A jak sie rodzi lozysko?

27.03.10, 10:28
Ja po cc, wiec o porodzie sn mam pojecie teoretyczne dlatego sie
dopytuje o szczegoly.
Jak to jest z tym lozyskiem? Czy po urodzeniu dziecka znow sa
skurcze i wtedy trzeba znow przec? Jak dlugo po urodzeniu dziecka to
sie dzieje? Nieprzyjemne to albo bolesne? A gdzie byl wtedy wasz
dzidzius? Przed szyciem czy po? A no i to szycie (ewentualnie) -
gdzie wtedy bylo dziecko?
Dzieki za odp.
    • trika13 Re: A jak sie rodzi lozysko? 27.03.10, 10:36
      Po tym jak urodzisz dziecko i odczuwasz już megaulgę, trzeba odczekać aż się
      odklei łożysko. Dziecko jest wtedy na myciu, ważeniu, ubieraniu itp. - pod
      opieką pediatry, który je bada. Ty musisz wyprzeć łożysko, ale to już nie jest
      problem, jedno parcie i wychodzi. Jakoś szczególnie nie boli, choć jest się
      obolałym na dole po urodzeniu dziecka, stąd może się kolejne parcie wiązać z
      dyskomfortem. Szycie jest na końcu, dziecko nadal jest pod opieką
      pielęgniarki/męża/pediatry.
    • justy-sia27 Re: A jak sie rodzi lozysko? 27.03.10, 10:48
      Zaraz po urodzeniu dzieciątka miałam je przy sobie kiedy rodziłam łożysko, jedno
      parcie i po wszystkim, nic nie czułam nawet gdy byłam szytasmile Bo moje maleństwo
      było wtedy zemnąsmile
    • girasole01 Re: A jak sie rodzi lozysko? 27.03.10, 11:12
      To gdzie jest dziecko zalezy w jakim rodzisz szpitalu. Mi od razu po
      porodzie polozyli dziecko na brzuchu/piersiach i dopiero po jakos 30
      min maz poszedl z corka ja wazyc itp. Lozyska w ogole nie czulam jak
      wychodzilo. A wyszlo jakos po 10 min.
      • malunia_pl Re: A jak sie rodzi lozysko? 27.03.10, 11:41
        Przyłączam się do Pani. U mnie było tak samo. Łożysko "urodziłam" przed
        szyciem.
    • dolly10 Re: A jak sie rodzi lozysko? 27.03.10, 17:42
      Nacięcie dokonuje się podczas skurczu, więc praktycznie się go nie
      czuje. Ja nawet nie wiedziałam, że mi je zrobili. Łożysko rodzi się
      samo, chwilę po urodzeniu dzidzi. Dzidziuś już leżał z boku na
      badaniach a ja urodziłam łożysko i potem mnie zaszyli.
    • szmaragdowaa Re: A jak sie rodzi lozysko? 29.03.10, 09:56
      Parę minut po urodzeniu dziecka rodzi się łożysko. Mnie to osobiscie trochę bolało, tzn zaczęły się od nowa skurcze, na szczęście bylo ich tylko kilka i łozysko szybko wyszło na zewnątrz.
    • karo610 Re: A jak sie rodzi lozysko? 29.03.10, 11:52
      Ja nic nie czułam, chyba kazali mi jeszcze raz przeć i koniec.. za
      bardzo byłam zajęta moim maleństwem, które leżało żeby czuć ból albo
      cokolwiek innego smile to pikuś w porównaniu z urodzeniem dziecka smile
    • magdabdg jedno parcie i nic nie czuć 29.03.10, 11:59
      Przynajmniej w moim przypadku, nic nie czułam, naawet o tym zapominam
      opowiadając o porodzie. Fakt, że z wyglądu łożysko jest wstrętne tongue_out tyle
      pamiętam. Lekarz ciągnie za pępowine i koniecsmile ale moge Cie zapewnić, że głową
      będziesz przy dzidzi to bedzie twoj swiat w tym momencie
    • blaszany_dzwoneczek Re: A jak sie rodzi lozysko? 29.03.10, 13:26
      Ja miałam dziecko na brzuchu, chyba położna poprosiła, żebym jeszcze raz poparła
      - w zasadzie nie czułam tego rodzenia łożyska. Mała była wtedy przytulona do
      mnie i jak mnie szyli i jeszcze potem, próbowałam ją przystawić do piersi, nawet
      zostawili nas we trojkę na dłuższy czas samych, dopiero po ok. 2 godzinach
      pojechała z tatą na ważenie, mierzenie i badanie, ja wtedy z pomocą położnej
      wzięłam prysznic, przebrałam się, położna przyniosła mi obiad. Ale to różnie
      jest w różnych szpitalach, niestety.
