Czy macie problemy ze snem:(((

17.02.04, 14:35
Ja to co noc,kolo godz 4-5 kiedy budze sie do jedzenia a potem dlugo nie moge
zasnac.Jestem ciekawa czy wy tez tak macie czy nie.
Pozdrawiam Alina
    • fionna Re: Czy macie problemy ze snem:((( 17.02.04, 14:49
      Hej,
      Ja co prawda już prawie rok temu urodziłam (jak ten czas leci...), ale pamiętam
      to dobrze: przez pierwsze 2 miesiące ciągle spałam, w tramwaju, autobusie,
      prawie na stojąco. Potem, gdzieś tak od 5-6 miesiąca całkiem mi się
      poprzestawiało - wieczorem nie mogłam zasnąć, czytałam, łaziłam po domu
      oglądałam ubranka - tak do 5, czasmi 6 a nawet 7 rano. Przysypiałam w końcu i
      budziłam się koło 7-8, wyprawiałam męża do pracy, coś tam zjadłam, ubierałam
      się (żeby nie paradować w szlafroku cały dzień i szłam spać dalej. Budziłam sie
      kolo 15, robiłam obiadek i potem znowu nie mogłam w nocu spać.
      Jeśli masz możliwość - śpij w dzień, potem, gdy pojawi się maluszek nie będzie
      na to czasu. Szkoda tylko, że nie można się wyspoać na zapas
      Pozdrawiam
    • mamadawida1 Re: Czy macie problemy ze snem:((( 17.02.04, 15:29
      Ja tez juz jestem szczesliwa mama 4 miesiecznego Dawida, ale w drugiej polowie
      ciazy cierpialam na bezzsennosc do tego stopnia ze nieraz nie spalam prawie
      cale noce. Bylo to dla mnie strasznie uciazliwe dlatego zasiegnelam porady
      lekarza. doradzil mi tabletki homeopatyczne o nazwie homeogene (numeru nie
      pamietam) Bardzo mi pomogly, sa bez recepty, podobno jednyne ktore moga brac
      kobiety w ciazy.
    • anuchna1 Re: Czy macie problemy ze snem:((( 17.02.04, 20:11
      Oj niestety mamy. Kiedyś spałam jak zabita, a gdy mąż wychodził wcześnie do
      pracy to tylko dałam mu całusa i spałam dalej. Ale to było kiedyś... Teraz
      jestem cały czas na zwolnieniu i leniuchuję całymi dniami. Staram się nie spać
      w ciągu dnia, ale to niewiele daje. Śpię bardzo niespokojnie i z przerwami. Też
      potrafię obudzić się w środku nocy na siusiu i nie spać potem godzinę. Mój
      niepokój wynika też z tego, że nie wiem czy podczas snu dobrze leżę i nie
      uciskam za bardzo brzuszka. Przecież podczas snu nie mogę kontrolować
      wszystkich swoich ruchów. Ale chyba taki nasz los i jakos to przeżyjemy i
      jeszcze więcej smile)))))). Życzę jak najwięcej przespanych nocy wszystkim i sobie
      oczywiście też.
      Pozdrawiam. ania.
    • iwona.bal Re: Czy macie problemy ze snem:((( 17.02.04, 20:54
      Ja też budzę się około 4-5 na ranem na siusiu a potem nie mogę zasnąć.Za to
      potem chodzę śpiąca przez cały dzień i przysypiam po południu.Na szczęście nie
      mam problemu z zasypianiem a kładę się spać około godz.22 za to mój mąż
      twierdzi że z mojego powodu się nie wysypia bo w nocy strasznie chrapie a on
      nie chce mnie wtedy budzić no i tak się niebożątko męczy.Czy wy też zaczęłyście
      chrapać odkąd jesteście w ciąży?Pozdrawiam
      • jollyg Re: Czy macie problemy ze snem:((( 17.02.04, 22:53
        A co to jest sen wink Rety teraz jestem w 37 tygodniu ciazy i juz od kilku
        tygodni mam cos takiego, ze jak sie nie poloze o 18 czy 19 to juz nie spie do
        4. Jak zasne o 4 to sie budze o 8 i nie wiem co z soba zrobic. Czasem po kilku
        nockach prawie nieprzespanych bo co to 4 h zasne o 22 i tez czasem chrapie. Moj
        mezczyzna sie ze mnie nabija, ze wycinam las albo ze dobrze iz jeszcze mamy
        dach nad glowami. Co co ugniatania dzidzi, to tez sie zastanawiam. Zawsze
        spalam na brzuchu, a teraz nie da razy, chociaz konkretnie na boku tez nie
        spie... Dzidzia juz sie chyba przyzwyczaila bo sie uklada odpowiednio, ze jak
        juz leze troche na prawym boku troche na brzuchu, to na lewy bok juz nie da
        rady sie obrocic, chyba ze dzidzia sie obudzi. W koncu to juz niezly klopsik smile

