny prośba: Podawajcie szpitale lub nazwiska położnych. W
      moim przypatku jest to jedno z ważniejszych kryteriów wyboru
      szpitala.
      Z góry Dzięki! Super wątek!
    • franczii Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 16.04.08, 16:23
      O, mój ulubiony temat! Ja też się dopisuję do kobiet nienaciętych. Poród miałam
      2 lata temu, bez znieczulenia, maluch ważył 3,4kg. Druga faza trwała ponad
      godzinę ale z małym było wszystko w porządku i dostał 10pkt. Rodziłam
      wertykalnie, chodziłam między skurczami, finał na krzesełku porodowym, ponoć
      nienajlepszym dla ochrony krocza ale na własnych nogach już się nie trzymałam.
      Pękłam powierzchownie, położna założyła mi kilka szwów w znieczuleniu
      miejscowym. Trochę tam byłam opuchnięta więc w pierwszy dzień odczuwałam lekki
      dyskomfort ale to wszystko. Nic nie bolało, nie ciągnęło, nie piekło pod
      prysznicem i nie przeszkadzało w siedzeniu od pierwszego dnia, nie musiałam
      wietrzyć krocza ani niczym dezynfekować, ze szpitala wyszłam w obcisłych dżinsach.
    • emicyb Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 19.04.08, 20:34
      Ja urodzilam bez naciecia.Z peknieciem do odbytu.
      • rogatek_bambi Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 19.04.08, 20:51
        na solcu, w pozycji stojącej, pierwsze dziecko, bez nacieciasmile i juz troche
        ponad 2 godziny po porodzie normalnie normalnie funkcjonowałam
        • olensia Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 09.05.08, 03:02
          I ja sie dopisze. Porod bez naciecia i pekniecia. Podczas parc polozna
          delikatnie masowala mi krocze (nic nie czulam), corcia tylko lekko mnie
          drapnela. Trzydziesci minut po porodzie juz stalam na nogach. Rodzilam ze
          znieczuleniem w pozycji lezacej... w ostatniej fazie porodu znieczulenie
          odlaczono...
    • mamma_a Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 14.05.08, 17:45
      Ja mam porownanie - przy pierwszym porodzie mialam nacinane krocze rutynowo,
      przy drugim nie. I zdecydowanie wybieram opcje bez naciecia - nic mi nie
      popekalo, mialam cudowna polozna, ktora perfekcyjnie pokierowala cala akcja,
      bolu prawie wcale, tylko lekkie ciagniecie, praktycznie od razu po porodzie
      moglam normalnie funkcjonowac.
      Po nacieciu bolalo, szwy ciagnely, siadanie bylo dosc niemilym przezyciem,
      komfort troche poprawil sie po zdjeciu szwow, ale dolegliwosci po nacieciu sa
      duzo wieksze niz bez.
    • bryta1 Re to ja też się dopiszę 15.05.08, 13:04
      Mam za sobą dwa porody pierwszy z nacięciem gdzie po porodzie
      położna stwierdziła że nie potrzebnie mnnie nacieli bo mam bardzo
      elastyczną skórę -synek duży 4150,następny poród położna odrazu mi
      powiedziała że nie nacina więc obyło się bez na cięcia ale niestety
      popękałam i to dość sporo bo lekarz mnie pużniej szył ale i synek
      był większy 4500.Dodam że oba porody odbyły się w szpitalu św.Zofii
    • studentka255 Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 10.06.08, 22:16
      Przepraszam że sie wtrącę, ale gdyby to była prawda o tym wypadaniu narządów (
      gdzie nie nacinano kobiet ) to wypadałyby one nagminnie sporej większości kobiet
      w krajach gdzie sie krocza nie nacina.

      Będąc w ciąży podczas konsultacji z jednym ginem, prosto w oczy oznajmiłam mu
      że jeżeli ignoruje wyniki badań naukowych to ja polecam naciąć sobie penisa (
      oczywiście w fazie skurczu - bezboleśnie i czekac na dobroczynne skutki nacięcia
      w przyszłości) - facet zbaraniał. po chwili przyznał mi rację i schował głowę na
      dół.

      nie pozwoliłam naciąć się podczas mojego porodu. Miałam 4 szwy wewnętrzne.
      proszę nie mylić z zewnętrznymi. I nie popękałam jak to niektórzy piszą "po samą
      dupę"
      wolałam mieć szwy wewnętrzne niż być nacięta i mieć szwy zewnętrzne. nie mam
      urazu fizycznego, ogromnie się cieszę że nie mam zniekształconej intymności, ta
      część ciała jest piękna, nienaruszona, dzięki temu że nie pozwoliłam się naciąć.

      Rozpropagujemy KAMPANIĘ nie daj się naciąć!!!

      pozdrawiam
      studentka234@vp.pl


      ***
      • elske Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 11.06.08, 11:51
        Pierwszy raz rodzilam 3 lata temu.Nacieto mnie w czasie porodu,pozniej zalozono
        3 szwy,zadnych pekniec wewnetrznych nie mialam.Wszystko ladnie sie zroslo i nic
        nie bylo znieksztalcone.
        Miesiac temu rodzilam znowu.Nie nacieto mnie.W trakcie porodu okazlo sie ze
        wyszla tylko glowka i dziecko ma szerokie ramionka i zaklinowalo sie.Nie bylo
        jiz mowy o nacieciu ,trzeba bylo szybko dziecko wyciagnac,bo maly zaczal sie
        dusic (twarz mial juz granatowa).Zostalam porozrywana.Nie mam pojecia ile mi
        zalozono szwow,ale dopiero teraz to jestem na dole znieksztalcona.
        A po mimo rozerwania i szwow bez problemu po 2 godzinach poszlam sama pod
        prysznic i pozniej spokojnie zajmowalam sie dzieckiem.
    • beata7305 Re: A moze mala sonda- kobiety bez naciec ;)) 11.06.08, 17:48
      Rodziłam dwa razy (w 2000r i 2007r), oba razy bez nacięcia.
Pełna wersja