    • zabulin Re: A jak sie rodzi lozysko? 29.03.10, 14:26
      Hmmm. W sumie nie pamiętam, czy to w ogole poczułam. Pediatra
      przyszla zbadać synka, a ja gapilam się w niego jak sroka w gnat.
      położna poprosiła, zeby poprzeć. Popralam więc smile ale bylam ttak
      zafascynowana synkiem, ze chyba nawet nie zauwazylam jak to lożysko
      urodziłam.
      • blanka_1982 Re: A jak sie rodzi lozysko? 29.03.10, 18:25
        Hehe, więc nie jestem sama taka gapasmile Ja po tym, jak mi położyli młodego na
        piersiach, nie pamiętam już nic innego, ani tego, jak mąż przecinał pępowinę,
        ani rodzenia łożyska...nic Jakby mnie kto pytał, to ja żadnego łożyska nie
        rodziłam smile Kompletna amnezja. Kojarzę tylko neonatologa, jak po ważeniu itp.
        powiedział, że z dzieckiem wszystko super, a potem to już tylko moment z
        szycia(nic nie czułam), na koniec widok męża trzymającego naszego syna...Takie
        migawki, jak na filmach. Jak słuchałam koleżanek, które potrafiły zrelacjonować
        każdą sekundę ze swojego porodu, to mi się wydawało, że ja jakaś walnięta
        jestem, bo nic nie pamiętam wink
        • inbluesky Re: A jak sie rodzi lozysko? 29.03.10, 23:36
          Ja też bym pewnie nie pamiętała, gdyby nie to, że bardzo byłam ciekawa jak owo
          łożysko wygląda big_grin Jedno dodatkowe parcie parę chwil po urodzeniu malucha. W tym
          czasie synek leżał u mnie na brzuchu. Podczas szycia tak samo, ale szycie
          pamiętam doskonale, bo darłam się na lekarza, żeby uważał, że mnie na żywca
          szyje i wogóle żeby przestał i ała! Ale to dlatego że pękła mi szyjka macicy i
          znieczulenie (kolejne dawki zastrzyków) jakoś nie pomagały.
    • bella120 Re: A jak sie rodzi lozysko? 29.03.10, 19:53
      Jeszcze nie rodziłam jestem przed, ale położna ze szkoły rodzenia
      opisywała to tak jak dziewczyny wyżej. Opowiadała również o
      ekstaramalnych przypadkach że jak po 20 minutach łożysko sie nie
      urodzi samo to lekarz go będzie musiał własnoręcznie wyciągać a
      jeżeli się nie uda to czeka taką pacjętke operacja. Mówiła rownież
      że skurcze są ale nei muszą być i że łożysko jest wielkości dwuch
      rąk a waży 1 - 1,5 kg.
      • fvmmka Re: A jak sie rodzi lozysko? 30.03.10, 07:37
        łozysko urodzilam w strzepach (poczułam jak cos cieplgo ze mnie
        wychodzi...nie bolalo) i byłam lyzeczkowana...pomimo ze bez
        znieczulenia to nic nie bolalo, jedynie takie dziwne uczucie.
    • 18_lipcowa1 Re: A jak sie rodzi lozysko? 30.03.10, 08:17
      ja mialam zzo i nic nie czulam
      a na urodzenie lozyska dostalam zastrzyk
      dziecko bylo na mnie caly czas
    • sssto_krotka_1983 Re: A jak sie rodzi lozysko? 30.03.10, 08:28
      Nie pamiętam nawet kiedy to się stało więc pewnie ani bolesne ani
      nieprzyjemne byłam tak zaaferowana faktem że już mam swoje
      dzieciątko i tym że już po bólu że nie mam pojęcia nawet jak to się
      odbyło.
    • masafiu Re: A jak sie rodzi lozysko? 30.03.10, 09:35
      A wiec bylo to tak...parlam, parlam i wyskoczylo dziecko. Jako,ze
      maly mial pepowine wokolo szyjki i dodatkowo zawiazana na supel byla,
      caly siny byl, to szybko pepowine polozna odciela i wziela dziecko na
      osobne stojace lozeczko (z roznymi przyrzadami,tlenem itp), zaczela
      je nacierac, pocierac i w koncu zaczal plakac! Uff! Ja przez ten czas
      siedzialam i sie balam ruszyc, M stal obok i tez sie przygladal
      dziecku, oczywiscie ryczac na maxa. To trwalo moze jakas minute,
      potem druga polozna zmierzyla, zwazyla dziecko a ta pierwsza
      'pomogla' mi urodzic lozysko. Tylko raz lekko parlam i juz lozysko
      bylo na swiecie wink. Ta druga zaraz mi przyniosla dziecko. Ja je
      trzymalam, ryczelismy z mezem jak bobry a polozna mnie w tym czasie
      zszywala. Nic nie czulam bo mialam epidural. Jak mnie pozszywala,
      zostawila nasza 3-ke sama i wyszla na jakies 30min. Po
      powrocie,zmienila przescieradlo i wywiozla mnie na tym samym lozku do
      mojego pokoju.