        Pozdrawiam
        • agaa5 Re: Czy macie problemy ze snem:((( 18.02.04, 10:12
          Witajcie jak ja Was rozumiemsmile)
          Codziennie budzę się ok 1, 3, 4... w nocy i tak aby do rana. Dzisiaj np już od
          3 nie spałam ciekawe jak długo wytrzyma mąż, bo mało, że sama nie śpię to i on
          ze mną.
          Czy macie jakieś metody na zasypianie bo ja przetestowałam i tv i kanpaki i nic.
          Pozdrawiam Aga
          • annamaria26 Re: Czy macie problemy ze snem:((( 18.02.04, 10:54
            Ja jestem dopiero na początku 3 miesiaca i mam bardzo duże problemy ze snem! do
            tej pory w nocy budzily mnie silne mdlosci i niepozwalaly spac przez kilka
            godzin - teraz mdlosci powoli przechodza za to budze sie o 4 (gora 4:40) i do
            rana juz sie krece po lozku...

            za to w dzien! makabra! zasnelabym na stojaco ;o)

            no nic Gin dal mi L4 i mam nadzieje ze odespie, bo z dnia na dzien jest coraz
            gorzej z moim zmeczeniem
    • kaczusia81 Re: Czy macie problemy ze snem:((( 18.02.04, 16:37
      Mam i to straszne. Niezależnie, októrej się kładę 21, 24, czy jestem zmęczona,
      senna to i tak zejdzie mi parę godzin na tym aby wreszcie zasnąć. Budzę się po
      góra 2 godzinach idę siusiu i znów przez godzinę próbuję zasnąć. I tak całą
      noc. Czytałam, że to normalne i jest to przygotowanie do karmienia dziecka w
      nocy i zajmowania się nim.

      Pozdrawiam
      • aste Re: Czy macie problemy ze snem:((( 18.02.04, 17:13
        witajcie
        kaczusiu ja to sobie tez tak tłumaczę, że jak już małe bedzie na świecie
        (jesteśmy w 32 tyg) to system spania po 2 godziny będę miała całkiem
        przyswojony.
        a mi najbardziej nie daje spać w nocy zgaga i oyo niezależnie od tego o której
        godz. zjem ostatni posiłek kładę się ok 24, 1 w nocy i próbuję zasnąćsmile hehetak
        przynajmniej z godzinę max udaje mi się przespać jakieś 3 potem reni kochane
        moje krótka wizyta w toalecie i dalszy ciąg prób zaśnięcia na półsiedząco bo na
        leżąco się nie udaje już naet nie próbuję a już od tylu lat sypiałam bez
        poduszki!!!
        jak się zdarzy takie święto, że nie obudzi mnie własny żołądek lub pęcherz to
        malutki dba o atrakcje nocne i do tej pory podskakuje aż odbędę obowiązkowy
        spaerek po domu. budzik męża o 7 witam z ulga że już można wstać ( nie chcę mu
        przeszkadzać w spaniu w końcu on musi rano wstać) trochę posprzatam poukładam
        i idę spać na jakieś 2 godzinki potem gotuję obiad i jak się uda to znów krótka
        drzemka i tak od 6 miesiąca ciąży do dziś- nie mam złudzeń tak już zostanie do
        końca ciąży mam nadzieję, że po porodzie choć zgaga mi odejdzie.
        pozdrawiam serdecznie wszystkie nocne markismile
Pełna wersja