      Pozdro i powodzenia smile
    • luzix Re: A jak sie rodzi lozysko? 30.03.10, 13:11
      A ja czułam się podczas porodu jak na taśmie produkcyjnej: ani się obejrzałam
      jak mnie "pozbawili zbędnego owłosienia", "pozbawili wód płodowych" bo same
      niestety nie odeszłysmilei pamiętam że był to ból całkiem do zniesienia choć inny
      niż się spodziewałam, problemem był fakt że dostałam skurczy mięśni ud i zamiast
      na zewnątrz to zginałam kolana do wewnątrz. Po urodzeniu bobasa chyba
      wstrzyknęli mi oksytocynę i tez nawet nie wiem kiedy to łożysko urodziłam tylko
      usłyszałam, że tak zniszczonego łożyska jeszcze nie widzieli jakbym całą ciąże
      paliła(a nie palę w ogóle i nigdy nie paliłamsmile). Niestety czułam nacięcie jak
      darcie ciężkiego materiału i było to nieprzyjemne ale trwało sekundę, natomiast
      podczas szycia odczuwałam ukłucia, które jakoś można znieść.
      • papuga_5 Re: A jak sie rodzi lozysko? 05.04.10, 07:38
        Jak dziecko lezalo na mojej piersi to polozna widzialam zrobila mi
        jakis zastrzyk w udo mysle ze to byly hormony na przyspieszenie
        urodzenia lozyska i zaraz potem kazali mi zrobic jedno parcie i
        wyszlo cale lozysko, doslownie wypadlo. Zajmuje to chwile bo jestes
        rozciagnieta po urodzeniu dziecka, czyli wszystko jest dobrze
        otwarte. Potem lekarz obejrzal lozysko pokazal mi je i za chwile
        zabral sie do szycia. Po urodzeniu lozyska zrobilo mi sie slabo,
        bylam bliska utraty przytomnosci chyba z wyczerpania ale sobie wtedy
        powiedzialam dobrze ze juz urodzilam bo jakbym wczesniej w czasie
        porodu stracila przytomnosc to pewno mialabym cc. Ja akurat mialam
        znieczulenie wiec nie czulam przy lozysku bolu, szycie tez mialam
        bezbolesne, zaraz po szyciu polozna mi powiedziala ze moge wstac isc
        pod prysznic i przebrac w swoja pizame, ale ja nie mialam sily wiec
        jej powiedzialam ze za 10 minut jak chwile odpoczne. Po 10 min.
        poszlam pod prysznic tylko poprosilam meza zeby mi asystowal bo sie
        balam ze moge zemdlec bo czulam sie bardzo slabo, potem na wozku
        zawiezli mnie do pokoju. Potem po ok. 2 godz. znowu przyszla polozna
        i wygonila mnie z lozka na siku bo powiedziala ze musze sprawdzic
        czy moge robic siku i ona musi zobaczyc ile trace krwi.
    • kaeira Re: A jak sie rodzi lozysko? 05.04.10, 19:36
      Polecam tu wątek, z zacytowaną wypowiedzią eksperta forum Dobry poród:
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,103724036,103724036,urodzenie_lozyska.html
    • makika7_0 Re: A jak sie rodzi lozysko? 06.04.10, 10:03
      ja poczułam, właściwie bez specjalnego parcia, jak wylatuje ze mnie coś ciepłego i tyle. jak już urodziłam syna to w ogóle zapomniałam, że jeszcze jest łożysko do "urodzenia"
    • agnieszka_z-d Re: A jak sie rodzi lozysko? 06.04.10, 12:14
      Po urodzeniu położyli mi Małgosię na brzuchu i zrobili akcję pępowina itp. (tego
      nie pamiętam, Mąż opowiadał). Potem gdy zabrali Ją na kącik noworodka
      (mierzenie, badania pierwsze, obmycie i ubranie), to szybko urodziłam łożysko.
      Bez bólu (a poród bolał bardzo), bez problemu. Pamiętam, że się śmiałam, że to
      taki wielki kosmita jak mi położna pokazała to łożyskosmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja